Azi
Dołączył/a: luty 2017
Warszawa
14 obserwujących
13 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Wiem że logika podpowiada Pique. Ale on ma rozegrane w tydzień 3x 90 minut. Wystawienie go na 90 minut i dziś i w sobotę byłoby niepotrzebnym ryzykiem (tak, wiem że grał nawet więcej ale na dobre jego formie to nie wyszło). On ma 32 lata - urodziny w sobotę swoją drogą - a że nie ma sensownego zmiennika to trzeba na niego uważać. Nie możemy dopuścić aby zgubił formę na LM. Jeżeli odpadniemy z PK - trudno. Ale nie widzę powodu dla którego Vermaelen miałby zagrać gorzej.
Co do bocznych obrońców: potrzebujemy bardzo rozciągać rywala. W pierwszym meczu nie funkcjonowało to najlepiej (swoją drogą dziwną decyzją było dla mnie wystawianie Semedo na lewej stronie skoro po prawej biegał Malcom, który wręcz potrzebuje tego typu obrońcy i taki duet uważam za bardzo dobry - ale to nie ma teraz znaczenia). Zakładając, że wyjdziemy takim składem jak napisałem powyżej obstawiam że obaj boczni obrońcy będą mieli za zadanie głównie maksymalnie rozciągać rywala (a dopiero potem asekurować się w obronie) i robić miejsce dla Leo i Cou, którzy mają do spółki z Suarezem wypracowywać okazję (wspierać miałby ich Vidal a Busi i Arthur zajęliby się asekuracją środka pola).
0
Przypuszczalny skład na dziś: Cillessen - S. Roberto, Vermaelen, Lenglet, Alba - Busi, Arthur, Vidal - Messi, Suarez, Cou
S. Roberto odpoczywał z Gironą (wcześniej grał w każdym meczu w tym roku).
Pique zagrał 3 kolejne pełne mecze, więc nie obrażę się jeżeli dostanie dziś luzy.
Alba w pierwszym meczu wszedł dopiero w 80 minucie, więc nie powinien być przeciążony.
Busi dostał zmianę z Gironą i ostatnio miał dużo wolnego, więc powinien być dziś pewniakiem - w przeciwieństwie do Rakitica. Chorwat wprawdzie jest tytanem wytrzymałości ale prawie 500 minut w 17 dni to jednak za dużo i taka dawka może się na nim odbić w dalszej części sezonu.
Postawiłbym więc na linię z Arthurem z Vidalem (wystawienie Alena z Vidalem to jednak chyba zbyt duże ryzyko). Brazylijczyk gra w każdym meczu ale w LL dostaje trochę wolnego. Ponadto duet Busi - Arthur powinien być dobrym zrównoważeniem do bardziej ofensywnego Vidala. Taktycznie najlepiej wyglądałaby zapewne linia Busi-Arthur-Alena ale ostatni nie daje za dużo w obronie (a nie możemy tracić dziś bramek).
Cou potrzebuje rotacji - niestety problem w tym że nie ma sensownej konkurencji do czasu powrotu do zdrowia Dembele. Malcom? Bardzo duże ryzyko, więc się nie spodziewam.
Leo nie grał w pierwszym meczu a z Leganes też dostał dużo wolnego. Suarez gra głównie w lidze ale dziś trzeba strzelać bramki, wiec nie sądzę aby od początku grał Boateng. Za to może dać zmianę.
Taki skład uważam za bardzo dobry. Z wypowiedzi Valverde wynika, PK nie jest najważniejszy, dlatego spodziewam się pewnych rotacji a nie once de gala. Pozostaje pytanie czy Sevilla będzie się broniła (prawdopodobne z uwagi na ich problemy kadrowe) czy jednak dojdą do słusznego wniosku, że obrona może ich tylko pogrążyć i spróbują strzelić bramkę. Nie jest to ekipa nastawiona na obronę, więc zakładam że będą odważnie atakować i stosować wysoki pressing, dzięki czemu mecz powinien być dość widowiskowy.
0
Nie ruszają mnie ataki personalne. To strasznie dziecinne.
Wiecznie to samo: Pep to, Pep tamto... Tyle że Barcelona za Guardioli wcale tak nie wyglądała. Ale jeżeli czerpie się wiedzę (przypuszczalnie) z kompilacji na YT to wcale się nie dziwię że takie teorie potem funkcjonują na porządku dziennym.
Dam Ci dobrą radę. Odpal sobie pełen mecz z czasów Guardioli i oceń czy ta gra faktycznie była bardziej "wertykalna".
