- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1417 Culés
Gorące dyskusje
Aragorn33
18
Widziałem @Kgorecki2500, że Ty się cieszyłeś z odebrania orderu. Na taki efekt liczyłeś? Bo... » Czytaj dalej
60 odpowiedzi
NeroTFP1
18
Niedawno internet obiegła informacja, że młody chłopak sprzedawał lemoniadę na jednej z... » Czytaj dalej
11 odpowiedzi
ranger3120
21
https://wykop.pl/cdn/c3201142/97619538e7ad6e6f49821b5fb841becbe0467dcdd7938336657ca390d701ece3,w400.... » Czytaj dalej
10 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1417 Culés
3
Panowie, z całym szacunkiem, ale odwołanie takiego meczu na 15min przed jego rozpoczęciem to jest kpina. Możecie mnie linczować, bo dociera do mnie co się stało, ale teraz wyobraźcie sobie sprawę taką, że na tym meczu siedzi już na trybunach 50tys widzów, a kilka tysięcy z nich wydało sporo ze swoich życiowych oszczędności, żeby na taki mecz przylecieć z Polski, Japonii, Chin czy innego zakątka świata bo tak trybuny na meczach Barcy wyglądają. Dwa mamy doczynienia z dorosłymi ludźmi, a nie dziećmi, którym Pani nie zjawiła się w przedszkolu na czas i nie wiedzą co robić. Moim zdaniem dezycja o odwołaniu mocno egoistyczna, mam wrażenie, nieprzemyślana, podjęta zbyt szybko. Chołd zmarłemu można było oddać na wiele różnych sposobów. Ja myślę, że gdyby sam zmarły mógł przemówić, opowiedziałby się za rozegraniem meczu.
26
@Penguin007 - 1 za durny komentarz
7
@Penguin007 Nie jest kpiną. Zdarzały się mecze, które były odwoływane w trakcie, tylko dlatego że jakiś kibic zasłabł.
4
@Penguin007 kwestia jest taka, że zapewne czekali na zgodę związku.
Kolejna sprawa wyobraź sobie, że jesteś na miejscu piłkarzy, spędziłeś z tą osobą cały dzień w hotelu i zbierasz się na mecz i ta osoba nie przyjechała na stadion i ktoś ją znajduje martwą w pokoju...
2
@Penguin007 nie wiemy do końca w jakich okolicznościach zmarł ten człowiek, więc wstrzymałbym się z wyciąganiem pochopnych wniosków. 40 latek nie umieram ot tak, tylko musiało to być coś nagłego.
4
@Penguin007 dobra, to kto musi umrzeć żebyś uważał, że przełożenie było potrzebne? Flick umiera i w Twojej ocenie to wystarczająca śmierć, czy bez jaj i jesteśmy dorośli? A może rezerwowy piłkarz, taki Ansu. Czy Ansu to za mało i jeszcze jakby Martin do tego, to już suma Ci się zgadza?
0
@Penguin007 Masz rację, tylko pomijasz reakcję drużyny. To był gość który był z nimi codziennie, przy każdym treningu, w każdym meczu. Jeżeli coś się komuś stało na boisku to On był przy nich pierwszy. Miał 40 lat i już go nie ma, zdajesz sobie sprawę jaki to jest dla drużyny szok? Przecież oni prawdopodobnie nie byli w stanie wyjść na boisko.
Kiedyś byłem świadkiem podobnego zdarzenia, byłem na meczu Resovii w siatkówkę gdy doszła wiadomość że w wypadku zginął Arek Gołaś. Ci wielcy faceci płakali jak dzieci, ostatnią rzeczą o jakiej wtedy myśleli to było wyjście na boisko.
4
@Penguin007 a nie tak dawno pisałem i minusowych "łapkach"... Eh szkoda strzępić ryja na takich ludzi...
