BorzyKrzys
Dołączył/a: lipiec 2020
Lecce
27 obserwujących
5 obserwowanych
Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Zjarałem sobie czystego blanciora, małpiszona, skuna, nie żadne zanieczyszczone gówno, czyściutki cannabis, 420, żuan, nie żadne zanieczyszczone zielonopodobne krzaki, krystaliczne zielone, gibon, joint, skręt, loluś, z pewnego źródła, a nie od jakiegoś podejrzanego typka.
4
No i ch... pograne. Sentino już nie wroci nagrać po polsku. Tusk jak zwykle przeciwko Polakom.
1
Fajny wywiad z Mentzenem w K0. W porządku sie tutaj pokazuje.
0
Komentarz usunięty
26
Ale dostać ratio od Janusza lat 125, to trzeba sie nazywać Trela
0
@NeroTFP1 Nigdzie, bo zarzuciłem Ci manipulowanie, a nie krytykę.
0
@lucca87 Napoli. Nienawidzę Interu
2
@NeroTFP1 Po nauczycielu języka polskiego nie spodziewałem sie takiego manipulowania. Pani Paulina zapytana o to czy dopuszcza głosowanie na Nawrockiego odparła po prostu, że dopuszcza wszystkie opcje, ale jedyne czego jest pewna to tego, że pójdzie na wybory i czeka na to co w najbliższych dwóch tygodniach zaproponują kandydaci. A teraz wieszajcie na niej psy :)
0
Na razie są to tylko plotki, ale wybór Romy przez Kloppa po przerwie od piłki byłby krokiem zaskakującym, ale nawet rozsądnym. Przede wszystkim wgl nie przypominam sobie niemieckiego trenera, który podbiłby Serie A. To liga dość specyficzna i hermetyczna. Byłaby to dla niego ogromna przygoda i duże wyzwanie. Poza tym, być może, szykuje sie tam jakiś projekt, choć szczerze w to wątpię. Wymagałoby to chyba sprzedaży klubu bogatym inwestorom. Ranieri pokazał, że jest tam potencjał, moze nie na puchary, ale na namieszanie w lidze. Imo byłby to jeden z najbardziej zaskakujących transferów trenerskich. Mimo wszystko, na ten moment to tylko ploty La Stampy, bo włoskie media tematu nie poruszają.
5
@kazbychu Ileż kultury sie wylało ;)
14
Wieczór 26 września 2014 roku w Iguale, małym mieście w stanie Guerrero w Meksyku, miał być zwyczajnym dniem dla grupy studentów z wiejskiego kolegium nauczycielskiego w Ayotzinapa. Ci młodzi mężczyźni, w wieku od 17 do 25 lat, byli znani z nieustępliwego aktywizmu i lewicowych poglądów, które stawiały ich w opozycji do rządu. Tego dnia wsiedli do kilku autobusów, by udać się na protest do Mexico City, gdzie chcieli upamiętnić masakrę studentów w Tlatelolco z 1968 roku i sprzeciwić się reformom edukacji, które uważali za niesprawiedliwe. Nie spodziewali się, że ta podróż zamieni się w koszmar, który do dziś pozostaje jedną z najbardziej mrocznych i niewyjaśnionych spraw w historii Meksyku.
Kiedy autobusy studentów wjechały do Iguali, zapadał już zmrok. Nagle, ulice miasta ogarnął chaos. Policyjne radiowozy i nieoznakowane furgonetki otoczyły pojazdy studentów, a funkcjonariusze otworzyli ogień. Świadkowie, którzy widzieli tę scenę, mówili o panice, krzykach i strzałach rozświetlających noc. Sześć osób zginęło, w tym trzej studenci, kibic piłkarski i przypadkowi przechodnie, a 25 innych zostało rannych. W środku tego zamieszania 43 studentów zostało siłą wyciągniętych z autobusów, załadowanych do policyjnych samochodów i wywiezionych w nieznanym kierunku. Po tej nocy ślad po nich zaginął, jakby rozpłynęli się w powietrzu. To, co wydarzyło się później, stało się symbolem korupcji, przemocy i bezsilności wobec potęgi karteli narkotykowych oraz skorumpowanych władz.
