@TheNekro94 No ciężko wspierać ludzi w których urojenia nie wierzysz i plujesz im w twarz tekstami o dwóch płciach, a jednocześnie chodzisz z nimi ramię w ramię w paradach, które właśnie są wyrazem solidarności XD
@Kgorecki2500 Aż mi się klasyk przypomniał - 'Takie piękne placki nasmażył ,że aż strach jeść, bo ja takie uwielbiam, że to głowa mała. Czy ja mogę państwu jeszcze coś przekazać? Nazywam się Wojciech Starosiuk, pracuje tam gdzie pracuje, ale gram 25 lat w zespole Akcent.' Wiem, że to naleśniki, ale zawsze gdy widzę słowo 'nasmażył', przypomina mi się to dzieło boże XD
@Mezocyklon87 CD. Mistrzostwa trzech najsilniejszych lig XD Rozumiem, że wygrana z hegemonem jakim było wtedy Juve to jakiś wyczyn? Szczególnie, że wtedy nie było konkretnego konkurenta jak w ostatnim czasie. To tak jakby przypisywać mistrzostwo z Bayernem lub PSG jak coś niesamowitego, a to w większości formalność. Czemu nic o fazie pucharowej MŚ? Messi przeważa nad Ronaldo w większości aspektów, pod względem rekordów, trofeów, nagród, nawet liczb, bezpośrednich pojedynków, mistrzostw ligi, goli w finałach, za Ronaldo przemawia jedynie kilka g+a więcej w LM, ale znowu jak spojrzysz na ratio to nie jest takie oczywiste. To niuans, nie ma podstaw by Ronaldo uważać za najbardziej kompletnego. Ronaldo ani nie jest najlepszy, ani nie jest najbardziej kompletny, szanujmy się, przecież takie stwierdzenia zakrawają o jakąś ignorancję.
@Mezocyklon87 Najbardziej kompletny? Ronaldo swego czasu był świetnym skrzydłowym, ale od dawna jest już tylko klasycznym napastnikiem, który ogranicza się do wykańczania akcji, liczba występów tak blisko bramki trochę determinuję liczbę asyst, ale nie można powiedzieć, że Ronaldo był wybitnym pomocnikiem, tymczasem Messi był i świetnym skrzydłowym, napastnikiem i jednym z najlepszych pomocników, grając z głębi, gdzie w tym aspekcie nie różnił się od najlepszych. Gdyby zestawiać atuty, to jakieś 70% byłoby na korzyść Messiego. Ani R10 ani CR7 pod tym względem nie dorównują Leo. Goli na emeryturze bym specjalnie nie wliczał, jeśli chodzi o bramki w Europie czyli to co liczy się najbardziej - Messi jest liderem, nawet jeśli chodzi o średnią, a przecież nie tryhardował stricte na 9tce jak Ronaldo przez tyle lat. Do tego więcej asyst, do tego najwięcej g+a w historii jeśli chodzi o same liczby. Serio chcesz się bawić w wyliczanie trofeów? Przecież tutaj Messi deklasuje Ronaldo.
@tbas Z tego co pamiętam, choć mogę się mylić, był sondaż ze Stanowskim i Braunem, a poparcie Mentzena było niezmienne, zresztą - wyborcy Brauna tak bardzo nie trawią Mentzena, że prędzej zagłosowaliby na Nawrockiego, więc upatrywałbym się przepływów między Nawrockim i Braunem, nie Mentzenem i Braunem. Stanowski mógł trochę uszczknąć, ale nie aż tyle i nie tylko Mentzenowi, ale pewnie też Hołowni.
Parę przemyśleń co do United - na stronach i grupach fanowskich, niektórzy chyba za 10 lat dalej będą obwiniać Ten Haga za porażki i błędy Amorima. Gdy United przegrywa, to wśród niektórych panuje tam narracja, że to wina ETH, a jak wygrywają - zasługa Amorima. Jakoś nie pamiętam, żeby holendra broniono tekstami w stylu, że to wina Ole, kiedy taki Maguire czy AWB zawalali mecze. Pamiętam też aferę z Sancho, kiedy fochnął się na ETH i oberwało się właśnie holendrowi, mimo że ten dawał mu szansę, załatwił mu indywidualne treningi i wszystko to pomimo beznadziejnej formy anglika. Sancho dostawał szansę u Rangnicka, ETH i Ole i u każdego z nich grał słabo, poniżej oczekiwań, ale to znowu ETH