1

@Krzysztof1987 Moim zdaniem te postanowienia noworoczne są totalnie głupie. Ludzie oszukują samych siebie, że coś zmienią tylko dlatego, że zmieni się cyfra w kalendarzu. Jeśli ktoś chce coś zmienić w swoim życiu to nie musi czekać z tym do 1 stycznia, a może zacząć w każdej chwili ale lepiej oszukiwać samego siebie nie wiadomo po co.

0

@FcPortoFan1999 Oczywiście, że Austriacy ale nie zdziwi mnie jeśli wyskoczy ktoś kto ostatnio był w słabszej formie.

Ryoyu Kobayashi, a więc specjalista od TCS. Może Marius Lindvik lub Halvor Egner Granerud wrócą do walki. A takim, który może sprawić małą niespodziankę może być Anze Lanisek, który wydaje się coraz mocniejszy i kto wie czy właśnie na TCS nie odpali.
Dodałbym jeszcze któregoś z Niemców ale tej imprezy Niemcy nie mogą wygrać więc daruję ich sobie.

Oczywiście Austriacy także już długo czekają na triumf w TCS bo aż 10 lat (tyle minie podczas końca obecnej edycji), a wcześniej mieli serię 7 triumfów z rzędu ale chyba mają za mocną kadrę i zbyt wysoką formę żeby się nie liczyć w walce choć wcale mnie nie zdziwi tak jak napisałem wyżej jeśli podczas TCS odpali ktoś z innej reprezentacji i zabierze pierwszy duży triumf tego sezonu Austriakom sprzed nosa.

A skoro jestem już przy Austrii to Andreas Widhoelzl nie zabierze Manuela Fettnera na TCS. Markus Mueller pozostaje w składzie, a Manuel Fettner coraz bardziej zły - w sumie 40 lat prawie ale formą wciąż na przełomie pierwszej i drugiej dziesiątki.

3

@mekston Erling Haaland ma z nimi 4 bramki także dzisiaj musi się przełamać tym bardziej, że w grudniu strzelił tylko jedną bramkę, a Mohamed Salah zaczyna mu uciekać w klasyfikacji strzelców choć oczywiście strata nie jest duża.

0

@Balboa901 Tak z ciekawości, po co zadajesz pytanie i sam na nie odpowiadasz?

3

@Luciano99 A to zrobienie bachora to nie jest rozrywka?
Cały czas inne atrakcje.

0

@Strays77 A karnet na naukę czytania dostałeś czy już we własnym zakresie?

0

Pijecie (jeśli tak to co?) coś dzisiaj czy święta bez alkoholu?

0

@gumaz No góry to rzeczywiście już niebezpieczeństwo więc nic dziwnego.
Dobrze, że ja nie miszekam w bloku tym bardziej tak wysoko bo bym chyba na balkon nie wychodził.

0

@tadzik447 Ze dwie pary majtek mu da i będzie dobrze.

1

@Deviler Obstawiam, że w Sylwestra lub Nowy Rok będzie na Polsacie. Mam wrażenie, że to taka tradycja jak z Kevinem sam w domu w wigilię.

1

@gumaz Ja niby mam lek wysokości ale samolotem chętnie bym się przeleciał.
Tak się tylko zastanawiam jak to jest gdy ma się lęk wysokości?

0

@Safrani Tylu ludzi w jednym miejscu to okazja na większą sprzedaż. Może wstydliwe ale za to bardzo sprytne. Popieram łysą mendę.

4

Stary Marley prawie jebnął Kevinowi z łopaty.
Świetna akcja.

10

Możecie nie spojlerować? Pierwszy oglądam Kevina samego w domu.

1

@Luciano99 Najważniejsze, że zupa jest także ma co jeść.
Popieram takie prezenty.

2

@Bulbazaur17 Czemu sam? Nie wiem może lubisz ale tak trochę smutno samemu w święta.

Ja jutro prawdopodobnie coś się napiję ale dzisiaj w wigilię nic.

