Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
O Jezu Chryste, biczowany, cierniem koronowany, do krzyża przybity, czy Wy naprawdę musicie wklejać tutaj te błyskotliwe i kreatywne teksty jednego z byłych użytkowników tej strony? On Was wali w grzyba i trolluje, a tutaj powstaje sekta jego wyznawców. Jesteście żałośni. Rozumiem się pośmiać z debila, ale różnicą jest, kiedy debil łapie Was w swoja pułapkę. To jest śmieszne, strasznie.
0
Ogólnie to gratuluję minusującym naszego zawodnika - Pedro. Jesteście pierwszym ogniwem pokarmowym. Zamiast się cieszyć i radować
,wolicie wspominać. Wstyd jak ch........................
0
Pedrito !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
0
La Furia Roja. Kocham Was!! Idealna hybryda największych klubów świata, Barcelony i Realu :)
0
Po coś te statystyki są robione. Moim zdaniem powinny zostać zebrane do kupy i opublikowane.
Dodatkowe smaczki, o których piszesz również są mile widziane. Myślę, że obszerne podsumowanie sezonu ze średnimi ocenami, bramką sezonu, pudłem sezonu, najlepszym i najgorszym graczem, odkryciem, największym zawodem, dobrymi i złymi decyzjami trenera, ilością kontuzji, kartek, spalonych.... Pole do popisu w tym temacie jest ogromne.
0
Droga redakcjo, czy nie dałoby się zebrać średniej ocen dla każdego zawodnika za cały sezon?
Po każdym meczu wystawiacie noty. My, pisząc w komentarzach czasami wpływamy na ich podwyższenie bądź też obniżenie. Co miesiąc zbieracie wszelkie oceny i przedstawiacie uśrednione wyniki każdego piłkarza. Idąc dalej, można by zebrać wszystkie podsumowania miesiąca i na kanwie tamtejszych not opublikować rezultaty naszych ulubieńców za cały sezon. Wydaje mi się, że to byłaby bardzo miła sytuacja. Moglibyśmy czarno na białym spojrzeć, kto jak się prezentował.
0
Kamerun, Nigeria, Senegal, Ghana. Każda z tych ekip zauroczyła mnie swoją grą na MŚ. Szkoda, że WKŚ nie zaistniało na ostatnim Mundialu, ale nie ma się co dziwić - wylosowali grupę śmierci z Brazylią, Portugalią i Koreą Płn.
Szczególnie miło wspominam Senegal. Nielubiana przeze mnie Francja (m.i.n. za sprawienie lania Canarinhos w finale) przegrała z Afrykańczykami na rozpoczęcie imprezy. Cóż to była za radość z mojej strony, że obrońcy tytułu polegli w meczu inauguracyjnym.
1990 - Kamerun, 1994 - Nigeria, 1998 - Nigeria, 2002 - Senegal, 2006 - Ghana, 2010 - Ghana. Która drużyna z Czarnego Lądu zadziwi świat w 2014 roku?
0
Futbol południowoamerykański oraz afrykański jest bardzo radosny, żywiołowy, fizyczny i nieprzewidywalny. Zawsze z przyjemnością oglądam występy drużyn z tych kontynentów. Przy nich europejska piłka zdaje się być humorzasta, smutna i wyliczona. Pewnie, że pozaeuropejskie ekipy nie są tak szczelnie naszpikowane gwiazdami jak te ze Starego Kontynentu oraz przede wszystkim bledną pod względem taktycznym. Jednakże ta wada, która sprawia, że nie są w stanie odnosić spektakularnych sukcesów na arenach międzynarodowych staje się także atutem, jeśli chodzi o jakość gry, widowiskowość. Przy tym głównie odnoszę się do klubów oraz reprezentacji narodowych z Czarnego Lądu. W Ameryce Południowej dominujące drużyny to Brazylia, Argentyna i Urugwaj, ale trzeba też podkreślić, iż Albicelestes od dawna już nie zdobyli znaczącego trofeum.
Piłka nożna w Europie stoi na wyższym poziomie, tutaj nawet nie trzeba wyprowadzać kolubryn z argumentami, nieprawdaż? To co wpływa na jej wyższość nad innymi federacjami zrzeszonymi w FIFA, rzekłbym, że jest to taktyka. Do bólu taktyka. Nierzadko powodem tego są schematyczne i nudne spotkania, jednak skalp w postaci zwycięstw rozwiewa wszelkie wątpliwości.
Na każdym Mundialu ściskam kciuki za drużynę z Afryki. Mam nadzieję, że za rok również pojawi się drużyna, która podbije serca kibiców swoją ciekawą i nietuzinkową grą.
