- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1747 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1747 Culés
7
A pamiętacie finał LM 2014, dogrywkę i gola z karnego Ronaldo który już tak na prawdę nie miał znaczenia?
Jaki to był szał radości... A jaki bohater...
2
@Stinger Zabrakło wtedy 30 sekund i nie byłoby decimy ;)
1
@Stinger Szał radości, bo to finał LM.. z tym bohaterem może i masz rację, ale bramka Villi w finale na Wembley też (patrząc po przebiegu meczu) nie miała już żadnego znaczenia, a mimo wszystko radocha niesamowita : )
0
@derlis Radość zespołu tak ale CR zachował się jakby o czymś przesądził...
0
@derlis bramka Villi na 3-1 w 70 minucie meczu nie miała żadnego znaczenia hhahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahhahahahahahah
0
@karci0 Podkreśliłem, że patrząc na przebieg meczu, gdzie United coś grało jedynie przez pierwsze minuty + przy bramce.. gdyby Villa nie trafił to nic by się nie stało, bo Barcelona i tak dograłaby ten wynik 2-1 do końca : )
0
@derlis dziękuje Panie jasnowidzu :) poprosiłbym o opis przebiegu najbliższego GD, ale wtedy nie będzie emocji podczas oglądania :/
0
@derlis Slabe porownanie. W 2011 w finale Lm Barca prowadzila 2-1, a Villa strzelil waznego gola na 3-1. To bylo kolo 70-75 minuty, wiec kazdy gol Manchesteru wowczas doprowadzal do dogrywki.
Gol Cra padl w ostatniej chwili dogrywki przy wyniku 3-1, gdzie wszystko bylo rozstrzygniete - on nie mial ZADNEGO znaczenia. Pozniej jakis angielski portal pisal, ze bedzie material na potrzeby filmu. Za nimw tym meczu chodzila kamera i mial byc show - nie do konca to wyszlo, wiec trzeba bylo nadrobic celebracja po golu z karnego bez znaczenia - w finale w ktorym zawiodl.
Prosze : http://www.mirror.co.uk/sport/football/news/cristiano-ronaldos-champions-league-final-3620907
To chyba wiele wyjasnia - a celebracja gola Villi jednak sporo sie roznila - mimo ze sie cieszyl i strzelil bardzo waznego gola.
0
@Stinger wyjasniam - Cr byl dpogadany ze sledzi go w tym meczu specjalna kamera i ta celebracja byla wyrezyreowana pod ten jego film co wychodzi:
[Zobacz link: http://www.mirror.co.uk/sport/football/news/cristiano-ronaldos-champions-league-final-3620907]
0
@mekston Doprowadzałby do dogrywki, ale i tak Barca miała już mecz pod kontrolą.. gdyby to był gol na 2-1 to ok, ale 3-1 to w moich oczach nie było przesądzenie tamtego meczu, a "jedynie" dobicie i tak slabo grającego już rywala : )
0
@derlis Zastanow sie co piszesz. Bylo 2-1 i Barca przewazala, ale to jest futbol i w kazdym meczu gdzie jet roznica jednego gola niczego nie mozna byc pewnym.
Przypomnij sobie spotkanie Chelsea - Barca z 2009, gdzie Chelsea miala multum okazji i gdyby choc jedna wykorzystala to byloby 2-0 i chocby jeden gol Barcy nic by nie zmienil. Jednak jedno podanie Messiego i blysk geniuszu Iniesty odwrocily losy rywalizacji. Dodam, ze Barca nic nie grala w tamtym spotkaniu - to byl chyba jej pierwszy celny strzal na bramke.
0
@karci0 Jestem jasnowidzem, bo opisuję wydarzenie z przeszłości? No z takim obrazem pojęcia "jasnowidz" to się jeszcze nie spotkałem.. : )
0
@mekston Ja tam byłem pewny, to był zbyt ważny mecz by będąca wówczas u szczytu Barcelona wypuściła z rąk korzystny rezultat.
Poza tym co z tego, że Ronaldo się cieszył.. zdobył bramkę na wagę niemal deklasacji przeciwnika, to niech się cieszy.. wygrać w finale 4-1 to jest jednak coś ^^
0
@derlis " gdyby Villa nie trafił to nic by się nie stało, bo Barcelona i tak dograłaby ten wynik 2-1 do końca : )"
0
@karci0 To subiektywna opinia, a nie stwierdzenie.. poza tym sytuacja miała miejsce w przeszłości więc spytam ponownie - jaki ze mnie wobec tego jasnowidz?
