Azi
Dołączył/a: luty 2017
Warszawa
14 obserwujących
13 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Zawodnicy rezerw mogą wystąpić w ograniczonej liczbie spotkań pierwszej drużyny, w tym PK (bodaj 5 spotkań). Dlatego Miranda i Chumi zagrają w jeszcze max 3 spotkaniach PK.
Cruyff się w grobie przewraca widząc, że ktoś używa jego nazwiska jako nicku i piszę, że Malcom jest stworzony do gry dla Barcelony...
1
Dobre ale to lepsze:
13
Niezły Janusz biznesu jesteś :)
0
Z pewnością masz rację.
Roberto wygryzie Semedo - tylko, że tutaj nie ma się czemu dziwić. Mnie to smuci na przykład. S. Roberto potrzebny jest w drugiej linii. Nie jako wzmocnienie ale jako opcja dla rotacji dla Busiego i Rakitica, którzy nie mają żadnego zmiennika.
Semedo jest u nas 1,5 sezonu. Kiedy wydawało się, że wreszcie robi postęp to zagrał znowu tragicznie. Niestety ale w Barcelonie nie ma miejsca na poprawę niedostatków. A szczególnie gdy masz problem z ustawianiem się i grą bez piłki. Bo pod względem techniki i walorów fizycznych Semedo nie brakuje nic.
Wague to jeszcze dzieciak. Pograł trochę na peryferiach europejskiej piłki, zahaczył o MŚ. To niewiadoma - dostaje dziś swoją szansę i tylko od niego zależy czy ją wykorzysta. Na dziś jest niewiadomą. Albo zdoła przekonać do siebie trenera albo szybko się pożegnamy. Bo tak jak napisałem - nie ma u nas miejsca na systematyczny rozwój. Albo dajesz zespołowi coś więcej albo odpadasz jak Samper, Denis, Malcom czy niedługo Munir.
0
Wystarczy dać ograniczenie dla graczy spoza UE również dla drugiej drużyny. Nie wylewa się dziecka z kąpielą.
Wague nie ma potrzeby grać w drugiej drużynie. To nie jest nieograny w seniorach junior. Rywalizacja z dzieciakami albo z dużo słabszymi rywalami dużo już mu nie da. Jedyne co może zyskać to ogranie w systemie ale to jest odbieranie miejsca wychowankom. A rywalizacji na prawej obronie wielkiej u nas nie ma. S. Roberto może grać w drugiej linii a Semedo jest tak beznadziejny, że żadną wielką konkurencją nie do przeskoczenia nie jest.
0
Chłopie sam sobie porównaj jak masz taką potrzebę :)
0
Fajny zawodnik ale wolałbym dać szansę Mirandzie. Nie można go jednak zarejestrować w pierwszej drużynie (bezsensowne siedzenie na trybunach) a jako zawodnik rezerw ma ograniczoną liczbę występów w pierwszym składzie. Dla mnie najlepszą opcją (do końca sezonu, góra do następnego) byłby Adriano.
3
Warto jednak pamiętać o tym że w PK jest ograniczenie występu zawodników z rezerw (4). Co więcej zawodnik drugiej drużyny może rozegrać bodaj tylko 5 spotkań w pierwszej drużynie (moim zdaniem przepis jest idiotyczny ale cóż). Przypuszczam że LM nie jest brana pod uwagę.
W styczniu zarejestrowany w pierwszej drużynie może być Wague (prawy obrońca). Mamy trochę dziurę na tej pozycji, bo S. Roberto potrzebny jest w drugiej linii, gdzie Busi i Rakitic nie mają zmiennika. O Semedo nie będę wspominał bo czasem patrząc na jego grę nabijanie się z Douglasa traci sens.
0
Oczywiście. Zawodnicy nie mają innych zadań. Obrońca broni, napastnik atakuje. Pierwsi biegają jak rywal ma piłkę a drudzy dłubią w nosie. Bardzo sensowne podejście.
2
Wygląda to jak telefony z pierdla z prośbą o wpłacenie kaucji :)
1
Jasne że tak. W jakimś innmym klubie :)
10
Zabawne jest, że ktoś ogląda mecz i nie widzi jak Semedo kaleczy grę a jednak piszę do innych "Widać, że kompletnie nie oglądasz meczy" :D
Najwyraźniej samo oglądanie nie sprawia, że cokolwiek rozumiesz.
