0

@sergio5 Ależ tam jest zacięta rywalizacja w biciu rekordów. Mam nadzieję, że Ruben Amorim pobije ich wiele i to jak najszybciej.
Teraz mają dwa wyjazdy - najpierw Liverpool, a później Arsenal.
Co prawda mecz z Arsenalem nie jest w rozgrywkach Premier League ale na innych frontach też trzeba bić rekordy porażek.

0

@Filipem No, a jak miałem wziąć? Zauważyłem, że tutaj wiele osób bardziej przeżywa sport na który nie mają żadnego wpływu niż swoje własne życie więc nic mnie już nie zdziwi.

2

@Filipem Ja po prostu o tej godzinie będę się cieszył z tego, że jestem wśród znajomych czy rodziny i dobrze się bawię.

Piłka nożna, sport i inne rzeczy odejdą wtedy na bok. Czy będę się cieszył z nowego roku? Ciężko powiedzieć bo jednak kolejny rok człowiek starszy ale, że nie mam na to wpływu to płakał z tego powodu nie będę.

1

@JordiAlbion Dokładnie, to były zespoły wielkich gwiazd. Tam każda pozycja była tak obsadzona, że wydawało się to niemożliwe.

Wtedy człowiek nie zdawał sobie jeszcze z tego sprawy ale teraz po latach chciałoby się powrotu tej rywalizacji na takim poziomie.
Przecież wtedy wiele osób liczyło na finał LM Barcelony z Realem - oczywiście inne finały też były dobre, świetne, wielkie - również kibice z całego świata na nie czekali ale mam wrażenie, że cały świat czekał głównie na El Clasico w finale LM.
To był mecz, którego chyba nikt nie chciał opuścić i każdy chciał tej rywalizacji w finale. W sumie szkoda, że do tego nie doszło - przecież tam emocje wyszłyby poza skalę.

Tak naprawdę najbliżej El Clasico w finale było w 2013 roku, co prawda już bez Pepa Guardioli ale mimo wszystko wciąż była zacięta rywalizacja na każdym szczeblu.

Niestety najpierw Borussia Dortmund pokonała Real, a później Bayern Barcelonę i zamiast El Clasico mieliśmy Der Klassiker.

1

@JordiAlbion Trzeba przyznać, że chyba nigdy nie było i nigdy już nie będzie trzech tak wielkich rywalizacji jak wtedy.

FC Barcelona - Real Madryt
Pep Guardiola - Jose Mourinho
Leo Messi - Cristiano Ronaldo

One wszystkie oczywiście łączą się ale to był prime piłki nożnej, największe emocje pod każdym względem. Walka o trofea, bramki, nagrody indywidualne i ogólnie o wszystko.
Nawet trenerzy żyli tym jakby szli na wojnę, a teraz? Teraz mam wrażenie, że jest większa obojętności.

1

@bartekvisca Dlatego dla mnie osobiście bardzo ważna w sporcie jest długowieczność i trzymanie formy na najwyższym poziomie przez długie lata.

Oczywiście kontuzje wynikają też z po prostu dużego pecha, a w dużej części i Leo i Cristiano udało się tego uniknąć ale obaj także robili wszystko by być jak najdłużej na szczycie.

Taki Ronaldinho, moim zdaniem piłkarz, który na boisku potrafił jeszcze więcej niż Leo Messi prime (może nie tyle statystycznie co po prostu magicznie) miał na tak wysokim poziomie, że niewielu może się z nim równać ale poprzez dosyć stosunkowo krótką karierę na najwyższym poziomie nie jest postrzegany przez świat jako piłkarz z tej samej półki co Leo Messi i Cristiano Ronaldo choć umiejętnościami nawet ich przewyższał, szczególnie Portugalczyka.

0

@FcPortoFan1999 No nie. 365 dni minęło. Ten 366 dopiero się rozpoczął.

2

A więc zaczęliśmy ostatni dzień w roku 2024!

3

@GigiAmoroso Najlepsza scena. Gąsowski idealnie przygotowany, no prawie. Pióra nie miał i ten zadowolony Ferdek, że wyszło na jego.

1

@Herato "Kocham biurokrację" odcinek 270.
Myślę że o ten odcinek Ci chodzi.

26

Piękny odcinek Świat według Kiepskich na Polsat 2.