0
@derlis " był zbyt ważny mecz by będąca wówczas u szczytu Barcelona wypuściła z rąk korzystny rezultat." Tak jak pisalem wyzej w polfinale w 2009 - mozna to samo by powiedziec o Chelsea.
Moge tez nawiazac do finalu LM Bayern - Chelsea- final w Monachium - Bayern prowadzi, a jednak Drogba strzela w 90 minucie - pozniej Robben nie trafia karnego i jednak Chelsea jest górą. Znowu dodam - gdyby Bayern mial 2-0, a nie 1-0 - no wlasnie:)
Piszesz jakbys futbolu nie znal. Przy wyniku 2-1 mecz jest otwarty i tyle i kazdy to wie. Rownie dobrze mozna strzelic bramke na 2-2 i wiele moze sie odwrocic. Przy wyniku 3-1, przy karnym w 120 minucie - przy rywalu ktory juz przegral ten mecz - spotkanie jest rozstrzygniete. To jest ZASADNICZA roznica.
Przy 2-1 moze pojsc akcja druzyny przeciwnej, faul w polu karny m na czerwien...
Aha wpsomniales o dogrywce - Swoja droga jezeli bylaby dogrywka to tez mozna by bylo wksazac faworyta, ale to nie znaczy ze mecz bylby reozstrzygniety. Jakby byla dogrywka to i karne moglyby byc. - patrz spotkanie wyzej ktore przytoczylem (Bayern - Chelsea)
0
@mekston Może pójść jedna akcja? Ja mogę powiedzieć, że przy 3-1 mogły pójść dwie akcje i pyk, 3-3.. po bramce Messiego gracze Fergusona już nie istnieli i dlatego bramka Villi była dla mnie bardziej "gwoździem do trumny" niż przesądzeniem o losach meczu.. jak ktoś robi swoje, trzyma wynik, nie robi błędów.. to nawet jednobramkowe prowadzenie jest sporą przewagą : )
Niech moje słowa potwierdzi zresztą Superpuchar Europy, gdzie było 4-1 i dla 98% społeczeństwa już po meczu.. czemu z 4-1 zrobiło się 4-4? Bo Barcelona się rozluźniła i nie grała już konsekwentnie.. bramka Pedro na 5-4, choć dawała "tylko" jednego gola przewagi, to rozstrzygnęła mecz.. to nie kwestia znajomości, to kwestia spojrzenia na sytuację : )
0
@derlis Sorry ale chyba totalnie nie ogarniasz...
Oczywiscie sa mecze i mecze, ale standardowo w meczu za bezpieczna uwaza sie dwubramkowa przewage. Wiadomo, ze mozna i odrobic 3 brmaki, ale jedna bramka - to moze byc jeden rzut rozny, jeden rzut wolny, chwila nieuwagi.
Podalem kilka przykladow i moglbym wymieniac - to, ze Barca grala lepiej - nie znaczy, ze przy 2-1 w koncowce Manchester nie moglby strzelic bramki.
Pisanie, ze bramka Villi nie miala znaczenia i porownywanie jej do znaczenia bramki Cra (ktory przy wyniku 3-1 pada w ostatnich sekundach) - przepraszam ale jednak swiadczy o Twojej ignorancji. Jeszcze zbeys porownal te bramke z golem Neya z finalu z Juventusem, ale Stary idziesz w zaparte - ktorego nic nie broni :)
Oczywiscie, ze sa bramki wazne i wazniejsze, ale powtarzam, to ze druzyna kontroluje mecz nie znaczy ze go wygra / nie przegra - patrz Barca Chelsea 2009, Bayern Chelsea w finale LM - w obu tych spotkaniach jedna druzyna kontrolowala mecz - miala wszystko - miala sytuacje, a w obu przypadkach wystarczyl jeden strzal - jedna akcja i wszystko sie zmienilo. Wielokrotnie tez widzialem gdy nawet Barca miala prowadzenie jednobramkowe i w ostatniej minucie druzyna przeciwna potrafila wyrownac. Statystycznie odrobic jedna bramka nie jest trudno (zdarzalo sie to tyle razy!!!), dwie bramki cut ciezej itp itd, dlatego tez gol Villi zamknal spotkanie - a wiec byl wazny.
