76

Valverde dostał wystarczająco dużo czasu, aby pokazać swój pomysł na grę Barcelony i wcielić go w życie. Jest nas tutaj na stronie kilka tysięcy osób, większość z nas, jak nie wszyscy oglądamy mecze Barcelony regularnie. Zarówno te z topowymi zespołami, jak i te w PK. Każdy z nas ma wyrobioną opinię o tym trenerze. Wielu z nas kibicuje dłużej niż rok-dwa, więc byliśmy świadkami jak wyglądała gra Barcelony za czasów Robsona, Van Gaala, Rijkaarda, Pepa, Tito, Martino, Lucho itd. Biorąc pod uwagę potencjał kadrowy tamtych zespołów w odniesieniu do obecnego, to jednak Ernesto wygląda blado na tle wszystkich tych poprzedników. Faktem jest, że liczba punktów niby się zgadza, w LM dochodzimy do 1/4, wygrywamy ligę i puchar króla. Niby super wyniki, a jednak znaczna większość z nas czuje, że coś jest nie tak i nie chodzi tu tylko o piękną grę, tiki-takę, grad bramek, żelazną defensywę, wolę walki itd. Coś lub ktoś zwyczajnie hamuje tę maszynę i w znacznym stopniu przeciąża najważniejsze ogniwa, które są niezbędne w lutym/marcu do walki w LM. Osobiście nawet w przypadku trypletu będę zdania, że trenera należy zmienić. Z ofensywnego potwora staliśmy się bezradnymi klepaczami, akcje są przewidywalne dla każdego zespołu, brak polotu, wypracowanych schematów, szybkich kontr (nie widziałem takiej od bardzo bardzo dawna), zagrożenia z rogów, efektywnego pressingu itp. W poprzednich latach co kilka meczy można było zobaczyć jakieś magiczne zagrania, do których się potem wielokrotnie wracało. Teraz poza ostatnim golem z Sevillą, nic wielkiego się nie dzieje, no może pojedyncze przebłyski Dembele. Podsumowując mam wrażenie, że Valverde ze swoim stylem gry i podejściem zaciąga hamulec ręczny temu zespołowi, źle zarządza kadrą, zniechęca graczy rezerwowych, którzy po dobrych wystempach w nagrodę dostają miejsce na ławce, a gracze w beznadziejnej formie grają mecz za meczem. Nam potrzeba odważnego trenera preferującego ofensywną grę. Niedociągnięcia w obronie jesteśmy w stanie nadrobić ofensywną grą.

0

W Barcelonie tak już jest, że z biegiem lat ważni gracze podwyższają sobie znacznie wynagrodzenie, ich forma i wkład w grę spada, a ilość minut na boisku pozostaje na niezmienionym poziomie. Nieliczni tacy, jak Xavi, Iniesta czy Macherano potrafią stanąć przed lustrem i sami sobie odpowiedzieć na pytanie czy nadal dają zespołowi tyle, co 5 lat wcześniej. Na drugim biegunie są tacy, którzy nie czują się starsi i gorsi, chcą grać wszystko od A do Z. W tym momencie powinien pojawić się trener z jajami i postawić sprawy jasno. My mamy łatkę klubu, który pieści swoje dawne gwiazdy do samego końca i to jest w porządku, jeśli jednak przekłada się to na wynik sportowy, to coś tutaj nie gra. Messi wieczny nie będzie, żal marnować jego ostatnie lata kariery przez obecne błędy w zarządzaniu kadrą.

3

Ja też pałałem "miłością" do Bielsy, ale jego czasy świetności minęły. Teraz raczej czarne chmury nad nim i skandale.

1

To rok temu Suarez tak nieudolnie próbował wymusić kartkę, a skoro mu się nie udało, to zagrał w lidze nieważny mecz bezpośrednio przed rewanżem z Romą, w którym nie miał sił biegać już po 30 minutach.