2

@Lisek A najlepsze jest to, że są tacy ludzie co mu biją brawo i tłumaczą to w ten sposób, że innym wiecznie coś nie pasuje. Dramat.

1

@Pnog37 No wiadomo, że żeby być w czołówce to trzeba najpierw zacząć punktować ale wcale nie musi to wyglądać jak u Kamila Stocha - ten to książkowo się rozwijaj, powoli szedł do góry aż zaszedł na sam szczyt.
Czasem choć chyba nie w tych czasach bywało tak jak u Gregora Schlierenzauera, wszedł do PŚ w młodym wieku i od razu zaczął wszystkich rozstawiać po kątach.

Mimo wszystko żebyśmy mieli u nas takie przykłady jak Schmid to najpierw trzeba dać szansę startu młodym, a póki co młodzi albo są za słabi albo przez zajmowanie miejsc przez weteranów bez formy nie ma dla nich miejsca w PŚ dlatego uważam, że jeśli np. Dawidowi Kubackiemu nie będzie szło w niemieckiej części TCS, a w między czasie w PK któryś z naszych młodych zrobi fajny wynik to nie czekać tylko dawać szanse - czasem żeby coś się wydarzyło trzeba zaryzykować i dać szansę.

Dużo i tak nie zaryzykujemy bo nasze skoki bez dwóch punktów Kubackiego nie staną się lepsze, a motywacja dla młodych będzie potężna.

0

@Pnog37 No mówiłem o tym wcześniej, że u nas jest problem właśnie z przejściem z juniora na seniora i z PK na PŚ ale to w kwestii Macieja Maciusiaka, że to nie jest ani tylko jego wina ani nie jest jakimś głównym winnym tej sytuacji.

Ogólnie wiem, że Austriacy, Norwegowie czy Niemcy mają więcej takich skoczków jak Schmid ale to wciąż jest maksymalnie poziom, który pokazał Hula, Stękała, Ziobro czy teraz Zniszczoł.
Oczywiście może nie robili takich sezonie bezpośrednio z przejściem z PK ale to dalej nie zmienia, że to nie są wyniki na ścisłą światową czołówkę i generalnie nie są to wyniki którymi trenerzy się chwalą jako swoimi najlepszymi.
Poza tym nic nie ujmując takiemu Schmidowi ale na taki talent jakim był te wyniki są mocno średnie i zdaje sobie sprawę, że nie każdy może wygrywać ale zapowiadał się dużo lepiej, a teraz skacze tylko w PK - wielka nadzieja Niemiec z niezłymi wynikami w PŚ obecnie bez większego zapisania się w historii i w PK. To pokazuje, że nawet Hornhacher nie potrafił go wnieść na wyższy poziom, a nawet zrobi regres i to dość duży.

Wracając do Maciusiaka to ja nie chcę żeby był trenerem głównej kadry, przynajmniej nie teraz ale miałem na myśli tylko to, że potrafił naprawiać skoczków na dobry poziom i przede wszystkim z juniorami robił wyniki na imprezach mistrzowskich w swoich kategoriach. Oczywiście nie zawsze mi ale nie da się zawsze wygrywać. Ogólnie mówiąc Maciej Maciusiak dużo dostaje za to, że zanim stał się trenerem to był serwismenem i nie wszyscy potrafią się do niego przekonać.

1

@Pnog37 No to wszystko zgoda ale ja nie mówię, że zawsze u Maciusiaka było wszystko dobrze tylko podkreślam, że bardzo często dostawali zawodników bez formy, a mimo to wyciągał ich z dołka. To, że później często albo nie radzili sobie w PŚ albo radzili słabiej nie powinno to inna kwestia.
Zacznijmy od tego, że pisałeś, że Maciusiak nie zrobił wyników z juniorami, a to akurat nieprawda bo jak widać robił z nimi progres - może nie zawsze ze wszystkimi ale jednak więcej zrobił dobrego niż złego.