1
Bardzo dobry wybór. Świetny trener.
Szkoda tylko że po tym wywiadzie straci dużo u wielu czytelników. Mówienie że wychowanek potrzebuję 2-3 sezonów na awans czy że Valverde wykonuje dobrą robotę jest tutaj faux pas.
0
Nie da się mieć 80% skuteczności podań jeżeli się wykonało ich 4 ;)
1
1
Ciekawe czy wygryzie Semedo ze składu czy da pograć S. Roberto w środku pola. Obie opcje są na plus :)
1
Umowę ma do końca sezonu, więc jeżeli jej nie przedłuży to jest to jedyna szansa na dostanie za niego choćby symbolicznej kwoty
2
Każdy może mieć swoje zdanie. Możesz np. uważać że ziemia jest płaska albo że wróżka zębuszka przynosi Ci $ jak wypadnie ząbek. To tylko Twoja sprawa.
Ale mówimy tutaj o zawodniku-legendzie. Który był w tym klubie od takiego o! wyrostka, który zna ten klub jak własną kieszeń, przeszedł cały system szkolenia, grał w pierwszej drużynie, zdobył niezliczone trofea. Facet wygrał w swoim życiu wszystko co można było w piłce wygrać. I nadal szkoli się do kolejnej roli. Można stawiać diamenty przeciwko orzechom, że on wie co mówi.
I teraz zestawmy tą jego wiedzę do wiedzy jakiegoś no-name z internetu. Sam fakt, że "ktoś" naśmiewa się z wypowiedzi Generała jest dowodem jakim ten "ktoś" jest idiotą i tylko się kompromituje. Bo Xavi nie wypowiada się jak Pele - jakby mu na starość mózg odcinało - ale porównuje to co widzi do tego co jest w zasadzie całym jego życiem. Jeżeli nie rozumiesz tego co mówi to znaczy że to Ty jesteś po jakimś względem wybrakowany. A nie on.
17
Napisz do Socjopaty. Pytaj o "pewniaczki".Nie dziękuj.
2
Uderz w stół...
8
Przerażające jest że ledwie 3,5 roku jak Xavi odszedł a już pojawia się pokolenie tępoty próbujące niszczyć jego legendę. Ale pewnie za 10-15 lat kolejne pokolenie będzie mówić że Messi to jest słaby w porównaniu do X. Dramat :(
0
Nie. Liczą że nigdy do takiej sytuacji nie dojdzie. Już gra za Lucho była dla mnie czymś bez DNA Barcelony.
1
Zdecydowanie nie. Zresztą jak mi się zdaje to sam powiedział, że nie jest zainteresowany. Ale on ma inną filozofię piłki. Fajną, ofensywną, widowiskową - podoba mi się. Ale podobnie jak Simeone - też genialny trener - nie pasuje do Barcelony.
Jestem tradycjonalistą. Ciężko mi zaakceptować grę Barcelony inną niż opartą o posiadanie piłki. Już nawet za Lucho gra mi nie leżała. Myślę, że porzucenie naszego stylu byłoby dla mnie równoważne z odejściem od kibicowania Barcelonie. Przeraża mnie taka wizja i liczę że nigdy tak się nie stanie. Dlatego z niecierpliwością czekam aż Xavi przejmie zespół. Nie obraziłbym się, gdyby przez sezon był np. asystentem Valverde a potem przejął zespół.
5
Nie. Najlepszy finał to taki w którym gra Barcelona. Ale fakt - mecz bardzo fajny :)
0
Aha. A to tak apropo czego?
4
No nie. Zszedł się tłum mądrali, którym wydaje się, że znają się na piłce lepiej niż Xavi. Dawno się tak nie ubawiłem :D
0
Szarańcza :D
2
Takie ustawienie jest tak oczywiste, że gdyby miało rację bytu to z pewnością już byśmy tak grali. Skoro jednak nie gramy to znaczy, że bardzo fajnie wygląda tylko w teorii.
4
Bukuje bilety do Pekinu
1
W PK na pewno pogra. Na dziś ma też pewne miejsce na ławce.