Moge tez wspomniec mecz Barca Chelsea, gdzie Barca miala 2-0, Chelsea grala w 10, a wystarczylo jedno podanie do Ramiresa i po SPRAWIE - i zadne wrazenie tego nie zmieni.
Jednak sytuacji gdzie druzyna prowadzila DWOMA bramkami, miala rzut karny w ostatniej minucie / sekundach dogrywki, i ten mecz chocby zremisowala to nie znam przypadku - chocby JEDNEGO.
Mozesz miec swoje wrazenie - ale to jest tylko wrazenie, a gol Villi byl wazny i jednak trudno sie z tym nie zgodzic - co pokazuje wiele przykladow z przeszlosci - bez wzlgedu czy druzyna kontroluje mecz czy nie.
0
@mekston Pamiętasz finał w Stambule?
Milan miał go wygrane już po pierwszej połowie.. a potem przychodzi to rozluźnienie przewagą i bum.. wtedy to i 15 bramek można odrobić.. to nie heroizm Liverpoolu, a szczyt frajerstwa Milanu zdecydował o rezultacie.. wypuścić 3 bramki jest niemożliwe, gdy kontroluje się mecz.. wtedy ciężko i o wypuszczenie nawet jednej bramki..
Ja wiem o czym mówisz, im więcej tym lepiej, oczywiście, zgadzam się z tym.. ale to nie znaczy, że jedna bramka to nic, bo jedna bramka to bardzo dużo, o ile ktoś się później nie sfrajerzy.. : )
Finał Bayernu z Chelsea? Cisnęli cały mecz, mieli własny stadion.. wpadła tylko jedna bramka.. jak dla mnie to wcale nie wyklucza tego, co piszę, bo przy 1-0 to powinni kontrolować, w ogóle nie dopuszczać rywala do choćby zbliżenia się pod pole karne, tym bardziej, że wtedy zostało bodajże 10 minut do końca?
2-0 Barcelony zostało strzelone w 8 minut(!).. no i jak to zwykle w Barcelonie bywa.. przewaga rośnie to i luz rośnie.. dodajmy niewykorzystany rzut karny Messiego czy setkę Alexisa na głowie, a przede wszystkim fakt, że Chelsea długi czas grała w dziesięciu.. takie mecze to drużyny prowadzące przegrywają sobie na własne życzenie, a przynajmniej ja tak to widzę..
Wszystko zależy od tego, czy nawet pomimo wysokiego wyniku nie zlewa się sprawy.. spójrz na finał MŚ; wyrównana batalia aż do sto którejś tam minuty, gdzie Gotze ładuje bramę.. tego nie da się już wypuścić, sami Argentyńczycy już na pewno wtedy się podłamali, tym bardziej, że strzelili przecież w regulaminowym czasie bramkę, która została nieuznana.. niby tylko jedna bramka do odrobienia, jakże banalna (przynajmniej statystycznie) rzecz.. a jednak się nie udało, bo Niemcy trzymali wynik do końca..
0
@derlis 1) Porownanie do Stamublu nietrafione, bo wtedy bylo jeszcze 45 minut, a nie 15 sekund to raz, sytuacja ze Stambulu to ewenement to dwa, sytuacje gdy druzyna kontroluje spotkanie i traci bramke jest SPORO. Ja podalem przyklady o ktorych na pewno pamietasz i ktore szybko Ci przychodza do glowy.
2) "2-0 Barcelony zostało strzelone w 8 minut(!).. no i jak to zwykle w Barcelonie bywa.. przewaga rośnie to i luz rośnie." -to jest argument, ze gol Villi byl wazny, bo skoro porzewaga Barcy rosla z Manchesterem to i luz rosl, a wiec i Manchester mogl latwiej odrobic. Zawsze mozna napisac, ze druzyna przegrala mecz na wlasne zyczenie - ale latwiej jest przegrac na wlasne zyczenie jak sie nie wykorzystuje sytuacji na podwyzszenie prowadzenia np. na 3-1, a w meczu z Manchesterem Villa to zrobil.
