3

Cały Alves.

3

Media piszą jak wiatr zawieje ;)

2

Taka ciekawostka. Wczorajsze spotkanie było drugie pod względem frekwencji. Mecz obejrzało w sumie 85.957 widzów. Jedynie mecz z Realem Madryt oglądało więcej kibiców (98.761). Miejmy nadzieję, że frekwencja utrzyma się na wysokim poziome do końca sezonu. Zapewne mecz z Osasuną obejrzy mniej kibiców, ale jak wiemy, z Osasuną nigdy nie było łatwo, więc wsparcie kibiców jak najbardziej się przyda.

3

Dzięki Zubi, a teraz poprosimy o transfery.

2

"As informuje, że losowanie ćwierćfinałów Ligi Mistrzów, które odbędzie się 21 marca, może przynieść nam nowy maraton Klasyków. Gdyby Real i Barcelona trafiły na siebie w tej fazie Ligi Mistrzów, to rozegrałyby między sobą cztery mecze na przestrzeni 25 dni. Złożyłyby się na to starcie w Lidze 23 marca, dwa starcia w Champions League oraz finał Pucharu Króla z 16 kwietnia. Co ciekawe, jeśli oba kluby spotkałyby się w półfinale Ligi Mistrzów, wtedy też mielibyśmy cztery Klasyki, tym razem w ciągu 39 dni."

2

Niesamowite statystyki. Siódmy ćwierćfinał z rzędu, sześć półfinałów z rzędu, dwa finały i dwa zwycięstwa w ostatnich pięciu latach. Trzeba powalczyć o trzecie zwycięstwo w tym sezonie!

2

Wczoraj zagrał stary, dobry Leo Messi. Już na początku pierwszej połowy pokazał nam, że będzie walczył o każdą piłkę, kiedy z połowy Obywateli na pełnej wrócił się za Aguero i odebrał mu piłkę pod naszym polem karnym. Szkoda, że tylko jedna bramka, bo były szanse na więcej, ale jak ważna! Zaś w drugiej połowie, kiedy trzeba było utrzymać się przy piłcę, to przykleił ją sobie do nogi i biegał między 6-7 zawodnikami Manchesteru City, którzy nie mieli pojęcia jak mu ją odebrać. MVP bez dwóch zdań (obok Pique i Valdesa).

2

Kolejny świetny mecz Valdesa! Wszyscy doskonale pamiętają ile razy marudziliśmy na nieprzewidywalne interwencje naszego golkipera, które kończyły się babolami, ale w tym sezonie gra na naprawdę wysokim poziome. Oczywiście, mogą trafić się gorsze mecze, ale w tych najważniejszych po prostu jest świetny. Wczoraj był pewnym ogniwem drużyny. A interwencja przy strzale główką Dżeko? Cud miód!

2

Pisałem przed meczem, że Tata wczoraj pokaże, czy wszyscy po meczu będą chcieli jak najszybciej się z nim pożegnać, czy staną znowu razem z nim w szeregu. Kolejny mecz, który pokazał, że ten trener ma pomysł na tą drużynę. Kto by pomyślał, że Barca będzie najlepiej grała w ustawieniu 4-4-2, ale jak widać z przeciwnikami takimi jak wczoraj ta formacja sprawdzała się idealnie. Solidny bramkarz, solidni stoperzy, dwóch szybkich skrzydłowych, najlepszy defensywny pomocnik, trzech geniuszów na rozegraniu, najlepszy piłkarz świata + jego pomocnik. Jest to świetne rozwiązanie na gorzsze chwile. Idzie nam słabiej w 4-3-3? No to zmieniamy formację i jazda. Wszyscy przyzwyczaili się do naszego starego stylu, a tu niespodzianka i totalnie inna, szybka i nieprzewidywalna gra. Brawo Tata!