oberwał najmocniej. Brakuje konsekwencji u niektórych kibiców, bo jak popełni błąd ktoś ze stajni ETH, to cała wina leci na holendra, ale kiedy ktoś sprowadzony przez niego uratuje wynik lub zagra dobry mecz, to wtedy nikt nie pisze, że to zasługa ETH, a on tymi samymi piłkarzami, w swoim najgorszym okresie po którym poleciał, wciąż punktował lepiej od Amorima. U Amorima nawet nie było efektu nowej miotły, nic się nie zazębia, nie widać żadnej poprawy, schematów. Założę się, że gdyby Amorim dograł sezon nie zmieniając nic po ETH, to dzisiaj byliby 6-8 w tabeli, a nie 13, ale on nie mając odpowiednich piłkarzy, na siłę forsuje swoją taktykę i podejmuje dziwne decyzje, często niepotrzebnie miesza, widząc że to nie działa. ETH był jaki był, daleko mu do ideału trenerskiego, ale mimo wszystko, moim zdaniem jest to ostatnio najbardziej overhated trener. Z tego co pamiętam, w pierwszym sezonie 22/23 zajął 3 miejsce, zdobył Puchar Ligi, później, w 23/24 był w podobnej sytuacji co Tottenham obecnie, czyli najważniejsi piłkarze byli kontuzjowani, było widać kryzys, 8 miejsce, ale nie przeszkodziło to by zdobyć Puchar Anglii, United wtedy też nie grało wybitnej piłki, ale pierwsze trofea od czasów Mourinho same się nie zdobyły. Nie skreślam też całkowicie Amorima, bo on ma jeszcze czas, potrzebuje uzupełnić skład, choć to co się dzieje teraz nie napawa optymizmem, a wiele jego decyzji jest dziwnych. Zauważam po prostu dziwne tendencje wśród kibiców United i brak obiektywności/konsekwencji, choć to nie powinno mnie wcale dziwić. W sumie to przeglądając FB, da się zauważyć że część kibiców Realu ma też wiele do zarzucenia Ten Hagowi, jak mniemam - nie mogą przeboleć odstawienia Ronaldo, ale to był słuszny ruch, a sam Ronaldo już był wrakiem, w dodatku konfilktowym i bardziej szkodził drużynie, no ale ETH tym ruchem na pewno nie zyskał ich sympatii, choć po jego odstawieniu, mimo wszystko zaliczyli progres.
@Mario96w Na trampolinach łatwiej było o ekwilibrystyczne akcje, salta, przewrotki, drop kicki, a jak kogoś podniosłeś i rzuciłeś to trampolina amortyzowała upadek, na trawniku upadek był bardziej bolesny, ale za to hartował, można powiedzieć, że te nasze zapasy przypominały bardziej prawdziwe walki niż reżyserkę, bo u nas nie było skryptu, ale najlepszy był moment kiedy wybierało się kim chce się być, pusczało jego piosenkę wejściową i każdy z nas robił wejście do 'ringu' i czuł się jak prawdziwy wrestler :D
@Mario96w Ja przestałem oglądać WWE w 2014 roku jakoś i obecnie w ogóle mnie nie jara, ale za dzieciaka jarałem się najbardziej obok piłki właśnie 'wrestlingiem', nasza wieś tym żyła, zbieraliśmy się pod blokiem i robiliśmy walki na trawniku, albo na trampolinie, fajne to były czasy @D10SLEO Ja w dzieciństwie lubiłem wybierać wrestlerów pod kątem ich piosenek wejściowych i tak też najbardziej się zajarałem R-Truthem czy Kofim Kingstonem, których theme songów mogłem słuchać non stop. Później moim ulubionym wrestlerem został Brock Lesnar, lubiłem wtedy też MMA i podobał mi się jego gimmick. Lubiłem Bookera T, Marka Henryego, Umagę, Sheltona Benjamina, Edgea, Jamesa Storma, Yoshi Tatsu, Christiana, Goldberga też uwielbiałem, byłem tak zajarany że mógłbym wymieniać i wymieniać tych wrestlerów, mimo że 10 lat jakoś nie oglądałem WWE. Swego czasu na takiej stronie 'zapytaj.onet' funkcjonowały kluby wrestlerskie gdzie wybierałeś wrestlera i opisywałeś walki, nabijałeś streak, mogłeś dostać push, wybrać czy być heelem czy facem, nie wiem czy ktoś pamięta to jeszcze.