2
@Penguin007 rozumiem ale człowieku postaw się tylko i wyłącznie w sytuacji piłkarzy. Wyobraź sobie, że grasz w klubie kilka lat i każdego dnia widzisz swojego lekarza klubowego, spędzasz z nim czas, przychodzi na treningi, jecie obiady, razem rozmawiacie, żartujecie itd. Po tych kilku latach staje się dla ciebie wręcz jak ojciec (szczególnie dla takiego młodego piłkarza typu Fermin, Gavi, Pedri, Yamal). Czy miałbyś siłę wyjść na boisko i grać mecz? Na prawdę jestem zażenowany, że muszę ,,dorosłemu” - (chyba) człowiekowi tłumaczyć taką oczywistość.
1
@Penguin007 Pomijając tragedię ludzką, wziąłbyś pod uwagę przepisy. Zastąpienie na parę godzin przed meczem zmarłego lekarza pierwszego składu, który jest niezbędny do zabezpieczenia medycznego meczu, może nie być takie proste. Taki lekarz musi mieć pewnie odpowiednie kwalifikacje i licencje.
To tak jakbyś organizował mecz, nie zapewniając karetki. Przepisy po prostu na coś takiego nie pozwalają.
Pomyślałeś o czymś takim prostym? Pewnie nie, bo jesteś dzbanem. Do tego niewrażliwym na tragedię ludzką.
1
@Penguin007 Ogólnie zawsze jak jedziesz na taki mecz to musisz się liczyć, że coś może się wydarzyć o zostanie on odwołany, szanse są minimalne, ale zawsze są. Kasę sobie zarobisz ponownie, a życia już nie wrócisz. A to zawodnicy, którzy doświadczyli tego na własnej skórze by musieli grać i prawdopodobnie z tego meczu wyszła by jedna wielka lipa zamiast dobrego widowiska, więc zdecydowanie lepiej, że odwołali.
2
@Penguin007 Dawno nie czytałem tak głupiego komentarza zastanów się co piszesz jak można śmierć przeliczać na pieniądze a właśnie to zrobiłeś . Dno . Nie chce Cię oczywiście obrażać ale komentarz godny pożałowania
1
@Penguin007 z całym szacunkiem dzbanie idziesz na wesele z całą rodziną, no ale przypadkiem twojego kuzyna rozjechał autobus. No ale ty pewnie pomyślał byś chuj tam idę się bawić.
Przecież już są goście nie możemy tego odwołać.
Jak.cos to tylko przykład: D
0
@Pressinho podaj przykład bo bredzisz bzdury, może był przerwany, natomiast wielkrotnien zdarzały się mecze gdzie kibic zszedl na zawał, o czym wszyscy dowiadywali się po meczu
0
@Penguin007 odpowiem Wam wszystkim. Mało przeżyliście. Jakby zmarła Wam bliska osoba, a prowadzilibyście prywatny interes gdzie Wasza nieobecność kosztowałaby los firmy, a co za tym idzie pozostałej Waszej rodziny, bylibyście w robocie jeszcze w ten sam dzień.
Komentarz usunięty
1
@Penguin007
Malo przeżyliście kim Ty jesteś ????? Skad Ty mozesz wiedziec i LICYTOWAC SIE KTO ILE PRZEZYŁ!!! !!! !!!!
Więcej empatii ... praca pieniądze kariera tego do grobu nie zabierzesz
Ale niestety takie czasy
Że coraz mnie człowieka w człowieku ludzie stają się zimni bez uczuć a potem ten świat wygląda tak jak wygląda
Cóż nie pozdrawiam.
3
@Penguin007 To czy w takiej sytuacji sam pracujesz na własnej działalności to Twoja osobista decyzja. Natomiast jakbyś miał pracowników to byś wiedział, że nie możesz ich zmusić do pracy w sytuacji gdy zmarła ich bliska osoba. Mi zresztą zwykła przyzwoitość i empatia by na to nie pozwoliła. Kilka lat temu miałem sytuację w pracy że kolega z pokoju zabił się w wypadku drogowym. Przez 3 dni to nikt nawet nie myślał o robocie.
