3

Dobry mecz, od początku kontrolowaliśmy przebieg spotkania, trochę słabiej zagrał L. Suarez, ale za to Neymar był dzisiaj "w gazie". Styl w jakim dzisiaj zagraliśmy może napawać optymizmem na pozostałą część sezonu, ale szczerze nie wierzę byśmy byli w stanie wyeliminować PSG. Mam nadzieje, że w najbliższą środę po prostu rozegramy równie dobre spotkanie co dziś, wygramy, zniwelujemy część strat, aczkolwiek nie robiłbym sobie zbyt wielkich nadziei na awans.
PS
Ostatnimi meczami Rafinha udowadnia, że zasługuje na bycie pierwszym wyborem w linii pomocy, natomiast Andres lepiej żeby mecz z PSG rozpoczął z ławki.

31

Ktoś wie o której dzisiaj gra Barcelona? Bo Atletico widzę, że zaczęło mecz o 16:15...

3

Mało brakowało. Bardzo słabo to wygląda. Środka pola jak nie było tak nie ma i co gorsza nic nie wskazuje na to by w najbliższym okresie miało coś ulec zmianie. Kogo by tam nie wstawić to nagły paraliż. Rakitić od momentu odejścia D.Alvesa kompletnie pod formą, D.Suarez w ogóle nie przypomina zawodnika z zeszłego sezonu - kiedy to był motorem napędowym Villarreal, Rafinha dobre spotkania przeplata ze złymi, Iniesta powoli zbliża się do emerytury, Turan nie nadaje się do środka pola, Busquets kiedy tylko zaczął łapać formę to przytrafiła mu się kontuzja, natomiast A.Gomes nie do końca wie co robi w Barcelonie (z resztą my chyba też nie do końca rozumiemy ten transfer).

1

Tak na pewno nie gra drużyna, która byłaby w stanie choć w niewielkim stopniu powalczyć z PSG. Sorry, ale ze słabiutkim Leganes nie potrafimy zdominować środka pola. Co tu dużo się rozprawiać, gdyby nie genialne interwencje ter Stegena, to schodzilibyśmy do szatni z remisem.

2

"Barca wygra w tym sezonie najwyżej Puchar Króla albo Copa del Rey." - Stary tym zdaniem sam się pozamiatałeś.

0

Sam bym lepiej tego nie podsumował.

1

Dobra, nie popadajcie w skrajności. Do tych co to poza ter Stegenem i Neymarem wszystkich oceniają na "1" - Ciężko ocenić niemiłosiernie ogrywanego Sergiego Roberto, nijakiego Gomesa oraz mega tragicznych z przodu Suareza i Messiego w ten sam sposób jak np. Albę. Pomimo tak żenującej gry i takiego wyniku zachowajmy trochę obiektywizmu

0

Ameryki nie odkryję pisząc, że najlepszymi graczami w naszym zespole w tym spotkaniu byli Neymar i ter Stegen. Choć akurat miano tych najlepszych po takim spotkaniu nie powinno ich zbytnio cieszyć. Poza tym Alba - słabo, Rakitić grał zbyt krótko by zaniżyć swoją ocenę, cała reszta z Messim na czele po prostu tragicznie.

2

Ciężko cokolwiek ugrać przeciwko takiej drużynie jak PSG kiedy Messi tylko traci piłki, Suarez zapada się pod ziemię, pomoc zostaje w Barcelonie, natomiast obrońcy zachowują się jak dzieci we mgle. Podsumowując krótko - po dzisiejszym spotkaniu nie można mieć pretensji jedynie do Neymara i ter Stegena. Może i Brazylijczyk nie zagrał wybitnego spotkania, jednakże przejawiał jakąkolwiek formę aktywności podczas tego spotkania. Reszta po prostu przeczłapała sobie cały mecz. Ciężko wierzyć w to byśmy byli w stanie odrobić straty w rewanżu. Od początku sezonu nasza gra nie napawa optymizmem i ciężko wypatrywać w najbliższych tygodniach jakiejś wielkiej poprawy.

