Biorąc pod uwagę to, że w Arsenalu, który już w pierwszym meczu z Barceloną nie grał w najsilniejszym składzie teraz brakuje kolejnych 4 podstawowych piłkarzy bardzo możliwe jest, że będzie pogrom. Co nie zmienia faktu, że lekceważycie wszystkich jakbyście to wy wygrali te wszystkie trofea a nie piłkarze Barcelony. Mogę się założyć, że 90% osób na tej stronie, która kibicuje Barcelonie nie robi tego dłużej niż 2-3 lata, czyli od momentu kiedy Barcelona zaczęła dominować w Europie.
Nie uważacie, że to kompletna paranoja, żeby 22 letni piłkarz, który może i jest obiecujący, ale jeszcze nic nie osiągnął, albo przynajmniej zbytnio nie przyczynił się do żadnego osiągnięcia nie zgadzał się na 50 kafli tygodniowo i chciał 80 kafli... Ten świat schodzi na psy...
Jak będziesz miał kiedyś syna to wychowasz go do 15 roku życia, a potem sprzedasz go komuś i po 7 latach, gdy ten ktoś zrobi z niego kogoś lepszego będziesz się o niego ubiegał bo to w końcu twój syn? Jesteście śmieszni. Podobno gdy już ktoś opuści Barcelonę to do niej nie wraca, a już wrócił Pique i teraz chcecie Fabregasa. Prawda jest taka, że dopóki nie było Guardioli nawet nie wiedzieliście czym dysponujecie w La Masia.
Wcale nie napisalem ze Gallas i Vermaelen są lepsi tylko ze nie sa gorsi. Jeśli chodzi o odnoszenie sukcesów to być może dlatego, że macie genialnego Messiego. Nie powiedziałem, że wszyscy piłkarze są tej samej klasy, bo są w Arsenalu piłkarze na danych pozycjach, którzy są lepsi od swoich odpowiedników w Barcelonie na przykład Arshavin. Z reszta sukces czasami od porażki dzieli cienka linia. Na przykład finał ligi mistrzów z 2006. Żeby Lehman nie był kretynem i nie dostał czerwonej kartki to mecz mógłby się potoczyć inaczej. Od tamtej pory Arsenal zaczał budować drużynę od zera i teraz są efekty tej pracy. Z reszta zobaczcie ile pieniędzy na piłkarzy wydaje Barcelona a ile Arsenal. To Arsenal tworzy gwiazdy a Barcelona je kupuje. Oprócz wychowanków wszystkie transfery, których dokonała Barcelona były to gotowe produkty...
O czym w ogóle mowa, co roku w lidze mistrzów w półfinałach jest 3 drużyny z Anglii i 1 z Hiszpanii...
borys jak dla mnie yaya jest lepszy od busquetsa, poza tym Bendtner jest rezertowym, gra tylko dlatego, że Robin jest kontuzjowany. Jeśli chodzi o mecze z Manu i Chelsea to z Chelsea rzeczywiście łomot x2 ale i Barcelona miała wiele szczęścia w tamtym roku, że przeszła Chelsea, natomiast Manu na old trafford wygrało przypadkiem, Arsenal kontrolował grę, prowadził 1;0, potem nieszczęsny samobój i karny z niczego. Z resztą nie wiem po co te wszystkie moje posty, może i większość nie jest taka jak powinna być ale to tylko dlatego, że próbuję odpowiedzieć na każdy komentarz. Was jest wielu ja jeden. W sumie to muszę powiedzieć, że to wszystko co chciałem tu napisać. Mecz już niedługo, wszystko się okaże w następną środę.
Muszę powiedzieć, że Barcelona grałą o 2 klasy lepszą piłkę niż Arsenal, ale zremisowała ten mecz na własne życzenie. A największym antybohaterem tego meczu jest Guardiola, który kompletnie nie ogarnął zmian. W ogóle to Guardiola był już głową na meczu ligowym i to się na nim zemściło. Największym jego błędem było zdjęcie Ibry i wpuszczenie Henry'ego. Potrafię to zrozumieć, bo Guardiola bardzo szanuje Arsenal i Wengera i chciał, żeby Titi został godnie przywitany, ale to jest Liga Mistrzów, tutaj nie ma miejsca na sentymenty. Beznadziejne zmiany Guardioli zemściły się na Barcelonie i taka jest prawda. Co do rewanżu na Nou Camp to wydaje mi się, że zapowiada się bardzo ciekawy mecz. Arsenal mimo wszystko ma szansę powalczyć, bo Barca będzie musiała poradzić sobie bez 2 podstawowych stoperów.
barca_fan a to ciekawe co napisałeś. Troche to dziwne, że Arsenal nie istnieje bez Fabregasa, bo ja odnoszę wrażenie, że jak go nie ma to właśnie Arsenal radzi sobie znacznie lepiej. Na przykład mecz z Porto. Wczoraj to też głównie za sprawą Walcotta Arsenal się podniósł i uwierzył, że można jeszcze coś ugrać.
Dlaczego uważacie, że Cesc w ogóle ma zamiar odchodzić z Arsenalu? Przecież on na każdej możliwej płaszczyźnie podkreśla, że Arsenal zajmuje szczególne miejsce w jego sercu i nie ma zamiaru narazie nigdzie odchodzić... W ogóle dlaczego traktujecie Arsenal jak klub, który ma dostarczać wielkim Barcelonom, Interom i Realom gwiazd?