@Symson Właśnie jeśli chodzi o tarczycę, to może ona powodować problemy metaboliczne, ja np mam problem ze schudnięciem, bo od czasów kontuzji przytyłem i muszę mocno się starać, żeby schudnąć, waga dlugo stała w miejscu, ale w końcu coś ruszyło i poszło już jakieś 7kg, więc powoli wracam do żywych jeśli chodzi o sport, planuję w ciągu roku wrócić do klubu, bo w piłkę w klubie nie grałem już jakieś 4 lata, na tarczycę biorę jedną tabletkę rano i to tyle, warto zrobić też badania w tym kierunku :)
@OzzyFCB Co do Autotune'a, to mam problem z nim właśnie wtedy, kiedy jest nim tuszowana nieudolność danego artysty, np uwielbiam w jaki sposób autotune wykorzystywał T-Pain, który potrafił też śpiewać bez niego i uwielbiam to jak się nim bawił i jak stworzył nurt na przestrzeni tamtych lat, można powiedzieć że przetarł szlaki, uwielbiam też LiL Wayne'a który nie stroni od Auto Tunea, ale również potrafi z tego zrobić użytek, a w dodatku jest chyba jednym z najlepszych, jak nie najlepszym lirycznie raperem na świecie, zaraz obok Lupe Fiasco oczywiście. Jeśli chodzi o polską scenę, to autotune działa jak narzędzie które jest skrajnie nadużywane, w dodatku oprócz tego autotunea, większość 'artystów' nie ma nic do zaoferowania, nawet pod względem jakichś ciekawych zabiegów melodyjnych, a o warstwie lirycznej nawet już nie wspominam, bo ta umarła chyba jakieś 10 lat temu, razem z oryginalnością, to samo się tyczy mainstreamu i undergroundu. Ostatnio złapałem mocną zajawkę na Kid Cudiego, Soundtrack 2 My Life i The Prayer lecą non stop u mnie od kilku miesięcy, to jaki tam jest klimat to ciężko mi pojać. Jak się słucha tych utworów, to się przenosi w jakieś magiczne miejsce. Brakuje mi czegoś takiego w polskim rapie, tworzenia klimatu i oryginalności. Guziora uwielbiam, on potrafił właśnie stworzyć niepowtarzalny klimat na swoich trackach, W Samo Serce, Prawie Północ, Clint Eastwood, Tajfun92, Omori Omori, czy Uppercut. Kiedy wychodził każdy z tych kawałków w różnych okresach, były świeże i oryginalne, teraz mam wrażenie że większośc newschoolu rapuje podobnie, na podobnych bitach i patentach, Guzior był unikalny jak na PL scenę, to samo z Quebo, można pisać, że osiadł na laurach, ale nie można negować tego, że mimo wszystko dalej jest jednym z najlepszych polskich raperów, dalej pisze dobre teksty i potrafi w unikalne patenty. Niektórzy mówią, że Quebo się skończył, tęsknią za starym Quebo, po części to rozumiem, ale ja nie mam problemu z nowymi utworami, jak wyszło Romanticpsycho to było tam kilka utworów które bardzo mi się spodobały, a nie spodziewałem się tego. Problemu jakoś specjalnie nie słuchałem, ale siadło mi Ritz Carlton, ze względu na bit przeważnie, bo nie mogę się przyzwyczaić do nawijki, ale znowu, nie mogę powiedzieć, że nie jest to oryginalne, bo jest i właśnie tej oryginalności mi brakuje. Mam wrażenie, że jeszcze te 8-10 lat temu artyści byli bardziej kreatywni, teraz byle co potrafi się przebić. Mój brat kiedyś lubił Tedego, a ja wolałem Peję, więc mieliśmy mały beef, ale w ostatnich latach zauważyłem, że Peja zrobił spory regress i nie potrafię słuchać jego nowych kawałków, a niektóre nowe kawałki Tedego mi siadły mocno z czasem, a z motoryzacją to wspólną mam tylko kolekcję z Gum Turbo czy Mr Snaków :D
@OzzyFCB Ja dzisiaj słucham różnych rodzajów muzyki, przez Redbone, Kate Bush, Laurę Branigan czy Bonnie Tyler, po MF Dooma, Big L'a, G-Unit, Lupe Fiasco, The Roots, Outkast, Kid Cudiego czy Kanye Westa. Ostatnio częściej słucham amerykańskich utworów, ale często wracam do polskich, tylko jak już, to właśnie też bardziej do tych starszych, bo nie trawię newschoolu za bardzo jeśli chodzi o polską scenę, a jeśli przy polskim rapie jestem to najczęściej słucham Bisza, Medium/Tau, czy Szada Akrobatę, których uważam za 3 najlepszych raperów w Polsce, ale lubię też Laikike1, Łonę, Dwa Sławy, Eripe, Penxa, Bonsona, Golina i mógłbym tak wymieniać. Chociaż największy sentyment mam do utworów z lat 2006-2010, kiedy na Esce królował Danny - If Only You czy Tokyo, Morandi albo Basshunter czy 'Maja Hi, Maja Ha', czasem odpalam sobie taką playlistę i porywa mnie nostalgia, jest coś magicznego w tamtych utworach :D Mam nawet stare gazety z grami jak Play, Click, CDAction czy Cybermycha i zawsze sprawdzam tylną stronę, gdzie często wypisywane były utwory pobierane na dzownki najczęściej w tamtych latach, czasem potrafię odnaleźć w ten sposób piosenkę o której mogłem zapomnieć. Także nie ograniczam się jeśli chodzi o muzykę, no z wyjątkiem tego polskiego newschoolu który za nic do mnie nie przemawia
