- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1165 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1165 Culés
14
Przełomowe mecze polskiego futbolu:
24 marca 2001 r. reprezentacja Polski pokonała na wyjeździe Norwegie 3:2 w eliminacjach mistrzostw świata Korea Japonia 2002. Jeśli ktoś chce zrozumieć, na czym polegała trenerska koncepcja Jerzego Engela, powinien koniecznie uważnie obejrzeć ten mecz. Konfrontacja na ,,Ullevaal Stadion” to była kwintesencja „futbolu na tak”. To był najlepszy i najbardziej dramatyczny mecz Polaków w całych eliminacjach. W pierwszej połowie Olisadebe dwa razy wykorzystał błędy rywali i było aż 2:0. W drugiej połowie Polacy roztrwonili przewagę. Na długie minuty dali się zepchnąć do obrony i zaczeli popełniać stare grzechy. Zanosiło się na bardzo ciężką końcówke, tym bardziej że jedną zmiane wymusiła kontuzja bramkarza. Po jednej z interwencji Adam Matysek aż zwijał się z bólu. „Przygotowywaliśmy zmiane ale Norwegowie ruszyli dalej z piłką. Adam dokonał czegoś niebywałego. Mimo niesamowitego bólu z powodu zerwania trzech mięśni barku, chorą ręką odbił piłke w sytuacji sam na sam z norweskim napastnikiem ale wstać z ziemi już nie mógł”- opisuje w książce „Futbol na tak” Engel. Selekcjoner tak bardzo był wdzięczny Matyskowi że później zabrał go na mundial, choć jego forma była wielką zagadką a powołanie powinien otrzymać któryś z młodszych i lepiej dysponowanych bramkarzy. Na „Ullevaal” Matyska zastąpił Jerzy Dudek, który liczył na gre od początku meczu. Dlatego trudno mu było ukryć rozgoryczenie, gdy w przeddzień spotkania trener powiedział że usiądzie na ławie. „Przez 10 minut się nie odzywałem, tak byłem wściekły. Byłem kompletnie załamany, prawie całą noc nie spałem. Na spacerze wszyscy widzieli że nie jestem sobą. Nie chciałem z nikim rozmawiać”- zwierzał się w swojej książce Dudek. W Oslo zagrał jednak w końcówce i dzięki udanym interwencjom też stał się polskim bohaterem, choć już przy pierwszej próbie obrony wyciągał piłke z siatki. Zrobiło się 2:2. Engel przyznaje że właśnie wtedy stanął przed jedną z najtrudniejszych decyzji w całych eliminacjach: wpuścić defensywnego Wałdocha i bronić remisu, czy ofensywnego Bartosza Karwana i walczyć o zwycięstwo. Postawił na Karwana. „Zadecydowała żyłka hazardzisty. Kiedy Karwan był przygotowany do wejścia, to żeby nie miał jakichkolwiek wątpliwości, wyraźnie powiedziałem mu: »Nie wracaj do obrony, graj jak trzeci napastnik«”- wspominał Engel.
Na 10 minut przed końcem meczu Karwan dzięki sprytnemu wyjściu na czystą pozycje głową strzelił gola. „Ja w Polsce mam jeszcze kilku takich Karwanów”- chwalił się po meczu Engel, co budowało mit potężnej polskiej drużyny. Polacy w Oslo mieli też dużo szczęścia. W pierwszej połowie ich rywale musieli grać pod mocne słońce, które po zmianie stron już nie świeciło tak ostro. Zapanowała euforia bo przecież biało-czerwoni mieli już na koncie dwa wyjazdowe zwycięstwa z najgroźniejszymi rywalami z grupy. Po 4147 dniach polskiej reprezentacji wreszcie udało się strzelić zwycięskiego gola w meczu o punkty w ostatnich 10 minutach gry. „Zwycięstwo w Oslo otworzyło nam bramy do mistrzostw świata”- zawyrokował już po zakończeniu eliminacji Jerzy Engel.
@Adran360
@Bernard777
@FcPortoFan1999
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani