0

Myślicie, że Rakieta i Denis wypadną ze składu (nie wspominam o Gomesie ponieważ zapewne się z nim pożegnamy)? Roberto raczej nie może już w ogóle liczyć na środek pola.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

3

Nikt nie zmusza do czytania ;)

3

Kolego, Leo jest sportowcem, który chce kontynuować swoją drogę sportową, a nie jakimś katalońskim wolontariuszem. Poza tym, co jest nieładnego w tym, że jeżeli Barca trafiłaby do Ligii Katalońskiej, to Leo chciałby dalej się realizować, a nie grać z drużynami z podwórka? To tak jakby nurek głębinowy nagle miał się zadowolić pięcioma metrami pod wodą, ale będąc wierny klubowi.

0

To w futbolu nie chodzi o to żeby mieć kaloryfer, 3% tkanki tłuszczowej i fryzurę, która opiera się nawet orkanom :O?

3

Tak trenuje, trenuje i coś porażających efektów nie widać.

0

Figo, Ronaldo? "Sprzedaliśmy ich" to za dużo powiedziane w przypadku wymienionej dwójki. Proponuję przypomnieć sobie lub dowiedzieć się jak wyglądały ich losy u nas.

30

A skończy się na tym, że Bartek nie weźmie pieczątki ze sobą i nici z transferu.

0

Diego miał kontuzję, że tak długo nie grał? Ciekawe kto wypadnie ze składu kiedy Coutinho przyjdzie do nas.

0

Też mnie to zastanawia. Chociaż muszę przyznać, że nie zdziwiłbym się gdyby Ney w końcu trafił do Realu. Zdaje się , że w nim jest (jak chyba w prawie każdym brazylijskim cracku) żądza wspinania się coraz wyżej, a bez większego przywiązania do klubowych barw. Poza tym, sądzę, że prędzej Krystian skończy karierę niżeli Leo (a może przyjdzie dzień, w którym Perez będzie mieć na tyle odwagi, że w końcu kupi napastnika, który będzie zagrożeniem dla brameczek CR7).

0

Uważam, że aktualny Benzema może jedynie Kane'owi zaczesywać włosy. Poza tym, jeżeli Real faktycznie zainteresuje się Harrym, to zapewne Krystian się oburzy. W końcu straci "rasową 9 od podawania", a na rzecz prawdziwego egzekutora.

1

Będziesz mógł z dumą mówić, że jesteś żywicielem Barcy.

0

Drutex-Bytovia Bytów.

5

Czytaliście może "Real Madryt. Królewska era Galacticos" Leszka Orłowskiego? Bardzo ciekawie napisał tam, iż Karim jest wciąż wystawiany ponieważ Krystianowi niesamowicie odpowiada to, że napastnik - zamiast pakować bramy - szuka go na boisku. Trochę do mnie to przemawia. Wyobraźmy sobie, że Real faktycznie posiada rasową "9", choćby Lewego, który jest dosłownie od wykańczania, a nie szukania na siłę kolegi. Myślę, że wtedy ilość bramek CR7 znacznie by zmalała. Przecież niejednokrotnie "gwiazdy", czując zagrożenie, wymuszały pewne manewry na trenerach, prezesach.

2

A, faktycznie bo przecież SB pomieści tylko 68 osób.

0

Kolego, spokojnie. Przecież nikt nie musiał zostać poświęcony na ołtarzu przez brak zaliczenia tychże bramek. Nieraz jeszcze spotkamy się z większym "niedopatrzeniem" więc po co się denerwować i przyspieszać pojawianie się zmarszczek?

0

Byłoby miło mieć przewagę w wygranych.

2

I Krystian ćwiczy twarzowanie, wymachiwanie rękoma i wykrzywianie twarzy ze zdziwienia. To będzie trudne spotkanie!

6

To miał być wiersz czy co? :P

0

Zgodzę się - na których graczy? Benzema leci na oparach i chyba tylko patelnie go ratują; Krystiano też totalnie poniżej swojego poziomu; Marco i Vazquez też się zacieli; Bale pewnie się popsuje przed klasykiem, a jeżeli nie, to w trakcie niego. Póki co, to widzę największe zagrożenie ze strony bardzo dobrze dysponowanego Isco, Luki i Marcelo, którzy - jeżeli będą idealnymi kelnerami - mogą wystawić setkę boysbandowi z przodu.