1

W pierwszej rundzie dostał czerwoną za uderzenie w twarz.

1

Chyba ostatnio za czasów Pepa "świadomie" się kartkowaliśmy. Ja odnoszę wrażenie, że dla Ernesto pauza danego gracza nie ma znaczenia. Nie przywiązuje wagi do tego, kiedy ta pauza nastąpi. Mamy zdrowego Vermalena i Murillo, Lenglet gra cały mecz i miał sporo okazji do złapania żółtej kartki czego nie uczynił. Faktem jest, że aby w tym meczu kartkę zobaczyć to trzeba było się nieźle natrudzić. Pod koniec meczu była kontra, gdzie Lenglet niudolnie próbował przerwać ją faulem, a za chwilę zszedł z boiska, bo była zmiana. Może się okazać, że za tydzień będzie pauzował, ale na Sevillę pewnie wyjdzie i wtedy żółta kartka go wykluczy. Rakitic też jest pewnie w planach na Sevillę i Real, a karki nie złapał.

2

No to przecież jest nasz optymalny skład i taktyka na dzień dzisiejszy i tak gramy jeśli wszyscy są zdrowi. Niestety nie było Dembele, Alby i Arthura.

1

Wczoraj idealnie było widać, że Roberto dochodził do około 20m od bramki rywala i od razu szukał podania do środka. Gdy na pokładzie był Alves, to akcja mogła być kontynuowana do samego narożnika łącznie z obiegnięciem go przez innego gracza. Skoro Alba potrafi wrzucić piłkę do Messiego z lewej, to dlaczego nie spróbować tego z prawej strony. Nie mówię, że każdą akcję, ale chociaż raz na mecz. Arthur z Albą wypracował już pewien schemat gry, ale jak ich nie ma, to cały napad kuleje, widać brak pomysłu i próby strzałów z dystansu. Wygląda na to, że jedyną ćwiczoną akcją na treningach jest podanie na lewe skrzydło i płaska wrzutka na 11m, innych schematów nie widzę. Wczoraj w meczu kilka razy gracze zapomnieli, że Alby nie ma w składzie i na pamięć podawali tam, gdzie on powinien być. A Semedo to nie Alba i wyszły z tego straty. Szansą na rozciągnięcie skomasowanej obrony są właśnie skrzydła. Mamy niby Malcoma i Dembele. Z tego pierwszego nie umiemy/nie chcemy korzystać, a drugi był chwilowo nieobecny.

0

Najważniejszym ogniwem naszego ataku jest Alba. Bez niego sytuacji praktycznie nie ma.

1

To kopia wcześniejszego wpisu, prawdziwa ale po co znów to samo pisać?

0

Taka przewaga w lidze i na kilka dni przed meczem kontuzje. Mogli rezerwami zagrać w lidze.

0

Kurde, oglądało się to w środku nocy i niby nie tak dawno temu, a ten film z linku wygląda jakby to były jakieś lata 60. Ale ten czas zapieprza.

0

Do końca roku byłyby free.

1

To,że cała gra opiera się teraz na Messim jest oczywiste i grzechem by było nie wykorzystywać jego talentu. Jak go zabraknie,to całość rozegrania rozlozy się na innych graczy i świat się nie zawali.

0

Faktycznie to było sezon temu, Paco musiał grać w finale.

2

Suarez na błędach się nie uczy, rok temu też w finale nie zagrał, bo głupie kartki dostał za dyskusje. Z tym Lohozem nie ma, co dyskutować, bo za to kartki rozdaje.

2

Coraz bardziej się przekonuję do tego, że Dembele może być takim motorem napędowym. Nawet, jak wchodził z ławki, to potrafił odwracać mecze i obraz gry, ma przed sobą ponad 10 lat grania na najwyższym poziomie. Ostatnim graczem, który potrafił zapełnić lukę po Messim był Neymar, który wziął na siebie cieżar gry. Wczorajszy mecz pokazał, że do 60 minuty było bardzo ciężko stworzyć sytuację podbramkową, mimo, że na boisku był Cou, Arthur, Suarez, Rakitic i Malcom.

