- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 764 Culés
Gorące dyskusje
QQL5
2
No i część SAFE pójdzie na rzecz Ukrainy.Powie mi ktoś dlaczego mamy spłacać kredyt za... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
TR3YWAY
2
Kumpel lat 30, ogarnięty, dobrze wyglądający, a jego największym marzeniem jest związek z... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Bombelek951
1
@juro14 jak tam twój drewniakowski? Mówiłeś, że będą się zabijać o gościa i jeszcze... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 764 Culés
13
Wybitne legendy polskiego futbolu:
6 czerwca 1954 r. urodził się Władysław Antoni Żmuda, środkowy obrońca. Kiedy okazało się że w jednym pokoju na mundialu w 1974 r. Kazimierz Górski umieścił Deyne oraz Żmude, pokpiwano w Polsce na temat dialogu, jaki miał się rozegrać między tą dwójką. ,,Cześć”- powiedział jeden. ,,Cześć”- odpowiedział drugi na koniec zgrupowania. Nie wynikało to z braku sympatii. Żmuda pod względem milczkowatości przebijał natomiast wycofanego Deyne. Kiedy jednak wchodził na boisko, odwagi mu nie brakowało. Najlepszym dowodem jego wielkich umiejętności jest fakt że tylko on spośród polskich piłkarzy ma w dorobku udział w 4 mundialach! Grał na MŚ w 1974,1978, 1982 i 1986. Łącznie rozegrał w turniejach tej rangi 21 meczów, co jest najlepszym wynikiem w historii reprezentacji Polski. Na całym świecie Żmuda zajmuje obecnie 4 miejsce za Matthausem, Maldinim i Seelerem. Do 1998 był nawet wiceliderem tej klasyfikacji ex aequo z samym Maradoną. Wraz ze Zdzisławem Kapką byli jedynymi członkami drużyny młodzieżowej(brązowy medal ME U-18 w 1972), których na mundial 2 lata później powołał Górski. Wydawało się jednak że Żmuda jedzie tam tylko po nauke. Przecież na nieprawdopodobieństwo zakrawał fakt, iż miał by on zastąpić jednego z bohaterów eliminacyjnych zmagań, w tym starcia z Anglią na Wembley- Mirosława Bulzackiego. Już samo jego pojawienie się w ostatecznym składzie uważano za niespodziankę. Selekcjonerowi jednak spodobało się zgranie Żmudy z obrońcą Górnika Zabrze- Hentykiem Wieczorkiem. Obchodzący 20 urodziny na tydzień przed startem mundialu, był czwartym najmłodszym zawodnikiem powołanym na te MŚ. Od pierwszego gwizdka jednak nawet na chwile nie zszedł z murawy i z równym spokojem radził sobie z egzotycznymi Haitańczykami, co z gwiazdami Argentyny, Włoch, Szwecji, Jugosławii, Niemiec czy Brazylii.
Razem z Gorgoniem stworzył jeden z najlepszych duetów obronnych na tym mundialu. Dzięki temu Żmuda zdobył nagrodę dla najlepszego młodego piłkarza mistrzostw. Znalazł się też w jedenastce młodzieżowców agencji AP. Młody zawodnik imponował przede wszystkim umiejętnością w grze obronnej jeden na jednego. Bardzo dobrze przeciwstawiał się świetnym technicznie rywalom. Jak twierdzi Stefan Szczepłek, wynikało to z jego… bardzo dużej wady wzroku! Podobno Żmuda nie widział wszystkich trików rywali a swoje spojrzenie koncentrował na piłce, co pomagało mu notować wiele odbiorów w takich pojedynkach z największymi gwiazdami światowej piłki. Razem z reprezentacją Polski zdobył na tym turnieju srebro za 3 miejsce. Sukces ten powtórzył także z kadrą pod wodzą Antoniego Piechniczka w 1982 r. Wtedy jednak wystąpił też w roli… dekorującego. Prezydent FIFA Joao Havelange z powodu urazu stóp poprosił o pomoc w rozdaniu medali prezesa PZPN, Włodzimierza Reczka. Ten wręczył zaś tacke z medalami kapitanowi kadry, którym był wtedy właśnie Żmuda. Obrońca przeszedł się z paterą wzdłuż szpaleru kolegów. Agencja Reutera umiejscowiła go w najlepszej ,,11” turnieju. Tak jak w Niemczech stoper w Hiszpanii grał we wszystkich meczach biało-czerwonych od pierwszej do ostatniej minuty. W ogóle 20 kolejnych meczów reprezentacji Polski na mundialach zaliczył w pełnym wymiarze. Korzystał z niego non-stop również Jacek Gmoch w 1978 r. Kariere mundialową zakończył honorowy występ w końcówce spotkania z Brazylią w 1986 r. Zarazem był to jego 21 mecz na turnieju tej rangi, co w tym czasie stanowiło rekord. Weteran bojów mundialowych budził wówczas wielką ciekawość. Telewizja meksykańska przyjechała nawet złożyć mu gratulacje za udział w czwartych MŚ. „Nie przyjechałem po to, aby bić rekordy. Dla mnie rekordem, który sprawił mi wiele satysfakcji, będzie bardzo dobra gra polskich piłkarzy”- opowiadał Żmuda. Takie wprowadzenie zasłużonego zawodnika do gry przy stanie 0:4 z „Canarinhos” jednak nie wszystkim w kraju się spodobało. ,,Dla mnie osobiście było to żenujące i będąc na miejscu Żmudy, nie skorzystałbym z tej oferty. Tak zasłużony piłkarz nie powinien mieć takiego upokarzającego końca swej reprezentacyjnej kariery”- pisał w felietonie dla ,,Dziennika Łódzkiego” o tej sytuacji Jan Tomaszewski.
