3

Nigdy nie lubiłem chelsea, ale teraz kiedy Lampard prowadzi i stawia na młodzież to nawet jakąś sympatie mam do tej ekiupy.

4

@SHIBA Chodzi o to że ludzie lubią się nastawić na rozrywke i dopiero wtedy się nią cieszą, niestety ale system programuje nasze zachowanie i mało kto wyłamuje sie ze schematu. Na tej stacji każdy miał myśli skupione na jakiś obowiązkach, czy to praca, czy jakieś inne obowiązki.

0

Ulala ale cisną z niebisekimi.

0

@Mario96w Pytam o porno haha
Ja z dziewczynami oglądałem kiedyś. Aktualnie mam żone i nie praktykuje, tylko solo lece.

0

Oglądacie filmy dla dorosłych ze swoimi laskami? ;D

2

@Yanek Mimo ze Leo ponad 2 lata młodszy to myślę ze Krysztjanu choćby miał grac do 50 to nie pozwoli aby Messi byl top1 haha :D

0

@mekston Nom :)
Nie da sie zapomnieć hehe

0

@BarcaInfo Dziwnę że skonczył tamten mecz bez gola :D

0

@BarcaInfo Fajna grafika, ale troche z dupy liczba tych bramek. ZP jest za rok kalendarzowy, a te 51 to w sezonie Lewy ustrzelił, równie dobrze mógł do grudnia tyle strzelić a w tym roku mieć 0 i nie załapać się nawet do top300.

1

@FC1899Barca Na nogi bym zayebał :D

0

@Ricardinio14 Nigdy nie korzystalem z tego badziewia, ale za bank musisz zapłacić :p

3

@Encore Jeden z trudniejszych wyborów, ale jednak Terry.

1

@lucca87 Totalny idiotyzm z podawaniem tych dekad, rozumiem gdyby strzelił w sezonach, 2003/04, 2011,12 i np. 2026/27.

0

@pt9 Hahahah bez kitu, też mnie jakoś anal nie pociąga, a jak widać jest duże grono miłośników owych igraszek :D

0

@Kompletny W Barcy totalna rewolucja, w Bayernie totalna dominacja i najwyzszy % wygranych w lidze w historii, z City w 4 lata zjedzona liga, i puchary krajowe. LM to wiadomo słabsze 5 minut i odpadasz, a jak pokazaly pucharki realu to nawet po spalonych podnosisz uszatego ,,: D

2

@Kompletny Pewnie dlatego bije rekord za rekordem.

1

@Xonar Zgadzam się. MJ jednak wyżej jeżeli patrzeć na całokształt. Umiejętności proporcjonalnie odnosząc do sportu jaki uprawiał/uprawia, na podobnym poziomie, ale mental Jordana to prawdopodobnie top1 w historii.

6

Komentarz usunięty

0

Komentarz usunięty

1

@pawelfcb2010 W tamtej edycji wszystko było jak trzeba :p

2

@matirix20 Kilka razy w życiu piłem whisky i nie wiem jak można ja stawiać ponad czystą :D
Ale jak piłem to właśnie z colą.

3

Komentarz usunięty

0

@sendesara Od kiedy 84>100..?
Porto miało wyższy procent zdobytch pkt

2

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.3.

3

@barcowy1899 Oszustwa oczywiście, 2 ligi wygrane, a raczej ukradzione, bo jak inaczej to interpretować..?
2 LM jeszcze gorsze okoliczności, bramki w połfinałach i finale ze spalonych.

9

W 1936 roku wybuchła w Hiszpanii wojna domowa. Był to czas trudny dla całej Katalonii jak i piłkarskiego klubu FC Barcelona. Oto historia wydarzeń, które sprawiły, że Franco i Real stali się wrogami numer 1 dla Barçy na lata.

Główny przywódca gen. Franco i jego wojska walczyły z lewicowym rządem hiszpańskim i wspierającymi go siłami (republikanami, komunistami, socjalistami). Wojna wybuchła poprzez powstanie, a siłom powstańców przewodzili Emilio Mola i José Sanjurjo. Kiedy drugi z generałów zginął, Mola chciał wypełnić stanowisko po swoim koledze i powołał na nie Francisco Franco, człowieka który do 1975 r. będzie rządził silną ręką w Hiszpanii.



Franco, nie nawidził komunistów, a Katalonia dawała właśnie im schronienie. Region ten nawet udzielił schronienia rządowi republikańskiemu, który rządził od 1937 w stolicy Katalonii. Rok później wojska Franco wkroczyły na terytorium Katalonii. W wyniku działań wojennych wielu Katalończyków zostało zabitych, a w 1939 roku „armia tyrana” wkroczyła do Barcelony. Był to dokładnie styczeń 1939 roku. Jeszcze przed końcem wojny generał wydał dekret znoszący autonomię Katalonii. Z czasem zabroniono używać języka katalońskiego i symboli narodowych.