I tak jak pisałem - nie ma trenera z samymi sukcesami, a bez porażek.
Nawet Thurnbichler nie zrobił totalnie nic z Habdasem, Pilchem i Juroszkiem (podkreślasz, że Maciusiak z nimi nie zrobił postępu, a zobacz, że za Thurna jeszcze się cofnęli, a więc jest gorzej). Zero postępu, a nawet duży regres.

I nie chce mówić, że Maciusiak jest od niego lepszy bo nie jest ale na pewno dużo łatwiej osiągać sukcesy ze Stochem, Żyłą i Kubackim niż całą resztą co potwierdzali wszyscy trenerzy kadry A.

Oczywiście były przypadki, że np. Horngacher osiągał sukcesy z Kotem i Hulą (bardziej wysokie miejsca i duży postęp niż wielkie zwycięstwa ale jednak), Doleżal ze Stękałą ale koniec końców to wszystko nazwiska jeszcze za czasów Kruczka. No może poza Stękałą, który był wtedy młody więc nawet nie za bardzo miał czas przebywania z Kruczkiem.

Obecnie wciąż trzon kadry jest ten sam co od x lat.
Thurnbichler nikogo nowego nie wprowadził na szczyt, a jedynie Aleksandra Zniszczoła do czołówki.
Teraz robi postęp z Pawłem Wąskiem i jako tako odbudował Wolnego (którego "sam" zepsuł) ale to wciąż za mało by mówić o wielkich sukcesach więc jako cudotwórca za wiele nie zdziałał i szczerze? Maciej Maciusiak wcale dużo gorszych wyników nie musiałby mieć, a finansowo na pewno byłoby taniej.

I "radzę" przygotować się do tego, że jeśli nie Stoeckl to właśnie Maciusiak może (oczywiście nie musi bo Adam Małysz jednak pewne rzeczy potrafi ogarnąć) zostać trenerem kadry A po sezonie olimpijskim tym bardziej, że wtedy już na pewno nie będzie Stocha, być może Kota i nie wiadomo co z Żyłą i Kubackim. Siłą rzeczy kadrę trzeba będzie odmłodzić, a w takiej sytuacji nie wiem czy duży trener z nazwiskiem przyjdzie budować coś od zera.
No bo kto?

I tak, losowy skoczek z TOP 10 PK może zdobyć punkty PŚ ale czy to jakiś duży sukces? Najpierw podałeś,że był na podium i TOP 10, a teraz zszedłeś już do punktów co niejako potwierdza to, że przykład Ortnera i tym podium jest jednym z niewielu. Zresztą on juniorem i tak już nie jest.
U nas też przecież punktowali i juniorzy i młodzi skoczkowie w PŚ (pamiętasz Zniszczoła i 9 miejsce w Zakopanem?) - problem w tym, że to nie był stały trend i nie rozwijali się prawidłowo i takich przykładów w innych reprezentacjach jest dużo, dużo więcej niż przykładów Ortnera.
Najlepszym przykładem są chyba Słoweńcy.

I widzisz Schmid dzisiaj w PK, a Raimund po fajnym poprzednim sezonie zaczyna mocno cieniować. Daleko im do skoczków ze ścisłej czołówki PŚ. U nas tacy też byli i są.

0

@Pnog37 A i jeszcze jedno - zawsze tak jest, że trener kadry B nie jest od wielkich wyników. On jest od tego żeby przygotować skoczka do walki w PŚ, a później przy dobrych wynikach tacy skoczkowie awansują do kadry A i jeśli mają dobre wyniki idą one na konto trenera kadry A kompletnie zapominając co wcześniej robił z nimi trener kadry B ale jeśli wyniki są złe i wracają do kadry B i trener kadry B nie pomoże im na tyle by wrócić do PŚ to wtedy wszystko co źle idzie na jego konto.
To jest słaba funkcja bo nikt nie widzi efektów wyciągania skoczków z dna ale każdy widzi każde niepowodzenie.