3) Co do meczu Bayernu z Chelsea - przeciez Bayern kontrolowal mecz - i wystaczryl jeden rzut rozny. Jezeli Barca mialaby 2-1, to chyba
4) OK - podales przyklad finalu Ms, gdzie padla bramka w 115 minucie - mozesz tez podac przyklad meczu Realu z Granada, gdzie 1-0 wystarczy -bo czasami 1-0, wystarczy, ALE czasmi i nie wystarczy. STATYSTYCZNIE jak prowadzisz 2-1 prawodpodobienstwo zwyciestwa jest jednak mniejsze niz jak prowadzisz 3-1. Zgodzisz sie? Prawdopoboienstwo to jednak troche sie podwyzsza. W przypadku meczu Realu z Atletico , dy bylo 3-1 w 120 minucie i byl rzut karny dla Realu, to prawodpobienstwo zwyciestwa Realu wzroslo (jesli w ogole) o 0,0000000000000000000001%.
4) Jeszcze raz - to nie chodzi o pojedyncze przyklady tylko ocene czy bramka byla wazna czy nie.
0
@mekston Porównanie do Stambułu miało jeszcze bardziej przedstawić mój punkt widzenia, to nie było w 100% odniesienie do tematu.
Poza tym ja nie napisałem, że się nie zgodzę.. poparłem, iż im wyżej się wygrywa tym lepiej.
"ale latwiej jest przegrac na wlasne zyczenie jak sie nie wykorzystuje sytuacji na podwyzszenie prowadzenia" - do tego właśnie zmierzam, to jest przegrywanie na własne życzenie, jak się ciśnie cały mecz i nic z tego nie wynika, bo wtedy to zawsze rywalowi jakiś babol wpadnie..
No ja nie widziałem jakoby akurat w finale LM rósł w Barcelonie luz.. luz, a kontrola to dwie różne rzeczy, a kontrola ze strony Barcelony była przez sporą część spotkania, zarówno przed bramką Villi, jak i po niej : )
Inter w roku 2010 też nie dał sobie wydrzeć jednobramkowej przewagi, ba, nawet ją powiększył, ale już po pierwszym golu było widać, że to wygrają.. jeden gol przewagi to.. hmm.. groźny (że tak to ujmę) wynik, bo wystarczy najmniejszy błąd i koniec.. dążę jednak do tego, że jeżeli się tych błędów nie popełnia, to to w zupełności wystarczy : )
0
@derlis "Ja wiem o czym mówisz, im więcej tym lepiej, oczywiście, zgadzam się z tym.. ale to nie znaczy, że jedna bramka to nic, bo jedna bramka to bardzo dużo, o ile ktoś się później nie sfrajerzy.. : )" - oczywiscie mozna wygrac mecz jedna bramka, ALE co to znaczy sfrajerzyc sie?
Moze na tym, ze jak sie ma okazje na 3-1 i ich nie wykorzystuje, a pozniej np. robi sie 2-2? Czy wtedy to jest sfrajerzenie sie? Wlasnie bramka na 3-1 jest zabezpieczeniem sfrajerzenia sie / utraty kontroli / czy jak to nazwac tak nazwac. Fakty sa takie, ze prowadzenie jednobramkowe jest ryzykowne.
Nie wiem co chcesz udowodnic - chyba masz problem z przyznawaniem racji - bo mowienie, ze bramka Ronaldo byla tak samo wazna jak Villi, lub ze bramka Villi byla niewazna - nie kupuje tego.
Do tego waga tego gola jest wlasnie taka, ze zespol przeciwnika traci nadzieje na odrobienie straty. Przy wyniku 2-1 a juz w takim meczu jak final LM powoduje, ze rywal podejmuje wieksze ryzyko, a zespol ktory ma przewage czesto schodzi do defensywy - kolejny argument ze bramka na dwubramkowe prowadzenie jest ważna. I jeszcze raz powtorze nie mowie, ze bramka Villi byla wazniejsza od tej Pedro czy Messiego - bo jej waga byla mniejsza od tamtych, ale wciaz byla ważna.
Aha i jeszcze w kwestii jednej bramki i ile to naprawde jest w trakcie meczu - nie zapominaj, ze jeszcze sa SEDZIOWIE - zespol prowadzacy 1-0, moze ustawic dobra pulapke ofsajdowa, ALE sedzia nie odgwizdze spalonego - i pada bramka na 1-1 - i co wtedy? Jaka bylaby waga bramki na 3-1 - a no taka, że ten gol niewiele by dal.
