0

Też miałem takie wrażenie. Ale wróci do formy, widać u niego ogromną chęć do gry.

1

Akurat Neymar z Iniestą to dzisiaj ciągnęli całą grę. Nie usprawiedliwiajmy Messiego na siłę tylko dlatego, że jest najlepszy, bo w ostatnich dwóch meczach był po prostu żaden, zwłaszcza jak na siebie. Dziś wielokrotnie mógł oddać piłkę, zamiast szukać dryblingu, a nie robił tego. Dziwi mnie to o tyle, że ten aspekt piłki - decyzje - był zawsze jego najmocniejszą stroną (obok tysiąca innych rzeczy).

2

Fatalny mecz Messiego. Kolejny z resztą. Głupie decyzje, nieprecyzyjne piłki. Ogółem Barca złapała jakąś zadyszkę. Jestem ciekaw, jak zagramy z Sociedad bez Suareza.

0

Świetny tekst, dzięki. Jutro poznamy odpowiedzi na wiele pytań. Osobiście wydaje mi się, że z jednej strony Lucho nie kazał im się forsować, albo raczej powiedział "pamiętajcie, że za dwa dni gramy z Atletico". Do tego na pewno doszedł fakt podświadomości piłkarzy, która przy ich niewątpliwym profesjonalizmie mogła krzyczeć swoje: "Poprzednio wygraliśmy 0-4, oni nas nie mogą pokonać na Camp Nou od kilku lat, mamy passę 39 meczów bez porażki, 9 punktów przewagi, trudny mecz we wtorek, Cruyffa trzeba uczcić - damy radę!".

0

Z jednej strony można żałować straty tylu punktów, ale z drugiej właśnie na takie sytuacje ma się zapas punktów. Liczą się trofea, a Barca wciąż może zgarnąć pełną pulę.

0

No ja też tak na to patrzę. Tylko z drugiej strony MSN grało katastrofalnie. Dawno nie widziałem tak słabego meczu w ich wykonaniu. Pomoc na dobrą sprawę zagrała całkiem solidnie. Jeśli faktycznie oszczędzali siły, nawet podświadomie, na Atletico, to OK (przekonamy się we wtorek). Bardziej martwi mnie wizja tego, że wchodzi w nich zmęczenie sezonem.

3

Dokładnie. Chwalimy się na prawo i lewo, że mamy najlepszy atak na świecie, ale w tym meczu byli tragiczni. BBC nie zagrało jakoś kosmicznie, ale wciągnęło MSN nosem. Dodałbym do tego Albę i mamy przepis na wygraną Realu na Camp Nou.

1

Możemy podziękować Albie. Zagrał fatalnie, to on zaliczył dwie straty, po których poszły kontry. Szkoda, ale na szczęście najważniejsze są trofea. A na te wciąż mamy szanse i trzeba wygrać z Atletico ! Boli tylko fakt, że przegraliśmy mecz, który jeszcze w 60 minucie mieliśmy w kieszeni.

0

Piękne, haha :D Mam nadzieję, że dopiszemy rozdział pod tytułem "Efekt Francuza zatrzymany na Camp Nou".

0

No to ja też się dołączę do głosu tłumu - poprzedni sposób wyświetlania artykułów był wg mnie o wiele lepszy. Ładniejszy i bardziej przejrzysty.

1

Takie nasze szczęście... Neville zwolniony - zadziała efekt miotły i znowu z Valencią będzie bardzo ciężko. No nic - póki co najważniejszy jest klasyk.

0

Kiepsko :/ Zostaje mocno podatny na kontuzje Vermaelen i nieograny zupełnie Bartra. A do tego kalendarz pełen ciężkich i wymagających meczów. No cóż - trzeba walczyć. Pierwszym wyraźnym krokiem w stronę trypletu będzie najbliższy tydzień, czyli Real-Atleti-Anoeta. VeB!

0

No fakt, mecz z Holandią sporo nam powie. Ja też zakładam porażkę z Niemcami, ale jestem optymistycznie nastawiony co do spotkań z Irlandią i Ukrainą.

0

Jasne, ja się z tym zgadzam, po prostu mówię, że rozumiem ter Stegena. To w ogóle dość dziwna sytuacja - mamy dwóch bramkarzy, którzy z powodzeniem mogliby występować we wszystkich rozgrywkach. Myślę, że gdyby MAtS występował w lidze, nie narzekałby tak. Puchary zawsze są czymś dodatkowym i on nie czuje się numerem 1. A wie, że mógłby/powinien być.