2

Barca to jednak naprawdę drużyna o dwóch twarzach. Najpierw w podstawowym składzie przegrywają tragiczny mecz w lidze z outsiderem, żeby później wygrać świetny mecz z angielską potęgą. To jest Barcelona, którą chcemy oglądać. Już na początku spotkania Messi dał sygnał, że dzisiaj będą gryźli trawę, wracając z połowy przeciwnika pod własne pole karne, żeby odebrać piłkę Aguero. Cieszy dyspozycja całej drużyny, która naprawdę postarała się o świetne widowisko. Nie możemy jednak nie zauważyć kilku sytuacji Obywateli, po których spokojnie mogli strzelić bramkę, ale na posterunku cały czas byli Valdes, Pique i Mascherano. Pierwszy bronił fenomenalnie (m.in. obrona główki Dzeko), drugi był dzisiaj w obronie wszędzie, no i trzeci "wiecznie idealny wślizg Masche" robił to co do niego należało. Skrzydła solidnie pilnowały, aby było jak najmniej wrzutek. Pomoc grała wyśmienicie. No i znowu widzieliśmy Messiego, takiego jakiego chcielibyśmy widzieć zawsze. Co do Neymara, to nadal jestem rozczarowany jego postawą. Wczoraj zachowywał się jakby ciąglę był jeszcze myślami w lidze brazylijskiej. Najsłabsze ogniwo drużyny, najwięcej strat. Niby miał przebłyski, niby nie uznali prawidłowo zdobytej bramki, ale w trakcie meczu był po prostu irytujący. Jakieś pięteczki, podbicia, połowa w aut - tragedia. Po pierwszej połowie chciałem zobaczyć Alexisa na murawie, który jak wszedł w końcówce, to od razu pokazał jak się gra na skrzydle (poza jedną akcją, gdzie uciekła mu piłka podczas kontry). Ogólnie mecz na plus. Z taką grą możemy nadal walczyć na wszystkich trzech frontach. VeB!

2

Myślę, że akurat przykład Malagi nie jest tu trafny, gdyż ten klub zjadły po prostu problemy finansowe i dlatego jest teraz tam gdzie jest, ale rzeczywiście - czasy czarnych koni w tak prestiżowych rozgrywkach jak Liga Mistrzów raczej się skończyły. Wystarczą przykłady takich drużyn jak np. Barcelona, Bayern, Real Madryt oraz Chelsea, które rok w rok dochodzą na sam szczyt rozgrywek. Miejmy jednak nadzieję, że los będzie łaskawszy dla Rojiblancos.

3

Nie wiem jak Wy, ale uwielbiam czytać historie związane z klubem, Barceloną i Katalonią. Śmierć Beniteza 3 dni przed decydującym o mistrzostwie meczem z Realem Madryt. Historia o Vallesie. La Rambla i i pusty kij na flagę. Mimo, że teraźniejsze pozaboiskowe zdarzenia nie wskazują na to, że Barca to więcej niż wynik, to i tak "Culés powinni być". "Dziękuję".

2

Wszyscy skupiają się na obronie lub ataku, a ja uważam, że pierwsze skrzypce będzie grał Busquets. W meczu z Realem Valladolid zagrał tragicznie, ale znając jego, to dzisiaj zamknie usta wszystkim i będzie ostra walka z Yaya Toure w środku. Niedość, że do niego będzie głównie należało powstrzymywanie kontrataków Obywateli, to dodatkowo jest łącznikiem między obroną a atakiem. Ciężkie zadanie przed nim, ale mam nadzieję, że wywiąże się z niego w 100%.

2

Media, to jest jednak potężna broń. Jeszcze jeden trener nie odszedł, a już drugi wypowiada się na temat trzeciego, czy ten byłby wstanie zastąpić tego pierwszego. Tym bardziej powinniśmy mieć większy szacunek do Taty, który musi to wszystko znosić, a znając życie, to siedzi teraz w gabinecie i rozkminia nad taktyką dzisiejszego meczu, nie wiedząc nawet jaka nagonka wokół jego osoby rośnie. Masakra. Odetnij się od tego wszystkiego Tata i pokaż dzisiaj na co stać Ciebie i całą drużynę.