Ferdek uczył się, zdał egzamin, poszedł do sanepidu tylko po to żeby zamknąć budę z kebabem Paździocha i Boczka. Skontrolował, zamknął i wrócił na fotel. Geniusz.

1

@Eklerek No i w końcu go pożegnali. Gość przewidział przyszłości.

0

@Sulimo Ja już widziałem tą Ligę Mistrzów, a wtedy nadeszła ta cholerna końcówka.
Szkoda, że tak to się potoczyło bo to był początek upadku Wisły Kraków. Do dzisiaj nie dość, że się nie odbudowali to jeszcze grają w pierwszej lidze.

Mimo wszystko dla dobra polskiej piłki Ekstraklasa potrzebuje mocnej Wisły, Legii i Lecha, a gdyby tak swój poziom utrzymywali piłkarze Jagiellonii i Rakowa (tylko żeby zrobili coś by się dało oglądać ich mecze) to byłoby totalnie dobrze.

1

@MesQueUnClub96 @FcPortoFan1999 Ci wierzy bo on wierzący.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

4

@TaKeSe Dzień dobry. Tu pana ubezpieczyciel. Już wiem, że był pan u innego więc proszę do mnie nie wracać.

0

@Balboa901 Napisałeś, że europejska i podkreśliłeś, że Leo Messi był w składzie dlatego pominąłem Japonię i WKS (to nie są europejskie repreprezentacje), a także Grecję bo wtedy Leo Messi jeszcze nie grał.

0

@Balboa901 A, że chodziło o tą samą reprezentację? Myślałem, że o dwie inne.

1

@Balboa901 A z Argentyną na MŚ debiutowała Bośnia i Hercegowina w 2014 roku.

1

@Balboa901 Na ME z Portugalią na pewno debiutowała Islandia w 2016 roku.

12

@Mitch_Atleta Pijesz i jedziesz? Nie bałeś się, że możesz rozlać?

2

@ACMaldini3 Zaraz Ci ktoś odpisze, że na autostradzie można jechać szybciej, a więc blokowałeś pas i Twoja wina ale jeśli było tak jak mówisz z tą mgłą to wtedy prędkość trzeba dostosować do warunków, a nie patrzeć na to, że można jechać szybciej.
Poza tym jeśli wyprzedzasz, a jakiś pajac jedzie zbyt szybko bo podejrzewam, że skoro mrugał światłami to nie jechał 120-140 km/h tylko szybciej to znaczy, że jest totalnym idiotą.
Chyba, że wpakowałeś mu się przed maskę ale jeśli nie to normalnie musi poczekać aż skończysz swój manewr, a nie odstawiać szopkę.

0

@Balboa901 1997/1998

2

@Tasde Leo Messi był ofiarą własnych umiejętności. Gdyby nie grał na poziomie kosmicznym nikt nigdy by go nie skrytykował, a że grał? Cóż, świat nie jest sprawiedliwy i jeśli dany piłkarz przez 10 sezonów ma statystyki na poziomie 50-80 G/A, a potem robi "tylko" 30 to tak jakby był dwa razy słabszy.

Nie jest to sprawiedliwego ale tyczy się chyba każdej dyscypliny i każdego sportowca, który wychodził poza nią, a później wrócił na poziom innych.

Popatrz sobie na naszych polskich piłkarzy. Robert Lewandowski robił takie liczby, a i tak wielu uważa, że powinien nie grać i wolą w składzie Buksę czy Świderskiego, którzy nigdy nawet nie zbliżyli się do jego najsłabszego sezonu.

4

@Gaz Nie chcę tutaj bronić Viniciusa ale po pierwsze biorąc pod uwagę cały sezon 2023/24 to Vinicius miał 38 G/A licząc klub i reprezentację, a po drugie co to znaczy "tylko dlatego, że wygrał LM?"

Nie no bądźmy poważni, LM to najważniejszy i najbardziej prestiżowy turniej w klubowej piłce, a Vinicius Junior wygrał to trofeum będąc jednym z bardziej decydujących piłkarzy tamtej edycji.
Trzeci strzelec całej edycji, jeden z trzech najlepszych asystentów, bramka w finale.

Można go nie lubić ale miał prawo być kandydatem do Złotej Piłki (tym bardziej, że dołożył jeszcze mistrzostwo Hiszpanii), a to, że teraz Mohamed Salah w grudniu - w połowie sezonu ma takie statystyki jak on przez cały sezon tylko potwierdza jak wielkim piłkarzem jest Salah i jak sezon sezonowi jest nie równy.