0
Co to w ogóle znaczy, że Hiszpania zasługuje na Puchar Konfederacji? Totalna bzdura. To samo mogą powiedzieć piłkarze Meksyku, Urugwaju czy Tahiti.
Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Nie ma takiej drużyny na świecie, przed którą rywale klękaliby z namaszczeniem lub też kładliby głowy pod topór. La Furia Roja pragnie dostawiać kolejne zdobycze do powiększających się gablot z trofeami, jednak nie ma nic za darmo. Myślenie, iż z góry coś im się należy, może doprowadzić do tego, że wyjdą na boisko nieskoncentrowani, a takie sytuacje kończą się dość szybko zimnym prysznicem. Nie zdziwię się wcale, jeśli Hiszpania zremisuje z Urugwajem.
0
O jego psychikę się nie boję. Zupełnie. W Brazylii (klub+repra) jest niekwestionowaną gwiazdą. Ma na swoich barkach pokaźny ciężar, a pomimo tego nosi go dzielnie. Do tego Neymar należy do zawodników medialnych, zatem potrafi w doskonały sposób obchodzić się z tą całą otoczką, która wokół niego się kręci. Pewnie, że nie jest jeszcze piłkarzem w pełni ukształtowanym, ale uważam, iż dzięki posiadaniu transparentnej i nieustępliwej osobowości może wiele nauczyć się od naszych Mistrzów. A oni od niego. Jak wspomniałeś rafkop8, zdrowa rywalizacja przeradza się w obustronną, piłkarską ewolucję. Same korzyści. I już na sam koniec, myślę, że warto dać mu kredyt zaufania. Przynajmniej na pół roku. Aklimatyzacja, te sprawy.
0
Dokładnie tak. Trzeba poczekać. Niektórzy twierdzą, że się sprawdzi lub też jak Barcelona_fanatic2809, że nie ma na razie żadnych zastrzeżeń co do jego osoby. Prawda, bo i mieć nie można. Nie zagrał jeszcze meczu w barwach Barcelony. Ani oficjalnego, ani towarzyskiego.
Nie chciałbym, aby Neymar zaczął teraz treningi rozbudowujące go pod względem fizycznym. To go może zniszczyć, a jeśli nie to przynajmniej chwilowo zastopować rozwój. Pamiętam jeszcze z czasów gry w piłkę nożną na poziomie juniorskim, jak któryś z zawodników przesadzał z treningiem "atletyzującym" lub też o dziwo skocznościowym to później podczas meczów stawał się wolny jak żółw i nieraz to tracił piłkę, przegrywał drybling czy też po prostu tracił swoje dotychczasowe walory. Stąd też, uważam, iż nasz nowy crack powinien iść w kierunku, w którym jest najlepszy. Szybkość, zwinność, drybling, gra z pierwszej piłki, przegląd pola etc.
0
Makaj
Haha, szacun za filmik. Dzięki Tobie odkryłem śpiewaka operowego, który w blokach startowych zostawia tych katalońskich. A to już ewenement :)
0
Już lepiej byłoby wystawić Neymara na środku, a Lucasa dać na skrzydło. Fred kopie się po czole, jest ślamazarny, mozolny, brakuje mu błyskotliwości, zwinności. Kompletne nieporozumienie.
0
Oczywiście nierychliwy. Literówka, wybaczcie.
0
Fred od kilku spotkań gra katastrofę. Strasznie nieruchliwy zawodnik. Jedna z najbardziej bezbarwnych "9" w historii Canarinhos. Czy Brazylia nie ma nikogo lepszego na pozycje środkowego napastnika?
0
Operacja "Waka-Waka".
0
Przykładowe stawki 18 % i 32 %, jeśli dobrze pamiętam w takiej wysokości jest u nas pobierany podatek dochodowy od osób fizycznych
Podatek progresywny :
Zarabiający rocznie 100 tyś zł płaci 32 %, czyli 32 tyś.
Zarabiający rocznie 10 tyś płaci 18 %, czyli 1.8 tyś.
Podatek liniowy :
Zarabiający rocznie 100 tyś płaci 18 %, czyli 18 tyś.
Zarabiający rocznie 10 tyś płaci 18 %, czyli 1.8 tyś.
Podatek degresywny :
Zarabiający rocznie 100 tyś płaci 18 %, czyli 18 tyś.
Zarabiający rocznie 10 tyś płaci 32 %, czyli 3.2 tyś.
Podatek pogłówny :
Zarabiający rocznie 100 tyś płaci 2 tyś zł.
Zarabiający rocznie 10 tyś płaci 2 tyś zł.
