0

Cóż za piękny obrazek,na którym jest tylko jedno nazwisko odnośnie listy kontuzjowanych,ale i Jonathan powróci w szergi Barçy, życzę Mu tego z głębi serducha!No to teraz Barça może golić gostków do bólu i woli :)

0

Powrót metafizyki na CN,czegóż chcieć więcej? :)

0

Ladies and Gentelmens,oświadczam wszem i wobec,że szykuje się drugie Roswell...Marsjanin wraca,yo!!!

0

Simeone to był prawdziwy walczak i wykazywał się nadzwyczają wolą walki na boisku!Pamiętam,jak na MŚ we Francji sprowokował Beckhama,po czym to David został wykopany z boiska,czyli czerwień :)No,wszystkie te cechy swojego charakteru przelał na Rojiblancos, oczywicha, że ja nie lubię takowego futbolu, jaki prezentuje obecnie drużyna Atlėtico, ale ja to se mogę...tylko pobajerować :)Co by nie mówić i
pisać,to meczyk na Vicente Calderôn zapowiada się przewybornie i fantasy! Rourke oprócz tego,że przedni aktor to na dodatek dobry pięściarz!

0

Wiesz,jak to działa?Gdy przyszły mecze z drużynami,które przeciwstawiły się Barçie, czyli Ajaks,Bilbao czy Villarreal, to były hasełka typu:Leo wróć!Gdy przyszły meczyki z leszczami i drużynami,które nawet nie potrafią przekroczyć linię srodkową boiska...Leo już jest niepotrzebny :)Dobrze, koniec tego bolesnego tematu trzeba cierpliwie czekać na to,co przyniesie przyszłość?

0

Wiesz, ja wiem,że temat Leo jest tematem natenczas bardzo i to bardzo konfliktogennym,gdy się go podejmuje to od razu jest zadymka i chryja, do czegóż to doszło...zadyma o Leo! Przecież jeżeli Leo jest nieprzygotowany i be formy,to naturalną rzeczą jest,że Go Martino nie wystawi na mecz przeciwko Los Colchoneros i nie będzie z Messiego robił pośmiewisko,drwinę i kpinę na cały piłkarski świat.Ale jeżeli Leo jest pod grą i w formie,to Ty cenisz bardziej umiejętności Pedro i Alexisa... od najlepszego piłkarza w historii, no wybacz!Ja wiem,że dobro drużyny jest najważniejsze i że na meczu przeciwko Rojiblancos to się świat nie kończy,ale Leo jednym zagraniem może zrobić to,czego nikt na świecie nie jest w stanie zrobić,czyli magic touch!Oczywicha, że bez spinki :)

0

Obsceniczny gest Di Marii? Już te chłystki robią niepotrzebną aferę, jakby nie wiem co się wielgaśnego stało,oczywicha, że Angel to mój jedyny ulubiony piłkarz los blancos,dosyć,że jest czołową postacią repry Albicelestes to jeszcze bliski funfel Leo, a i zawodnikiem jest po prostu wyśmienitym,czyli że po raz enty to los blancos nie wiedzą,co tracą...co za ludziska w tym Madrycie,toż to szok!Taki niby gest Angela to się ma nijak do tego,co zrobił choćby Cantona w meczu ManU contra Crystal Palece,kiedy to z trepa pociągnął kibica za przeproszeniem albo zachowanie Diego,kiedyż to ciupał w Sevilli,albo Kosecki jak zdjął w sposób nad wyraz ostentacyjny koszulkę z orłem na piersi w meczu ze Słowacją.Dobrze, ale bodajże od trzech spotkań to CR7 jest w lekkim dołku i regresji,a i tak grzmoci bramki,ależ go ta piłka kocha w polu karnym,nie do wiary. Leo wracaj na boisko i poustawiaj gostków do pionu,bo na to już nie można patrzyć,gdy Ciebie nie ma...Królu Złoty!

0

Ja wolę yerba mate :)

0

Eee tam,to jeszcze wyciągnij bramki z Juvenil A + z Orlika :)

0

327 + 37 w reprze Albicelestes =364 jak w banku Lehman Brothers :)

0

W Barçie 327 bramek...Leo Andres Messi Cuccittini! Najlepszy piłkarz w historii futbolu oraz El Pelusa!

0

Wraz z reprą Albicelestes to wychodzi 364 golazo :)

0

Nie chodzi o to,żebym się naśmiewał,broń Boże,ale najbardziej krzywe nogi tzw.piłkarskie to miał Zibi i Littbarski.

0

Hehe :)Mourinho na tym zdjęciu to wygląda jak John Wayne lub Gary Cooper...się narobiło!