@OzzyFCB Mój starszy brat też mnie wciągnął w Hip Hop polski, bo zagraniczny to na własną rękę odkrywałem. Pierwszy kawałek jaki mi pokazał to był 'YP3 Trzyha Warszafski Deszcz - Mam tak samo jak ty', później (chronologicznie) słuchało się 'Hemp Gru - Życie Warszawy', 'WWO - Każdy ponad Każdym', 'O.S.T.R - Ziomek', czy 'Poczekalnia Dusz' od Sokoła i Pono, którą chyba wspominam najlepiej i najczęściej ją katowałem. Jeszcze później, bo gdzieś w 2010 słuchało się min. płyty DJ 600V i utwór 'I żeby było normalnie' czy 'U nas na śródmieściu'. A pamiętam też, że w ok 2007-8 i trochę później u nas królowało Reggae, czy Raggamuffin i słynne East West Rockers, 'Dokąd tak biegniesz' czy 'Wstaje Rano' albo 'Łap oddech', Vavamuffin i 'Jah jest prezydentem' czy 'Hooligan Rootz'. Co do gier na Javę to pamiętam, że miałem taką grę jak Hellboy, raz pożyczyłem kuzynowi telefon i w jakiś sposób ją usunął, ale wtedy chodziłem wkurzony xD Pamiętam też Prince Of Persia, czy takiego czerwonego stwora, Foofa Fortune, a jeśli chodzi o spiracone płyty, to bardziej niż muzykę, miałem na nich gry, mój inny kuzyn był obeznany w temacie i co jakiś czas dostarczał mi spiracone gierki, najbardziej pamiętam FIFĘ 06, a muzykę często pobieraliśmy z Wrzuta.pl :D Co do płyt rapowych, jedyne jakie mam, to parę płyt Bisza i Medium, które kupiłem dosyć niedawno
@OzzyFCB Wspomniałeś o Wormsach, aż mi się przypomniało jak czekaliśmy na autobus pod szkołą, a kumpel przesłał mi na telefon przez podczerwień albo już wtedy bluetooth, Wormsy na Javę i parę nutek, które póżniej katowałem przez cały czas, a najbardziej zapamiętałem Peja - Randori
@michal26 Mam tak samo, ja mówiłem parę razy, jakiś czas temu przy okazji dyskusji, że nie przepadam za Mentzenem, ale widać że mocno haruje i mimo tych paru niezgodności, jak dla mnie pozostaje jedynym wybieralnym kandydatem
@Pawlak1992 Naruto z polskim dubbingiem, coś fascynującego, ostatnio sobie oglądałem w ramach retrospekcji na tiwiku kineskopowym, pamiętam też że na YouTube popularne były przeróbki Naruto. Co do Spider-Mana, uwielbiałem to intro, mam gdzieś jeszcze zagrzebane na strychu stare płyty z RMF FM z odcinkami :D
@PuszkinFan Rok 2006-7, budzisz się, jest sobota, jesz śniadanie, chleb w jajku, pijesz Pandicao z dedykowanego kubka, odpalasz telewizję, sprawdzasz co leci na Polsacie, a tam Hugo, właśnie widzisz jak kolejny dzieciak przegrywa konkurencję, zmieniasz na Jetix, tam leci A.T.O.M, później Power Rangers, Świat Według Ludwiczka, Galactik Football, Król Szamanów, już wiesz że to będzie świetny maraton, otwierasz paczkę Mr Snaków, z których głębi wyciągasz błyszczącą naklejkę, cukru i chemii nigdy za dużo, więc otwierasz jeszcze Chipicao, z którego kolejna karta ląduje do twojej kolekcji, dajesz się porwać seansowi, ale zaraz matka woła cię, bo na obiad zrobiła pizzę z PRLU, na grubym cieście, z koncentratem pomidorowym i masą swojskich składników, w przerwie kiedy lecą bajki dla bab i zapchajdziury, udajesz się do drugiego pokoju, gdzie jest jeden komputer, który od dawna okupuje twój brat, więc mówisz mu, że teraz twoje kolej i wołasz mame, wreszcie siadasz, odpalasz Winampa, z którego puszczasz hity tamtych lat, odpalasz przeglądarkę, czekasz aż się załaduje, czekasz i czekasz, wreszcie jest, wchodzisz na Youtube i wciąga cię wir internetowych hitów, piosenka o komarze, walki żuli, parodie z Ivoną i inne arcydzieła, czas trochę pograć, Żulionerzy, GTA San Andreas, Call Of Duty, Painkiller, Wolfenstein, FIFA, a może by tak zainstalować jakęś grę z CyberMychy, wyciągasz płytę.. a potem budzisz się jeszcze raz, jest 2025, strzela ci w krzyżu, barkach, a wstanie z łóżka zajmuje ci 20 minut
@Konradowskyy Ale co mnie miało zaboleć? XD Przecież w pierwszym zdaniu napisałem, że to się tyczy wyborców każej partii. Sam uważam, że przede wszystkim środowisko Brauna jest mocno zapatrzone w niego i stworzyło niemalże kult jednostki, ale prym wiodą wyznawcy Tuska i Kaczora od lat i to są najbardziej zabetonowani wyborcy, z najdluższym stażem, trzeba być ślepym fanatykiem wlaśnie, żeby tego nie dostrzegać u siebie, ale u innych tak.
1
@BulaKG Do umywalki można się odlać, można w niej umyć zęby i stopy, jest uniwersalna
0
@Kgorecki2500 Ale by podpisał taki kontrakt z Termalicą w ciemno
4
Pograłby se w takiego Postala.. czy nie podpisalibyście tej petycji?