A ten przykład z Ortnerem oczywiście bardzo dobry ale jednak trochę na wyrost, a wiesz czemu? Podałeś przykład z Austrii gdzie mają najlepszą szkołę, najlepszych trenerów, najlepsze warunki i wszystko zgrane pod skoki.
Nie jest nam łatwo rywalizować z Austriakami.
Podaj przykład z innych krajów - nawet Niemców czy Norwegów to tak szybko nie znajdziesz.

0

@Pnog37 Ja bym powiedział, że nie tylko Maciusiak był za to odpowiedzialny co nie był głównym odpowiedzialnym.

Pamiętaj, że Ci skoczkowie sezon wcześniej byli pod dowództwem Radka Żidka, a na to już Maciej Maciusiak wpływu nie mi co przez ten czas osiągali.

Sezon 2017/18 (trener Radek Żidek):

* Aleksander Zniszczoł - brak punktów PŚ, w PK 26 miejsce i 264 pkt (żadnego podium)
* Klemens Murańka - brak punktów PŚ, w PK 50 miejsce i 107 pkt (żadnego podium)
* Przemysław Kantyka - patrz niżej

Teraz zawodnicy, którzy w sezonie 17/18 byli w kadrze Maciusiaka:

* Tomasz Pilch - patrz niżej
* Paweł Wąsek - brak punktów PŚ, w PK 32 miejsce i 205 pkt (żadnego podium)
* Bartosz Czyż - patrz niżej

Sezon 2018/19 (trener Maciej Maciusiak):

* Aleksander Zniszczoł - brak punktów PŚ, w PK 2 miejsce i 895 pkt (4 miejsca na podium, 3 zwycięstwa i wywalczony limit na TCS plus na LGP)
* Klemens Murańka - brak punktów PŚ, w PK 45 miejsce i 128 pkt (żadnego podium) ale w między czasie niezły sezon w LGP i zwycięstwo w LPK
* Przemysław Kantyka - tutaj rzeczywiście żadnego postępu, być może nawet mały regres
- Tomasz Pilch - tutaj sezon dużo gorszy wręcz bardzo słaby, duży minus
- Paweł Wąsek - 4 pkt PŚ, w PK 21 miejsce i 345 pkt (jedno podium - 2 miejsce) i w między czasie widoczny piątek w lecie, punkty LGP i czołówka LPK
* Bartosz Czyż - zero postępu aczkolwiek nigdy wielkim talentem nie był i nie spodziewałem się żadnych wyników

I na koniec Andrzej Stękała - taki trochę nieformalny zawodnik Maciusiaka. Za Żidka sięgnął totalnego dna, a za Maciusiaka odbudował się na TOP 15 PK.

I oczywiście to nie są sukcesy klasy światowej ale Ty patrzysz zero jedynkowo - albo są zwycięstwa albo porażki, a tutaj po raz kolejny Maciusiak udowodnił jaki ma niezły warsztat i wyciąga z dna Zniszczoła i Stękałę. Murańkę utrzymał przy życiu lekko go poprawiając i zrobił bardzo widoczny postęp z Wąskiem.

Pilch to jego bardzo duża wtedy porażka, a Kantyka w zasadzie trzymał ten sam słaby poziom.
Czyż to nie skoczek na sukcesy aczkolwiek nie zrobił z nim żadnego postępu.

Mimo wszystko podsumowując Maciusiak znowu sprzątał po poprzedniku, a to jest dużo trudniejsze niż dostanie najlepszych skoczków w kraju jak to mieli trenerzy kadry A.
Ja wiem, że ktoś kto patrzy tylko na wyniki nie powie nic dobrego o Maciusiaku ale bronią go sytuację, których na pierwszy rzut oka nie widać - oczywiście nie zawsze było dobrze i nie zawsze robił postępy ale miał w sobie to coś w wydobywaniu skoczków z samego dna. Potrafił to robić i są na to dowody.
Inną sprawą jest to, że nie zawsze Ci zawodnicy szli później dalej w górę ale to też sprawa awansu do kadry A i znowu spadku gdzie ponownie trener kadry B miał najtrudniejszą robotę do wykonania...
---
I oczywiście, że się da ale podałeś przykład Ortnera, a przykładów w drugą stronę także jest cała masa więc to nie tylko u nas wiele talentów się zmarnowało.

