La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1200 Culés

11

"Czołowe kluby piłkarskie w Europie były fantastycznie zarządzane, ale nagle przyszła zła pandemia i pojawił się problem? Nie żartujmy sobie. Według raportu "Swiss Ramble" dwunastka założycieli "Superligi" ma łączne długi rzędu 7.4 miliarda funtów, z czego 2 miliardy to wciąż nieuregulowane kwestie transferowe. Nie mówmy tutaj o nagłym problemie, bowiem nawarstwiał się on od wielu, wielu lat. Zgodzę się tutaj z Florentino Perezem, który zapowiada ogromny kryzys takich klubów jak Real czy Juventus. Jednocześnie, czy największej odpowiedzialności nie ponoszą sami włodarze? Czy nie jest tak, że lekką ręką przepalają miliony, ale nie poczuwają się do żadnej odpowiedzialności?

W lipcu 2020 roku wydano coroczny raport finansowy Deloitte. Twórcy poruszyli w nim kilka istotnych z perspektywy czasu kwestii. Jeszcze w 2019 roku przewidywano wzrost zysków ze sprzedaży praw telewizyjnych o około 20%. Według wyliczeń, czołowe europejskie kluby w sezonie 2020/21 miały zarobić aż 700 milionów więcej niż w sezonie 2018/19. Inaczej rzecz ujmując, przychody systematycznie rosły i nic nie wskazywało na to, że ten trend ulegnie zmianie. Wraz z wzrostem przychodów, rosły również wydatki. Logiczne? Nie do końca, bowiem zgodnie z wyliczeniami czołówka wydawała średnio 107% tego co zarobiła. Robiono to z wiarą, że zadłużenie zostanie odpracowane w kolejnym sezonie, gdy wzrosną przychody. To było błędne koło, ponieważ wraz ze wzrostem przychodów rosły też wydatki...

Co ciekawe, kluby Bundesligi w sezonie 2018/19 potrafiły wygenerować większe przychody niż kluby LaLigi. Jedna statystyka robi tu jednak sporą różnicę:

> Premier League - 61% przychodów przeznaczone jest na pensje
> LaLiga - 62% przychodów przeznaczone jest na pensje
> Bundesliga - 54% przychodów przeznaczone jest na pensje

Niemieckie kluby miały coraz większe zyski, a jednocześnie nie zamierzały znacząco podnosić zarobków zawodników. Stabilność finansowa była ważniejsza od ściągania gwiazd, stąd Bayern czy Borussia nie liczyły się tak naprawdę w walce o zatrudnienie topowych piłkarzy. Proste porównanie - Chelsea przed tym sezonem kupiła 3 zawodników o wartości powyżej 50 milionów euro. Bayern w całej swojej historii takich transferów zrobił JEDEN. Czy Kepa wart był 80 milionów? Odpowiedzcie sobie sami. A przecież to tylko jeden z kilkudziesięciu przepłaconych zawodników w ostatnich kilku latach. Wydawanie tak kosmicznych pieniędzy za jeden transfer jest potężnym ryzykiem, ale to kluby same się do niego pchają.

Czy UEFA jest skorumpowaną organizacją, a futbol klubowy potrzebuje zmian? Pewnie tak. Wina jednych nie może być jednak czynnikiem uniewinniającym innych, a mam wrażenie, że to co się obecnie dzieje to zwykłe przerzucanie się "winami". Ja jako kibic, prosty obserwator futbolu mam zwyczajną obawę, że nawet jeśli te czołowe kluby dostałyby 400 milionów euro więcej, to i tak będą mieć problemy finansowe. Przecież dokładnie to się dzieje od wielu lat. Przychody rosną, długi również. Z jednej strony słyszę Pereza zrozpaczonego finansami Realu, z drugiej czytam, że David Alaba ma rocznie zarabiać 12 milionów euro, a za sam podpis otrzymać 20-30 milionów. To jest ta rozsądna polityka finansowa?"

[Fanpage, Mistrzowie Polski]

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?