La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 917 Culés

15

Dublet Lewandowskiego w El Clasico!

Dokładnie rok temu FC Barcelona po fantastycznym meczu rozgromiła Real Madryt aż 4:0 w rozgrywanym w ramach 11. kolejki hiszpańskiej La Liga. Dwa gole dla Dumy Katalonii zdobył reprezentant Polski Robert Lewandowski. Po golu dołożyli też młodziutki Lamine Yamal oraz będący ostatnio w znakomitej formie Raphinha. Spotkanie na Estadio Santiago Bernabeu od pierwszych minut było prowadzone w niezwykle szybkim tempie i przysparzało ogrom emocji. Real Madryt prowadzenie mógł objąć już w 2. minucie, ale Kylian Mbappe w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył obok bramki. Na szczęście dla Francuza, arbiter odgwizdał w tej sytuacji spalonego. Chwilę później, bo w 9. minucie pierwszy raz piłkę w polu karnym Królewskich miał Robert Lewandowski. Jednak dobrze pilnowany Polak nie miał możliwości oddania celnego uderzenia. W kolejnych fragmentach pierwszej połowy coraz większą przewagę mieli gospodarze. Kylian Mbappe raz za razem uwalniał się spod opieki defensorów Dumy Katalonii, ale sędzia co raz używał gwizdka, sygnalizując pozycje spalone. Gwiazdor Realu Madryt najbliżej otwarcia wyniku meczu był w 30. minucie. Udało mu się nawet pokonać golkipera przyjezdnych, ale i w tym przypadku, arbiter użył gwizdka, bo... Francuz ponownie był na ofsajdzie. W drugiej połowie meczu sprawy w swoje ręce wziął Robert Lewandowski i wprawił w osłupienie kibiców zgromadzonych na Estadio Santiago Bernabeu. W 54. minucie kapitan reprezentacji Polski został kapitalnie obsłużony prostopadłym podaniem przez Marca Casado, ruszył sam na sam z Andrijem Łuninem i precyzyjnym uderzeniem otworzył wynik. Real Madryt jeszcze nie otrząsnął się po stracie pierwszego gola, a 2 minuty później przegrywał już 0:2. W roli głównej ponownie wystąpił Robert Lewandowski. Tym razem polski napastnik został obsłużony znakomitym dośrodkowaniem ze skrzydła przez Alexa Balde i perfekcyjnym uderzeniem głową - ponownie pokonał Andrija Łunina. W 66. minucie Polak mógł skompletować nawet hat-trick. Jednak w stuprocentowej sytuacji trafił w słupek a była to jedna z najłatwiejszych okazji 36-latka w całym meczu. Kolejny cios FC Barcelona zadała w 77. minucie, a z gola cieszył się zaledwie 17-letni Lamine Yamal. Młodziutki Hiszpan został obsłużony precyzyjnym podaniem przez Raphinhę i mocnym uderzeniem w górny róg bramki, pokonał golkipera Królewskich. Dzieła zniszczenia w 84. minucie dopełnił sam Raphinha, który ostatnio jest w wybitnej formie. Brazylijczyk efektownym lobem nie dał szans ukraińskiemu bramkarzowi i także mógł celebrować swoje trafienie na Estadio Santiago Bernabeu.

@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?