0

Nie ukrywam, popijam trochę piwko bo po zdanym kolokwium to trzeba, więc nie oglądam meczu na 100% uważnie, ale naliczyłem jedno, dosłownie jedno dotknięcie piłki przez Griezmanna w tym meczu. Co za paździerz, takiej gry to nawet za Ernesto nie widziałem. Oby to było tylko zlekceważenie rywala, a nie żaden głębszy problem.

17

Morda mi się cieszyła, jak patrzyłem na grę Busquetsa. Pierwszy jego "busquetsowy" występ od paru dobrych miesięcy. Potrzebujemy go w formie, jeśli chcemy coś wywalczyć w Europie.
Ogólnie biorąc pod uwagę, jak świetnie zorganizowana w obronie i agresywna była dziś Granada (zapachniało Atletico za najlepszych lat Simeone), to był to dobry mecz.
Czekam na więcej.

5

Emerson jest niesamowity. Nie ceniłem go w zeszłym sezonie, wydawał mi się taki jakiś sztywny z piłką przy nodze, jakby mu przeszkadzała, ale widać ogromny progres.
Sprzedać Semedo latem i dawać go tutaj, w końcu formalnie jest w połowie naszym piłkarzem. Może się okazać, że naszą najgorzej obsadzoną pozycję, obsadzimy na lata nie wydając wielkich pieniędzy.

4

Jadon Sancho jako pierwszy piłkarz w tym sezonie w TOP 5 lig europejskich doszedł do double-double (10 goli i 10 asyst w sezonie).
Nieprawdopodobny piłkarz i talent. Moim zdaniem bardzo niedoceniany ze względu na fakt gry w Bundeslidze, która poza Niemcami i Polską (za sprawą Lewego), nie interesuje wielu osób. Jak dla mnie ma on większy potencjał od Mbappe, jest lepszy piłkarsko.
To powinien być nasz cel transferowy na najbliższe okienka, lewe skrzydło obsadzone na lata. Nie można mówić, że to jakiś one-season wonder, to już jego drugi sezon na najwyższym poziomie.
Numer 7 czeka na pana, panie Jadon.

6

Kibice na Bernabeu to jest największe nieporozumienie w Europie chyba. Brak szacunku do własnych zawodników. Real gra słabszą pierwszą połowę, po powrocie z Arabii Saudyjskiej i zdobyciu trofeum, grają z trudnym rywalem a już gwizdy. Tam nawet Ronaldo, najlepszy piłkarz w historii tego klubu dostawał po uszach.
Tragedia.

4

Nowy rygor wprowadzony przez Setiena cieszy, ale należy z nim uważać. Nie ukrywajmy, w takich klubach jak Real czy Barcelona "stara gwardia" zawsze rządzi w szatni.
Teraz, jako powiew świeżości i próba ponownego stymulowania piłkarzy i ich motywacji to jest w porządku, ale na dłuższą metę może budzić niezadowolenie takich graczy jak Messi, Pique, Busquets i Suarez.
Można powiedzieć, że "co oni mają do gadania gwiazdeczki, to trener rządzi!" I tak dalej. Tak by to funkcjonowało w "normalnym" klubie. Real Madryt i FC Barcelona nie funkcjonują jak normalne kluby, są wyjątkowe, ta wyjątkowość często jest błogosławieństwem, czasem też przekleństwem. W Madrycie tak samo, jakby jakiś trener podpadł Ramosowi, Modricowi, Kroosowi, Benzemie, to już by go nie było w klubie.

Żyjemy w czasach, gdzie poza absolutnymi geniuszami, zarówno taktycznymi jak i psychologicznymi, takimi jak Klopp i Guardiola, to piłkarze najczęściej mają decydujący głos, nie trenerzy. Nawet wybitny niegdyś Mourinho, przed którym zawodnicy zawsze mieli respekt, odbił się od ściany w United i za sprawą tak naprawdę piłkarzy, szczególnie Pogby, stracił pracę.

Konkluzja jest taka: fajnie, że teraz Setien ich trochę przycisnął, aby jak najszybciej wprowadzić swoją filozofię, ale przyjdzie czas gdzie trzeba będzie pójść na kompromis z kluczowymi zawodnikami i wysłuchać ich sugestii. Świetnie zrobił to Enrique podczas krytycznego momentu sezonu 14/15.

Trzymam kciuki za Quique, ale po prostu nie ma co popadać w hurraoptymizm.

0

@masq Busquets, Puig, Griezmann.

71

Byłem jego krytykiem, wołałem o jego zwolnienie od dawna, stało się, jestem zadowolony. Jednakże cztery puchary, w tym 2 mistrzostwa Hiszpanii i zdominowanie krajowego podwórka to coś, co trzeba docenić.