1
@TheNekro94 No ciężko wspierać ludzi w których urojenia nie wierzysz i plujesz im w twarz tekstami o dwóch płciach, a jednocześnie chodzisz z nimi ramię w ramię w paradach, które właśnie są wyrazem solidarności XD
0
@Kgorecki2500 Aż mi się klasyk przypomniał - 'Takie piękne placki nasmażył ,że aż strach jeść, bo ja takie uwielbiam, że to głowa mała. Czy ja mogę państwu jeszcze coś przekazać? Nazywam się Wojciech Starosiuk, pracuje tam gdzie pracuje, ale gram 25 lat w zespole Akcent.' Wiem, że to naleśniki, ale zawsze gdy widzę słowo 'nasmażył', przypomina mi się to dzieło boże XD
1
@Danny Gaucho E tam, dwa lata, cztery lata, piętnaście lat, jeden wuj XD
0
@HarveySpecter Teraz to ja już nie wiem czy wy na poważnie to piszecie czy dla beki XD
5
@Mezocyklon87 CD. Mistrzostwa trzech najsilniejszych lig XD Rozumiem, że wygrana z hegemonem jakim było wtedy Juve to jakiś wyczyn? Szczególnie, że wtedy nie było konkretnego konkurenta jak w ostatnim czasie. To tak jakby przypisywać mistrzostwo z Bayernem lub PSG jak coś niesamowitego, a to w większości formalność. Czemu nic o fazie pucharowej MŚ? Messi przeważa nad Ronaldo w większości aspektów, pod względem rekordów, trofeów, nagród, nawet liczb, bezpośrednich pojedynków, mistrzostw ligi, goli w finałach, za Ronaldo przemawia jedynie kilka g+a więcej w LM, ale znowu jak spojrzysz na ratio to nie jest takie oczywiste. To niuans, nie ma podstaw by Ronaldo uważać za najbardziej kompletnego. Ronaldo ani nie jest najlepszy, ani nie jest najbardziej kompletny, szanujmy się, przecież takie stwierdzenia zakrawają o jakąś ignorancję.
14
@Mezocyklon87 Najbardziej kompletny? Ronaldo swego czasu był świetnym skrzydłowym, ale od dawna jest już tylko klasycznym napastnikiem, który ogranicza się do wykańczania akcji, liczba występów tak blisko bramki trochę determinuję liczbę asyst, ale nie można powiedzieć, że Ronaldo był wybitnym pomocnikiem, tymczasem Messi był i świetnym skrzydłowym, napastnikiem i jednym z najlepszych pomocników, grając z głębi, gdzie w tym aspekcie nie różnił się od najlepszych. Gdyby zestawiać atuty, to jakieś 70% byłoby na korzyść Messiego. Ani R10 ani CR7 pod tym względem nie dorównują Leo. Goli na emeryturze bym specjalnie nie wliczał, jeśli chodzi o bramki w Europie czyli to co liczy się najbardziej - Messi jest liderem, nawet jeśli chodzi o średnią, a przecież nie tryhardował stricte na 9tce jak Ronaldo przez tyle lat. Do tego więcej asyst, do tego najwięcej g+a w historii jeśli chodzi o same liczby. Serio chcesz się bawić w wyliczanie trofeów? Przecież tutaj Messi deklasuje Ronaldo.
2
@Kidd Powiedziałbym, że to śmieszne niczym kombo polskich stand -upów, polskiego The Office i polskich kabaretów. Trójca święta nieśmieszności.
0
@tbas Z tego co pamiętam, choć mogę się mylić, był sondaż ze Stanowskim i Braunem, a poparcie Mentzena było niezmienne, zresztą - wyborcy Brauna tak bardzo nie trawią Mentzena, że prędzej zagłosowaliby na Nawrockiego, więc upatrywałbym się przepływów między Nawrockim i Braunem, nie Mentzenem i Braunem. Stanowski mógł trochę uszczknąć, ale nie aż tyle i nie tylko Mentzenowi, ale pewnie też Hołowni.
0
Parę przemyśleń co do United - na stronach i grupach fanowskich, niektórzy chyba za 10 lat dalej będą obwiniać Ten Haga za porażki i błędy Amorima. Gdy United przegrywa, to wśród niektórych panuje tam narracja, że to wina ETH, a jak wygrywają - zasługa Amorima. Jakoś nie pamiętam, żeby holendra broniono tekstami w stylu, że to wina Ole, kiedy taki Maguire czy AWB zawalali mecze. Pamiętam też aferę z Sancho, kiedy fochnął się na ETH i oberwało się właśnie holendrowi, mimo że ten dawał mu szansę, załatwił mu indywidualne treningi i wszystko to pomimo beznadziejnej formy anglika. Sancho dostawał szansę u Rangnicka, ETH i Ole i u każdego z nich grał słabo, poniżej oczekiwań, ale