- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1486 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
5
Źle się dzieje w państwie polskim...https://www.youtube.com/watch?v=DyXhNJ2szNk
33 odpowiedzi
barteq
17
@Bykunn 1. Nie kazdy umie inwestować2. Oddajesz jakiś procent pensji ale pracodawca daje drugie... » Czytaj dalej
81 odpowiedzi
Safrani
3
Wiedźmin 3 Co ja mam kupić, żeby ograć całość ze wszystkimi dodatkami?Czy można w to... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1486 Culés
13
Zapomniane legendy argentyńskiego futbolu:
5 lutego 1910 r. urodził się argentyński napastnik Francisco Varallo. To był piłkarz, który odpowiadał za strzelanie goli w barwach Boca Juniors. A trzeba przyznać, że Francisco Varallo wywiązywał się z tej roli wyśmienicie, o czym świadczy średnia 0,85 gola na mecz (210 meczów i 181 goli). W reprezentacji kraju również spisywał się całkiem nieźle i choć nie był aż tak skuteczny jak w klubie (16 gier i 7 goli), to zdołał wygrać turniej Copa America i zagrać w finałach mistrzostw świata w 1930 roku, mając zaledwie 20 lat. Jego statystyki zapewne byłyby znacznie lepsze, gdyby nie poważna kontuzja, którą doznał w wieku 20 lat. Dwa lata później zmusiło go to do zakończenia kariery. Jeszcze do niedawna był najlepszym strzelcem w historii Boca, ale jego rekord 180 bramek został pobity przez Martina Palermo. Francisco Varallo jest jedynym jeszcze żyjącym piłkarzem, który wystąpił w finale mistrzostw świata w Urugwaju w 1930 roku. 5 lutego 2010 roku obchodził swoje setne urodziny. Don Pancho ciągle interesuje się futbolem, z taką samą pasją, jak w czasach kiedy zakładał żółto-niebieską koszulkę. Swój ostatni mecz rozegrał 2 grudnia 1939 roku. Na stadionie Chacarita Juniors. Boca grała mecz z Ferro Carril Oeste. Don Pancho kończył swoją przygodę z futbolem z powodu kontuzji kolana, która nie dawała mu wówczas grać i była nie do wyleczenia w tamtych czasach. Kibice Boca nie mogli już więcej podziwiać swojego idola, ale jego legenda pozostała po dziś dzień.
Varallo w latach 30. XX wieku był przekleństwem dla bramkarzy na argentyńskich boiskach. Nie posiadał wspaniałych umiejętności technicznych, ale za to był prawdziwą maszynką do strzelania goli. Karierę zaczynał w skromnym klubie 12 de Octubre. Po znakomitych występach walczyły o niego kluby Estudiantes i Gimnasia Y Esgrima – oba z La Platy. Szefowie 12 de Octubre woleli go sprzedać do Gimnasii i tak też zrobili. W 1929 roku zdobył z „El Lobo” amatorskie mistrzostwo Argentyny, a rok później pojechał do Urugwaju na I mistrzostwa świata. Zdobył w nich jedną bramkę – 19 lipca przeciwko Meksykowi. Argentyna dotarła do finału, w którym przegrała z gospodarzami. Na dzień przed decydującym meczem Varallo zachorował. Urugwajski doktor poradził mu, aby nie grał w finale. Argentyński sztab podejrzewał, że doktor chciał dopomóc swój kraj i osłabić reprezentację Albicelestes, więc Varallo wyszedł na murawę. W 15. minucie zaczęła boleć go głowa i nie mógł grać na pełnych obrotach, a w tamtych czasach w piłce nożnej nie przewidywano zmian w trakcie meczu. Po 70 latach Varallo wspominał: “Przeważaliśmy i graliśmy lepiej w tamtym meczu. Finał był prawie wygrany. Do dziś jestem zły”. “Kiedy prowadziliśmy 2:1 odzyskałem piłkę i uderzyłem prosto w poprzeczkę. Potem Urugwajczycy dali nam lekcję piękna” – mówił. “Jedyne trofeum, którego mi brakuje to mistrzostwo świata.”
W 1931 roku Varallo przeszedł do Boca Juniors za 10 000 dolarów. Jak sam mówił, nie chciał przechodzić do Boca, ale namówił go jego wujek. Zarabiał 800 dolarów miesięcznie – była to już era profesjonalizmu w argentyńskiej piłce. Kibice z La Boca oczekiwali po nim bardzo wiele i na pewno się nie zawiedli. Zadebiutował 31 mają 1931 roku z numerem 8 na koszulce. W swoim pierwszym sezonie doprowadził Xeneizes do mistrzostwa Argentyny. Canoncito – jak go nazywano stał się największą gwiazdą klubu. Był zaprzyjaźniony z Roberto Cherro, który już wtedy był gwiazdą klubu. Chodzili razem do teatru i spotykali się w kafejce La Meca. Kolejne mistrzostwo Boca zdobyła w 1934, a w 1935 roku je obroniła. Varallo oczywiście był czołową postacią drużyny, razem z innymi słynnymi „delanteros”: Delfínem Benítezem Cáceresem z Paragwaju oraz oczywiście Roberto Cherro. W 1937 roku był podstawowym graczem reprezentacji, która wygrała Copa America w Argentynie. W finale z Brazylią został zmieniony przed dogrywką. Jego zmiennik – Vicente De La Mata dwukrotnie oczarował publiczność w Buenos Aires i dzięki niemu Argentyna sięgnęła po puchar. Tak skończyła się przygoda Varallo z reprezentacją a dwa lata później z całym futbolem. Zakończył karierę w wieku 29 lat ze 181 golami na koncie.
@Szalik
@Sysia11
@shaun
@Safrani
@Ogorinho1974
@MoralnyKarzel
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
2
@FCBparasiempre
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360
2
@FCBparasiempre Zmarł 30 sierpnia 2010 La Plata , Argentyna