La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1290 Culés

10

Pierwszy oficjalny międzypaństwowy turniej w dziejach futbolu:

9 lipca 1816 r. Argentyna wyzwoliła się spod hiszpańskiej dominacji i ogłosiła niepodległość. Równo sto lat temu dla uczczenia tego jubileuszu, w Buenos Aires odbył się pierwszy turniej kontynentalny. Impreza w tej skali pierwsza w dziejach światowego futbolu, oficjalnie nazywała się „Campeonato Sudamericano de Futbol”, krótko mówiąc Copa America. Efektowny puchar ufundował minister spraw zagranicznych, bowiem ranga wydarzenia przekraczała miare czysto sportową. Bodaj po raz pierwszy w XX wieku także i politycy dostrzegli w skórzanej piłce niebywale nośny wehikuł popularności. Turniej ze względu na wyjątkowe okoliczności miał nadzwyczajny charakter i tak też(„extraordinario”) został nazwany. Trwał od 2 do 17 lipca 1916 r. zaś w jego trakcie, dokładnie 9 lipca, uroczyście powołano do życia „Confederacion Sudamericana de Futbol”, pierwszy na świecie związek ponadnarodowy w skali kontynentalnej. Wielka idea Urugwajczyka Hectora Rivadavii Gomeza doczekała się wreszcie urzeczywistnienia. Organizatorzy przygotowali do gry dwa reprezentacyjne obiekty. Większość meczów odbywała się w dzielnicy Palermo na stadionie Gimnasia y Esgrima. Jego trybuna główna wykonana w całości z drewna była swego rodzaju architektonicznym cackiem. Środkowa część okolona balustradą, miała nadbudowane pięterko, zwieńczone misternie ozdobionym spadzistym dachem a na pięciu masztach powiewały narodowe flagi. Łącznie 20 tysięcy mogło napawać się tu futbolowym spektaklem. Natomiast aż 30 tysięcy miłośników futbolu był w stanie pomieścić położony w dzielnicy Avellaneda stadion Racingu.

Ponieważ była to pierwsza impreza tej skali, organizatorzy starali się nie zaniedbać niczego. Zawodnikom zapewniono opieke lekarską a każda drużyna korzystała z usług masażysty. Sędziowie prezentowali się imponująco, zwłaszcza arbiter główny noszący modną cyklistówke z daszkiem przyodziany w pasiastą marynarke, długie białe spodnie i takiegoż koloru buty. Prawie 15 tysięcy widzów było świadkami inauguracji mistrzostw. Faworyt objawił się już na starcie. Urugwajska jedenastka rozgromiła Chile 4:0. Natomiast w drugim meczu Argentyna rozniosła to samo Chile aż 6:1! Wówczas do akcji wkroczyła Brazylia, urywając punkt rozpędzonym Argentyńczykom ale ulegając Urugwajowi. Po klęsce Chile z Urugwajem, kiedy Isabelino Gradin strzelił 2 gole, jeden z dziennikarzy chilijskich wysunął w swojej korespondencji otwarty zarzut że o zwycięstwie „Celestes” przesądził udział ,,dwóch Afrykanerów”! Oprócz Gradina czekoladową karnacje prezentował również Juan Delgado. Żurnaliście z Santiago nie przyszło do głowy iż poza Afryką mogą być jacykolwiek murzyni. Kierownictwo ekipy chilijskiej sfrustrowane rozmiarami porażki, zgłupiało tak bezdennie że wystosowało do organizatorów oficjalny protest, wystawiając się na pośmiewisko. Trzeba przyznać że po wyjaśnieniu sprawy Chilijczycy solennie przeprosili obu zawodników i ze wstydu posypali głowy popiołem. Dodajmy tylko że Gradin zdobywszy 3 gole, został pierwszym w dziejach Copa America ,,goleadorem” czyli królem strzelców tej imprezy. Ostatni mecz turnieju decydował zatem o wszystkim. Gospodarzy urządzało wyłącznie zwycięstwo a Urugwajczykom z powodzeniem wystarczał remis. „Urusi” panowali na placu od pierwszej do ostatniej minuty, gniotąc niemiłosiernie. Gradin i Romano mijali swobodnie pierwszych dwóch, trzech Argentyńczyków, po czym nadziewali się na ,,muro Humano”- ludzki mur złożony ze zmasowanej obrony. Poza tym skłębionym wałem ciał trwał jeszcze niepokonany bramkarz Isola. Na wypełnionym po brzegi stadionie Racingu mecz zakończył się rezultatem bezbramkowym i pierwszy w historii Puchar Ameryki powędrował do Montevideo. Tyle suche fakty. Jednak anegdotyczna podszewka tych zdarzeń mieniła się wszystkimi kolorami tęczy. Walka o najwyższy kontynentalny laur wyzwalała wśród widzów niezwykła emocje, dosłownie i w przenośni, znajdujące ujście poza obrębem trybun. Mecz na szczycie(de facto finał) pomiędzy Argentyną i Urugwajem powinien odbyć się 16 lipca na stadionie Gymnasia y Esgrima. Chętnych obejrzenia tego spektaklu było znacznie więcej niż miejsc. Toteż tysiące kibiców przerwały kordony i wyległy na płyte boiska. Zapanował chaos nie do opanowania bowiem nigdy przedtem podobne incydenty nie miały miejsca. Mecz został przerwany po 5 minutach gry. Okazało się iż grupa kibiców wtargnęła na boisko Gimnasia y Esgrima i podpaliła drewniane trybuny stadionu. Kompletnie bezradni i skonsternowani działacze po gorączkowych naradach podjęli decyzje o przełożeniu terminu meczu na dzień następny i zmianie stadionu. Obiekt Racingu był nawet nie tyle bezpieczniejszy, co po prostu bardziej pojemny. Wybitni piłkarze istnieli w Ameryce Łacińskiej już wcześniej, ciesząc się uznaniem wśród koneserów tego sportu. Lecz dopiero prestiżowe rozgrywki Copa America przyniosły zjawisko do tego czasu nieznane. Kult gwiazd podsycany przez prase a z biegiem czasu również przez radio. Nastąpiła niezwykła eksplozja namiętności, udzielająca się coraz szerszym kręgom publiczności. Sportowy wynik przestał być sprawą wewnętrznej satysfakcji 22 młodzieńców uganiających się za piłką. Począł angażować zbiorową wyobraźnię, odwołując się do poczucia dumy, lokalnego patriotyzmu a wreszcie narodowej i państwowej tożsamości. Grunt dla tego rodzaju identyfikacji był nader podatny szczególnie w tej części świata, gdzie tradycje niepodległościowe nie przekraczały horyzontu stulecia. Gwiazdy wcale nie musiały spadać z nieba. One były w zasięgu wzroku a zielona murawa boiska stanowiła wymarzoną oprawę dla ich olśniewającego blasku.

@Sysia11
@Safrani
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Bernard777
@Adran360

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?