La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1397 Culés

3

Czuliście kiedyś taki "Weltschmerz" dosłownie jako ból świata? Zazwyczaj trzymam się z dala od social mediów itp, ale staje się to coraz trudniejsze jak dyskusje o tego typu rzeczach, wstawki i fejk newsy stają się normą już wszędzie, nawet na stronach typowo-memicznych. Więc człowiek wstaje sobie rano, przegląda i cyk - tutaj uderza dyskusja o zmarnowanym potencjale polskich protestów przez samozwańczą przywódczynie, dalej jest coś o sytuacji w USA i w dyskusji człowiek widzi, że ludzie mówiący o głupocie innych sami mają jedynie czarno-białe pojęcie o świecie, później coś o znikających w Chinach ludziach i siedzących cicho hipokrytycznych gigantach pokroju faceboooków i innych amazonów, nestli, twitterów, itp, którzy potrafią szczeknąć coś tylko do tych mniejszych od siebie. Przy okazji waląca się gospodarka, konflikty, dalsze podziały typu "divide and conquer", gdzie już nawet nas nie musi dzielić jakiś rząd czy korporacje, bo dajemy radę sami. Niby wszystko to gdzieś siedzi w świadomości, ale jak tak się skumulowało to serio poczułem, że możemy już z tego nie wyjść jako ludzkość, że ta nasza apokalipsa stanie się po prostu pustym życiem, gdzie z dnia na dzień akceptujemy coraz większe idiotyzmy i niuanse, aż dojdziemy do momentu, gdzie przestaniemy się nawet oburzać na to, co dzieje się na świecie, co się stanie z nami, bo skala absurdu po prostu nam się przeciąży. Tyle motywacji i inspiracji, a jako ludzkość dalej nie wyciągamy lekcji. Złota spinka z listy Schindlera, warta 2 ludzkie życia- człowiek wraca do tego i oburza go kwitowanie w ten sposób wartości kogoś, kto żyje jak my, czuje, myśli, śmieje się czy płacze, ale świat przedstawiony funkcjonuje na zasadach odwróconego dekalogu. Jednak wracając do rzeczywistości człowiek zdaje sobie sprawę, że film jest aktualny, oczywiście nie w takiej skali jak za czasów wojny, ale za dużo mniej było i nadal jest sprzedawane życie. Po prostu człowiek nie widzi nadziei, myślę, że w głebi duszy łudzimy się, że co by nie było, w razie najgorszego będziemy potrafili się zjednoczyć i przywrócić świat na w miarę normalne tory. Tylko czy taka nadzieja nie stanie się kiedyś w zupełności hollywoodzką fikcją?

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?