1

"do puki" :D Niezłe stary, serio. Rozumiem, że sprawowałeś prym wśród wagarowiczów? :D

0

Fair enough. Notabene, chciałbym kiedyś zobaczyć jakiś mecz charytatywny z udziałem Leo, Krystiana, Neya, etc. Wydaje mi się, że prędzej i tak będzie starcie legend "team Messi" vs "team Cristiano".

0

A ja wolę człowieka, który nie jest szczerym chamem ani nie udaje człowieka, którym nie jest, a tacy, drogi kolego, istnieją. Niemożność (Maradony) pogodzenia się z tym, że jego czas minął jest wręcz przerysowana. On po prostu chyba nie do końca rozumie, że każdy musi kiedyś zejść ze sceny. Problem jest taki, że on akurat musiał ustąpić miejsca innym (choćby Leo i Krystianowi) niżeli zejść pozostawiając po sobie górę nie do zdobycia. Inna sprawa - myślę, że kluczowa - jest taka, iż Maradona (tak samo jak choćby Pele) nie może być porównywany z Messim (lub paroma innymi "potworami futbolu") ze względu na totalnie odmienne czasy, a co za tym idzie - odmienny poziom gry (jako całokształt). W czasach Diego, obrońcy nie byli na takim poziomie na jakim prezentują się dzisiaj, a dzięki temu tacy magicy jak Maradona, Pele, Cruyff wyprzedzali swoje czasy; poziom innych. Robili różnicę na boisku ponieważ większość nie robiła. Rozumiem Twoje podejście, ale uważam, iż bardziej pasuje do widza, który przychodził na walki gladiatorów; nieważne kim są, co robią - płacę, to wymagam walki.

0

Prawdę powiedziawszy, to w umowach bywają zapisy mówiące o tym jak gracz ma się zachowywać (lub bardziej czego nie winien robić) z myślą o tym żeby nie pobrudzić swojego imienia, a co mogłoby odbić się na zysku firm, które go wykorzystują do promowania swoich produktów. Nie mówiąc o psuciu wizerunku klubu i - myślę, że przede wszystkim - ze względu na to, że są miliony dzieciaków, dla których dana osoba może być wzorem do naśladowania. Sportowcy - chcąc czy nie chcąc - stają się autorytetem dla wielu ludzi. Patrzymy na ich wyczyny na boisku i patrzymy jakimi są ludźmi ogólnie (choćby wyciągając wnioski ze szczątkowych informacji). Poza tym, czy pokora nie jest jednym z najlepszych nauczycieli?

1

Kolego, to jest wszystko pisane z uśmiechem. Jedni widzą Jezusa w fusach po Liptonie, a inni gryzonia w twarzy Griezmann'a.

1

Wyobrażacie sobie co byłoby gdyby Maradona - ze swoją mentalnością - grał w obecnych czasach? Przecież jego pretensjonalizm, ego, bezczelność, wyrachowanie totalnie przewyższa takich Krystianów i Zlatanów. Zero pokory.

2

Ten "Gryzoń" to jedynie uszczypliwie. Jego twarz totalnie kojarzy mi się z komiksową antropomorfizacją szczura.

0

Wydaje mi się, że Aleñá byłby lepszym rozwiązaniem - nie dość, że w końcu potrzebujemy stanowcze postawienie na młodziaków (jestem zdania, że trzeba ich rzucać na głębsze wody niżeli jakieś kałuże pokroju Hércules CF; w końcu przyjdzie im przejąć pałeczki od aktualnych aksjomatów), to Rafinha ilekroć dostaje minuty, powoli wchodzi w drużynę po przerwie, to znowu się psuje. Szkoda chłopaka ponieważ uważam, że byłby naprawdę niezłym elementem układanki na wiele lat.

1

Szczerze liczę, że Gryzoń nie przyjdzie do nas. Niby gdzie miałby występować? Za chwilę Dembele wraca, Messi nietykalny, El Pistolero jeżeli jest sprawny, to zawsze gra, a wydaje mi się, że Gryzoń jest na tyle ambitny, że raczej grzania ławy nie zaakceptuje. Żeby nie skończył jak nasz brodacz Arda.

30

Jezu, jaki ten stary kokainista jest denerwujący.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?