- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1322 Culés
Gorące dyskusje
kamyk_23
0
Jak myślicie (tak bez wujka Google), ile procent ma najmocniejsze piwo na świecie i kto je... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
pluszek
4
Jak wam się to podoba?https://x.com/coolfonpl/status/2072396819212947477
24 odpowiedzi
Cochise
17
https://x.com/i/status/2072395666924405053Zabawny i jednoczesnie bezczelny jest ten stepowy żebrak.
23 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1322 Culés
12
Tak jak się spojrzy na dzisiejszą grę Dembele w drugiej połowie to od razu nasuwa się na myśl cytat z Guardioli: "Proszę was tylko o jedno. Nie będę wam wypominał niedokładnego podania, niecelnej główki kosztującej nas bramkę tak długo, jak będę widział, że dajecie z siebie sto procent. Mogę wybaczyć błędy, ale nie wybaczę, jeżeli nie będziecie oddawać serca i duszy za Barcelonę."
I właśnie tu jest problem. Gdy wszedł za Leo starał się, szarpał, próbował, ale 15 minut pierwszej połowy to trochę mało. Może trochę przesadzam z takimi cytatami, bo nie wierzę, żeby Dembele nie zależało na zwycięstwie, lecz dzisiaj coś było nie tak. Początek sezonu Ousmane miał dobry, ale nawet wtedy widać było pewne mankamenty w jego grze. Jednak nie można zaprzeczyć, że strzelał ważne bramki i jakoś się to pokrywało. W końcu skoro strzelił bramkę czy zaliczył asystę, więc występ na plus. Coś jak z Rakiticiem w meczu z Totkami i Sevillą dzisiaj. Valverde widzi, że straty Francuza są jak woda na młyn dla przeciwników i pewnie dlatego posadził go na ławce. Zamiast niego w pierwszym składzie gra Arthur i wygląda naprawdę obiecująco. Jednak czy to ma oznaczać, że w razie powrotu na murawę ma się nie starać i grać tak nonszalancko? Przecież wystarczy spojrzeć na takiego Vidala na ławce i od razu widać, że jakby to on dostał szansę to starałby się jak najlepiej pokazać przed Valverde.
Dembele ma wszystkie cechy, żeby być piłkarzem na wysokim poziomie i życzę mu tego z całego serca, ale według mnie brakuje mu dyscypliny i chęci do pracy nad swoimi wadami. Dzisiaj miałam wrażenie jakby mu się nie chciało grać, jakby miał wiadomo co na ten mecz.
Między innymi za waleczność cenię chociażby Suareza. Chłop wpienia mnie niemiłosiernie tymi niestrzelonymi setkami, złym przyjęciem piłki czy zbędnym przepuszczaniem jej między nogami, ale walczy, próbuje, stara się - za to go uwielbiam. Bardziej niż głupio straconej bramki nienawidzę bierności. Zdaję sobie sprawę, że nie da się biegać co mecz 90 minut i nie odczuwać na dalszym etapie sezonu zmęczenia, ale gdy na boisko wchodzi jakakolwiek drużyna, niekoniecznie Barca i wygląda od samego początku do końca jakby grała za karę, a później czyta się pomeczowy wywiad z jakimś piłkarzem tej drużyny, a w nim padają stwierdzenia typu "byliśmy lepsi, zasłużyliśmy na zwycięstwo" czy "taka jest piłka, drużyna walczyła do końca" to mnie krew zalewa (akurat nie mam na myśli dzisiejszego meczu, bo tragedii nie było, starali się i według mnie zasłużyli na zwycięstwo).
Ech, trochę chaotycznie napisane, takie pomieszanie z poplątaniem, ale zebrało mi się na nocne przemyślenia. Jeśli chodzi o Dembouza to mimo wszystko nadal trzymam kciuki, że następnym razem da z siebie więcej i zagra lepiej.Brawa też dla Arthura, kolejny sprawdzian zaliczony. I nawet Pique przypomniał sobie, że można dobrze grać, czyli się da :) I na koniec Marc - partidazo Niemca, chylę czoła!