29

Niech jeszcze z 20 osób napisze, że Courtois jest Belgiem, a nie Francuzem bo nie jestem wystarczająco przekonany.

1

Wiem, że to pewnie plotki ale i tak jaram się tym jak Rzym za Nerona. No po prostu spełnienie marzeń. Może jest jakiś mały szczególik, detal w porozumieniu z Ter Stegenem, który umożliwiłby zerwanie negocjacji i zakontraktowanie Belga. Mielibyśmy swój Thibauting w Barcelonie!

23

Sęk w tym, że ani Bayern ani Barcelona obecnie nie prezentują stylu, który przeszedł do historii. Moment kiedy ktoś to zrozumie spowoduje, że na nowo będziemy mogli świętować triumfy.

6

To jedynie dowód na to, że jałowe klepanie wszerz nic nie daje i to jest oczywista oczywistość. Nie można natomiast pisać, że to co prezentuje obecnie Barcelona i Bayern to tiki-taka, bo jest to jedynie dowód na to, że ktoś nie jest do końca obeznany w tematyce piłkarskiej, a jedynie powtarza gdzieś zasłyszane utarte frazesy, które dobrze przyjmują się na papierze.

PS. Witamy Klitschko vel ZDF.

2

Duńczyk to i tak dwie półki wyżej jeśli chodzi o aspekt sportowy niż Ci dwaj pierwsi panowie razem wzięci. Ja tam bym nie pogardził takim zakapiorem na środku obrony.

11

Każda plotka zawiera jakieś ziarnko prawdy, szczególnie jeśli na pierwszych stronach trąbią o tym dwa główne dzienniki w Katalonii. Poza tym, jeśli chodzi o plotki na temat transferu Belga to ja osobiście przestaję myśleć racjonalnie. Jego przejście do nas byłoby największym wzmocnieniem od kilku lat.

@Indyczka

http://www.sport.es/es/

http://www.mundodeportivo.com/index.html

21

Sport i MD trąbią o tym od rana, ale radziłbym się wstrzymać z radością, bo Zubi pewnie stwierdzi, że słabo gra nogami i nici z transferu.

0

I właśnie takiego Nainggolana brakuje nam w środku pola.

10

Wczorajszy mecz dobitnie pokazał, że Guardiola to w dalszym ciągu trener dobry, aczkolwiek jednowymiarowy. Nie wyciągnął żadnych wniosków z ubiegłotygodniowego spotkania, w którym nie stworzył praktycznie żadnego zagrożenia pod bramką Casillasa. Wczoraj było tak samo, bezrobotny Hiszpan, poza próbami uderzeń z dystansu. Nie można brnąć na siłę w coś w co się wierzy tylko dlatego, że kiedyś przynosiło sukces. To już pewien rodzaj upośledzenia umysłowego. Taka machina jak Bayern, mogąca grać zarówno z klepki, czy z kontry, wczoraj została zgwałcona przez zespół Ancelottiego. Włoch zaczął odrabiać lekcje domowe i w ważnych meczach jego zespół naprawdę budzi respekt.

Tak sobie myślę, że jeśli ktoś może powstrzymać Real w drodze po La Decimę to jedynie pewien siwy pan z Portugalii. Simeone dostanie po dupie jak w PK i będzie szybki finał. Mourinho pamięta jak potraktowano go w Hiszpanii pod koniec jego przygody z Realem i zrobi wszystko żeby mogli pisać o nim ponownie.

0

Jutro i tak pewnie przeczytam, że Bayern był lepszy bo miał posiadanie, a Real tylko kontrował :x

7

W sumie to i dobrze, że grając jak ostatnie łajzy udało się wcisnąć dwa swojaki, a potem dobić Villareal, bo tłumaczeń porażki śmiercią Tito chyba bym nie zniósł.

0

Postawić 10 w polu karnym każdy głupi potrafi, ale nie każdy robi to jak Mourinho. Popatrz ile zespołów robi to samo i dostaje piątkę do przerwy.

6

Nic nie wygramy bo nie mamy obrony.

1

Będzie szansa żeby go obejrzeć w najbliższy weekend, bardzo możliwe, że nawet od 1 minuty. W meczu z drużyną, której bramki strzeże Boruc nie wystąpi Mirallas. Jest szansa albo dla młodego Hiszpana lub McGeady'ego.

16

Messi >>> Ronaldo

0

Wawrzyniak to taki polski Bale, nie ma się z czego śmiać.

1

Dopóki nie dowiemy się kto będzie trenował zespół w przyszłym sezonie, dopóty media będą nas karmić wyssanymi z palca informacjami na temat wzmocnień. Każdy trener będzie chciał kogo innego, a już na pewno kandydatów nie będzie wybierał Sport, czy MD. To co najwyżej ich koncert życzeń.

12

To normalne, przecież są zmęczeni półfinałem Ligi Mistrzów... A nie czekaj, przecież nas tam nie było.

1

Nie. Oczekiwałem przede wszystkim spełnienia przedsezonowych zapewnień odnośnie wystawiania jedynie zawodników będących w formie. To był klucz do sukcesów, a Martino gdzieś go zgubił w połowie sezonu. Druga sprawa to fakt, że kompletnie źle rotował składem. W momencie gdy ktoś notował olbrzymi progres w związku z czyjąś kontuzją, to w momencie gdy drugi wracał z urazu, pierwszy z automatu lądował na ławce. Miał nieco urozmaicić styl gry z jałowego klepania na szybkie akcje po przejęciu piłki. Nie udało się. No i najważniejsze, w kluczowych momentach sezonu trzymał się Fabregasa i gry na siłę czterema pomocnikami, podczas gdy najlepszy zawodnik zespołu oglądał wszystko z ławki rezerwowych rwąc sobie włosy z głowy i zastanawiając się gdzie popełnił błąd.