0
Bardzo podoba mi się powrót do naszego stylu. Jak lubisz "ofensywną" piłkę bardzo wertykalną to możesz przecież kibicować innej drużynie. Nawet Realowi.
Irytujące jest takie narzekanie osób które nie rozumieją naszej filozofii i chcą ją na siłę zmieniac... Tym bardziej że mało jest drużyn strzelających więcej bramek niż Barcelona, więc narzekanie na "ofensywną" piłkę jest głupie.
0
Dzięki
2
To nie jest typowy pomocnik. Za dużo go w akcji nie widziałem ale zakładam że jest to prawdopodobnie bardzo obiecujący mediapunta.
ViscaBarca123 wie chyba dużo na jego temat.
0
Prasa pisze bardzo różne rzeczy. Wierzenie we wszystko nie jest najlepszym wyjściem. Już pomijam fakt, że to trener decyduje kto ma gdzie grać a nie zarząd. A Valverde nie stawia na Cou w środku pola. Może zagrać na boku pomocy w 442 ale dawno już tak nie gramy.
To że napiszesz "Cou może grać w środku pola" to nic nie zmieni. Radziłbym nie robić sobie złudzeń w tym zakresie ale rób jak uważasz.
0
Skąd masz wiedzę jakie zamysły miał zarząd?
Gdyby Cou miał grać w środku pomocy to grałby teraz, kiedy potrzebujemy tam rotacji. Nie łudźmy się - on pasuje do naszego środka pola jak pięść do nosa.
0
Nie odnajdzie się. Nasz środek pola to nie jest pozycja dla niego. Może zagrać bliżej lewej strony (ewentualnie prawej) ale on potrzebuje dużo swobody i zwolnienia z zadań defensywnych a nie reżimu taktycznego.
Odpuszczanie pracy w defensywie - szczególnie pressingu - skutkuje dużym zagrożeniem pod naszą bramką. Tak było na przykład z Leganes gdzie odpuścił pressing i dostaliśmy piłkę za plecy z której padła bramka.
Na Cou nie ma dziś pomysłu. Ale nie wątpię, że Valverde znajdzie w końcu złoty środek między ramami taktycznymi a swobodą. Pozycja Cou będzie rzeczą względną, bo to wymagałoby przestawienia zadań dla w zasadzie całej drużyny. Zaczekamy więc zapewne do lata z takimi pomysłami.
0
Tak? Kiedy ostatnio?
0
Do LL2 też nie byłoby źle. Natomiast w rezerwach też zrobiłoby się tłoczno ze stoperami.
0
Zdziwiłbym się gdyby ktoś wykładał dużą kasę na stół za zawodnika, który w przeciągu 2 sezonów zagrał mniej niż 1500 minut.
0
#Tiki-Taka mówi że pomocnik :)
0
Kiedy ostatnio widziałeś Cou w środku pola? Ciągle przytaczacie ten temat a to czysta fantazja.
17
Czyli jeżeli Rabiot nie przyjdzie to Rakitic zostaje na dłużej. Same plusy!
Nie wymieniamy zawodnika na młodszy (i gorszy) model. W dodatku w pakiecie z mamusią.
Nie widzę żadnego sensu sprzedawania Rakitica. Nawet jak już dołączy de Jong to tłoku w środku pola nie będzie (Busi, Rakitic, Arthur, de Jong + Puig w perspektywie + Alena (dużo bardziej ofensywny) i ewentualnie Vidal/następca). Nie nazwałbym kwartetu tłokiem. Reszta wymienionych zawodników jest opcją do zmiany schematu gry - bardzo potrzebni ale raczej jako zadaniowcy a nie gracze pierwszego wyboru.
Sprzedaż Rakiety w najbliższe lato może pozwoliłoby nam zarobić jakieś sensowne pieniążki ale trzeba zastanowić się nad konsekwencjami:
w efekcie takiego transferu nasz środek pola nadal będzie bardzo obciążony (stan na dziś i poprzedni sezon) a nie mamy gwarancji, że de Jong z miejsca wejdzie na odpowiedni poziom. Byłoby to bardzo ryzykowne. Arthur jest tu pół roku a jeszcze mu trochę brakuje do ideału (oby więcej takich transferów!). Busi też do młodzieży nie należy, więc będzie potrzebował więcej odpoczynku. Mówiąc krótko - Rakitic musi zostać przynajmniej do czasu aż Puig zacznie prezentować dostateczny poziom do gry w pierwszej drużynie lub do czasu znalezienia jakiegoś dobrego zastępcy (oby nie Rabiot).
