- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1026 Culés
Gorące dyskusje
partymaker
0
Pytanie do osób posiadających PPK. Jaki procent wynagrodzenia oddajecie? Jeśli się nie mylę to... » Czytaj dalej
63 odpowiedzi
Roobo
13
Ludzie narzekający na ciepło którzy siedzą sobie w domu albo pracują sobie w biurze są... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Marcelinho99
7
Nico Paz nie chce przechodzić do Realu, bo myśli mądrze i wie, że w tym kolesiostwie skończy... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1026 Culés
10
Ciężka przeprawa z „Depor”:
31 marca 2007 r. Barça postawiła na swoje doświadczenie i pokonała Deportivo La Coruña 2:1 w 28 kolejce Primera Division. Blaugrana utrzyma pozycję lidera tabeli przez kolejny tydzień po zwycięstwie nad Deportivo dzięki dwóm „psychologicznym” bramkom Messiego i Eto'o, którzy zdobyli gole odpowiednio: pod koniec pierwszej połowy i na początku drugiej połowy i którzy po raz kolejny udowodnili, że są dwoma najlepszymi wzmocnieniami Blaugrany w tej końcowej fazie rozgrywek. Gra FC Barcelony w pierwszych minutach była elektryzująca. Z bardzo blisko ustawionymi formacjami i napastnikami atakującymi wysoko na boisku, drużyna Blaugrany szybko odzyskała posiadanie piłki i wkrótce przejęła nad nią kontrolę. W tym obiecującym początku nadeszła pierwsza szansa dla Barcelony: strzał Xaviego minął bramkę minimalnie. Wydawało się, że Barça będzie miała pole do popisu ale to była tylko iluzja. Deportivo, mimo że zbliżyło się do niebezpieczeństwa dopiero w pierwszej połowie, kiedy Andrade uderzył półwolejem a Valdés wybił go na rzut rożny, zdołało powstrzymać lidera. De Guzmán i Juan Rodríguez pracowali niestrudzenie w środku pola a mobilność Cristiana, Estoyanoffa i Verdú sprawiała, że obrona Azulgrany była w ciągłym napięciu przez wiele minut pierwszej połowy. Barça miała problemy z wyjściem z własnej połowy i tylko raz zagroziła bramce Aouate'a rzutem wolnym Ronaldinho. Sędzia Ayza Gámez również utrudniał gospodarzom znalezienie rytmu, wielokrotnie przerywając grę i odgwizdując liczne faule w środku pola. W ten sposób mecz zaczął się rozwijać z elementami, które najlepiej pasowały Deportivo: walką, ciężką pracą i brakiem precyzji. Krótko mówiąc, była to niewygodna, chaotyczna gra, której Barça najwyraźniej nie potrafiła wykorzystać. Aż do momentu, gdy Ronaldinho po raz kolejny udowodnił, że jest najbardziej decydującym graczem w lidze, zostawiając Colocciniego w „błyskotliwej” czapce i podając piłkę między liniami do Messiego, który uderzył klatką piersiową i strzelił obok Aouate tuż przed przerwą na 1:0. Ekipa Depor odczuła skutki straconej bramki już na początku drugiej połowy i wydawało się, że straciła zapał do gry, gdy pięć minut po przerwie Eto'o wykończył akcję z pierwszej piłki pomiędzy Ronaldinho i Xavim(2-0). Dzięki temu, że mecz układał się po ich myśli a Barça cieszyła się spokojem ducha wynikającym z gry przy korzystnym wyniku, otrząsnęła się z presji i zaczęła cieszyć się grą.
Messi mógł podwyższyć wynik na 3:0, ale poślizgnął się, gdy musiał tylko wykorzystać asystę Iniesty na lewej stronie a Eto'o był bliski powiększenia przewagi mocnym strzałem z krawędzi pola karnego. Wprowadzenie Adriána do osamotnionego Rikiego zrewolucjonizowało grę i tchnęło życie w drużynę Deportivo, która wydawała się bez życia. Młody napastnik z Asturii najpierw zagroził w sytuacji sam na sam z Valdésem, ale nie pomylił się przy drugiej okazji: wbiegł w pole karne, zostawiając Puyola i Thurama w tyle, po czym spokojnie umieścił piłkę obok nadbiegającego bramkarza Barcelony(2:1). Debiut Adriána w roli strzelca gola w La Liga ożywił drużynę Rijkaarda a przede wszystkim Ronaldinho, który niemal przypieczętował zwycięstwo strzałem z ostrego kąta, który Aouate jednak wybił a także asystą piętką, która pozostawiła Eto'o w spokoju, zanim Kameruńczyk uderzył piłkę w ciało bramkarza drużyny Depor. Jednak Deportivo miało jeszcze jedną szansę na wyrównanie na trzy minuty przed końcem meczu: kolejnym strzałem Adriana, który wykorzystał błąd Edmilsona przy wybiciu piłki, po raz trzeci wystawiając na próbę czujnego Víctora Valdésa. Na szczęście wynik już się nie zmienił.
@Safrani
@Ogorinho1974
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360