Podsumowując, nie oczekuję sukcesów, oczkuję zmian, a takowych nie dostałem. Dostałem ten sam produkt w innym opakowaniu.

0

Po pierwsze to Marca, a w ich interesie zapewne leży spowodowanie żeby kibice stołecznych mieli nadzieję, że na kolejny sezon w naszym zespole zostanie trener, który prawdopodobnie poległ w trzech najważniejszych rozgrywkach. Po drugie średnio chce mi się wierzyć, że wyjątkowo dobrze poinformowane w tym sezonie katalońskie gazety myliłby się przez tak długi czas odnośnie odejście Martino. Warto jeszcze przypomnieć sobie, że w pewnym momencie dość głośno było o tym, że Tata ma być jedynie trenerem "przejściowym". Wszystko układa się w logiczną całość.

12

Zupełnie nie rozumiem tego hejtu na Fabregasa. Był w takim gazie do końca lutego, że teraz mógłby leżeć bębnem do góry do końca sezonu, a i tak żaden inny pomocnik nie dogodni go ani w ilości bramek, ani w ilości asyst, ani we wpływie na drużynę jaki miał do czasu gdy był w formie. W formie był 6 miesięcy, podczas gdy reszta ma problem żeby utrzymać dobrą formę dłużej niż miesiąc. Wniosek jest prosty.

Druga sprawa to wybór pomiędzy Valverde i Enrique. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś jeszcze, bo żaden z nich nie gwarantuje, że gwiazdki poczują jakąkolwiek presję związaną z możliwością utraty miejsca w składzie. Trzeba w końcu zrobić ten ruch i zatrudnić doświadczonego trenera z sukcesami.

Nie wyobrażam sobie pozostania Alvesa ani opieszałości w przypadku pozyskania dziewiątki.

1

"Bayern grał więcej i lepiej"

To pewnie dlatego pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie 5 min przed końcowym gwizdkiem, podczas gdy Real do tego czasu miał 3 setki, z czego wykorzystał tylko jedną. Beckenbauer najlepiej podsumował wczorajszy mecz. Guardiola chyba zapomniał, że ten styl jest rozpracowany przez wielkie drużyny oraz wielkie głowy i wręcz przezroczysty przy układaniu taktyki na mecz. Potrzeba elementu zaskoczenia, a wczorajsze jałowe klepanie na pewno nim nie było.

1

Cardozo + Benatia + Laporte + Danilo + Ter Stegen + Reina to chyba nie 3 :)

2

Symulowanie to nie tylko patrzenie przez palce, czy sędzia już idzie i trzeba dalej leżeć, ale też dodawanie od siebie po wejściach od których normalnie nic Ci się nie dzieje. Busquets, Alves i Neymar to specjaliści w naszym zespole w tej dziedzinie. Nikt nie twierdzi, że tam nie ma kontaktu, bo jest. Po prostu reakcja jest zwykle przesadzona i wygląda to dość komicznie.

1

Odnośnie ostatnich półfinałów to póki co sprawdza się to jak wyobrażałem sobie te spotkania. Pierwszy to profesjonalna murarka zespołu Mourinho i kompletne zneutralizowanie poczynań chłopców Simeone. Nikt nie robi tego jak zespoły prowadzone przez krnąbrnego Portugalczyka. Ogląda się to fatalnie, ale daje to efekty. Na SB będzie Hazard i Eto'o, więc będzie można pomyśleć i sklejeniu kilku akcji. Do finału awansują pewnie Londyńczycy.

Jeśli chodzi o drugi mecz to jedyne co mnie zaskoczyło to niski wymiar kary wymierzony przez Real. Wiedziałem, że Bayern będzie klepał do usranej śmierci, ale nie spodziewałem się, że:
a) Di Maria i Ronaldo w 200% sytuacjach przestrzelą
b) Bayern pierwszą dogodną okazję stworzy... w 84 minucie spotkania.

Jeśli dojdzie do finału Real - Chelsea, a wszystko na to wskazuje, to Real nie ma po co przyjeżdżać do Lizbony, bo Mourinho tak ułoży swoich żołnierzy i tak ich zmotywuje, że wgniotą w ziemię Ronaldo i spółkę. Mourinho doskonale pamięta co działo się po jego odejściu z Madrytu, a on nie zapomina :)

1

Słaby ten nowy Bayern. Klepią a figę z tego mają. Mogło być 3-0 dla Realu.

1

Bardzo dobry bramkarz, aczkolwiek mam nadzieję, że niedawne plotki mówiące o powrocie Reiny nie były wyssane z palca i to on zostanie mentorem Ter-Stegena. Nie dosyć, że Hiszpan to wciąż solidny bramkarz, a i zna się jak łyse konie z resztą hiszpańskiej szatni. W dodatku niezły z niego kawalarz.

http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2010/07/13/article-1294516-0A6C5902000005DC-139_468x312.jpg

8

Tak jak pisałem, skończyło się na pokiwaniu palcem. To byłyby zbyt duże straty, a wszystko kręci się wokół pieniądza.

Teraz Zubi może ruszyć pełną parą do przygotowań :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?