2

Jestem zdania, że Tata powinien zostać na następny sezon. Drużynę przejął podczas okresu przygotowawczego. Transferów nie było (nie liczę Neymara, o którym było wiadomo przed jego przyjściem). Jest to sezon przejściowy, w którym jakby nie patrzeć wyniki póki co robi. Prędzej poczekałbym na sam koniec sezonu, kiedy już wszystko będzie rozegrane i wtedy wszyscy będą mogli zweryfikować jego udział w trofeach, bo jakby nie patrzeć, nadal ma szansę na potrójną koronę. Będzie ciężko jak cholera, ale wiara musi pozostać. Wszyscy chcą zmieniać trenera, a jak sami czasami możemy zobaczyć gołym okiem, to "najedzonym" piłkarzom nie chce się już biegać, a murawa jest czasami zbyt sucha... Klub chce, żeby Tata został, piłkarze chcą, żeby Tata został - nie możemy tego zignorować. Jeśli jednak Tata nie potrafi wytrzymać presji, to na to już nikt nic nie poradzi. Zostawmy go w spokoju i dajmy mu pracować. Dzisiaj ważny mecz, po którym wszyscy albo od razu go zwolnią, albo będą błagać, żeby został. Dajmy mu szansę, do końca sezonu jeszcze trochę czasu, wszystko może się wydarzyć.

2

Bardziej rozumiem ustawienie Cesca na szpicy, który zapewne będzie się cofał aby zagęścić środek i robił miejsce Messiemu, ale nie rozumiem wstawianie bezproduktywnego Neymara do pierwszej jedenastki i posadzenie najlepszego skrzydłowego na ławie - Alexisa. Gościu co mecz gryzie trawę i jest w świetnej formie. Jak widać, to nadal nie wystarczy aby grać w pierwszym składzie w tak ważnym meczu. To ustawienie może i udało się w meczu z Realem, ale wtedy była inna forma. Na dzień dzisiejszy powinien zagrać Alexis.

2

Znowu Alexis i Pedro będą cierpieli przez Neymara, który nie potrafi poradzić sobie z Realem Valladolid, a co dopiero z Manchesterem City. Niby skład wygląda ciekawie, jednakże bardziej widziałbym w składzie Pedro/Alexisa. Ostatnio kumpel wpadł na ciekawy pomysł, aby przód wyglądał następująco: Pedro - Cesc - Alexis. Jedna z hiszpańskich gazet wyliczyła, że Cesc najlepsze mecze oraz statystyki miał podczas nieobecności Messiego, to samo Pedro i Alexis. Neymar nie błyszczy więc powinien usiąść. Z Messim też ostatnio nie jest ciekawie, no ale jak wiemy, on cały mecz może nie grać, ale walnie 2 bramki i będzie spokój, ale jakby nie patrzeć to pomysł ciekawy. Tak czy inaczej, obrona wygląda ok, pomoc ok, ale w przodzie widzę wszystkich (Messi, Pedro, Alexis lub Cesc) tylko nie Neymara.

2

Xavi niech robi swoję kółeczka, Iniesta slalomy z przyklejoną piłką do nogi, Messi niech czasami się cofnie do środka i też zamiesza, a w razie czego Busquets nas uratuje i będzie dobrze.

3

Biedna jest ta Borussia. Taka ekipa. Doszli nawet do finału LM. Jedyna drużyna, która potrafiła się przeciwstawić Bayernowi, a jedyne co ich teraz spotyka, to totalne wykupienie zawodników i walka o drugie miejsce w lidze, bo w LM raczej nie mają szans, a szkoda. Niektórzy cierpią na przepych, a Klopp musi co chwilę sklejać nową ekipę. Jakby nie patrzeć, to trochę geniuszu w tym jest. Co do transferu, to jak najbardziej, 25 lat za 25 milionów. Brać!

2

To, że Guardiola nie odejdzie też dudnili dzień i noc, a stało się jak stało. Poczekamy, zobaczymy.

2

Dokładnie. Pomimo ostatnich wpadek, jestem pewny, że damy radę. Przed pierwszym meczem też nie błyszczeliśmy, a Obywatele jechali ze wszystkimi i również podchodziliśmy wtedy do meczu z pełnymi gaciami, stawiając na bramkowy remis. Mam nadzieję, że i dzisiaj Blaugrana pozytywnie nas zaskoczy :)

2

Kwestia jest jeszcze taka, że za czasów Guardioli filmiki były identyczne, a potrafilismy zdobyć wszystkie trofea w pierwszym sezonie za jego kadencji. Nie ma co oceniać intensywności treningowej po filmikach na youtubie, na którym również możesz znaleźć sporo filmików z grą w dziadka piłkarzy Bayernu i Guardioli stojącym obok. Wszyscy od zawsze widzieli te filmiki i się nimi zachwycali. Przyszedł gorszy sezon i nagle wszyscy mają pretensje, że gramy jedynie w dziadka na treningach. Tutaj przydałby się właśnie obiektywizm. Kwestia jest taka, czy po prostu trzeba tą intensywność zwiększyć, a nawet jeśli to zrobią, to my i tak będziemy widzieli jedynie filmiki z grą w dziadka, bo tak już jest i zapewne tak będzie.