2
@Penguin007 a jakby, hipotetycznie, mama ci zmarła krótko przed twoim weselem, to też byś go nie odwoływał? Przecież to by była kpina, ludzie sukienki i garnitury pokupowali, do fryzjerów i kosmetyczek się poumawiali... Jesteś jakimś medium, że wiesz, za czym odpowiedziałby się zmarły? Kpiną, ignorancją i bezdusznością byłoby zagranie meczu w obliczu takiej tragedii. Oczywiście, dla ciebie, kibiców na stadionie i użytkowników tej strony on był, brzydko mówiąc, no namem, ale NIE WIESZ, jakie relacje miał z zawodnikami i sztabem. Życzę więcej pokory i inteligencji emocjonalnej na przyszłość.
1
@Penguin007
Granada - Bilbao kilka lat temu. To pierwszy przykład który mi przychodzi do glowy co Ty na to?
0
@Penguin007 będziesz bzdury :) jakbyś się zesrał, to byś się obsrał. Kierujesz się swoimi wartościami w życiu, ale nie wmawiają innym, że myślą tak samo.
0
@Penguin007 Po pierwsze, to "hołd" a nie "chołd".
Odnosząc się do komentarza - porównywanie piłkarzy, którzy nie byli w stanie grać dowiedziawszy się o śmierci bliskiej osoby do dzieci, które są zostawione same sobie jest kompletnie absurdalne. Dorośli ludzie też odczuwają emocje. To że nie jesteśmy dziećmi nie znaczy, że jesteśmy robotami. Piszesz tu tak, jakby obowiązkiem dorosłego człowieka (a już zwłaszcza szefa biznesu) było zawsze się spiąć i zawsze działać. To jest decyzja każdej i każdego z nas, jakie wartości są dla nas najważniejsze. Jeśli ktoś jest w pracy, w której w dniu śmierci kogoś bliskiego musi iść i się spinać - ja bym sugerował poszukać czegoś innego lub przemyśleć swoje wartości na spokojnie. Pewnie są tacy ludzie, ale rozwój psychologii pokazuje nam, jak niebezpieczne to może być.
Mi też, osobiście, było przykro, że nie obejrzałem meczu, bo taki miałem plan na wieczór. I nie znałem tego człowieka, więc to też nie jest tak, że siedziałem i płakałem z Polski razem z nimi. Ale to nie znaczy, że nie potrafię się empatycznie wczuć w to, jak mogą się czuć nasi zawodnicy i w ogóle cały sztab, który w nieoczekiwany sposób stracił kogoś naprawdę bliskiego. Gość miał 40 lat - młody facet, pewnie osierocił jakieś dzieciaki i zostawił żonę samą. Wyobraź sobie, co ona by czuła, jakby jego koledzy z pracy biegali po boisku za piłką, próbując ją wkopać do siatki.
Na pewno jest to bardzo przykre dla osób, które wydały pieniądze na ten mecz i tutaj jest już w gestii klubu, żeby im to zrekompensować odpowiednio - stać Barcelonę na to, żeby wybranej grupie kibiców z zagranicy zapewnić np. jakiś voucher na hotel. Czy to zrobi? Pewnie nie, ale to już nie świadczy o złej decyzji z odwołaniem meczu, tylko o złym zachowaniu klubu wobec kibiców.
"Ja myślę, że gdyby sam zmarły mógł przemówić, opowiedziałby się za rozegraniem meczu" - a ja myślę, że nie. Ale obaj nie wiemy, chyba że jesteś medium, ale wątpię.
Na koniec, kolego, naprawdę nabierz trochę pokory. Pisanie, że "mało przeszliśmy", bo nie widzimy tej sytuacji tak jak Ty jest przykładem skrajnej arogancji i egocentryzmu (przeciwko któremu z resztą, żeby było zabawniej, oponujesz, no ale najczęściej bolą nas rzeczy w innych, których w sobie nie akceptujemy).