QuentinTarantino
Dołączył/a: lipiec 2015
Trójmiasto
7 obserwujących
3 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
"Di Stefano go znienawidził. Zobacz dlaczego."
0
To i tak pikuś przy tym nagłówku rodem z Onetu, którym Majerr ostatnio zapodał... ;)
0
Wiadomo, nie neguję tego, mimo wszystko zrobił na mnie takie wrażenie, że aż musiałem o tym napisać.
0
Nie piszesz nic odkrywczego, wiadoma sprawa, ale jednak rekord to rekord.
1
A w roku kalendarzowym jak to wypada? Bo ZP jest ponoć za rok, a nie za sezon.
Bez sensu to znowu wklejasz.
0
Tak sobie oglądam skrót dwumeczu Barcy z Realem z Champions League 2001/2002 (miałem 9 lat, nie interesowałem się jeszcze wtedy piłką).
I muszę przyznać, że z celnością to wtedy piłkarze Barcy byli na bakier. Tak jak obecnie często narzekam, że mogliby więcej próbować strzałów z dystansu, a nie na siłę wjeżdżać z piłką w pole karne, tak teraz widząc te strzały w kosmos stwierdzam, że z dwojga złego wolę to co mamy teraz. XD
A z tych fragmentów to najlepszy na boisku wydawał się Luis Enrique, chyba najjaśniejszy punkt tego przegranego dwumeczu, a myślałem że w tamtych czasach to Kluivert i Rivaldo byli wiodącymi postaciami...
2
Jest bez formy, więc co, ma grać za nazwisko albo za zasługi? Mała przerwa mu się przyda.
0
O, to właśnie tą stronę miałem na myśli.
0
Jest, ale nie pamiętam nazwy i nie dam głowy czy zawsze da radę obejrzeć od razu po jego zakończeniu (o 23 w tym wypadku), ale na pewno w odstępie kilku godzin. Przypomnij mi się jutro na PW, to jak będę na kompie to poszukam w zakładkach.
0
Enrique chyba MUSI odstawić takie coś przynajmniej raz albo nawet 2 na sezon, bo chyba nie byłby sobą, pochorowałby się...
1
On po prostu musi co jakiś czas, przynajmniej raz w sezonie, przekombinować ze składem, inaczej nie byłby sobą... ;)
0
Przyda się kubeł zimnej wody niektórym, bo ta podnieta letnimi transferami momentami wydawała się aż niezdrowa...
0
"Przypomnij mi co się działo po jednym błędzie ter Stegena?"
JEDNYM? Może jaśniej? O który konkretnie chodzi? :D
0
Bo wtedy był "swój", jak przestał być swój, to przestał być "najlepszym". Bo przecież najlepsi mogą grać tylko w Barcelonie! ;)
0
Nie pomijano, tylko Bravo ich tylu nie popełniał (choć grał w sezonie więcej niż Niemiec).
0
Przy takim chaosie jaki panuje na angielskich boiskach, to niejeden topowy bramkarz popełniłby taki błąd, w dodatku obrońcy są jacy są.
0
Słuszna uwaga Marlon! ;)
2
Kadra Realu jest wystarczająco mocna, uznali że nie ma sensu robić żadnych rewolucji, to zrozumiałe. Barca z kolei od kilku sezonów potrzebowała wzmocnień i świeżej krwi. Na dobrą sprawę dopiero na dzień dzisiejszy, po tym okienku, można o Barcelonie powiedzieć, że ma konkurencyjną ławkę.
0
Mnie by tam było obojętnie obok kogo mam szafkę, z każdym bym się dogadał, choć wolałbym nie mieć za sąsiada kogoś, kto wybitnie mocno śmierdzi potem po treningu... :D
0
I vice versa...
8
"Pomijam magię, że Pep, Tito, Tata i Lucho mieli na ławce nieomylnego stopera a żaden na niego nie chciał postawić. "
I tym argumentem zgasiłeś jak peta każdego obrońcę Bartry.
No bo jak to jest możliwe, że tylu trenerów nie poznało się na jego (wiecznym) talencie? Ślepi jacyś? Przecież niejeden "szpec" z fcbarca.com widzi w nim przyszłość Barcelony, więc coś w nim musi być!
0
Kurczaki, to Oni pod nieobecność Messiego zdążyli aż 4 mecze eliminacyjne zagrać? O.o
0
Chuć w sensie, że był napalony...? XD
2
Ja wiem, że to piłkarz Barcy, więc ochy i achy muszą być, ale mocno polecieliście w tym momencie...
0
Zagrał raptem parę (paręnaście?) razy i już światowa czołówka?
22
"Na boisku lubię mieć go blisko siebie, przede wszystkim w trudniejszych meczach. Wtedy mówię mu: choć bliżej."
CHOĆ?!
2
Tiaaa, aż w końcu Mareczek pobiegnie na skargę do dyrekcji, bo Jasper go wygryza ze składu...
1
Zaorałeś go argumentami jak i poziomem dyskusji. Można się rozejść.
2
Wiedziałem, że ani przez moment nie zatęsknię za Alvesem... ;)
0
Niechby go nawet obrażali. Mnie bardziej dobijają te czerstwe żarty o Douglasie, które co jakiś czas się pojawiały, a które już po pół roku od jego przyjścia przestały być zabawne.