Podczas wojny, a nawet po niej, zginęło wielu kibiców Blaugrany. Codziennie na ulicach Barcelony dochodziło do aresztowań, rozstrzeliwano jednocześnie nawet po kilkadziesiąt osób. Na początku wojny w 1936 roku doszło do wielkiej tragedii. Prezes Barcy – Josep Sunyol - został wezwany do Madrytu na posiedzenie piłkarskiej federacji. Po wyjeździe z Barcelony, jego samochód został zatrzymany. Sprawdzono dokumenty prezesa i trzech towarzyszących mu osób, a potem wojska Franco zamordowały Barcelonistów… .



Od tego momentu zaczęły się prześladowania katalońskiego zespołu. Jedną z najczarniejszych dat w historii klubu, był 16 marca 1938 roku. Podczas nalotu wojsk frankistowskich na Barcelonę, ucierpiała spora część miasta, ale najbardziej został zniszczony stadion i klubowe muzeum. Les Corts (Katedra futbolu, stadion FCB) było jednym wielkim gruzowiskiem.



W 1940 roku Franco osobiście zmienił nazwę klubu i herb (z 4 do 2 czerwonych pasów na Seneyrze – flaga regionu Katalonii). Mało tego, na miejsce prezesa Blaugrany obsadził swego przyjaciela, hiszpańskiego arystokratę, markiza De la Mesa de Asta. Środkami administracyjnymi ograniczano finansowanie klubu, blokowano transfery i rozgrabiono cały majątek, który był gromadzony przez kibiców przez ponad pół wieku. Generał, również kochał futbol, a jego oczkiem w głowie był zespół z Madrytu – Real. Największa ingerencja w rozgrywki miała miejsce w 1943 roku, gdzie w ½ finale Pucharu Króla, dawniej Copa Del Generalismo, doszło do `El Classico`. W pierwszym pojedynku Barca wygrała 3-0. Przed spotkaniem do szatni piłkarzy ze stolicy Katalonii weszły służby policyjne generała i porozmawiały z zawodnikami, grożąc ich rodzinom oraz bliskim. Real wygrał spotkanie aż 11-1 i awansował do finału, ale do dziś w całym Madrycie i nie tylko, wiedzą, że te zwycięstwo nie było uczciwe.



W 1968 roku doszło do kolejnego skandalu, w finale Pucharu Króla rozgrywanym na Santiago Bernabeu doszło do Gran Derbi. Oczywiście dyktator był na meczu, ale nie było mu w smak, ponieważ Barca wygrała z Realem 1-0 i zdobyła tytuł. A kibice zaczęli rzucać w stronę graczy z Katalonii wszystko co popadło (butelki, kamienie), a sam Franco skwitował to uśmiechem. Był to ważny wieczór, dla Blaugrany. W pomeczowym wywiadzie dla prasy prezes FCB - Narcis De Carreras wypowiedział te słowa: "niech rzucają co chcą, Barcelona to więcej niż klub". Tą wypowiedzią wpisał się do historii, a my Cule co chwile używamy tego stwierdzenia… Wydarzenia tego dnia znane są również jako `butelkowy finał`.



Każdy myśli, że to koniec wybryków Gen. Franco, ale to jeszcze nie koniec. Cofnijmy się 15 lat wstecz. Tyran po raz kolejny pokazał pazur. W 1953 roku Barcelona wpłaciła na konto River Plate 2 mln. peset za Argentyńczyka – Alfredo Di Stefano. Ale wystarczyło jedno polecenia generała, żeby piłkarz nie wylądował w Barcelonie, tylko u największego wroga, czyli w Realu. To właśnie dzięki temu piłkarzowi Real zbudował potęgę Królewskich w lat.50.

Dla tych którzy jeszcze nie znają tej historii, niech zobaczą jak zostały wylane fundamenty, pod najbardziej utytułowany w sposób nikczemny klubik.

2

@svensonFCB BAranina i najostrzejszy jaki sie da :)

2

@ElRaul Wylał faszysta solidne fundamenty na których oczywistym było dokladanie do gabloty w jakich okolicznościach każdy widzi, wałki w realu to wrecz tożsamość.

0

@FearTheBeard Czyli prawo pozostało na swoim miejscu :)

5

@Chwytliwy Teraz tytuły przed 1990 rokiem:
Barca : 40
ManU : 23
Juve : 34
Liverpool : 44
Milan : 26
real : 49 w tym 30 zdobyte za ich ukochanego generała w latach 36-75, czy to przypadek..? :D

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?