to znowu ETH oberwał najmocniej. Brakuje konsekwencji u niektórych kibiców, bo jak popełni błąd ktoś ze stajni ETH, to cała wina leci na holendra, ale kiedy ktoś sprowadzony przez niego uratuje wynik lub zagra dobry mecz, to wtedy nikt nie pisze, że to zasługa ETH, a on tymi samymi piłkarzami, w swoim najgorszym okresie po którym poleciał, wciąż punktował lepiej od Amorima. U Amorima nawet nie było efektu nowej miotły, nic się nie zazębia, nie widać żadnej poprawy, schematów. Założę się, że gdyby Amorim dograł sezon nie zmieniając nic po ETH, to dzisiaj byliby 6-8 w tabeli, a nie 13, ale on nie mając odpowiednich piłkarzy, na siłę forsuje swoją taktykę i podejmuje dziwne decyzje, często niepotrzebnie miesza, widząc że to nie działa. ETH był jaki był, daleko mu do ideału trenerskiego, ale mimo wszystko, moim zdaniem jest to ostatnio najbardziej overhated trener. Z tego co pamiętam, w pierwszym sezonie 22/23 zajął 3 miejsce, zdobył Puchar Ligi, później, w 23/24 był w podobnej sytuacji co Tottenham obecnie, czyli najważniejsi piłkarze byli kontuzjowani, było widać kryzys, 8 miejsce, ale nie przeszkodziło to by zdobyć Puchar Anglii, United wtedy też nie grało wybitnej piłki, ale pierwsze trofea od czasów Mourinho same się nie zdobyły. Nie skreślam też całkowicie Amorima, bo on ma jeszcze czas, potrzebuje uzupełnić skład, choć to co się dzieje teraz nie napawa optymizmem, a wiele jego decyzji jest dziwnych. Zauważam po prostu dziwne tendencje wśród kibiców United i brak obiektywności/konsekwencji, choć to nie powinno mnie wcale dziwić. W sumie to przeglądając FB, da się zauważyć że część kibiców Realu ma też wiele do zarzucenia Ten Hagowi, jak mniemam - nie mogą przeboleć odstawienia Ronaldo, ale to był słuszny ruch, a sam Ronaldo już był wrakiem, w dodatku konfilktowym i bardziej szkodził drużynie, no ale ETH tym ruchem na pewno nie zyskał ich sympatii, choć po jego odstawieniu, mimo wszystko zaliczyli progres.
0
@D10SLEO Ja jeszcze z sentymentu odpaliłem sobie walkę Lesnara z Omosem chyba rok temu czy trochę ponad, ale już jakoś nie czułem tego
0
@Mario96w Oj tak, nic sie nie umywa do tamtych lat
1
@Mario96w Na trampolinach łatwiej było o ekwilibrystyczne akcje, salta, przewrotki, drop kicki, a jak kogoś podniosłeś i rzuciłeś to trampolina amortyzowała upadek, na trawniku upadek był bardziej bolesny, ale za to hartował, można powiedzieć, że te nasze zapasy przypominały bardziej prawdziwe walki niż reżyserkę, bo u nas nie było skryptu, ale najlepszy był moment kiedy wybierało się kim chce się być, pusczało jego piosenkę wejściową i każdy z nas robił wejście do 'ringu' i czuł się jak prawdziwy wrestler :D
1
@Mario96w Ja przestałem oglądać WWE w 2014 roku jakoś i obecnie w ogóle mnie nie jara, ale za dzieciaka jarałem się najbardziej obok piłki właśnie 'wrestlingiem', nasza wieś tym żyła, zbieraliśmy się pod blokiem i robiliśmy walki na trawniku, albo na trampolinie, fajne to były czasy
@D10SLEO Ja w dzieciństwie lubiłem wybierać wrestlerów pod kątem ich piosenek wejściowych i tak też najbardziej się zajarałem R-Truthem czy Kofim Kingstonem, których theme songów mogłem słuchać non stop. Później moim ulubionym wrestlerem został Brock Lesnar, lubiłem wtedy też MMA i podobał mi się jego gimmick. Lubiłem Bookera T, Marka Henryego, Umagę, Sheltona Benjamina, Edgea, Jamesa Storma, Yoshi Tatsu, Christiana, Goldberga też uwielbiałem, byłem tak zajarany że mógłbym wymieniać i wymieniać tych wrestlerów, mimo że 10 lat jakoś nie oglądałem WWE. Swego czasu na takiej stronie 'zapytaj.onet' funkcjonowały kluby wrestlerskie gdzie wybierałeś wrestlera i opisywałeś walki, nabijałeś streak, mogłeś dostać push, wybrać czy być heelem czy facem, nie wiem czy ktoś pamięta to jeszcze.
1
@Kgorecki2500 Budyń Kit Kat>
1
@BorzyKrzys to samo UFO, które zbudowało piramidy?
