- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1266 Culés
Gorące dyskusje
partymaker
0
Pytanie do osób posiadających PPK. Jaki procent wynagrodzenia oddajecie? Jeśli się nie mylę to... » Czytaj dalej
50 odpowiedzi
Marcelinho99
3
Nico Paz nie chce przechodzić do Realu, bo myśli mądrze i wie, że w tym kolesiostwie skończy... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
gumaz
0
Jak macie do wyboru to zimno czy komary ?
15 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1266 Culés
7
Wszystkiego najlepszego, szczęścia i zdrowia panie Włodku!
Włodzimierz Lubański kończy dzisiaj 74 lata. Nikomu z was nie musze przedstawiać tak wybitnej postaci polskiego futbolu. Dziękujemy panie Włodku za oddanie serca białoczerwonym barwom. Nigdy o tobie nie zapomnimy!
Ponadto los tak chciał iż również 28 lutego(tyle że nie w jednym roku) urodzili się dwaj wybitni bramkarze w historii futbolu. Pierwszy urodził się w roku 1942 Włoch Dino Zoff. Zaliczany był do grona najlepszych bramkarzy świata i był autorem wielu sportowych rekordów. To zdumiewające jak długo przedtem tułał się po słabych klubach w niższych włoskich ligach. W kwietniu 1968 zadebiutował w kadrze Włoch na Mistrzostwach Europy w ćwierćfinałowym meczu z Bułgarią i bronił już do finałowego spotkania z Jugosławią wygranego przez Italię 2:0. Włosi zostali Mistrzami Europy a Zoff zdawało się na długie miesiące zdobył miejsce w bramce Azzurich. Niestety po mistrzostwach ani Napoli ani Zoff nie reprezentowali już tak rewelacyjnej formy i Dino stracił miejsce w pierwszej jedenastce. Pojechał na mistrzostwa świata w Meksyku(1970) ale wszystkie mecze przesiedział na ławie rezerwowych. Między słupkami zastąpił go Albertosi. I nawet tytuł wicemistrza świata nie osłodził mu goryczy osobistej porażki. Wieloletnia dominacja Dino Zoffa rozpoczęła się 2 lata później gdy przeszedł do Juventusu Turyn. Stolicą światowego futbolu był wtedy Milan ale w Turynie zaczęto właśnie budować drużynę, która z trenerem Giovannim Trapattonim miała zdominować włoską i europejska piłkę w latach 70-tych i 80-tych. Po nieudanych dla Włochów mistrzostwach Europy w 1972 reprezentacja pożegnała się też z Enrico Albertosim, którego miejsce na następne 11 lat zajął Dino Zoff. Przez następne lata włoska prasa nie szczędziła mu komplementów. Pisano wówczas że reprezentacyjna bramka jest jak ściana. Przez 2 lata a dokładnie przez 12 spotkań reprezentacyjnych(trwających 1142 minuty)Zoff nie wpuścił ani jednego gola!(do dziś tego rekordu nie pobił nikt). Bezbramkowa passa, która rozpoczęła się 20 września 1972 roku skończyła się 15 czerwca 1974r. podczas mistrzostw świata w RFN. W pierwszym meczu faworyzowani Włosi zmierzyli się z zespołem Haiti i po pierwszej połowie sensacyjnie remisowali z drużyną, której nikt nie dawał żadnych szans. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy haitański napastnik przedryblował włoskich obrońców, okiwał Zoffa i strzelił do pustej bramki. Sensacja wisiała w powietrzu ale Włosi potrafili się podnieść i wygrali w końcu 3:1. Osiem dni później drużynę Włoch odprawili z Mundialu dwaj Polacy- Andrzej Szarmach i Kazimierz Deyna. Dino nie mógł zaliczyć tego występu do udanych. Cztery lata później podczas mistrzostw w Argentynie było już znacznie lepiej. Włosi zdobyli dosyć dobre miejsce ale kibice byli nieusatysfakcjonowani. Domagali się zmiany w reprezentacyjnej bramce winiąc Zoffa za utratę kilku goli. Istniała poważna obawa że są to jego ostatnie mistrzostwa. Enzo Bearzot-ówczesny trener reprezentacji-jednak się nie ugiął i uważał że Dino jest fundamentem drużyny. Ten kredyt zaufania zaprocentował w 1982 roku podczas mistrzostw świata w Hiszpanii. Przed rozpoczęciem rozgrywek wiadomo było że jest to ostatni turniej 40-letniego weterana, który wciąż marzył o mistrzowskim tytule. Włosi zaczęli turniej bardzo słabo remisując kolejno z Polską,Peru i Kamerunem. Lecz potem byli już nie do zatrzymania wygrywając kolejno z Argentyną, Brazylią i Polską. W finale na Santiago Bernabeu bez problemu pokonali RFN 3:1 zdobywając po 44-letniej przerwie kolejny tytuł mistrzowski.