0

Teraz taką historię chłopca z faveli tworzy...Diego Costa.

0

Przecież wiadomo,że MŚ w Korei i Japonii były cudo-miodzio w wykonaniu Rivaldo i słynna grzywka El Fenomeno, tylko tak zapytałem grzecznościowo,Mademoiselle Eoren, o MŚ we Francji... a nie pomyślałem o tym,że trzeba by było napisać dwustronicowy elaborat, ażeby oddać hołd takiemu wielkiemu piłkarzowi,jak Rivaldo :)

0

Dziwne,ale dlaczego nie ma wzmianki o świetnych w Jego wykonaniu MŚ we Francji? Przecież zdobył we Francji z drużyną Canarinhos tytuł wicemistrza globu,a On sam został wybrany do 11 owych świetnych mistrzostw.Najbardziej utkwiły mi w pamięci Jego meczyki przeciwko reprze Danii w ćwierćfinale,kiedy to grzmotnął piękne dwie brameczki oraz fenomenalny meczyk w półfinale przeciwko Oranje,fakt,że wówczas bramki sypnęli El Fenomeno... i funfel z obrazka tego,skądinąd, świetnego felietonu,czyli Patrick Kluivert, ale z kolei Rivaldo trzepnął brameczkę w zwycięskim przez Canarinhos konkursie rzutów karnych.Hmm...Zico?Chyba największa legenda w historii futbolu... która nie zdobyła dosłownie nic z reprą Canarinhos i słynny przestrzelony przez Zico rzut karny na MŚ w Meksyku przeciwko Les Bleus,ale Rivaldo spotkał się ze swoim idolem z lat młodości w Taszkiencie...ale kabareton, gdzie Oni się znaleźli :)Mademoiselle Eoren, to praktycznie napisała wszystko o tym horrendalnie wielgaśnym graczu to jeszcze dodam,że mnie zawsze jeżył van Gaal i zamiast patrzyć na wydarzenia boiskowe,to notował i notował w tym swoim notesiku.Dla mnie Rabona w wykonaniu Rivaldo, jest najlepszą przewrotką w historii futbolu i ani Mexès,ani Rooney jeno
Rivaldo.Szacunek dla Rivaldo się należy,ale i tak wolę zawodników Albicelestes :)La Pulga Atomica i El Pelusa poza wszelką konkurencją!

0

Powiem to w sposób niecny i nikczemny,ale za bardzo to nie ma co się egzaltować i ekscytować tematem,bo to jest temat stary jak świat,czyli jak połączyć młodość ze starością(stare wygi).Oczywicha, że nie chodzi mi o pióro autora,bo jest glanc-torpeda,a porównanie do tekstu piosenki kultowego zespołu The Clash czy cyrku Monty Python'a,wprost strzał w przysłowiową dziesiątkę, yo!Fakt faktem,że Xavi został w Barçie dzięki m.in.mamie Xaviera,Marii Merce,która to zagroziła nawet rozwodem wobec ojca Xaviego,jeżeli ten odejdzie do Rossoneri. Wówczas to Galliani kusił Xaviera pensją 1,5 mln euro,willę z czterema służącymi czy superbryką...a w Barçie Xavi zarabiał 240 tys.euro.Jeszcze odnośnie Xaviego to przez pięć sezonów nie zdobył z Barçą żadnego trofeum,a jednak został i chwała Mu za to po wszystkie czasy.Gdy tymczasem młodzież, która nie zagra parę meczyków to już drze kopary i straszy zmianą barw klubowych.Ze zmianą pokoleniową w dzisiejszej piłce,to jest tak jak chciał zrobić m.in.Mourinho czy Villas-Boas,którzy się dobrali do skóry Ikera,Terry'ego czy Lamparda to w podzięce za to,dostali kopala w dupala za przeproszeniem, oczywicha, że też były inne przyczyny ich odejścia z klubów,ale wiemy jak jest i tyle. Żeby się przebić do 1 jedenastki Azulgrany to trzeba mieć po prostu metafizyczny talent taki,jak Leo, Don Andrés czy Xavi kto jest cienki Lolek,ten nie wytrzymuje rywalizacji i odpada z gry,czyli że
pękają jak gumy od majciochów i odchodzą.Ja takich cieniarzy nigdy nie szanowałem,więc nigdy nie będę becał za nimi m.in.Thiago! Świetny felietonik,więcej takowych... ale temat bardzo konfliktogenny :)

0

Taa,jeszcze stosunkowo niedawno temu to Rojiblancos grali w Segunda Division, a dzisiaj idą na podbój La Liga i LM,bądź tu mądrym? :)