Znakomitą karte Żmuda zapisał także w samej Ekstraklasie. Zadebiutował w niej tuż po 18 urodzinach w barwach Gwardii Warszawa, gdzie trafił z Motoru Lublin po medalowych ME juniorów. Razem z nią awansował do finału Pucharu Polski. Tam(już bez jego udziału) Gwardziści przegrali 0:2 z Ruchem Chorzów. Większe sukcesy przyniosły mu czasy gry w Śląsku Wrocław oraz Widzewie Łódź. Z zespołem z Dolnego Śląska zdobył po jednym srebrnym i jednym brązowym medalu a także zapisał na swoim koncie triumf w Pucharze Polski. W czasie gry w tej drużynie zetknął się z innym Władysławem Żmudą- trenerem. Dlatego bardzo często oznaczano go w prasie jako ,,Żmude II”. Potem natrafili na siebie w Widzewie. Z Widzem Łódź zwyciężał w lidze dwukrotnie: w 1981 i 1982 roku. Do tego doszło jedno wicemistrzostwo kraju. Szczególnie znakomicie wypadł w pierwszej z tych edycji. Żmuda wygrał wtedy punktacje ,,Sportu”- ,,Złote Buty”. W tym sezonie też strzelił swojego jedynego gola w historii występów w Ekstraklasie. Duże sukcesy przyniosła mu gra w europejskich pucharach. Razem ze Śląskiem Wrocław awansował do ćwierćfinału Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 1976/77. Z Widzewem Łódź awansował natomiast do 1/8 finału Puchar UEFA. W tej kampanii właśnie zespół z Łodzi wyeliminował Manchester United a także po wspaniałym boju, Juventus Turyn! Po mundialu w 1982 r. wyjechał do Włoch, gdzie za 320 tysięcy dolarów ściągnął go Hellas Verona. Potem bronił barw US Cremonese i Cosmos Nowy York. W reprezentacji Polski rozegrał w sumie 91 spotkań co obecnie daje mu 9 miejsce w klasyfikacji wszechczasów. Strzelił w tych starciach 2 gole. Poza dwoma medalami z MŚ, wywalczył także wicemistrzostwo olimpijskie. Jest członkiem Klubu Wybitnego Reprezentanta. Rozegrał 79 spotkań w kadrze jako zawodnik klubów Ekstraklasy. Stawia go to na 3 miejscu pod tym względem. Był również pierwszym piłkarzem w historii, który na 3 mundialach reprezentował 3 kluby Ekstraklasy. Nikt też nie zaliczył tylu spotkań na imprezie tej rangi spośród przedstawicieli Ekstraklasy. Po zakończeniu kariery pracował jako trener. Był asystentem Jerzego Engela w reprezentacji, która awansowała na MŚ w 2002 r. oraz Pawła Janasa w kadrze olimpijskiej. Wielokrotnie prowadził też różne drużyny młodzieżowe. Do 2012 r. pełnił funkcje Przewodniczącego Klubu Wybitnego Reprezentanta.
@Adran360
@Bernard777
@FcPortoFan1999
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani
1
@FCBparasiempre Na meczu Polska vs. Nigeria kamery pokazały jak siedzi w towarzystwie Janasów. Po 70tce a wygląda jakby mógł przy*****olić nie jednemu młokosowi... ;) Daj Boże człowiekowi takie zdrowie.
1
@John_Doe Tak, ja też go widziałem siędzącego na trybunach. To prawda, chłop ma niespotykane zdrowie a Śp. Kazimierz Górski miał nosa żeby go zabrać na mistrzostwa do RFN. Kapitalny obrońca i to jeszcze z tą wadą wzroku! Chyba lepsi od niego byli tylko Szczepaniak, Korynt i Gorgoń. Ta czwórka stoperów to dla mnie najlepsza w historii polskiego futbolu.