Komentarze
0
Biorąc pod uwagę to, że w Arsenalu, który już w pierwszym meczu z Barceloną nie grał w najsilniejszym składzie teraz brakuje kolejnych 4 podstawowych piłkarzy bardzo możliwe jest, że będzie pogrom. Co nie zmienia faktu, że lekceważycie wszystkich jakbyście to wy wygrali te wszystkie trofea a nie piłkarze Barcelony. Mogę się założyć, że 90% osób na tej stronie, która kibicuje Barcelonie nie robi tego dłużej niż 2-3 lata, czyli od momentu kiedy Barcelona zaczęła dominować w Europie.
0
Ban!
0
Nie uważacie, że to kompletna paranoja, żeby 22 letni piłkarz, który może i jest obiecujący, ale jeszcze nic nie osiągnął, albo przynajmniej zbytnio nie przyczynił się do żadnego osiągnięcia nie zgadzał się na 50 kafli tygodniowo i chciał 80 kafli... Ten świat schodzi na psy...
0
despeoo
Jak będziesz miał kiedyś syna to wychowasz go do 15 roku życia, a potem sprzedasz go komuś i po 7 latach, gdy ten ktoś zrobi z niego kogoś lepszego będziesz się o niego ubiegał bo to w końcu twój syn? Jesteście śmieszni. Podobno gdy już ktoś opuści Barcelonę to do niej nie wraca, a już wrócił Pique i teraz chcecie Fabregasa. Prawda jest taka, że dopóki nie było Guardioli nawet nie wiedzieliście czym dysponujecie w La Masia.
0
Dzipkis han
Myślałem raczej o meczach ligowych :P
0
Wcale nie napisalem ze Gallas i Vermaelen są lepsi tylko ze nie sa gorsi. Jeśli chodzi o odnoszenie sukcesów to być może dlatego, że macie genialnego Messiego. Nie powiedziałem, że wszyscy piłkarze są tej samej klasy, bo są w Arsenalu piłkarze na danych pozycjach, którzy są lepsi od swoich odpowiedników w Barcelonie na przykład Arshavin. Z reszta sukces czasami od porażki dzieli cienka linia. Na przykład finał ligi mistrzów z 2006. Żeby Lehman nie był kretynem i nie dostał czerwonej kartki to mecz mógłby się potoczyć inaczej. Od tamtej pory Arsenal zaczał budować drużynę od zera i teraz są efekty tej pracy. Z reszta zobaczcie ile pieniędzy na piłkarzy wydaje Barcelona a ile Arsenal. To Arsenal tworzy gwiazdy a Barcelona je kupuje. Oprócz wychowanków wszystkie transfery, których dokonała Barcelona były to gotowe produkty...
0
O czym w ogóle mowa, co roku w lidze mistrzów w półfinałach jest 3 drużyny z Anglii i 1 z Hiszpanii...
borys jak dla mnie yaya jest lepszy od busquetsa, poza tym Bendtner jest rezertowym, gra tylko dlatego, że Robin jest kontuzjowany. Jeśli chodzi o mecze z Manu i Chelsea to z Chelsea rzeczywiście łomot x2 ale i Barcelona miała wiele szczęścia w tamtym roku, że przeszła Chelsea, natomiast Manu na old trafford wygrało przypadkiem, Arsenal kontrolował grę, prowadził 1;0, potem nieszczęsny samobój i karny z niczego. Z resztą nie wiem po co te wszystkie moje posty, może i większość nie jest taka jak powinna być ale to tylko dlatego, że próbuję odpowiedzieć na każdy komentarz. Was jest wielu ja jeden. W sumie to muszę powiedzieć, że to wszystko co chciałem tu napisać. Mecz już niedługo, wszystko się okaże w następną środę.
0
Muszę powiedzieć, że Barcelona grałą o 2 klasy lepszą piłkę niż Arsenal, ale zremisowała ten mecz na własne życzenie. A największym antybohaterem tego meczu jest Guardiola, który kompletnie nie ogarnął zmian. W ogóle to Guardiola był już głową na meczu ligowym i to się na nim zemściło. Największym jego błędem było zdjęcie Ibry i wpuszczenie Henry'ego. Potrafię to zrozumieć, bo Guardiola bardzo szanuje Arsenal i Wengera i chciał, żeby Titi został godnie przywitany, ale to jest Liga Mistrzów, tutaj nie ma miejsca na sentymenty. Beznadziejne zmiany Guardioli zemściły się na Barcelonie i taka jest prawda. Co do rewanżu na Nou Camp to wydaje mi się, że zapowiada się bardzo ciekawy mecz. Arsenal mimo wszystko ma szansę powalczyć, bo Barca będzie musiała poradzić sobie bez 2 podstawowych stoperów.
0
barca_fan a to ciekawe co napisałeś. Troche to dziwne, że Arsenal nie istnieje bez Fabregasa, bo ja odnoszę wrażenie, że jak go nie ma to właśnie Arsenal radzi sobie znacznie lepiej. Na przykład mecz z Porto. Wczoraj to też głównie za sprawą Walcotta Arsenal się podniósł i uwierzył, że można jeszcze coś ugrać.
0
Dlaczego uważacie, że Cesc w ogóle ma zamiar odchodzić z Arsenalu? Przecież on na każdej możliwej płaszczyźnie podkreśla, że Arsenal zajmuje szczególne miejsce w jego sercu i nie ma zamiaru narazie nigdzie odchodzić... W ogóle dlaczego traktujecie Arsenal jak klub, który ma dostarczać wielkim Barcelonom, Interom i Realom gwiazd?