38

Jeszcze się liga nie zaczęła, a Flick już widzi problemy w samej drużynie i grze, a nie gdziekolwiek na zewnątrz. Oj, ciężką przeprawę będzie miało z nim „otoczenie” Barcelony. :)

1

@Freakly W Barcelonie? To chyba za 50 lat.

0

@Ronad10 To pośmiejmy się razem. :)

Cóż, kiedyś praktycznie nikt nie słyszał albo wszyscy mieli wyrąbane na jakieś technikalia typu rejestracja piłkarzy...

4

@BORO_12 Nie, chodzi mi o na licencję klubu, tak jak choćby każdy klub Ekstraklapy musi dostać licencję na każdy nowy sezon. Ale to oczywiście nie na serio. :P

0

@Ronad10 Licencję na grę w przyszłym sezonie Primera División. :)

1

A wystąpili już o licencję na grę w przyszłym sezonie Primera División?

1

@Patolodzi Pionek jest mu akurat całkiem przydatny. Problem w tym, że w swoim arsenale figur na szachownicy Laporta ma niemal same pionki...

0

@TadeuszK Przyszły prezydent Piqué lubi to!

2

@Kazragore Powiedz to tym miejscowym w Katalonii, zarządowi i „otoczeniu”. Zaraz jeszcze wytłumaczą brak jednego i drugiego „socjologicznym madridismem”, generałem Franco i czym tam jeszcze. :P

0

@BORO_12 Czy była naprawdę, to w sumie Duch Święty tylko jeszcze chyba wie, w każdym razie i tak Martínez wygląda na człowieka wielkiej wiary. :)

0

@BORO_12 W sumie ciekawe, co z tą domniemaną klauzulą Martíneza, że niby mógł odejść do 15 lipca za darmo, gdyby nie został zarejestrowany. Albo to bujda, albo jest cierpliwy. Najwyżej odleci sobie ze Stanów sam. :)

0

Nie podjął jeszcze decyzji, bo przebiera w rzekomych ofertach. Musi ich być widocznie ogrom. ;)

0

„Dziennikarz nie precyzuje jednak, czy chodzi o gwarancje rejestracji, czy samego transferu”.

No po prostu detaliki. XD z tego typu pismaków. :)

1

@stepkovski Ja właśnie nie wiem, jaki jest termin ważności różnych zapowiedzi – koniec okienka, koniec kadencji czy jak? :)

0

A zauważyliście może, że dziwnym trafem od kilkunastu już chyba dni zupełnie zniknęła z gazet katalońskich sprawa dopinanej od czerwca „już w tym tygodniu” umowy z Nike?

1

@ObiwanKenobi W sensie że chcesz płacić kilka baniek zawodnikowi, którego nie możesz wziąć nawet na ławkę? :)

3

Jeśli ktoś chciałby porównywać sprowadzanie Olmo na bliżej nieokreśloną pozycję ze sprowadzeniem Griezmanna na bliżej nieokreśloną pozycję, to jak dla mnie Griezmann nawet jako stoper byłby na innej półce niż Olmo...

4

No no, teraz to mogą napisać nawet, że Barça Innovation Hub wyśle za rok Williamsa na Księżyc. :)

Urocze są te fikołki katalońskiej prasy, umiejętności dostosowania się propagandowo do brutalnej rzeczywistości, kiedy zarząd da znak...

20

Dziwne, przecież niby Laporta wcale nie zapowiadał transferu Williamsa, nigdy przenigdy! On tylko biedaczek odpowiadał na chytre pytania i dał się zwieść...

0

Nawijkę ma, do parlamentu pasuje. Zresztą w tym katalońskim już zasiadał.

2

@seba8101 Rozumiem, tylko relacji w piłce nie da się jeden do jednego przełożyć na normalne stosunki w gospodarce.

Ale ogólnie zgadzam się z Tobą, że nadal jest wiele do zrobienia. Ogólnie FIFA i UEFA to skarbonki i praktycznie darmozjady w całym tym układzie, federacje krajowe w jakimś stopniu też (chociaż na pewno mniejszym). A tytuł też mnie rozbawił, ale to pewnie takie szukanie na siłę optymizmu przez katalońskich pismaków, bo nie idzie w tylu innych sprawach. ;)

0

Kto wie, czy równie wielkim problemem FC Barcelony nie jest przypadkiem to, że akurat to właśnie Font wciąż wydaje się główną alternatywą dla Laporty...

1

@FCBCzarnuH Której, tej mniej, czy tej bardziej zaprzyjaźnionej z klubem? Nawet nie wiadomo teraz, która jest którą. :P

1

@seba8101 Do niedawna płacili okrągłe zero, jakiś postęp jest. Popatrz na to z drugiej strony – FIFA czy UEFA też nie ma nic z takiego zawodnika poza swoimi turniejami, więc przynajmniej płaci za to, że „uszkodziła” towar klubowi.

Z „dobrą wolą” też bym polemizował, zgodnie z przepisami kluby muszą puszczać piłkarzy w terminach FIFA i kropka. Za udział piłkarza np. w finałach mistrzostw świata klub też dostaje konkretne pieniądze (czy za małe, czy nie, to inna para kaloszy).

No i jest jeszcze jedna, niemierzalna pieniędzmi rzecz. To sami zawodnicy chcą grać dla reprezentacji...

0

@Geble Niektórzy w klubie i „otoczeniu Barcelony” nie są w stanie pojąć czy przetrawić tego, że niektóre wyścigi tego typu trzeba umieć odpuścić...

1

@seba8101 Nie, to jest przecież odszkodowanie, czyli klub płaci swoje, a od FIFY dostaje za to częściową rekompensatę. Częściową. Jakiś zarobek to jest, skoro za inne kontuzje klub ma figę z makiem.

Oczywiście inna sprawa, że faktycznie może wyjść tak, że mimo to klub jest teoretycznie bardziej na minus, bo traci tytuły. Tyle że tego akurat zmierzyć wprost się nie da, za to wprost można wyliczyć dni kontuzji.

0

„Wpływ Barcelony w Stanach Zjednoczonych nie zmniejszył się w ostatnich latach pomimo spadku ilości i jakości tytułów w ostatnich latach”.

No to dobrze, że nie zmniejszył się w ostatnich latach pomimo spadku ilości i jakości tytułów w późniejszych latach. :P

0

Mija już prawie miesiąc od dnia, gdy Big Boss obwieścił światu, że „na ten moment” Barcelonę stać na transfer pokroju Nico Williamsa.

Coraz bardziej mam wrażenie, że to było czystej wody myślenie życzeniowe oparte na czymś, co jeszcze się nie zdarzyło i nikt nie mógł być pewny, że się zdarzy.

W skrócie – Laporta opierał to głównie na sprzedaży Araujo. Takie mam wrażenie.

Jeśli tak było, to mamy historię z nowym kontraktem-widmo dla Messiego w wersji 2.0. Był pewniaczek, a tu okazało się, że Laporta został sprzedawcą marzeń. Wtedy być może nieco z zaskoczenia, teraz chyba już z premedytacją.

0

Jeśli (zdaje się, że na serio) pojawiał się temat Xaviego Simonsa, to co dopiero Olmo? Nie zdziwiłby mnie nawet kiedyś wątek powrotu Ilaixa Moriby, oczywiście za konkretną sumkę...

0

@mkl87 Nie każdy, to prawda. Tylko kilka lat temu Barcelona by takiego przychodu niemal nie zauważyła...

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?