0

Ja tam lubię i to na full takie meczyki jak choćby w ubiegłym sezonie,kiedy to La Corunia postawiła się Barçie, że tylko palce lizać,a jaki cudowny samobój Alby,ależ to były emocje i dreszczyk emocji do samego końca.Przecież takie mecze to cała kwintesencja futbolu, ale z kolei to bardzo nie lubić takich meczyków jak przeciwko RSSS,kiedy to Barça prowadziła 2:0 i słupek Leo,żeby później przegrać po katastrofalnych
błędach w defensywie. Ale emocje były i basta! :)

0

Co prawda to prawda,wszakże ligę się wygrywa lub przegrywa po wtopach ze słabszymi drużynami,wiadomo,że na maksa w lidze można zdobyć 114 punkcików... a w meczy np.przeciwko los blancos to na maksa jeno 6,no cóż,zobaczymy czy jesteśmy w kosmosie na Vicente Calderôn, oby!

0

Okey,ale weź jedną zasadniczą kwestię, jakie gwiazdy grały w innych zespołach Primera Division za czasów Franka czy Pepa,jakie były zacięte spotkania i zespoły z tzw.niższej półki stawiały wielki opór potentatom La Liga. Albo teraz Barça gra po prostu kosmos i piłkę nieosiągalną dla innych drużyn,albo poziom w La Liga tak się dramatycznie i drastycznie obniżył po exodusie czołowych zawodników do innych lig europejskich,że to są po prostu leszcze i kelnerzy.Osobiście to wolałbym, żeby to Barça grała kosmos niż sezon na leszcza?Przecież co to za drużyny, dla których jedynym sukcesem na CN jest przekroczenie z piłką linię środkową boiska.Ale na szczęście i nieszczęście jest m.in.Rojiblancos, więc meczyk zapowiada się fantasy!

0

Monia Bonia, to już jest patologia,przecież sam Alexis mówił,że w ubiegłym sezonie nie był sobą,potykał się o własne nogi,czy nie wykorzystywał 200% sytuacji...to też była wina Leo? Ile Lionel miał asyst,ile razy posyłał zza linii pola karnego kluczowe podania do Villi,Pedro czy Alexisa, a Oni je partolili w sposób pernamentny,ale tego to się już nie pamięta?Porównywanie Ronaldinho do Pedro czy Alexisa... Kończ waść,wstydu oszczędź.Tylko bez spinki ja szanuję Twoją opinie,Ty szanuj moją i gitareso :)

0

Kurczę pieczone, ale gry Eusébio to nie pamiętam,bo dopiero raczkowałem kiedy dostał.m.in.Złotego Ballona,ale z przekazów tv,to utkwiły mi dwa momenty na MŚ w England,kiedy nakrył czapką reprę Canarinhos, lub gdy przegrywali z Koreą Północną już 0:3 i wówczas to Eusébio wziął sprawy w swoje nogi i grzmotnął reprze KRLD cztery bramki.W ówczesnych czasach to Benfica była taką potęgą,że 5 razy z rzędu dotarła do finału Pucharu Europy, to jest wyczyn niebywały.Cóż człowiek może napisać...Wielgaśny Szacunek dla wielkiej legendy futbolu!

0

Tak,tylko że w tamtym sezonie Ronaldinho bodajże w lutym lub w marcu to R10 dostał kontuzję, która Go wyłączyła do końca sezonu...

0

Wiśnia6 - zachował się nad wyraza po dżentelmeńsku,nie chciał nas urazić,Magisterium Sojerrr :)Są jeszcze porządni ludzie na tym zwichrowanym świecie.Czekamy na Los Colchoneros, to znaczy oni czekają na Nas na Vicente Calderôn, ażeby dostać od Barçy porządne baty i cięgi,oby!

0

Jeżeli znasz nuty do Cant del Barça, to tym bardziej należy Ci się szacun po wsze czasy,wielkie Yo! :)

0

Alleluja! Chwalmy Pana i niech Wiekuisty czuwa nad Nami...Kyrie eleison!

0

Za Hendrixa to Masz szacun po wsze czasy i dobrze,że mi przypomniałeś Thi Lizzy,ja tam lubię gitarę Page czy Slash'a,powaga! :)

0

Era Los Galacticos to skończyła się w 2007 r.kiedy to odeszli ostatni galaktyczni gracze los blancos, czyli Carlos i Beckham... i zaczęła się era Barçy, która trwa do dzisiaj i niechaj trwa i trwa w najlepsze!

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?