Całe szczęście, że w poprzednim sezonie mieliśmy jeszcze Mistrzostwa Europy i Copa America, dzięki wybitnemu turniejowi Rodriego i fatalnemu Viniciusa ZP dostał Rodri.

I pamiętaj, to że w jednym sezonie ktoś wygra ZP z 30 G/A, a w drugim z 70 G/A nie oznacza, że ten pierwszy nie zasłużył. Po prostu takie były realia sezonu.
Nigdy sezon sezonowi nie będzie równy i nigdy (przynajmniej nie szybko) nie będziemy już mieli takich statystyk jak za czasów Leo Messiego i Cristiano Ronaldo. Radzę się przyzwyczaić.

0

@Gall Prime to raczej moment/okres/sezon, a tutaj rzeczywiście Neymar wygląda kolosalnie aczkolwiek dalej uważam, że Thierry Henry w prime wyglądał świetnie i tylko jakiś niewytłumaczalny pech zabrał mu Złotą Piłkę.
Jeśli chodzi o całokształt kariery to także stawiam na Henry'ego, nawet bardziej bo jego kariera była bardziej kompletna.

0

@Filipem Ansu Fati jak go dostawał to był bardzo dużym talentem z bardzo dobrą grą. Gdyby nie kontuzje to kto wie czy teraz nie byłby liderem Barcelony.

Oczywiście teraz można by go dać Raphinhi ale dlaczego zapominasz, że gdy Fati go dostawał to Brazylijczyka w klubie nie było? Poza tym Raphinha poprzednie sezony grał umówmy się dosyć słabo jak na swoje umiejętności (młody Fati robił podobne liczby albo nawet lepsze), a że nie była to tak naprawdę żadna wielka gwiazda to dlaczego od razu mu dostać 10-tkę?

Ja wiem, że teraz z biegiem czasu łatwo się wymądrzać ale wtedy za bardzo nie było komu dać tej 10-tki, a teraz zabieranie numeru byłoby nie tylko głupie ale i śmieszne.

A co do samego numeru to zgadzam się, że jest to pewien znak rozpoznawczy niektórych piłkarzy. Leo Messi z 10, Cristiano Ronaldo z 7 czy Robert Lewandowski z 9 ale nie jest to coś dzięki czemu Ci piłkarze tak mieli tak świetne kariery. Uważam, że gdyby Leo Messi grał z 12 także byłby tak dobry.

2

@mordini123 Milan nie mógł być bo w pierwszej edycji LM przegrali w finale z Marsylią, a w drugiej edycji wygrali w finale LM z Barceloną ale to nie był ich debiut, a drugi start.

0

@Filipem Ansu Fati, a Ferran Torres - no rzeczywiście wielka różnica. Nie ma co.
"Wy" się za bardzo przejmujecie takimi głupotami jak numery. Oczywiście może ma to jakieś znaczenie ale bez przesady, że to jakiś brak szacunku.

0

@Xxxbarca4ever Z Japonią mogę się zgodzić bo widać, że coś u nich ruszyło aczkolwiek to wciąż nierówna forma i wcale w konkursie drużynowym aż tak dużo tracić nie musimy ale już taką Szwajcarię wciąż możemy pokonać (Finlandię tym bardziej).

Pamiętaj, że w drużynie jest 4 skoczków, a Szwajcarzy mają tylko dwójkę i kiedy w duetach nas robią szczególnie z powodu Deschwandena to w tradycyjnej drużynówce moim zdaniem wciąż możemy z nimi wygrywać tym bardziej, że u nas też Zniszczoł, Wolny czy Żyła mają przebłyski bardzo dobrych skoków, a u nich Trunz czy Ammann to raczej problem kwalifikacji do konkursów czyli odpowiednik naszego numer 6 (obstawiam, że Kamil Stoch jest tym numerem 5 bliżej TOP 30, a nawet w niej niż poziomu Kubackiego), a więc w konkursach drużynowych jeśli nie będzie skoków na bulę na ten moment raczej poradzimy sobie ze Szwajcarią nawet z tak mocnym Deschwandenem.

W Pucharze Narodów inna sytuacja bo tutaj nie liczą się punkty tylko z konkursów drużynowych ale ze wszystkimi włącznie z indywidualnymi, a tutaj Deschwanden robi robotę.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?