1

Tak, tylko problem w tym, że ter Stegen nie prezentuje gorszej formy od Bravo. Kiedy gra, gra bardzo dobrze. Początek sezonu miał kiepski - fakt, ale podobnie cała obrona na czele z Pique, który teraz jest kluczowy.

0

Bez spiny, Mathieu wpakuje bramę z główki :D

1

Z jednej strony masz rację, ale z drugiej z "ogórkami" też trzeba umieć wygrać 5-0. Nie jestem za pompowaniem balonika, ale nie popadajmy też w drugą skrajność i mówienie, że 5-0 z Finlandią, bo słaba, 1-0 z Serbią, bo towarzyski, itp. Ja po prostu widzę silną kadrę z potencjałem na narobienie szumu podczas EURO 2016. Wszystko zależy od mentalnego przygotowania chłopaków i oczywiście od braku kontuzji.

40

Nawet w FIFIe jest to trudne :P Albo FM-ie. Także powodzenia

0

No tak, ale gdyby grał w lidze, grałby po pierwsze o trofeum, którego klub nie odpuszcza nigdy, po drugie grałby regularnie i po trzecie - nie byłoby ryzyka, że po odpadnięciu nie będzie grał przez 3 miesiące z rzędu. A w Barcy jest tak jak mówisz raptem od roku. Wcześniej grał Pinto tylko w pucharze CdR i to głównie dzięki żelaznemu założeniu Guardioli.

6

Ludzie, przestańcie po nim cisnąć. Ja go w pełni rozumiem - to jest materiał na pierwszego bramkarza i w przyszłości być może na top 5 świata. Dla goalkeeperów regularna gra jest w kontekście ogrania dużo ważniejsza, niż dla zawodników z pola. Poza tym on patrzy na swoją sytuację przede wszystkim przez pryzmat swojej kariery, co jest oczywiste. I co mu z tego, że gra w Barcelonie, jeśli czuje, że nie rozwija się tak, jakby mógł. Uważam, że MAtS powinien w przyszłym sezonie zagrać w lidze, a Bravo w pucharach.

1

Jeśli nazwa i tak ma ulec zmianie i mieć jakiegoś sponsora w nazwie (zakładając najgorszą ewentualność), to chyba faktycznie lepiej zamknąć epokę Camp Nou i nazwać nowy stadion xxx John Cruyff, czy coś.

6

Odpada, w La Liga przepisy pozwalają zawodnikom pierwszego składu na noszenie numerów 1-25 (chyba, że są U-19 albo z Barcelony B), przy czym bramkarzom 1, 13 i 25. Liga nie zrobi wyjątku dla nas. Jedynie klub mógłby wewnętrznie założyć, że nigdy nie będziemy mieli 25 zawodników w składzie.

0

Masche będzie kiedyś świetnym trenerem.

0

Przestańcie płakać, ludzie. Lucho zrobił dobre zmiany, tylko w złym momencie. Skąd mógł wiedzieć, że Mathieu, który ostatnio grał bardzo dobrze, nagle zagra piach? Pique był zagrożony i lepiej było go mieć w El Clasico, niż nie. Moim zdaniem błędem było nieprzeczekanie dobrego fragmentu Villareal. On wprowadził Alvesa i Mathieu na rozpędzony zespół u siebie. Inna sprawa, że Mathieu jest nierówny i mam nadzieję, że Barcelona w końcu wyda porządne pieniądze na defensora.

2

Powiedział trener.

6

A niech se piszą. Nawet jak byśmy ten mecz przegrali, to niewiele by to zmieniło i jednym, i drugim ze stolicy.

0

Nie powinno być żółtej dla Pique w pierwszej kolejności. Także można powiedzieć oliwa sprawiedliwa.

0

haha :v

0

Odkąd Suarez przyszedł do Barcy, prezentuje bardzo duży profesjonalizm. Myślę, że nie ma się czego obawiać.`

0

Już jeden taki maraton przeszliśmy w styczniu i odnotowaliśmy raptem dwa remisy. Wraca Rafinha - może i nie będzie tak groźny od razu po kontuzji, ale z pewnością będzie dobrą opcją do rotacji. Coś czuję, że jeśli przejdziemy ten miesiąc bez urazów i bez porażek, to mentalnie chłopaki już nie odpuszczą.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?