3

@Popitek12 Niech zgadnę, brzydkich tu nie ma?

1

@fart Wasz ulubiony mecz poza biciem Realu? 6-2 z Realem... Nie ma to jak odpowiedź na pytanie.

2

@Crashynski Ciężko powiedzieć bo wiele było wręcz fantastycznych ale takie największe emocje do samego końca to chyba Barcelona z Chelsea na Stamford Bridge i ten strzał Andresa Iniesty.

Jakie tam były emocje i niepewność do końca, a po tej bombie awans do finału i jeszcze ten komentarz w tv.
Do tego byłem jeszcze w wieku w którym nic mnie za bardzo nie obchodziło i piłka nożna to był mój praktycznie największy problem.

Świetny mecz, wiekiem emocje, piękny gol i wielka radość. Fantastyczne czasy, które już nie wrócą bo nawet jeśli Barca wróci na ten poziom to ja już jestem starszy i aż tak tego nie przeżywam jak dawnej.

0

@Balboa901 Paolo Maldini

0

@Pnog37 To, że często kariery szybko wyhamowały to akurat nie jest wina Maciusiaka, a już na pewno nie tylko i wyłącznie jego wina.
On wprowadzał ich zawsze na jakiś poziom - raz wyższy raz trochę niższy niż mógłby ale zawsze jakiś postęp był (nie mówię tutaj o skoczkach typu Łukasz Bukowski bo to był antytalent i tutaj zapewne nikt nic by nie zrobił), a to że później "zabierali" mu tych najlepszych (w sumie normalne bo czym jesteś lepszy tym idziesz do wyższej kadry) i oni wyhamowywali czy to z Mateją w kadrze B czy później z Kruczkiem w kadrze A to już kompletnie nie wina Maciusiaka, a to, że później znowu do niego wracali (kadra B) i już nie zawsze był w stanie ich naprawić to też inna sprawa i nie można zwalać całej winy właśnie na niego.

Uważam, że nie można mieć pretensji, a już na pewno największych pretensji i tylko do niego o to, że u nas juniorzy często mieli problem z przejściem na poziom seniorski. Akurat za Maciusiaka oni przechodzili jeszcze w miarę dobrze, a później wszystko zaczęło się psuć.
Od czasów choćby Radka Żidka to już w ogóle zaczęło się psuć.

Ogólnie uważam, że Ci z największymi talentami jak właśnie Murańka, Zniszczoł, Biegun czy Wolny mogli i powinni osiągnąć więcej ale generalnie Maciusiak będąc trenerem juniorów akurat zrobił z nimi duże postępy - tutaj nie wolno mieć żadnych zastrzeżeń, a że później różnie bywało? To też już trzeba by szukać winnych po wszystkich kadrach bo po odejściu z kadry juniorów wszyscy mieli różnych trenerów w różnych kadrach i w zasadzie z żadnym większych sukcesów nie odnosili, a z Maciusiakiem jako juniorzy szli do góry i wyglądało naprawdę dobrze.