Rakieta ma umowę na jeszcze 2,5 sezonu. Dokładnie za dwa lata będzie się bardzo zbliżał do 33 urodzin. Jeżeli będzie nadal potrzeba korzystania z jego usług to się umowę przedłuży (o 2/3 sezony) w drugiej części przyszłego sezonu. A jeżeli nie to jest to taka marka, że spokojnie można go będzie sprzedać i do Chin za przyzwoite pieniążki (zakładając że zawodnik będzie chciał odejść).
1
Szukaj fachowca od naprawy pralek po prostu.
1
Ciekawy zawodnik ale chyba szału nie robi. 25 lat a już 5 klubów zaliczył. W kadrze gra tylko w towarzyskich (+ 6 minut w eliminacjach) ale za to regularnie ostatnio. Nieograny w LM, w LE 21 spotkań. Drogo szczerze powiedziawszy. Ale może odpali?
1
Chciałbym aby udało się sprawdzić Todibo a zarazem oddać go na pół roku na wypożyczenie w kraju, tak żeby ograł się w Hiszpanii - najlepiej w Katalonii. Ewentualnie Barca B.
Nadal liczę na Rabiota - że do nas nie trafi ;)
Liczę, że wobec transferu de Jonga klub znacznie obniży mu ofertę. Chce grać w dobrym klubie - niech się godzi na nasze warunki, wtedy ostatecznie przeboleje. Nie chce - niech idzie sobie nawet do Madrytu.
Zakładam że ze swoją motoryką Malcom byłby genialny na PL - zgodziłbym się na wypożyczenie nawet z opcją odkupienia (znacznie wyższą niż z kwotą obowiązkową) bo nie zdziwię się jak odpali w klubie grającym bezpośrednią piłkę. Talentu do gry mu nie brakuje a u nas zawsze będzie ewentualnym dodatkiem. Szkoda go.
0
Albo nie widzisz że Semedo jest tak beznadziejny, że niedługo nawet zawieszony Wague wygryzie go z ławki rezerwowych...
Sorry ale jeżeli ktoś nie rozumie decyzji Valverde - szczególnie jeżeli chodzi o prawą obronę - to najpierw powinien się zastanowić nad sobą a nie walić bezsensowną krytykę. Semedo nie ma żadnych szans wygryźć S. Roberto ze składu. Nawet pomimo tego, że S. Roberto też nie grzeszy formą. Ale to świadczy tylko o tym jak fatalnym zawodnikiem (dla nas) jest Portugalczyk a nie jak dobrym jest S. Roberto. Te pseudo teorie spiskowe są po prostu śmieszne.
3
Przeczytałem artykuł i miałem dokładnie taką samą refleksję :)
0
Najazd na Rakitica zawsze w cenie :)
Jak nie podaje do przodu to truchta. A Valverde jednak na niego stawia. Masochista!
A tak poważnie: to przecież Rakitic był w polu karnym. Ba - zapewne był nawet dokładnie tam gdzie być powinien. Na Twoim miejscu jeżeli już miałbym się do kogoś przyczepiać to czepiałbym się Aleni, który w ogóle praktycznie nie angażował się w bronienie.
Powtórzę jeszcze raz: jeżeli nie rozumiesz dlaczego u Valverde jedni grają, inni mniej a jeszcze inni prawie wcale to zacznij się zastanawiać dlaczego tak jest zamiast pisać teksty w stylu "Valverde out" (akurat nie w tym przypadku) albo "Jak wymieniasz kogoś to wymień wszystkich". Reszta nie ma problemów z graniem - to że popełniają błędy to jest absolutnie normalne, pytanie czy to wypadek przy pracy czy norma dla danego zawodnika.
Ale już fakt, że rezerwowy obrońca sobie truchta do obrony jak idzie groźny atak, to już norma nie jest. I takie właśnie zachowania wpływają na pozycję jaką zajmuje w drużynie = gra S. Roberto, który też ideałem nie jest.
0
"Liczba minut w poszczególnych rozgrywkach akurat nie jest manipulującą/mylącą statystyką"
Statystyka nigdy sama w sobie nie jest myląca i nie jest manipulacją. Ale już wnioski jakie się wyciąga na jej podstawie - tak.
Co do Malcoma to problemem nie jest fakt, że dostaje mało minut tylko to, że nie bardzo pasuje do naszego stylu. Ten transfer, moim zdaniem, był zupełnie niepotrzebny i robiony na siłę. I jeżeli mamy możliwość odzyskania kasy to nie wahałabym się ani przez sekundę. Nie dlatego, że Malcom jest słaby albo ma mały potencjał (jak to sprawdzić?!) ale dlatego, że robimy mu krzywdę trzymając go w klubie.
