- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 694 Culés
Gorące dyskusje
Fog_W_1899
4
Ale ten sezon będzie dla nas ciężki. W sumie to myślę, że możemy już odpuścić i za bardzo... » Czytaj dalej
52 odpowiedzi
lajcior
2
Czy według Was 20/26 dni urlopu na cały rok to jest odpowiednia ilość?
37 odpowiedzi
NeroTFP1
29
Haaland i Alvarez są z tego samego rocznika, obaj kreowani są na gwiazdy, na które trzeba... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 694 Culés
8
Zapomniane legendy polskiego futbolu:
26 września 1899 r. w Krakowie urodził się Ludwik Gintel. Początkowo grywał jako obrońca. Kiedy przeciwnik ruszał z piłką w jego kierunku, to nigdy nie atakował pierwszy. Wyczekiwał rywala i synchronizował swoje ruchy z jego sposobem poruszania. Dzięki temu praktycznie zawsze wychodził z tych pojedynków zwycięsko i często przerywał groźne akcje rywali. Karierę zaczynał w krakowskiej Jutrzence a w 1916 r. dołączył do Cracovii. Pasom był wierny do końca kariery. Dwukrotnie świętował mistrzostwo kraju (1921 i 1930). Dla krakowskiego klubu rozegrał grubo ponad 300 meczów. Z czasem zaczął grywać coraz bardziej ofensywnie i chętnie zapuszczał się na połowę rywala. Jego forma zawsze była bardzo stabilna a Stanisław Mielech wspominał, że ulubionym treningiem, dzięki któremu utrzymywał się w odpowiedniej dyspozycji, była skakanka. Podobno nie miał sobie równych w tym ćwiczeniu. Znakomicie wyszkolony technicznie, co przydawało mu się podczas jego rajdów. Praktycznie całą karierę występował jako obrońca, ale w 1928 r. został przesunięty do ataku. To był strzał w dziesiątkę. Gintel wystąpił wówczas w 22 meczach, w których 28 razy pokonywał bramkarzy rywali, co zapewniło mu tytuł króla strzelców. Nikt w jednym sezonie nie strzelił dla Cracovii więcej goli niż on. Z reprezentacją związany od początku. Wystąpił w pierwszym historycznym meczu z Węgrami i obok Leona Sperlinga i Mariana Einbachera był w tym meczu jednym z trzech polskich piłkarzy pochodzenia żydowskiego. W pierwszym spotkaniu rozgrywanym w Polsce, które Polacy przegrali 0:3, strzelił pierwszą w historii polskiej reprezentacji bramkę samobójczą. Na igrzyskach w Paryżu był rezerwowym. Ostatni raz wystąpił w przegranym 2:6 starciu ze Szwecją 1 listopada 1925 r. na stadionie Cracovii. Po wybuchu wojny przez Rumunię dostał się do Palestyny. Tam w Tel Awiw-Jafie w wieku niespełna 74 lat, kiedy dowiedział się o śmiertelnej chorobie, zdecydował się wyskoczyć z trzeciego piętra i popełnić samobójstwo. W Reprezentacji rozegrał 12 meczów.
@Adran360
@Bernard777
@Gary
@FcPortoFan1999
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani