La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1582 Culés

14

Trochę spóźniona ciekawostka (długi weekend).
Voyager 2 opuścił granicę Układu Słonecznego, notując przy tym odczyty temperatury na poziomie 30000-50000K, ale nie to jest ciekawe...



Wiele granic w kosmosie jest dość umownych, jak choćby gdzie kończy się atmosfera ziemska, a zaczyna sam kosmos. Podobnie możemy zadać pytanie, gdzie kończy się Układ Słoneczny (US)? Wraz z ostatnią orbitą planety? Tak daleko, jak grawitacja Słońca jest w stanie ciągnąć wraz ze swoim ruchem obiegowym (wokół centrum galaktyki) drobiny pyłów, zamrożonych gazów i planetoid – zwany potocznie obłokiem Oorta? Możemy też go określić jako miejsce, gdzie kończy się krawędź pola magnetycznego wytwarzanego przez Słońce. Jest to miejsce, gdzie wiatr Słoneczny, który wyrzuca nasza gwiazda centralna, zderza się z cząsteczkami promieniowania kosmicznego spoza US, pozostając w ekwilibrium. Miejsce, gdzie oddziaływania równoważą się, nazywamy heliopauzą i oddziela ona ośrodek międzygwiazdowy (gdzie przeważa oddziaływanie gwiazd spoza US), od heliosfery (gdzie dominujący jest wiatr Słoneczny). Jest to bardzo istotne dla życia na Ziemi, gdyż Słońce w ten sposób chroni przed rozbłyskami kosmicznymi Ziemię, analogicznie jak ziemska magnetosfera chroni nas przed wiatrem Słonecznym.

Voyager 2 wychodząc poza heliosferę, przeszedł przez miejsce nazywane ze względu na temperaturę cząstek "ścianą ognia". Choć może zastanawiać, jak udało mu się przetrwać temperatury powyżej 30000K, nie był to problem. Gęstość zderzeń jest na tyle mała, że nie mogły one dostarczyć wystarczająco dużo ciepła, aby uszkodzić sondę. Potwierdził on jednak dwie rzeczy, po pierwsze przewidywaną. "Ściana ognia" była w innej odległości, czego domyślano się ze względu na zmienną aktywność Słońca. Ziemska magnetosfera też zwiększa i zmniejsza swoją moc i zasięg działania. Jednak co ciekawe Voyager 2 dostarczył jeszcze jednej danej, której potwierdzenia poszukiwali badacze, a nie była w ogóle oczywista. Kiedy Voyager 1 opuszczał heliosferę, poza wysoką temperaturą zarejestrował też fakt, że linie pola magnetycznego na zewnątrz heliosfery były ustawione równolegle do pola magnetycznego wewnątrz niej. Na przykład linie pola magnetycznego Ziemi są w przybliżeniu prostopadłe do kierunku działania wiatru słonecznego. Spodziewano się, że pole magnetyczne na zewnątrz heliosfery z racji różnych kierunków oddziaływań gwiazd będą co do zasady skierowane dość losowo. Jednak posiadając jeden odczyt, nie można było wykluczyć, że akurat trafiono na takie miejsce, gdzie losowo są równoległe. Voyager 2 opuszczając Układ Słoneczny w zupełnie innym kierunku, potwierdził, że nie był to przypadek: https://www.nasa.gov/image-article/heliosphere-4/

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?