Dino Zoff, któremu amerykański ,,Newseek’’ poświęcił wtedy swoją okładkę wpisał się do kronik mistrzostw jako najstarszy zawodnik finału. Gdy wygrywał z zachodnimi Niemcami miał wówczas 40 lat, 5 miesięcy i 13 dni.
Mistrzowski tytuł miał być ukoronowaniem jego kariery i początkiem pożegnania z futbolem(ostatecznie reprezentacyjną karierę zakończył spotkaniem ze Szwecją w Göteborgu wygranym 2:0). Z klubem chciał się pożegnać kilka miesięcy później, po królewsku. Dino miał odejść jako mistrz po finałowym meczu Pucharu Mistrzów. Niestety Włosi przegrali z Hamburgerem SV 1:0 i trzeba było trochę zmienić scenariusz. ,,Mimo to pożegnanie Dino Zoffa było jednym z najbardziej wzruszających momentów mojego pobytu w Juventusie”- napisał w swojej książce ,,Prosto z Juventusu” Zbigniew Boniek, który trafił do Turynu na rok przed odejściem Zoffa. -,,Mieliśmy najlepszego bramkarza na świecie. W tych słowach nie ma ani krzty przesady. Nawet w wieku 40 lat był on modelowym graczem, przy tym zawsze bardzo pokornym i miłym. Prawdziwy profesjonalista od początku do samego końca swojej kariery”. Odchodzący na piłkarską emeryturę Zoff ustanowił jednocześnie kilka rekordów do dziś nie pobitych! Rozegrał w drużynie narodowej 112 spotkań i stał nieprzerwanie we włoskiej bramce przez 11 lat. W Serie A rozegrał 570 spotkań w tym wszystkie 330 z Juventusem. Ponadto 6 razy zostawał mistrzem kraju, raz Zdobywcą Pucharu Włoch i raz Pucharu UEFA.
Drugim bramkarzem urodzonym w 1942 r. jest Josef Dieter Maier. Monachijski rekordzista jest optymistą. Preferuje radosny i wesoły tryb życia, nie zapominając o humorze. Jednak kiedy coś pójdzie nie po jego myśli, stara się szybko o tym zapomnieć. Dzięki temu w 1979 roku szybko pogodził się z myślą o zakończeniu kariery piłkarskiej. 35-letniemu bramkarzowi dalsze plany pokrzyżował poważny wypadek samochodowy, jednak do tego momentu Maier w swoim dorobku miał prawie wszystkie możliwe do zdobycia tytuły. 4-krotnie wzniósł w górę mistrzowską szalę (1969, 1972-74) oraz Puchar Niemiec (1966, 1967, 1969, 1971). Wygrał również Puchar Mistrzów (1974-76), Puchar Zdobywców Pucharów (1967), Puchar Interkontynentalny w 1976 roku a z reprezentacją triumfował w Mistrzostwach Europy (1972) i Świata (1974). "Kot z Anzing" bronił dostępu do monachijskiej bramki od 1958 roku. Wystąpił w 473 spotkaniach ligowych, z czego w 422 grał bez przerwy, co oczywiście stanowi do dziś niepokonany rekord. Osiągnięcia Maiera były często doceniane. 3 razy wybrano go piłkarzem roku w swoim ojczystym kraju (1975, 1977, 1978). W 1978 roku otrzymał nawet Narodowy Krzyż Zasłużonych i kolejne wyróżnienie: "Bramkarz Roku w Niemczech". Maier nie miał żadnych powodów do zmiany klubu. Właściwie nigdy o niej nie myślał. Grał przecież w najlepszej drużynie Bayernu, jaka kiedykolwiek istniała. Mimo zakończenia swojej kariery, dziś również pracuje w Monachium. Trenuje i przekazuje swoje doświadczenie aktualnym bramkarzom. To właśnie w dużym stopniu jemu, swój sukces zawdzięcza Oliver Kahn.
0
@FCBparasiempre Sepp Maier 1944
0
@MESSIah16 Tak ,tak oczywiście 1944. Miałem napisać 1944 a napisałem 1942, moja pomyłka, przepraszam.