Który jest sprawiedliwy?
0
Wszystko jasne. To zarząd kopał wilcze doły pod chałupą Abidala, raczył go potrawami z arszenikiem, przeszkadzał, dramatyzował, oczerniał, złorzeczył, wyganiał, nie pomagał w chorobie, zabrał pensje, a do tego okłamał cały Lud Boży, że nie ma nic ponad pierwsze przykazanie - mes que un club. Co za bestialski zarząd, na czele z Drakulą.
0
constantine16
A nie skończyły się im kontrakty?
To dobrze, że Tito będzie miał własnoręcznie skonstruowany sztab szkoleniowy. Uczyni to z niego prawdziwego szefa. Chyba już nikt nie wspomni o pozostałościach po Guardioli.
0
Zgadzam się, że jest to bardzo trudna reforma. Niepopulistyczna, praktyczna i żaden polityk na tym nie zarobi, bo nie będzie miał gdzie obsadzać swoich kolegów, którzy udzielili mu poparcia w zamian za...stołki. Stołków coraz więcej, a przeciętny obywatel musi więcej pracować, aby całe te towarzystwo utrzymać.
Natomiast to nie utopia! W USA była prywatna służba zdrowia, ale Obama postanowił wprowadzić socjalizm. Wiadomo, że służba zdrowia i edukacja to największe oazy myśli socjalistycznej, jednak jestem pewien, że znalazłoby się jeszcze kilka państw na świecie niedotkniętych bezmyślną zarazą. Przed Rewolucją Francuską szpitale i szkoły były głównie prywatne, ewentualnie istniało sporo przytułków, bibliotek, szkół parafialnych finansowych z budżetu konkretnych kościołów. Jakobini postanowili wprowadzić równość, tych wyższych skrócić o głowę, zagarnąć ich całe majątki, po czym kijem rozgonić tych niższych. I tak oto powstało nowoczesne państwo opiekuńcze.
0
Prywatyzacja służby zdrowia, szkolnictwa. Ceny nie będą wcale tak ogromne, konkretne przedsiębiorstwa walcząc o klienta będą zmuszone podnosić standard opieki/nauki oraz obniżać w możliwy sposób ceny. Brak monopolu, więc to od człowieka zależy, gdzie pójdzie. A pójdzie tam gdzie jest w miarę solidna nauka czy też opieka za cenę, którą jest w stanie zapłacić. Poza tym na "zdrowie" płaci się co miesiąc w podatkach, a korzysta...nie każdy uczęszcza regularnie do lekarza, bo nie ma takiej potrzeby. Nie wspominając o braku kolejek czy państwowej propagandy w szkołach...
Poza tym likwidacja powiatów. Po co to w ogóle istnieje? Ograniczyć ZUS, znieść KRUS. Zmniejszyć liczbę posłów, senatorów, środków dla różnych kancelarii. Stworzyć wolne zawody, znieść większość koncesji, pozwoleń, jednocześnie redukując przy tym wszystkich zbędnych urzędników, a nie dość, że gospodarka ruszy i dzięki temu wzrosną wpływy z innych podatków to jeszcze ludzie wreszcie będą mogli oddychać świeżym powietrzem. A oprócz dochodowego istnieją jeszcze inne typu, VAT, akcyza, od nieruchomości, rolny, opłaty uzdrowiskowe, targowe etc. Do tego - dochód z tytułu VAT w budżecie na 2013 rok 126,4 mld zł, z PIT 42,9 mld zł.
0
Wiadomo, głównie na pokornych, przyjaznych i bezproblemowych urzędników. A jest już ich ok. 450 tysięcy. Poza trzepaniem kieszeni, wymyślaniem nowych nakazów, zakazów, przecinaniem wstęg, spowolnieniem masy decyzji, inwigilacją oraz odpisywaniem sobie na przeróżne oficjalne pisma, wątpię, aby czynili coś jeszcze dobrego. Jest ich o ponad połowę za dużo. Mniej przeszkadzających w rozwoju biurokratów, niższe podatki. Po likwidacji podatku dochodowego ich liczba zredukowałaby się jeszcze bardziej.
0
Jeżeli kupimy takiego Ter Stegena czy Muslere i on wypali to nie ma żadnego problemu dla klubu, bo po to są sprowadzani, żeby się sprawdzić.
Natomiast jeżeli nie kupimy żadnego bramkarza, a taki Ondoa nie wypali, to Tito z Rosellem będą mogli się pakować. Chyba nie utną gałęzi, na której siedzą?
0
Anims Nicklas.