Gracias Ernesto! Powodzenia w dalszej karierze:)

18

Quique Setien w pigułce:

"– Kocham futbol – twierdzi trener, który jest też maniakiem szachów. – Jestem romantykiem. Nie oglądałem Francji na mundialu, bo jej gra mi się nie podobała. Nie wyobrażam sobie, by moja drużyna grała defensywnie, jak np. Leganes. Nie kupuję biletów na mecze drużyn, które będą bronić bezbramkowego remisu albo czekać na kontratak. Nawet po przegranych meczach ludzie chwalą nas za styl. To daje mi wielką satysfakcję. Jeśli grasz słabo i przegrywasz, zostajesz z niczym. Jeśli grasz dobrze i przegrywasz, masz fundament, na którym budujesz – przekonuje 60-latek. "

Cruyffista w każdym calu. Co za wspaniała odskocznia od Valverde, lepiej chyba być nie mogło.

Vamos Quique!

7

Człowiek stary a głupi. Serio wczoraj się napaliłem i wierzyłem, że dzisiaj będzie oficjalka zwolnienia Valverde.

A tak na poważnie- pomijając kwestię umiejętności trenerskich Ernesto, nie wiem jak on może spojrzeć w lustro, jeżeli zostanie. Klub przez ostatnie 2 dni okazał mu całkowity brak szacunku, a mimo tego zostaje i od jutra normalnie poprowadzi trening? Będziemy udawać, że się nic nie stało?

FC Barcelona za kadencji Bartomeu- cyrk na kółkach.

4

Podsumujmy sytuację w klubie: zarząd zauważył, że z Valverde nic wielkiego na scenie europejskiej nie osiągniemy (swoją drogą brawa za spostrzegawczość, geniusze) i nie wierzy już w jego projekt, ale i tak zostawi go do końca sezonu, bo tak.
To jest tak żenujące, że nie wiem jak to skomentować. Zwyczajnie odpuszczamy sezon, zamiast nie wiem, dać poprowadzić tę drużynę np. Pimiencie chociaż do czerwca. Może i nic by z tego nie wyszło, może Pimienta to nie drugi Guardiola, ale chodzi o sam fakt spróbowania. Tymczasem mam wrażenie, że zarząd zadowoli klepnięcie ligi mając za rywala równie przeciętne Real i Atletico.
To mnie boli, naprawdę. Co raz ciężej jest mi się identyfikować z tym klubem. Porzuca on wartości, dzięki którym się w nim niegdyś zakochałem. To jest najgorsze.
Smutne to czasy, naprawdę. Już lepiej wspominam ten sezon Martino. Nic nie wygraliśmy, ale to jeszcze było to "coś". A teraz jest jeden wielki marazm i obojętność.

5

Wczoraj zamiast oglądać mecz, zdecydowałem się srogo upoić napojem alkoholowym wraz ze współstudentami z kierunku. O wyniku dowiedziałem się jak wstałem, czyli jakieś 30 minut temu.

Czy podjąłem kiedykolwiek lepszą decyzję? Wątpliwe.

6

Nie rozumiem, skąd taka rozpacz nad wczorajszym spotkaniem. Był to typowy mecz wyjazdowy Barcelony w tym sezonie, czytaj: padaka, ślamazarna gra, brak kreatywności w środku pola, gra BEZ SKRZYDŁOWYCH (jak można w ogóle grać 4-3-3 bez skrzydłowych, przecież to za głowę idzie się złapać).

Ten mecz wyróżnił się tym, że:
1. Messi nie zagrał fenomenalnego spotkania i tym razem nie przesądził o zwycięstwie (chociaż był tego bliski, świetna był ten rajd i podanie do Suareza).
2. Nie było ter Stegena, który może by jakoś wyjął ten strzał Wu Leia i uratował posadę Valverde po raz setny.
3. De Jong zagrał chyba najgorszy mecz jaki widziałem w jego wykonaniu, stąd w pomocy był już komplety paździerz.
Stąd strata punktów.

Tylko głupiec nie wiedział, że tak będzie wyglądać ten sezon. Trzeba go domęczyć do końca i tyle. Real jest na tyle nierówny, że ligę można wyszarpać.
Mam nadzieję, że od lipca otworzymy nowy, lepszy rozdział w historii klubu. Bo to co się teraz dzieje to przechodzi ludzkie pojęcie. Oddaliśmy Alenę do Betisu, żeby łapał minuty bo musi grać Rakitic i Busquets, którzy są największymi hamulcowymi naszej gry.
Nawet w przypadku tak wielu absencji w pomocy, Puig nie jest nawet powołany na mecz i mając już 20 lat ciągle gra w 3 lidze. Tymczasem np. młodszy od niego Foden ma już za sobą naście występów w Premier League.
To jest dramat. Może ktoś mnie nazwać sezonowcem, ale ja zwyczajnie zaczynam przestawać identyfikować się z tą drużyną. Oglądam te mecze, ale nie cieszę się z goli strzelonych, nie denerwuję ze straconych. Obojętność.