Początkowo rząd Meksyku, pod wodzą prezydenta Enrique Peña Nieto, próbował bagatelizować sprawę. Sugerowano, że studenci uciekli lub zostali zwolnieni po jakimś czasie przez policję. Jednak rodziny, przyjaciele i koledzy z Ayotzinapa nie dawali za wygraną. Organizowali protesty, domagając się odpowiedzi. Wkrótce śledztwo ujawniło szokującą prawdę: lokalna policja w Iguale działała na zlecenie kartelu narkotykowego Guerreros Unidos, jednej z najbrutalniejszych organizacji przestępczych w regionie. Według zeznań aresztowanych gangsterów studenci zostali przekazani kartelowi, który pomylił ich z członkami rywalizującego gangu Los Rojos, walczącego o kontrolę nad lukratywnym szlakiem przemytu heroiny w Guerrero.
Rząd przedstawił oficjalną wersję, nazywaną „historyczną prawdą”, która miała zamknąć sprawę i usta krytyków. Twierdzono, że studenci zostali zabici przez Guerreros Unidos, a ich ciała spalono na wysypisku śmieci w pobliskiej Coculi, po czym prochy wrzucono do rzeki San Juan. Znalezione tam fragmenty kości miały rzekomo należeć do studenta Alexandra Mory, ale międzynarodowi eksperci z Międzyamerykańskiej Komisji Praw Człowieka oraz argentyńscy antropolodzy sądowi szybko podważyli tę narrację. Deszczowa pogoda, niewystarczająca ilość paliwa i brak śladów masowego spalania sprawiły, że historia rządu zaczęła się sypać. Co więcej, kości w rzece znaleziono w workach, co sugerowało, że mogły zostać podrzucone, by zmylić śledczych. Ta niejasność tylko pogłębiła tajemnicę: gdzie naprawdę podziali się studenci?
W 2018 roku, gdy prezydentem został Andrés Manuel López Obrador, powołano Komisję Prawdy, która miała rzucić nowe światło na sprawę. Komisja ujawniła, że atak był monitorowany w czasie rzeczywistym przez wojsko, które stacjonowało w Iguale, ale nie interweniowało. To odkrycie wzbudziło podejrzenia, że w sprawę mogą być zamieszani wysocy urzędnicy, a nawet wojsko. W 2020 roku przełomem było zidentyfikowanie szczątków jednego ze studentów, Christiana Alfonso Rodrígueza, w wąwozie La Barranca de la Carnicería, nieopodal wysypiska w Coculi. To potwierdziło, że rządowa wersja była fałszywa i że studenci mogli zostać zabici w zupełnie innym miejscu. Do maja 2025 roku aresztowano ponad 100 osób, w tym byłego burmistrza Iguali, José Luisa Abarcę, i jego żonę, która miała powiązania z kartelem. Mimo to los 42 pozostałych studentów wciąż pozostaje zagadką.
Sprawa wydaję się bardzo mroczna. Po pierwsze, 43 młodych ludzi zniknęło w ciągu jednej nocy, a ich los jest nieznany, mimo dekady poszukiwań. Po drugie, zaangażowanie władz budzi przerażenie. Policja, która miała chronić obywateli, działała ramię w ramię z kartelem, a wojsko, choć świadome ataku, nie zrobiło nic, by go powstrzymać. Plotki o udziale wysokich urzędników lub nawet eksperymentach na ofiarach, choć niepotwierdzone, dodają sprawie złowrogiego wymiaru. Po trzecie, brak ciał i sprzeczne dowody sprawiają, że rodziny wciąż żyją w niepewności, nie mogąc pochować swoich bliskich. Plakaty z twarzami studentów i liczba „43” stały się symbolem walki z bezkarnością w Meksyku, ale też przypomnieniem, jak głęboko korupcja i przemoc zżerają ten kraj.