0

A co ma innego powiedzieć trenerowi, który na 100% będzie prowadził ten zespół do końca sezonu? Że nie ufamy już Luisowi E., wypier*ala po sezonie i niech sobie prowadzi do końca sezonu drużynę jak chce? Pomyśl zanim coś napiszesz

3

Tak, MSN nie istnieje, ale dlaczego? A no dlatego, że PSG w pomocy nas zdominowało niesamowicie. Mają trzech solidnie grających pomocników, podczas gdy my mamy...no właśnie, kogo my mamy? Andre Gomesa, który zasłynął w tym meczu z tego że spierd*lił 100 procentową sytuację, Iniestę, który ledwo wyszedł z gabinetów fizjoterapeutycznych i Busquetsa, który również ledwo stanął na nogi po kontuzji. Do tego dochodzi Sergi Roberto, którego ostatnio w La Liga ogrywa pierwszy-lepszy szybki skrzydłowy, a który dzisiaj ma naprzeciw siebie Draxlera, oraz pozostała dość niemrawa trójka defensorów, którzy ustawiają się do krycia jak zawodnicy naszej rodzimej Ekstraklasy. Wszystko to razem daje nam obraz nędzy i rozpaczy + utrzymującego nas przy życiu ter Stegena, który nie oszukujmy się sam nam LigI Mistrzów nie wygra. Oby Lucho ogarnął temat w przerwie i tchnął w drużynę ducha walki, bo inaczej gospodarze nas tak wypunktują, że nie będzie co zbierać.

0

Neymarowi mózg wyparował? Zapomniał, że piłka nożna to sport drużynowy?

2

Tak, a teraz niech któryś z Was spróbuje zamienić się miejscami z trenerem SImeone, bądź którymś z kibiców Atletico. Sędzia dolicza 5 minut (czy zasłużenie, czy nie to już inna kwestia), a gry z tego było góra 2 minuty. Ostatnie 120 sekund upłynęło na tym, że Messi został sfaulowany, leżał na boisku przez minutę, Busquets wykopał piłkę, dostał żółtko, sędzia zanotował, troszkę dyskusji, wznowienie gry, Messi przy linii holuje przez 5 sekund piłkę i koniec. Oczywiście dla nas jako kibiców Barcelony końcówka świetna, ale obiektywnie patrząc to jest mega wkur*iające, jak sędzia dolicza ileś tam minut, z których i tak większość nie ma nic wspólnego z samą grą w piłkę. Żenada.

34

Scenariusz na najbliższe dni - Barcelona odwołuje się od którejś z żółtych kartek Luisa Suareza.....dwa, trzy dni później - Komisja odrzuca odwołanie Barcelony. Amen.

1

Jeżeli szczęście sprzyja lepszym to obecnie możemy śmiało powiedzieć, że jesteśmy najlepsi. Atletico gra, my strzelamy, taki futbol. Jednakże to co zaprezentowaliśmy przez pierwsze 30 minut to jest jakiś kryminał. Z resztą jak tu grać w piłkę jeżeli najlepszym rozgrywającym naszej drużyny jest Cillessen, który na domiar złego nie ma komu posłać długiej piłki, bo przegrywamy każdą górną piłkę. Holender po raz kolejny potwierdza, że nadal mamy dwóch niemalże równorzędnych bramkarzy w kadrze. Poza tym - Denis Suarez i Ivan Rakitić ponownie pokazują, że mamy poważny problem w środkowej strefie. Nie potrafię zrozumieć co stało się z Chorwatem...

0

Po powrocie Iniesty, duet środkowych pomocników powinni tworzyć właśnie Andres z Rafinhą. W zależności od sytuacji na boisku na przemian powinni pojawiać się D.Suarez albo Rakitić i na tym koniec.

0

Jedynym zagrożeniem dla nas są Rakitić i Andre Gomes. Ze strony Atletico nie widać żadnego zagrożenia, ewidentnie gra im się nie klei. Jedynie w/w dwójka może stworzyć dla nas poważne zagrożenie. Strach gdy futbolówka trafia pod nogi któregoś z nich.

0

Wynik dobry, ale gra zespołu pozostawia wiele do życzenia. Bardzo dużo niedokładnych zagrań, słaba skuteczność, wiele nonszalancji podczas wyprowadzania piłki w okolicy naszego pola karnego. Personalnie - słaby występ Neymara oraz Umtitiego.

0

To teraz jak najszybciej wpuścić na boisko Alcacera. Niech łapie jakieś minuty. Jak nie teraz to kiedy?

0

Czy Neymar wie w jakich barwach dzisiaj gramy?

4

Jak Messi nie wystawi piłki do pustej bramki to chyba już nic więcej nie wpadnie (ewentualnie jak sam pokusi się o wykończenie akcji). Mam nadzieję, że zmarnowane okazje nie będą miały większego wpływu na końcowy wynik.