3

W takim razie ta wypowiedź jeszcze bardziej pogrąża drużynę. Skoro jest intensywność na treningach, to tym bardziej czemu nie ma jej w meczu? Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że ta intensywność treningowa jest zbyt wysoka i obciąża naszych zawodników. Wychodzi na to, że na treningu jest zapierdziel, a później przechodzą sobie obok meczu. Skoro potraficie gryźć trawę na treningach, to róbcie to również na meczach!

2

To nie kwestia złego ustawienia, tylko taktyki. Zobacz jak gra Brazylia a jak Barcelona. Neymar w Brazylii jest wolnym ogniwem, biega gdzie chce i robi co chce, a co najważniejsze, to on jest gwiazdą drużyny. W Barcelonie ma swoją pozycję, ustalone założenia, no i my gramy przecież tiki-takę przeciwko najczęściej 10 obrońcom. Także nie ma pola do manewru. Tak samo możesz pytać, czemu Messi gra piach w Argentynie, a tak dobrze w Barcelonie. Drużyna drużynie nierówna.

2

Valdes - Alves, Pique, Mascherano, Alba - Xavi, Busquets, Iniesta - Pedro, Messi, Alexis
Jeśli Alba nie da rady, to Adriano. Do pomocy może wskoczyć też Cesc, ale Neymar niech sobie odpocznie.

3

Przydałby nam się teraz Yayá Touré, poprawiłby i defensywę i ofensywę :)

3

Niech podczas okresu przygotowawczego potrenuje porządnie nad grą nogami i powinno być dobrze :)

2

Dokładnie. Uważam, iż Busqutes był jednym z głównych winowajców sobotniej porażki. Oczywiście wszyscy zagrali tragicznie, ale Sergio totalnie nie reagował na sytuacje mające miejsce w trakcie meczu. Głupie straty, zero pomocy w ataku. Gdyby np. wnosił coś w ofenswyie, to usprawiedliwialibyśmy to brakami w defensywie, gdyby jednak pracował srogo w destrukcji, to usprawiedliwialibyśmy to brakiem zaangażowania w akcjach ofensywnych, a tak, to dawał dupska i tu i tu. W takim momencie należało zdjąć Busquetsa i przesunąć Mascherano na jego miejsce.

2

Dryblingów akurat miał dużo, tylko można powiedzieć, że te 13 strat wzięło się akurat z 13 nieudanych dryblingów... Także, co z tego, że dryblował, skoro nic z tego nie wynikało...

2

Ostatnio pisałem o tym, że Barca traci głupio bardzo dużo piłek i, że muszą to zniwelować, bo inaczej będzie tragedia. W sobotnim meczu z Valladolid:
Neymar - 13 strat
Pedro - 10 strat
Xavi - 10 strat
Messi - 8 strat
Busquets - 6 strat
Pique - 6 strat
Alves - 4 straty
Fabregas - 3 straty
Tello - 2 straty
Mascherano - 1 strata
Roberto - 1 strata
Alexis - 1 strata
Podsumowując mieliśmy 65 STRAT w meczu! To jest tragedia. Drużyna na takim poziome, popełnia tyle razy błędy? Oczywiście nie możemy zwalać wszystkiego na same straty, bo cały mecz zagrali tragicznie i bez zaangażowania, ale 65 strat w jednym meczu?! Tragedia! Gramy zbyt na luzie, pozwalamy, żeby przeciwnik na spokojnie odebrał nam piłkę. To nie są tylko straty po ryzykownych dryblingach zawodników biorących grę na siebie, ale takie straty jakie popełniał w tym meczu Busquets, po których szła kontra za kontrą. Nie spodziewam się, żebyśmy z City zagrali tak samo, ale jeśli nawet będziemy mieli z nimi chociaż połowę takich strat, to nie będzie wesoło...

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?