To nie jest przypadek w stylu Vidala, który nie ma aż tak dużych umiejętności żeby grać w Barcelonie ale bardzo dużo nadrabia walecznością - bo tacy zawodnicy też są nam potrzebni co dokładnie pokazuje właśnie Vidal i Paulinho.
Malcom ma bardzo dobry dryg do gry ofensywnej, szybkość, technikę. Ale zobacz jak on reaguje jak dostaje piłkę - jeżeli jest taka możliwość (odwrócić się w kierunku bramki rywala) to cel jest tylko jeden: przenieść piłkę jak najszybciej pod bramkę rywali. Jest bardzo wertykalny (pionowy), podczas gdy nasza gra jest bardzo, bardzo horyzontalna (pozioma). Nasi zawodnicy nie robią masy sprintów ale dużo się przemieszczają szukając wolnej przestrzeni. I tylko faza ataku jest błyskawiczna. A taka cierpliwa gra już nie jest domena Malcoma, bo to jest coś z czym trzeba się chyba urodzić. Bardzo często tacy zawodnicy (u nas) znajdują się w sytuacji, gdy są sami z piłką na kilku rywali bez opcji podania czy nawet wycofania piłki. Koledzy zwyczajnie nie poszli za "akcją" bo nie spodziewali się takiego obrotu sprawy i zwyczajnie nie zdążyli się ustawić. A gra chaotyczna to najgorsze co można na boisku zrobić.
A zobacz jak zachowuje się reszta drużyny - praktycznie zawsze ustawiają się tak, że jeżeli nie da się grać do przodu to zawsze jest jakaś opcja podania. Dużo wolniej ale skuteczniej. I bez straty piłki.
Takie zachowania dotyczą nie tylko Macloma bo często w poprzednim sezonie tak właśnie zachowywał się Semedo (teraz już jest trochę mądrzejszy). To samo robił Dembele - choć w dużo mniejszym stopniu, bo gra w BVB jednak dużo daje. Piłka przy nodze i hajda pod pole karne rywali nie oglądając się na kolegów - to nie jest mądre. I zostajesz sam. Teraz Dembele bardzo się poprawił pod tym względem. Nadal ma dużo rajdów ale zdecydowanie lepiej wybiera i czas i miejsce - szczególnie gdy może wejść w grę 1 na 1. I to jest ta różnica.
Pozostaje pytanie czy Malcom może się tego nauczyć? Teoretycznie zapewne tak - ale to wymaga bardzo dużo czasu. Czasu bez gry w poważną piłkę, bo nikt nie wystawi go na poważny mecz wiedząc, że będzie głupio tracił piłkę, szczególnie gdy rywal ciśnie i ważne jest jej przytrzymanie. W Barcelonie nie ma czasu na "szkolenie". Albo rokujesz na wejściu i musisz się tylko poprawić (Arthur ze stwarzaniem okazji, Dembele z decyzyjnością kiedy przyśpieszać a kiedy odpuścić) albo siedzisz na trybunach i czytasz LR narzekającą na to że nie grasz ;)
1
Nudne są te wasze narzekania i próby prowokowania mnie.
Piszecie takie "mądrości" w obronie Semedo a jak przychodzi do poważnego meczu to na prawej obronie gra zawsze S. Roberto. Ciekawe dlaczego to na niego decyduje się Valverde?
W reprezentacji Portugalii też ciężko znaleźć Nelsona. Wszyscy się na niego uparli. A LR ciągłe płacze "czemu nie Semedo" "S. Roberto to pachołek" bla, bla, bla...
Mniej więcej tyle są warte te ww. "mądrości" którymi mnie raczysz. To jest nudne narzekanie typu "jaki ten świat zły" czy "czemu Valverde nie widzi tego co jest oczywiste". Zamiast buntować się przeciwko decyzjom Valverde lepiej byś spożytkował czas zastanawiając się czemu sytuacja wygląda tak jak wygląda. A może dostrzegłbyś to co dla części użytkowników tutaj jest jednak dość oczywiste: Semedo jest słaby. Co nie jest równoważne z tym że S. Roberto jest genialny. To znaczy tylko tyle że pomocnik na obronie daje więcej niż nominalny prawy obrońca.
