- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1155 Culés
Gorące dyskusje
Laminedependencia
0
Co wolicie - Yan Diomande za 130 + Vlahovic z bonusem za podpis czy Alvarez za 130 + zmienne ?
25 odpowiedzi
Starrk
0
Hipotetycznie Argentyna wygrywa Mundial, a Messi ma Króla strzelców i zawodnika turnieju.Kto... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
ranger3120
4
Kobiety lubią brąz, idę się opalać
16 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1155 Culés
12
Wybitne legendy rodzimego futbolu:
4 marca 1943 r. w Radzyminie urodził się Janusz Żmijewski, znakomity napastnik, który swoim dryblingiem czarował na boisku. Przygodę z piłką zaczynał w OKS Otwock. Kiedy miał 17 lat zwrócił na siebie uwagę działaczy Legii. Macierzysty klub dostał wówczas za niego komplet piłkarskich strojów i kilkanaście par butów. Żmijewski trafił do zespołu juniorów, gdzie sumiennie trenował pod okiem Wacława Kuchara. Wkrótce dostał powołanie na centralne zgrupowanie kadry juniorów i razem z kadrą juniorów pojechał na turniej UEFA do Portugalii, gdzie Polska zajęła drugie miejsce. Po powrocie do kraju trener Górski włączył go do pierwszej drużyny. 23 kwietnia 1961 r. zadebiutował na ligowych boiskach w spotkaniu z Zawiszą Bydgoszcz (2:2). W drugiej części sezonu coraz częściej pojawiał się na boisku, a 3 września w meczu z Lechem strzelił swoje dwie pierwsze bramki. Szybko stał się ważnym elementem zespołu i coraz bardziej imponował skutecznością. Kwestią czasu było powołanie do reprezentacji. Pierwszy raz w biało-czerwonych barwach Żmijewski zagrał 1 listopada 1965 r. w przegranym 1:6 meczu z Włochami. Debiutu więc pewnie nie wspomniał zbyt miło. Dwa lata później dostał drugą szansę. W eliminacjach mistrzostw Europy dał prawdziwy popis swoich umiejętności w meczu z Belgią na stadionie Heysel. Jako pierwszy Polak w historii ustrzelił wówczas hat-tricka, a obecni na meczu uczestnicy kursu trenerskiego z Afryki nagrywali mecz, a potem pokazywali go w swoich krajach, stawiając Żmijewskiego jako wzór skrzydłowego.
Kiedy w 1968 r. do Polski przyjechali wirtuozi z Brazylii i w meczu na Stadionie Dziesięciolecia wygrali z nami 6:3, to właśnie Żmijewski strzelił chyba najładniejszą bramkę w tamtym spotkaniu. Wszedł w pole karne z piłką przy nodze i mijając trzech obrońców, pokonał brazylijskiego bramkarza. W 1970 r. przed wylotem na rewanżowy mecz półfinału Pucharu Europy z Feyenoordem podczas kontroli na Okęciu znaleziono przy Władysławie Grotyńskim i przy Żmijewskim dolary. O zdarzeniu poinformowano generała Zygmunta Huszczę, który poręczył za zawodników i ostatecznie mogli wylecieć z kraju. Po powrocie Żmijewskiego zdyskwalifikowano i oddano pod kuratelę koła Związku Młodzieży Socjalistycznej przy klubie. Przewodniczącym koła był Andrzej Badeński, który był przyjacielem Żmijewskiego. Resocjalizacja polegała na zwiedzaniu stołecznych knajp i graniu w pokera. W czasie jednej z nocnych gier piłkarz wygrał nawet od znanej aktorki volkswagena garbusa. Kiedy Legia zwróciła się z zapytaniem, czy Żmijewski zrozumiał swój błąd i czy można mu zaufać, Badeński za niego poręczył i piłkarz mógł zagrać w meczu ze Standardem Liège. Kiedy pojawił się na boisku, wzbudził wielki aplauz publiczności, a w 20. minucie strzelił bramkę, podwyższając na 2:0 i Legia nie dała już sobie wydrzeć zwycięstwa, awansując do ćwierćfinału.
Z warszawskim klubem był związany przez 11 sezonów. Rozegrał dla Wojskowych 236 meczów w lidze i strzelił 60 goli. Dwukrotnie zdobył mistrzostwo (1969 i 1970) i dwukrotnie Puchar Polski (1964 i 1966). W 1972 r. opuścił Warszawę i przeniósł się do Ruchu. Potem zaliczył jeszcze dwa sezony w Avii Świdnik i również dwa w barwach warszawskiej Polonii. Oprócz tego występował jeszcze w Pogoni Siedlce i Elektroniku Piaseczno, aż w końcu w 1978 r. wyjechał do Kanady. Tam aż do połowy lat 90-tych występował w klubach polonijnych. Z reprezentacją pożegnał się 9 listopada 1969 r. w wygranym 3:0 meczu z Bułgarią w Warszawie. W Reprezentacji rozegrał 15 meczów, strzelając 7 goli.
@Ogorinho1974
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@FcPortoFan1999
@Bernard777
@Arkon
@Adran360