Powtorze, w finale w 2011 Barca byla zespolem lepszym, tworzyla wiecej okazji, ale do momentug dy Villa nie strzelil na 3-1 mecz byl otwarty i jedna akcja mogla wiele zmienic. Thats all.
0
@mekston To wszystko w Twoim przekonaniu : )
W moim po bramce Messiego było już po wszystkim. Pomyliłem się? Nie pomyliłem.
That's* all.
0
@derlis "dążę jednak do tego, że jeżeli się tych błędów nie popełnia, to to w zupełności wystarczy : ) " - tutaj sie zgadzam - jezeli zeposl nie popelni zadnego bledu, a w drugim nie objawi sie geniusz, to bramki sie nie straci - jednak to jest CZYSTA teoria - w zespole masz 11 zawodnikow, a nie 11 maszyn. - bledy sie zdarzaja - nawet jak sie mecz kontroluje.
Inna sprawa, ze ja odowoluje sie do tego co napisales, ze bramka Villi nie miala juz znaczenia - i z tym od poczatku sie nie zgadzam i porownanie jej do bramki Cra jest zupelnie nieadekwatne - a to zrobiles. Podkresle nawet gdy druzyna kontroluje mecz (to UWAGA moze sie sfrajerzyc i stracic bramke), wiec jezeli tego nie widzisz to nie mam pytanie. Jeszcze raz w meczu Bayern Chelsea tez byla kontrola - bo Chelsea nie oddala celnego strzalu na bramke - w meczu Chelsea Barca byla kontrola, bo Barca nie oddala celnego strzalu na bramke i wogole jej specjalnie zagrozila. Jak inaczej definiujesz kontrole? Chyba ze kontrole definujesz wynikiem? Radze sobie przypomniec te dyskusje, jak Twoj zespol prowadzi w waznym meczu jedna bramka, a jak dwiema - jest roznica :)?
Podkresle, nawet to ze druzyna X ma kontrole boiskowa (posiadanie pilki, okazje, nie pozwalanie na dochodzenie do czystych sytuacji rywalowi) nie oznacza, że ma kontrolę WYNIKU. Kontrola wyniku to jest prowadzenie więcej niż jedna bramka - w momencie gdy Barca miala 2-1 - moze i miala kontrole boiskowa, ale nie kontrole WYNIKU, bo z kontroli boiskowej moglo sie zrobic 2-2.
Nawet ostatni mecz Realu z Sevilla pokazal - Real przez dlugi czas mial kontrole boiskowa - prowadzenie 1-0, troche sytuacji - Sevilla nie zagrozila bramce Casilli ani razu - a wystarczyl jeden rzut rozny, zeby to zmienic,
0
@derlis To nie jest przekonanie, a STATYSTYKA. Pokaz mi mecze w ktorej zespol prowadzacy w 120 minucie i majacy rzut karny nie wygral spotkania? Nawet pokaz mi w ilu przypadkach zespol prowadzacy 2 bramkami w ostatnich chwilach meczu nie wygrywal?
A ja Ci pokaze mecze i ich udzial, gdzie jedna bramka decyduje o wszystkim - nawet moge sie ograniczyc do meczow gdzie jeden zespol prowadzi, a drugi potrafi odwrocic losy rywalizacji. Takich wydarzen jest sporo
Inna sprawa, ze bramka Villi dla pilkarzy biegajacych w takim meczu jak final Lm oznaczala jedno - ze jest juz blisko - ze nie uda im sie odrobic. Przy 2-1 you never know. Ja nie mowie, ze by odrobili, ale nie mozna twierdzic, ze mecz byl zamkniety. Po bramce Villi juz tak - czyli gol Davida byl wazny.
0
@mekston Już w pierwszej wypowiedzi ująłem w nawias słowa "patrząc na przebieg meczu".. to od przebiegu meczu zależy jak postrzega się takie sytuacje.. no gdyby United i Barca grały wtedy "atak za atak" to spoko, bramka Villi jest nawet i dla mnie wtedy decydująca.. ale United po bramce Rooney'a która powinna ich podnieść, paradoksalnie przestało istnieć i to właśnie dlatego w moich oczach to Messi rozstrzygnął wynik i dlatego porównałem bramkę Villi do bramki Ronaldo...
Poza tym to jest nieważne czy w finale LM wpada gol na 3-1, na 4-1 czy może na 10-0.. z każdego radocha będzie taka sama, bo to w końcu finał.. dla mnie nie ma nic dziwnego w tej celebracji, bo w czyim jak w czyim, ale w przypadku Ronaldo to to raczej nie powinno nikogo dziwić.. a jednak..