2
@barcelonaLM A piramidy zbudowali kosmici
1
@Symson Właśnie jeśli chodzi o tarczycę, to może ona powodować problemy metaboliczne, ja np mam problem ze schudnięciem, bo od czasów kontuzji przytyłem i muszę mocno się starać, żeby schudnąć, waga dlugo stała w miejscu, ale w końcu coś ruszyło i poszło już jakieś 7kg, więc powoli wracam do żywych jeśli chodzi o sport, planuję w ciągu roku wrócić do klubu, bo w piłkę w klubie nie grałem już jakieś 4 lata, na tarczycę biorę jedną tabletkę rano i to tyle, warto zrobić też badania w tym kierunku :)
1
@OzzyFCB Co do Autotune'a, to mam problem z nim właśnie wtedy, kiedy jest nim tuszowana nieudolność danego artysty, np uwielbiam w jaki sposób autotune wykorzystywał T-Pain, który potrafił też śpiewać bez niego i uwielbiam to jak się nim bawił i jak stworzył nurt na przestrzeni tamtych lat, można powiedzieć że przetarł szlaki, uwielbiam też LiL Wayne'a który nie stroni od Auto Tunea, ale również potrafi z tego zrobić użytek, a w dodatku jest chyba jednym z najlepszych, jak nie najlepszym lirycznie raperem na świecie, zaraz obok Lupe Fiasco oczywiście. Jeśli chodzi o polską scenę, to autotune działa jak narzędzie które jest skrajnie nadużywane, w dodatku oprócz tego autotunea, większość 'artystów' nie ma nic do zaoferowania, nawet pod względem jakichś ciekawych zabiegów melodyjnych, a o warstwie lirycznej nawet już nie wspominam, bo ta umarła chyba jakieś 10 lat temu, razem z oryginalnością, to samo się tyczy mainstreamu i undergroundu. Ostatnio złapałem mocną zajawkę na Kid Cudiego, Soundtrack 2 My Life i The Prayer lecą non stop u mnie od kilku miesięcy, to jaki tam jest klimat to ciężko mi pojać. Jak się słucha tych utworów, to się przenosi w jakieś magiczne miejsce. Brakuje mi czegoś takiego w polskim rapie, tworzenia klimatu i oryginalności. Guziora uwielbiam, on potrafił właśnie stworzyć niepowtarzalny klimat na swoich trackach, W Samo Serce, Prawie Północ, Clint Eastwood, Tajfun92, Omori Omori, czy Uppercut. Kiedy wychodził każdy z tych kawałków w różnych okresach, były świeże i oryginalne, teraz mam wrażenie że większośc newschoolu rapuje podobnie, na podobnych bitach i patentach, Guzior był unikalny jak na PL scenę, to samo z Quebo, można pisać, że osiadł na laurach, ale nie można negować tego, że mimo wszystko dalej jest jednym z najlepszych polskich raperów, dalej pisze dobre teksty i potrafi w unikalne patenty. Niektórzy mówią, że Quebo się skończył, tęsknią za starym Quebo, po części to rozumiem, ale ja nie mam problemu z nowymi utworami, jak wyszło Romanticpsycho to było tam kilka utworów które bardzo mi się spodobały, a nie spodziewałem się tego. Problemu jakoś specjalnie nie słuchałem, ale siadło mi Ritz Carlton, ze względu na bit przeważnie, bo nie mogę się przyzwyczaić do nawijki, ale znowu, nie mogę powiedzieć, że nie jest to oryginalne, bo jest i właśnie tej oryginalności mi brakuje. Mam wrażenie, że jeszcze te 8-10 lat temu artyści byli bardziej kreatywni, teraz byle co potrafi się przebić. Mój brat kiedyś lubił Tedego, a ja wolałem Peję, więc mieliśmy mały beef, ale w ostatnich latach zauważyłem, że Peja zrobił spory regress i nie potrafię słuchać jego nowych kawałków, a niektóre nowe kawałki Tedego mi siadły mocno z czasem, a z motoryzacją to wspólną mam tylko kolekcję z Gum Turbo czy Mr Snaków :D
1
@OzzyFCB Ja dzisiaj słucham różnych rodzajów muzyki, przez Redbone, Kate Bush, Laurę Branigan czy Bonnie Tyler, po MF Dooma, Big L'a, G-Unit, Lupe Fiasco, The Roots, Outkast, Kid Cudiego czy Kanye Westa. Ostatnio częściej słucham amerykańskich utworów, ale często wracam do polskich, tylko jak już, to właśnie też bardziej do tych starszych, bo nie trawię newschoolu za bardzo jeśli chodzi o polską scenę, a jeśli przy polskim rapie jestem to najczęściej słucham Bisza, Medium/Tau, czy Szada Akrobatę, których uważam za 3 najlepszych raperów w Polsce, ale lubię też Laikike1, Łonę, Dwa Sławy, Eripe, Penxa, Bonsona, Golina i mógłbym tak wymieniać. Chociaż największy sentyment mam do utworów z lat 2006-2010, kiedy na Esce królował Danny - If Only You czy Tokyo, Morandi albo Basshunter czy 'Maja Hi, Maja Ha', czasem odpalam sobie taką playlistę i porywa mnie nostalgia, jest coś magicznego w tamtych utworach :D Mam nawet stare gazety z grami jak Play, Click, CDAction czy Cybermycha i zawsze sprawdzam tylną stronę, gdzie często wypisywane były utwory pobierane na dzownki najczęściej w tamtych latach, czasem potrafię odnaleźć w ten sposób piosenkę o której mogłem zapomnieć. Także nie ograniczam się jeśli chodzi o muzykę, no z wyjątkiem tego polskiego newschoolu który za nic do mnie nie przemawia