3

Nadal pozostaje problem środka pola. Lucho musi ogarnąć jak najszybciej pozycję, na której dotychczas sprawdzał się Rakitić. Jak był D.Alves to Rakitić czuł się na tej pozycji jak ryba w wodzie, aktualnie co mecz gra na tej pozycji ktoś inny i w każdym meczu wygląda to po prostu słabo. Mam wrażenie jakby nikt nie potrafi grać na jednej stronie z tak ustawionym Sergim Roberto...niby mamy do wyboru aż czterech graczy (Rakitić, D.Suarez, Rafinha, A.Gomes) a w rzeczywistości strach zagląda nam w oczy gdy patrzymy na wyjściowy skład i nazwisko widniejące na tej pozycji...

6

Kupmy sobie jeszcze ze trzech Alcacerów i trzymajmy ich na ławce do usranej śmierci. Po co nam było wywalać tyle milionów na wyciągnięcie Hiszpana z Walencji, skoro w spotkaniach, w których każdy logicznie myślący trener goniąc wynik wpuszcza napastnika, a Lucho w takiej sytuacji woli trzymać go u swojego boku na ławie? Z przodu dalej niech gania kopiący się po czole Suarez, w najważniejszym momencie sezonu na pewno będzie świeży i w pełni dyspozycji...

0

Kompletnie nie mają pomysłu na defensywę gospodarzy. Patrząc na dzisiejszą dyspozycję El Pistolero ściągnąłbym go i wpuścił za niego Paco. Chyba gorzej się zagrać nie da, więc ewentualnie nie wiele byśmy stracili.

2

Klepanie piłki po obwodzie, niczym szczypiorniści mamy opanowane do perfekcji. Brakuje nam jeszcze "obrotowego" w formie, który by coś ukuł.
PS
Potrzebujemy wzmocnić środek pola, szybko wpuścić kogoś za A.Gomesa.

3

Wynik wynikiem, ale jedna sprawa niesamowicie mnie cieszy. Mamy styczeń 2017r. a Umtiti nadal wygląda na faceta, który urodził się w La Masii. Nie lubię daleko wybiegać w przód, ponieważ zdaję sobie sprawę, że bywają sezony, w których nawet i Messi nie daje rady, aczkolwiek wróżę temu gościowi piękną karierę na Camp Nou. Naprawdę imponuje mi ten człowiek.

1

Daję sobie łapę uciąć, że Real by z tego wyciągnął 2:3, grając 11 na 9 zdominowali by Athletic totalnie. Nie chodzi mi o to, że Real generalnie jest lepszy od nas, czy też że jest aktualnie w lepszej formie. Chodzi mi o to, że oni mają totalnie inną mentalność. Jak poczują krew to cisnął przeciwnika totalnie. My natomiast uwielbiamy klepanie piłki po obwodzie jak w piłce ręcznej. Ogólnie nie obawiam się rezultatu dwumeczu i kwestii awansu, aczkolwiek taki mecz jak dziś martwi mnie, gdyż obnaża nasze braki. Taki mecz jak dzisiaj równie dobrze mógłby się nam przytrafić w La Liga i co wówczas? Szukalibyśmy następcy dla Lucho. Inna sprawa, że LE w porę reaguje wpuszczając Alcacera w 88min.... na litość boską, Paco powinien wbiec na murawę tuż po czerwonej kartce dla Raula Garcii.
Ed
Barcelona sezonu 2016/17 = Barcelona od 85 min tego meczu. Niby mamy przewagę, ale wielkie gówno z tego jest.

3

Dobra był karny jak ch*j, jeszcze jestem w stanie zrozumieć reakcję Alby i późniejszą kartkę dla niego. Ale kartki dla Busquetsa to już totalnie nie rozumiem. Co tym samym chciał zdziałać Busquets? Odzyskać karnego czy jak? Głupota w czystej postaci. Poza tym, parę minut wcześniej ten sam osobnik (numer 5 na koszulce) pięknie(czyt. w idiotyczny sposób) traci piłkę na środku boiska, idzie kontra, cudem facet odbiera piłkę (naprawia swój poprzedni błąd) by sekundę później ponownie stracić piłkę (jeszcze bliżej swojej bramki), ale to w jaki sposób - próbując minąć ruletką Williamsa... Busquets czasami zachowuje się jakby grał na boisku szkolnym z kolegami, jest skrajnie nieodpowiedzialny.

0

połóżmy się i czekajmy co zrobi Ahtletic

1

Ku*wa najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak nam mecz nie wyjdzie to tak czy inaczej dupa z tyłu, a Real dosłownie jak za Capello(w drugiej części sezonu), kupę gra a i tak wygrywa (czy to fartem, czy po wysokiej wygranej 3 pkt. zostają dopisane im). Mam nadzieję, że prędzej czy później i u nich zawita kryzys i zaczną gubić punkty

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?