La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1572 Culés

10

Zapomniane legendy rodzimego futbolu:

19 lutego 1931 r. w Nowym Bytomiu urodził się Marceli Strzykalski, waleczny i dysponujący niespożytymi siłami pomocnik. Wychowywał się w Nowym Bytomiu, dzielnicy Rudy Śląskiej. Jego sąsiadem z podwórka był Lucjan Brychczy. Przygodę z piłką zaczynał jeszcze w czasach okupacji. Kiedy w 1945 r. rodzice przeprowadzili się do Bobrka, Marceli próbował swoich sił w Szombierkach, ale nie zrobił tam na nikim wrażenia. Jako młody piłkarz był zawodnikiem śląskich klubów – Pogoni Nowy Bytom i Bobrka Bytom. Później przeniósł się do Sosnowca, choć proponowano mu grę w hutniczym Baildonie, ale działacze Zagłębia powiedzieli mu, że klub wkrótce zostanie rozwiązany, więc Strzykalski wybrał występy w Sosnowcu. W 1951 r. trafił do Garnizonowego WKS Kielce. Oprócz gry w piłkę próbował swoich sił w sportach walki. Kiedy grał w Bytomiu, to zimą po zakończeniu sezonu przychodził na halę i walczył na zapaśniczej macie. W Kielcach zgłosił na treningi bokserskie, bo jako sportowiec nie musiał wtedy brać udziału w ćwiczeniach młodego rocznika. W klubie brakowało boksera wagi ciężkiej, więc Strzykalski sporo przybrał na wadze, żeby osiągnąć odpowiedni limit i nawet stoczył kilka oficjalnych walk. Z Kielc przeniesiono go do Krakowa, gdzie został zawodnikiem Wawelu.

W 1953 r. pod okiem trenera Artura Waltera zespół zdobył nieoczekiwanie wicemistrzostwo Polski, mając w składzie takich graczy jak Edmund Kowal, Czesław Uznański, Eugeniusz Piechaczek czy właśnie Strzykalski. Nie mogło być tak, że Okręgowy Wojskowy Klub Sportowy, jakim wówczas był Wawel, jest lepszy od klubu centralnego, jakim była Legia. Wawel rozwiązano, a najlepsi jego piłkarze trafili do Warszawy. Wśród nich był też Strzykalski. Na debiut w ekstraklasie w barwach nowego klubu musiał jednak czekać do 17 października, kiedy to wystąpił w meczu z ŁKS-em. Zaprezentował się na tyle dobrze, że trener János Steiner stawiał na niego konsekwentnie do końca sezonu. Rok później, kiedy Legia pod wodzą Węgra sięgała po tytuł mistrzowski i po puchar Polski, to Strzykalski był jednym z ważniejszych ogniw drużyny. Sukces ten powtórzył w kolejnej kampanii, ciekawostką jest fakt, że w meczu z Odrą Opole 15 kwietnia 1956 r. przez kilka minut zastępował w bramce opatrywanego Szymkowiaka. W Legii razem z Edmundem Zientarą stworzył najlepszą klubową parę pomocników. Na Łazienkowskiej występował do 1963 r. Zagrał dla klubu w 162 meczach i zdobył 15 goli. Grał twardo i czasami ostro. Zdarzało się, że sędziowie wyrzucali go z boiska, ale swoją walecznością zdobył serca kibiców. Po odejściu z Legii grał jeszcze przez rok dla Warszawianki. W biało-czerwonych barwach pierwszy raz wystąpił w 1952 r. jeszcze jako zawodnik Wawelu. Wystąpił w wygranym 3:0 meczu z NRD, a w 58. minucie został zmieniony przez Czesława Suszczyka. To właśnie ten piłkarz blokował mu miejsce w kadrze przez kolejne lata. Na szansę w reprezentacji czekał cztery lata, kiedy trener Koncewicz wystawił go zremisowanym 0:0 meczu Norwegią. W drużynie narodowej występował z mniejszym lub większymi przerwami do 1961 r., kiedy to zagrał w starciu z RFN, które Polacy przegrali 0:2. W Reprezentacji rozegrał 17 meczów.

@Szalik
@shaun
@Safrani
@Ogorinho1974
@MoralnyKarzel
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Kapitan hawk

Komentarz usunięty

0

@FCBparasiempre Zmarł 6 kwietnia 2014, Würselen, Niemcy

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?