e: i jeszcze jedna sprawa - to że gracz X zawalił bramkę to nie znaczy że zawodnik Y też jej nie zawalił i jest bez winy. Ludzie lubią się koncentrować na końcówce akcji tymczasem często największa wina leży wyżej. W tym wypadku można się przyczepić do Cou i straty piłki, braku asekuracji Cou w tym wypadku, do S. Roberto że piłka poszła z jego strefy, do środkowych obrońców bo też pozwolili piłce przejść i do Semedo bo pozoruje grę truchtając w stronę bramki (a jako rezerwowy powinien wykazywać się werwą i walczyć ostro o lepszą pozycję w zespole). Podobnie w poprzednim meczu z ogórkami przy stracie bramki czytam że zawalił a to Alba a to Vermaelen, który złamał linię spalonego (co mnie nie dziwi bo nasi stoperzy nie grzeszą szybkością) a mało kto zwrócił uwagę na najważniejsze - Cou odpuścił totalnie pressing i rywal mógł nam wrzucić piłkę za plecy. To dość powszechne rozumowanie "obrońca ma bronić" ale my tak nie gramy. Naszą obroną jest często pressing i uniemożliwienie takich właśnie zagrań a wymuszanie długich piłek na tzw. "pałę", które spokojnie powinni zgarnąć stoperzy.
Dlatego nasi boczni obrońcy nie muszą być "geniuszami" defensywy. Mają dać dużo w ofensywie a obrona jest miłym dodatkiem. Semedo nie daje nic w budowaniu akcji a w dodatku nawet dobrze nie broni. Dlatego nie jestem jego przyjacielem.
0
Widzę że kolega świetnie wyłapuje ironię :D
0
Cou jest ogólnie pod formą. Ma problem z mijaniem rywali a jednocześnie nabawił się jakiejś tendencji do przetrzymywania piłki.
Ogólnie powinien mieć więcej swobody w ofensywie i grać więcej z pierwszej piłki. Całą lewą stronę niech odda Albie i schodzi do środka aby wesprzeć Busiego, Arthura i Rakitica w rozegraniu. Im też będzie łatwiej go zaasekurować. Powinno być dobrze.
3
Uwielbiam te wymyślne usprawiedliwienia. Wszyscy są winni tylko nie Semedo :)
Po co obrońca ma wracać sprintem skoro jest 6 innych zawodników. Niech sobie truchta.
Po co ma wracać skoro Cou w idiotyczny sposób stracił piłkę? Niech go nie asekuruje.
Po co ma wracać skoro Alena może go asekurować? Niech bardziej ofensywny zawodnik zajmie się obroną, żeby obrońca nie musiał biegać.
Po co ma wracać skoro S. Roberto może grać na obu stronach obrony jednocześnie? Niech się teleportuje i zmienia w dziewice.
Po co w ogóle Semedo jest na boisku skoro całą jego robotę może wykonać ktoś inny?
0
Na podstawie czego ktoś pisze że Semedo jest szybki? Gdzie są te jego powroty sprintem? W samym tylko skrócie z linku powyżej są min. 2 sytuacje kiedy tak sobie wraca truchcikiem. Do tego Semedo nie umie się ustawiać (odpuszczenie rywala przy bramce na 1:0 i wiele innych sytuacji). Fatalnie czyta grę. Próbuje iść w drybling na nawet kilku rywali i to w sytuacjach gdzie i tak nie będzie miał opcji podania do kolegów.
Sam fakt że jeszcze jest w zespole świadczy tylko o tym jak słaba jest nasza prawa obrona. Oby Wague szybko awansował do pierwszej drużyny bo S. Roberto musi mieć zmiennika (a najlepiej jakby grał w drugiej linii).
9
Ale mi się śmiać chce. Wstaje rano, wchodzę sobie na RL przed wyjściem do pracy a tutaj ludzie marudzą że Semedo nie zagrał gorzej niż S. Roberto. Semedo, który totalnie zawalił obie bramki a do tego zaliczył sporo strat, w tym jedną w naszym polu karnym.
Bramka na 2:0 i jego powrót truchcikiem do obrony (nie jedyny w tym meczu bo to dla niego norma) -
Aż mi się przypomniała bramka z Gironą i jego "przystanek" zamiast powrót do obrony -
Rola w zespole: statysta (gdyby ktoś nie wiedział: https://pl.wikipedia.org/wiki/Statysta)
Nie oszukując się - tak fatalnego obrońcy jeszcze w Barcelonie nie widziałem. Z miła chęcią zamieniłbym go na kogokolwiek. Nawet na Douglasa i Gomesa.
0
To musi zacząć od zmiany agenta.
15
O kurdę ale mądry facet :)
Fajnie że dołączył do nas bo miałem dużo wątpliwości co do tego transferu ale umiał mnie pozytywnie zaskoczyć.