0
@derlis wlasnie - porownanie do bramki Ronaldo zupelnie jest bezzasadne, bo gol Ronaldo nic nie zmienial - w przypadku gola Villi to bylo zamkniecie mozliwosci United do ewentualnego powrotu.
Mozesz miec wrazenie, ze Barca by dowiozla 2-1, ale nie masz PEWNOSCI. Co do sytuacji z Ronaldo i jego bramka, ta pewnosc juz jest, wiec chociazby to tworzy roznice.
Co do celebracji jak pisalem wyzej - wszystko bylo na potrzeby filmu :) wiec to wiele wyjasnia - ta "spontaniczna" radosc
0
@mekston Miałem pewność, co już napisałem powyżej.. skąd Ty możesz wiedzieć co ja mam a czego nie mam? Gdyby United zremisowało, to najwyżej bym się przejechał na tej pewności.. tylko co z tego? : )
Dla mnie zadecydował Messi.. Villa jedynie dobił sobie i tak bezradnego już wtedy rywala.. jak oni przy remisie już nic nie grali, to czemu miałem myśleć, że obudzą się po golu Messiego? Nie myślałem tak i tak się też nie stało, gdyby bramka Villi nie wpadła to mecz na pewno skończyłby się wynikiem 2-1 : )
.. a z tymi potrzebami filmu to poważnie? Bo już któryś raz widzę tę wypowiedź i szczerze powiedziawszy nie wiem czy to zgrywka, czy fakt.. ^^
0
@derlis Powaznie - w tym meczu chodzila za nim specjalna kamera - niestety nie wybrali najlepszego.
Czyli mIales wrazenie, ze miales pewnosc :) - tak czy inaczej, jak pisalem 100 juz to odpowiadam raz jeszcze na Twoj komentarz: "jak oni przy remisie już nic nie grali, to czemu miałem myśleć, że obudzą się po golu Messiego?"
- bo historia uczy, ze nawet jak zespol gra padake, to nie RAZ sie budzil i jedna bramke potrafil strzelic. - przyklady z glowy podalem, ale i mniejsze kluby w lidze hiszpanskiej potrafily zaskoczcyc grajac padake przez caly mecz (caly mecz sie broniac) i jednak w 90 minucie strzelic bramke. To chyba powinno wystarczyc.
"Gdyby United zremisowało, to najwyżej bym się przejechał na tej pewności.. tylko co z tego? : ) " - To, ze bramka Villi byla jednak WAZNA :) - i tylko to.
0
@derlis Zwroc uwage, ze to o czym ja pisze to STATYSTYKA / PRAWDOPODOBIENSTWO.
O odczuciach to sobie zawsze mozna i jeden drugiego nie przekona - jak z faulem - jeden mowi, ze byl, a drugi, ze nie. Pisanie "wg mnie w ostatnich 15 minutach meczu X wydarzyloby sie to i to" jest gdybaniem, odczuciem, tym co sie nam wydaje.
Ja moge napisac, ze przy 2-1 bylem zdenerwowany bo jestem za Barca i bardzo chcialem tego zwyciestwa, wiec tutaj tez odczucia wchodza w gre.
Natomiast moje podejscie do problemu dotyczy porownania waznosci bramek Cra i Villi. Zgodnie z jakas logika podalem argumenty, ze waga bramki Cr = 0, natomiast bramka Villi miala jednak swoją wagę i istotny udzial.
Lepszym byloby porownanie juz bramki na 3-1 Realu w dorgrywce, bo moglbym powiedziec, ze "Atletico juz sie slanialo na nogach i nic by nie ugrali", ale to jednak bramka na 3-1 zamknela spotkanie na dobre. Tutaj mozna przejsc do rzeczowej polemiki, czy np. ta bramka byla wazniejsza czy wlasnie ta bramka Villi z Manchesterem. NIestety w ogole przyrownanie wagi i istotnosci bramek Villi i Cra jest kompletnie nietrafione.
0
@mekston Była ważna, ale statystycznie - temu nie zaprzeczę.
Nie zmienia to jednak faktu, że w moim przekonaniu to bramka Messiego była decydująca i tyle. Nie chce mi się już o tym dyskutować : )