Poza tym dalej będę się upierał, że kiedy mieliśmy w PŚ mocnych Stocha, Żyłę, Kubackiego, Kota, Ziobrę czy Hulę to był taki nasz złoty czas - zachowując odpowiednie proporcje to było coś w rodzaju Austrii i ekipy Pointnera czyli zabetonowany skład na PŚ bo po prostu wszyscy punktowali na tyle dobrze, że nikt z młodszych czy to z kadry B czy z juniorów nie mógł się tam przebić przez co ich potencjał był jednak w dużej mierze marnowany, a jak już ktoś się przebił to były to jedno seznowe przypadki jak Stękała, Biegun czy Murańka - dwaj ostatni (szczególnie Klemens) też pokrzywdzeni brakiem wyjazdu na IO 2014 kiedy to byli lepsi od Kubackiego, a mimo to zostali w domu, a do Soczi pojechał Dawid.
Motywacja sięgała dna. Nic dziwnego, że taki Biegun się potem kompletnie rozsypał, a Murańka stracił ochotę na dalsze treningi - dodając później u niego poważne problemy bodajże ze wzrokiem miał coraz trudniej by utrzymać się w PŚ.
O Wolnym już pisałem, że po zdobyciu złota MŚJ doznał poważnej kontuzji i tutaj Maciusiak miał strasznego pecha bo mógł wprowadzać mistrza do PŚ, a tak stracił cały kolejny sezon, a później zaczęła się długa walka o powrót do formy ale to już nie będąc juniorem i z trenerami zależymi od tego w której był kadrze (jednak z Maciusiakiem znów później się spotkał w kadrze B).

A i pamiętaj też jedno - trener kadry A, niezależnie kto nim był - Łukasz Kruczek, Stefan Horngacher, Michał Doleżal czy Thomas Thurnbichler zawsze, powtarzam zawsze dostawali najlepszych obecnie skoczków, a mimo to także mieli swoje porażki, czasem większe, czasem mniejsze, a trenerzy kadry B w tym Maciej Maciusiak często dostawali skoczków bez formy, rozregulowanych, do naprawy i po spadku z kadry A więc zgadnij, czyja to była wina?
A to, że nie zawsze Maciusiak czy inny trener kadry B już sobie z nimi radzili to też kwestia tego, że nikt nie jest cudotwórcą.

Teraz też popatrz na Thomasa Thurnbichlera - kogo nowego wprowadził do PŚ? Gdzie jest Kacper Juroszek, Tomasz Pilch czy Jan Habdas?
W sumie nie licząc trójki weteranów, którzy już wcześniej mieli sukcesy to Thurnbichler zrobił postęp z Wąskiem i Zniszczołem ale to wciąż nie jest poziom walki o największe trofea.
Teraz jako tako naprawił Wolnego ale zanim go naprawił to przecież najpierw go "popsuł" i wyrzucił z kadry A przez co bodajże 2 lata Wolny klepał bulę.

1

@Pnog37 Przypominam tylko, że to za Macieja Maciusiaka Jakub Wolny zdobył złoty medal mistrzostw świata juniorów, a drużyna w składzie Wolny, Murańka, Zniszczoł i Biegun także wróciła z tamtej imprezy z drużynowym złotem - wtedy bodajże tylko Murańka nie był z jego kadry.

Krzysztof Biegun wtedy może trochę szczęśliwe ale jednak wygrał zawody PŚ.
W kolejnym sezonie jako trener kadry B życiowy sezon w PŚ zaliczył Aleksander Zniszczoł. Tutaj porażka z Krzysztofem Biegunem bo zaczął niestety zjazd w dół i też spory pech z Kubą Wolnym, który doznał niestety poważnej kontuzji i opuścił cały sezon.

Dalej to jak już pisałem odbudowa Kota, Kubackiego i Huli, a także życiowy sezon młodego Stękały.

W kolejnym sezonie znów został trenerem kadry juniorów - ciężko było o wielkie wyniki z 17-18-latkami tym bardziej mając tak mocna kadrę w PŚ i jednak niezłą w PK - w każdym razie mieliśmy tak szerokie kadry (i to stosunkowo młode) i tylu skoczków, że nie było potrzeby i sensu 17-18 latków wozić po PŚ.
Dalej było podobnie, Pilch z pierwszym punktem w PŚ, na MŚJ z 4 miejscem.

Później ponownie trener kadry B i tutaj rzeczywiście było trochę gorzej choć w PK czy to zimą czy latem przebłyski mieli Murańka i Zniszczoł - mimo to wciąż mieliśmy mega skład w PŚ więc ciężko było się przebić.
Dalej bywało różnie ale trenerem juniorów już nie był więc nie powiedziałbym, że Maciusiak miał z nimi słabe wyniki - akurat Maciusiak miał z nimi sukcesy czy to na MŚJ, w PŚ czy PK - może nie były to zawsze duże sukcesy ale kolejny trenerzy nie potrafili tego powtórzyć.