0
Reina, Handanović - bramkarze, o których przebąkiwał Zubi. Mathieu i Marquinhos, "klasowy obrońca" oraz drugi Varane. I dodatkowe wzmocnie w ataku. Plan B. Zabezpieczenie, zawsze niezbędny, od 3 lat bez formy - Fernando Torres! Magia.
Natomiast Rosell to nie idiota. Po przeprowadzeniu takich transferów mógłby równie dobrze rozpocząć wiązanie sobie pętli na szyje :)
0
Ter Stegen albo Muslera.
23 miliony za bramkarza? Oj, mało monet by zostało w sakwie, a jeszcze trzeba sprowadzić obrońcę.
0
Bardzo dobrze, że klub chce się pozbyć szrotu lub ogrywać obiecującą młodzież na wypożyczeniach, ale ten artykuł to bzdura w wykonaniu Mundo Deportivo. Po pozbyciu się wszystkich graczy z tej listy, zostalibyśmy z kadrą 16 + Neymar. Żeby za długo nie punktować tych pomysłów to skupię na sylwetce Chilijczyka. Grał mizerie przez pół roku, ale w klubie go noszono na rękach, głaskano, tulono do piersi. W ten oto sposób akrobatyczny i płochliwy Alexis nabrał pewności siebie, i już zamiast marnować doskonałe okazję - wykorzystywał je. Mało tego stał się Panem Asystentem, jak z automatu pomagał punktować kolegom. Żałosne, wręcz płaczliwe żebranie i symulowanie nie zniknęło, jednak było widywane rzadziej, podobnie jak i cyrkowe popisy kończące się dotychczas wąchaniem gleby. Ogólnie Sanchez zanotował znaczną poprawę. Tak jak pierwsza część sezonu należała do tych z gatunku tragikomedii, tak drugą można spokojnie nazwać bardzo dobrą. I mieliśmy całą sagę z udziałem jego potencjalnych pracodawców, zakończoną ucięciem wszelkich spekulacji przez klub, agenta oraz samego zawodnika. Oficjalnie. Zatem "Jestem wielkim piłkarzem" pozostaje na kolejny sezon. Może mieć kapitalny, a może absurdalny. To Pan Zagadka. Natomiast moja odpowiedź na wiadomość od MD jest prosta. Rozbuchane do gorąca plotki, w które i tak nikt nie wierzy.
0
My już mamy zawodnika z nr 9. Alexys Sanchis. I wystarczy.
0
Proponuję jeszcze dokręcić śrubę. Co tam takie daniny, trzeba nałożyć 80-procentowy podatek na najbogatszych. Wtedy zawiną się z kraju i będzie spokój. Nie będzie w państwie wzrostu gospodarczego, nie będzie i ligi hiszpańskiej na takim poziomie.
Polityka sięgnęła szczytu głupoty. Powstała armia biurokratów, która szczypie i skubie po kieszeni każdego, od robotnika, przez naukowca, na finansowych rekinach kończąc. Ci, aby mogli skupić się na pracy wynajmują prawników albo poświęcają własny czas na wypełnianie dokumentów, co nierzadko odciąga ich od lepszego zarobkowania. Do tego, skoro rabunek ze strony urzędników jest tak jawny i bezczelny statystyczny obywatel próbuje w jakiś sposób zachomikować część pieniędzy. Wiadomo, w zależności od zarobków inaczej patrzy się "na kradzież przeciwko sprawiedliwości społecznej".
Poza tym niższe podatki dla zwykłych kibiców to więcej kasy w portfelach, co może przekładać się na frekwencję na trybunach etc.
Prawdę powiedziawszy to te pieniądze, które póki co zostały rzekomo ukryte i tak zostałyby zmarnotrawione przez aparat wyzysku i redystrybucji, a to na kubki, plakaty i koncerty, czy też urlopy, wyjazdy integracyjne, sanatoria. Już biurokraci wiedzą jak lepiej wydać od obywatela jego pieniądze. Oczywiście niesmak pozostaje, że prawnicy Messiego mogliby się dopuścić niefortunnego przekrętu. Osobom uznawanym za publiczne nie przystoi, w końcu przykład ma iść z góry. A może to tylko zwykła prowokacja, jeden z elementów sezonu ogórkowego?
0
To prawda, Belgia jest silna. Natomiast mnie intryguje Bośnia. Pierwsze miejsce w miarę równej grupie. 6 zwycięstw, 1 remis, 0 porażek. Bilans 23-3. Mecze - z Liechtensteinem 8-1, z Łotwą 4-1 i 5-0, z Grecją 0-0 i 3-1, z Litwą 3-0. Zostaje im rewanż z Liechtensteinem i Litwą oraz dwumecz ze Słowacją.