1
@OzzyFCB Mój starszy brat też mnie wciągnął w Hip Hop polski, bo zagraniczny to na własną rękę odkrywałem. Pierwszy kawałek jaki mi pokazał to był 'YP3 Trzyha Warszafski Deszcz - Mam tak samo jak ty', później (chronologicznie) słuchało się 'Hemp Gru - Życie Warszawy', 'WWO - Każdy ponad Każdym', 'O.S.T.R - Ziomek', czy 'Poczekalnia Dusz' od Sokoła i Pono, którą chyba wspominam najlepiej i najczęściej ją katowałem. Jeszcze później, bo gdzieś w 2010 słuchało się min. płyty DJ 600V i utwór 'I żeby było normalnie' czy 'U nas na śródmieściu'. A pamiętam też, że w ok 2007-8 i trochę później u nas królowało Reggae, czy Raggamuffin i słynne East West Rockers, 'Dokąd tak biegniesz' czy 'Wstaje Rano' albo 'Łap oddech', Vavamuffin i 'Jah jest prezydentem' czy 'Hooligan Rootz'. Co do gier na Javę to pamiętam, że miałem taką grę jak Hellboy, raz pożyczyłem kuzynowi telefon i w jakiś sposób ją usunął, ale wtedy chodziłem wkurzony xD Pamiętam też Prince Of Persia, czy takiego czerwonego stwora, Foofa Fortune, a jeśli chodzi o spiracone płyty, to bardziej niż muzykę, miałem na nich gry, mój inny kuzyn był obeznany w temacie i co jakiś czas dostarczał mi spiracone gierki, najbardziej pamiętam FIFĘ 06, a muzykę często pobieraliśmy z Wrzuta.pl :D Co do płyt rapowych, jedyne jakie mam, to parę płyt Bisza i Medium, które kupiłem dosyć niedawno
2
@Kapitan hawk Jakie tam HD, przecież to przykładny obiektywny kibic, który wymaga jedynie obiektywności
2
@OzzyFCB Wspomniałeś o Wormsach, aż mi się przypomniało jak czekaliśmy na autobus pod szkołą, a kumpel przesłał mi na telefon przez podczerwień albo już wtedy bluetooth, Wormsy na Javę i parę nutek, które póżniej katowałem przez cały czas, a najbardziej zapamiętałem Peja - Randori
3
@michal26 Mam tak samo, ja mówiłem parę razy, jakiś czas temu przy okazji dyskusji, że nie przepadam za Mentzenem, ale widać że mocno haruje i mimo tych paru niezgodności, jak dla mnie pozostaje jedynym wybieralnym kandydatem
2
@Pawlak1992 Na Mentzena, choć nie ukrywam, że dużo bardziej wolałbym żeby to Bosak kandydował
0
@Pawlak1992 Naruto z polskim dubbingiem, coś fascynującego, ostatnio sobie oglądałem w ramach retrospekcji na tiwiku kineskopowym, pamiętam też że na YouTube popularne były przeróbki Naruto. Co do Spider-Mana, uwielbiałem to intro, mam gdzieś jeszcze zagrzebane na strychu stare płyty z RMF FM z odcinkami :D
4
@PuszkinFan Rok 2006-7, budzisz się, jest sobota, jesz śniadanie, chleb w jajku, pijesz Pandicao z dedykowanego kubka, odpalasz telewizję, sprawdzasz co leci na Polsacie, a tam Hugo, właśnie widzisz jak kolejny dzieciak przegrywa konkurencję, zmieniasz na Jetix, tam leci A.T.O.M, później Power Rangers, Świat Według Ludwiczka, Galactik Football, Król Szamanów, już wiesz że to będzie świetny maraton, otwierasz paczkę Mr Snaków, z których głębi wyciągasz błyszczącą naklejkę, cukru i chemii nigdy za dużo, więc otwierasz jeszcze Chipicao, z którego kolejna karta ląduje do twojej kolekcji, dajesz się porwać seansowi, ale zaraz matka woła cię, bo na obiad zrobiła pizzę z PRLU, na grubym cieście, z koncentratem pomidorowym i masą swojskich składników, w przerwie kiedy lecą bajki dla bab i zapchajdziury, udajesz się do drugiego pokoju, gdzie jest jeden komputer, który od dawna okupuje twój brat, więc mówisz mu, że teraz twoje kolej i wołasz mame, wreszcie siadasz, odpalasz Winampa, z którego puszczasz hity tamtych lat, odpalasz przeglądarkę, czekasz aż się załaduje, czekasz i czekasz, wreszcie jest, wchodzisz na Youtube i wciąga cię wir internetowych hitów, piosenka o komarze, walki żuli, parodie z Ivoną i inne arcydzieła, czas trochę pograć, Żulionerzy, GTA San Andreas, Call Of Duty, Painkiller, Wolfenstein, FIFA, a może by tak zainstalować jakęś grę z CyberMychy, wyciągasz płytę.. a potem budzisz się jeszcze raz, jest 2025, strzela ci w krzyżu, barkach, a wstanie z łóżka zajmuje ci 20 minut
0
@Konradowskyy Ale co mnie miało zaboleć? XD Przecież w pierwszym zdaniu napisałem, że to się tyczy wyborców każej partii. Sam uważam, że przede wszystkim środowisko Brauna jest mocno zapatrzone w niego i stworzyło niemalże kult jednostki, ale prym wiodą wyznawcy Tuska i Kaczora od lat i to są najbardziej zabetonowani wyborcy, z najdluższym stażem, trzeba być ślepym fanatykiem wlaśnie, żeby tego nie dostrzegać u siebie, ale u innych tak.