0

Nawet jak dostanie pozwolenie kilka dni przed meczem,to i tak nie zagra. Po takiej przerwie powoli trzeba się odgrywać,a nie na głęboką wodę LM.

1

Barca w białych strojach??? Bez przesady.

17

Akurat Carvajal jest lepszym prawym obrońcą od obu naszych, więc jakiś honorowy przedstawiciel się załapie. W obecnej formie Cou za nazwisko w tej 11-stce.

0

Jeszcze chyba w PK nie było w tym sezonie przypadku, aby gazety trafiły ze składem... Więc można przewidywać, że będzie jakieś zaskoczenie.

1

Twój odpowiednik sprzed właśnie 40 lat, jak się rodziłeś to był hit TV :)

0

Może ktoś przeczyta i mu się nie chce scrollować w górę żeby polecenie dać :) Albo niewiele osób lubi matmę/statystykę w sporcie.

0

Ja bardzo lubię takie zestawienia, mimo, że matematyki/statystyki nie da da się przełożyć w stosunku 1:1 na wynik danego zespołu, to jednak na jej bazie można pewne wnioski wyciągnąć. Liczę, że na koniec sezonu powielisz ten wątek z liczbą minut i będzie można się odnieść do tej tabeli na półmetku i uwzględnić trofea. Wtedy będzie to bardziej miarodajne.

2

Patrząc na najbliższy terminarz, to my mamy Real w środę Atlethic w niedzielę i 5 dni przerwy. A Real ma Barcę w środę, Atletico w sobotę i Ajax w środę, grają o utrzymanie w grze w każdych rozgrywkach i nie mogą zbytnio rotować składem. Oby nam sił starczyło na środę i potem w lidze można lekko rotować, a za tydzień z Valladoid u siebie też można rotacje przed LM.

5

Dorzuć do tego puchary krajowe i Europejski i nagle Rakitic się pojawi w zestawieniu. Lider z Chelsea, w pucharach miał znacznie mniej gier. Należy to rozpatrywać w meczach na wszystkich frontach. Co z tego, ze ktoś gra w każdym meczu raz w tygodniu, to nawet w naszej Ekstraklasie dają sobie z tym radę. Sztuką jest grać co 3 dni przez większą część sezonu.

0

Do tego cały czas ma problem z wiązaniem tylnym w kolanie i sam mówił, że każdy mecz to jest ryzyko kontuzji, ale da się z tym grać.

0

To, że nie ma zmiennika nie jest winą Ernesto, gra tym, czym ma. Jak musi wynik gonić, to wprowadza Albę, który dużo daje w ataku. Ta pozycja nie ma zmiennika i trzeba się przemęczyć do końca sezonu i modlić o brak kontuzji. To była wiadoma rzecz po odejściu Digne. Świadomie zarząd zgodził się na takie ryzyko.

0

Kiedyś Holendrzy rządzili szatnią, był cały zaciąg z Ajaxu, obecnie mamy sporo Francuzów. Pora chyba wpuścić do szatni trochę koloru pomarańczowego.

5

71 meczy w 3 lata brzmi nieźle, gdyby to przełożyć na minuty, to pewnie wyjdzie czas długości 10-15 meczów.

Jestem przekonany, że jeśli dostanie szansę gry co tydzień, to spokojnie będzie grał na bardzo wysokim poziomie, u nas tego nie dostał, bo nie ma na to czasu. Wynik musi być tu i teraz. Wg mnie on ma dużo większy potencjał niż Gomes czy Deulofeu, którzy grają w pierwszych składach w PL. Szkoda 3 lat jego kariery, mógł w tym momencie być w zupełnie innym miejscu niż to, z którego ponownie startuje do światowej piłki.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?