Także podsumowując Maciej Maciusiak robił wyniki o których kolejni trenerzy jednak mogli pomarzyć choć oczywiście można było też wyciągnąć z nich więcej ale przypominając czasy Horngachera to ciężko było się przebić bo wtedy skład był zabetonowany ale nic w tym dziwnego.

No i na koniec Maciej Maciusiak często był trenerem kadry B czyli dostawał skoczków bez formy więc nie miał nigdy łatwego zadania. Trenerzy kadry A zawsze dostawali teoretycznie najlepszych skoczków więc i praca mogłaby być łatwiejsza.

1

@OBSERWATOR2021 Oczywiście, że mógłby odżyć ale czy Adam Małysz będzie szukał nowego trenera pod względem Dawida Kubackiego?

Tak jak napisałem wyżej - jeśli Wąsek, Zniszczoł czy Wolny będą jednak szli do góry to wątpię żeby była zmiana trenera ale jeśli zaczną skakać gorzej lub co gorsza przestaną punktować to nie zdziwi mnie zmiana aczkolwiek jeśli Stoeckl się nie zgodzi to nie widzę za bardzo obecnie trenera z nazwiskiem, który byłaby dobry dla nas, a więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że trenerem zostałby Maciej Maciusiak, który już kiedyś jednak wydostał z dna i Kubackiego i Kota ale jednak wtedy byli dużo młodsi, a teraz? Nie wiem czy Dawid jest do uratowania przez kogoś bez nazwiska i dużego/dobrego warsztatu trenerskiego.
Zresztą Dawid Kubacki ma ten swój charakter więc nie wiem czy z Maciusiakiem tym razem by wyszło skoro on jest w tej kadrze, a nie z zewnątrz.

1

@Pnog37 Ja też nie jestem jego wielkim fanem ale zbliżamy się do sytuacji w której weterani siłą rzeczy zakończą kariery, a młodzi nie wiadomo w jakiej formie będą - nie wiem czy trener z większym nazwiskiem będzie chciał trenować Polaków tym bardziej, że Adam Małysz na pewno też będzie chciał kiedyś dać szansę właśnie Polakowi.

Ale żeby nie było, że jestem przeciwko Maciusiakowi bo ma on swoje sukcesy - może małe lub po prostu nie podparte zwycięstwami i trofeami ale pamiętasz sezon 2014/15?
Bardzo słaby - Maciej Kot i Dawid Kubacki wylecieli z kadry A i później przed 2015/16 Dawid Kubacki, Maciej Kot czy Stefan Hula byli w kadrze B Macieja Maciusiaka.

On potrafił odbudować ich ponownie na niezły poziom PŚ, a dodając do tego Andrzeja Stękałę miał naprawdę dobre wyniki z czwórką skoczków w PŚ. Oczywiście to nie były zwycięstwa czy podia ale wrócił ich (pierwszą trójkę) praktycznie z samego dna i potem w kolejnym sezonie już za Stefana Hornhachera Austriak miał dobre pole startowe bo nie musiał wygrzebywać ich z dna (co zrobił Maciusiak), a po prostu szlifować i podnosić im umiejętności na jeszcze większy poziom.

Ogólnie mówiąc wtedy w sezonie 15/16 skoczkowie Maciusiaka zdobyli więcej punktów w PŚ od zawodników Kruczka i Maciusiak miał 5 punktujących w PŚ, a Kruczek tylko 3.
I generalnie tym większy szacunek i uznanie dla Maciusiaka bo dostał do swojej kadry zawodników na totalnym dnie, a Kruczek wziął sobie do kadry A najlepszych skoczków z sezonu 14/15... I miał Kamila Stocha.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?