Dlaczego to się stało? Najbardziej prawdopodobna teoria mówi, że studenci zostali wzięci za członków rywalizującego gangu Los Rojos, co wywołało brutalną reakcję Guerreros Unidos. Iguala była wtedy centrum przemytu heroiny, a kartele nie tolerowały żadnych przeszkód na swojej drodze. Inna hipoteza sugeruje, że jeden z autobusów, którym podróżowali studenci, mógł zawierać ukryty transport narkotyków, co skłoniło kartel do działania. Niektórzy twierdzą, że studenci, znani z radykalnego aktywizmu, stali się celem władz, które chciały ich uciszyć jako przestrogę dla innych. Teorie o torturach, eksperymentach czy masowym spaleniu w tajnych piecach pozostają w sferze hipotez, ale brak odpowiedzi na pytanie, co naprawdę stało się z 43 młodymi ludźmi, sprawia, że każda z tych możliwości brzmi równie przerażająco.
Komisja Prawdy z 2022 roku oficjalnie nazwała to „zbrodnią państwową”, potwierdzając udział policji, wojska i władz lokalnych. Zidentyfikowanie szczątków jednego studenta w 2020 roku to jedyny konkretny dowód na los ofiar, a reszta pozostaje w sferze domysłów.
@Walker @JimMorrisonFCB @michal26 @Karamba @messicocacola @baster82 @DiSBlaDE @esem91
0
Komentarz usunięty
2
@Starrk Kocham to, gdy film nie udaje czegoś więcej niż jest. Po prostu czysta frajda z oglądania i widać sporo dystansu do gatunku.
5
@Herato Grok, pokaż mi typowego Niemca
2
@Arkon Komentarz o niczym w sumie
21
Największą zmorą Trzaska są jego zacietrzewieni wyborcy. On sam u Stanowskiego mówił, że najgorsi są nadgorliwcy, bo robią mu niedźwiedzią przysługę, a każdy taki komentarz zniechęca ludzi z innych obozów, żeby na niego zagłosować.
1
@pax https://wykop.pl/cdn/c3201142/comment_16324824096HMT5Wr54mvSS7gSpwaPOD.jpg
5
Jestem prostym chłopem - widzę na drodze plandekę z napisem MAREKTRANS i zawsze sie srogo zaśmieje.
9
Dorotka jest nie do podj...
7
@Luciano99 Dodam, że Trzaskowski jest dość wysoki. To dobrze świadczy o przyszłym prezydencie, który będzie górował nad głowami innych państw. Może tez mieć pozytywne oddziaływanie na przywódców płci pięknej.
2
@Kgorecki2500 Akurat ja niestety nie mam dobrego zdania o wyborcach Mentzena patrząc po sąsiedzku, ale mają prawo do swojego głosu i wyboru.
0
W mojej gminie przewaga Trzaskowskiego ogromna. Prawie dwa razy więcej głosów niż Nawrocki, ale większość gmin w Wlkp zawsze była proPO. Dalej Mentzen przegrywający o ok 8 pp z Nawrockim (14% do 21%). Za podium Hołownia i Braun, gdzie różnica wynosi około 100 głosów. Jak na 35 tys mieszkańców to dość mała różnica. Biejat z Zandbergiem niemal równa liczba głosów. Co ciekawe, aż 35 osób zagłosowało na Maciaka. Frekwencja niemal taka sama, jak ogólnokrajowa.
0
@RosjaninBut Bilewicz to akurat skrajny nie powiem co
5
@Toretto Ty spałeś przez ostatnie 15 lat? XDD
1
@partymaker Sondaże napędzają duopol.
0
@beter2 Korwin Pierdziowska czyli baba, która zna sie na wszystkim i na niczym.
7
@Roobo Dokładnie tak. Sondaże to czyste manipulowanie, a liczba tych sondażowni, gdzie nawet do końca nie poznasz ich metod naukowych przeraża. Wgl rozwala mnie to, że większość sondaży jest na zamówienie partii, mediów czy polityków xD
3
@Ostatnikrwawygang O to to. Trzaskowski całą niemal kampanie udawał prawaka, a teraz liczy na głosy lewicy, gdzie jego partia wkur... cały elektorat Brzoską czy ustawa o obniżce składki zdrowotnej xD
1
@Ojciec5tkidzieci I wiadomo komu sie udało xD
3
@Deathwing112 Nie powinni głosować