Wyszarpmy tę ligę i niech Valverde odejdzie z 3 mistrzostwami z rzędu w CV. Tego nikt mu nie odbierze. Ale i tak będę źle wspominał jego kadencję, gość zabił we mnie pasjonata.

1

Szczerze- fajnie się interesować też innym sportem niż piłka. Ja na przykład dzisiaj 2 połowy praktycznie nie oglądałem, gdyż emocjonowałem się i cieszyłem z sukcesu Bartka Zmarzlika, przedstawiciela dyscypliny, którą pasjonuję się od dziecka, wychowanka klubu z miasta, w którym się urodziłem, któremu kibicuję od małego.
Coś pięknego i nagle człowiek nie myśli w ogóle o Valverde i dzisiejszej padace :D

Pozdrawiam wszystkich sympatyków żużla na La Rambli:)

3

Kompromitacja Kowalczyka na twitterze. Nic nowego.

108

Ciekawostka: Jeśli Alena zadebiutuje w najbliższym spotkaniu Betisu, to zagra on dwa mecze ligowe z rzędu przeciwko Deportivo Alavés. Taka sytuacja.
:D

21

W skrócie: pozbywamy się wychowanka, który jak otrzymywał szanse zwykle ją wykorzystywał, nie bojącego się wziąć ciężaru rozgrywania piłki na siebie, który mimo tego jak Valverde od początku sezonu go traktował jak piąte koło u wozu, to gdy dostał szanse z Interem czy Alaves, dawał z siebie 110% i był jednym z najbardziej wyróżniających się piłkarzy na murawie.

A to wszystko po to, żeby wielki i niezawodny Ivan Rakitić, który wypłakał sobie minuty w mediach, dostawał więcej czasu na boisku.


Jezus, dzień w którym zostanie ogłoszone odejście Valverde z tego klubu będzie dniem, w którym wybiorę się do supermarketu, kupię drogi alkohol i doprowadzę się do stanu wysokiej nietrzeźwości ze szczęścia.

Jeszcze tylko 6 miesięcy...

10

Praktycznie wszystko było powiedziane o wczorajszym Klasyku, ale stwierdziłem że zamieszczę i tutaj swoją opinię, którą zamieściłem na jednej z facebookowych grup. Why not. Tylko trochę pozmieniałem te bardziej wulgarne sformułowania:)

Myślę, że był to najgorszy Klasyk jaki oglądałem. Pod względem zarówno widowiska, jak i jakościowym. Real zagrał od nas lepiej, ale to też nie znaczy że zagrał jakoś wspaniale. Po prostu wygrał pojedynek o środek pola, w ataku jednak już nie istnieli, za sprawą Benzemy schodzącego w boczne sektory, przez co tak naprawdę Real grał bez napastnika. Isco i Bale przeciętnie, wiele nie dali.



No ale właśnie, środek pola, którego u nas nie ma. To była tragedia, zawiedli wszyscy, nawet de Jong.

To jest smutne, bo zacząłem kibicować Barcelonie za młodu nie ze względu na puchary, tylko za tę wyjątkowość, ten styl, którym ta drużyna zawsze się charakteryzowała. Wiadomo, nie zawsze można wygrywać, przegrywało się mecze po kontrach, po dobrej grze w defensywie rywala.

Ale po każdej porażce był smutek i złość, bo miałeś świadomość, że Barcelona dominowała, miała piłkę, stwarzała okazje. Przegrywała w 95% przez nieskuteczność, kontry, odsłonięcie w defensywie.

A teraz? Teraz jak Barcelona przegrywa, to dlatego że po prostu jest słabsza. Przegrywa na boisku w każdej kategorii. Naszym najlepszym zawodnikiem w tym spotkaniu był Pique, co wiele mówi. My staliśmy się jakimś Juventusem za najlepszych czasów Allegriego. Oczy bolą od oglądania, ale wyniki są. Tylko że potem w najważniejszym meczu psycha siada. Patrz: ostatnie finały LM w wykonaniu Bianconeri.


Zidane, którego przed sezonem uważałem za przeciętnego trenera (pozytywnie mnie zaskakuje, ale ciągle nie uważam go za wybitnego), wczoraj taktycznie ZMIAŻDZYŁ Valverde. Jak Real na nas siadał pressingiem to od razu panika i strata, lub laga na oślep. Rakitić, który wypłakał w mediach miejsce w podstawowej jedenastce na takie mecze, jak zwykle zawiódł. Najbardziej przereklamowany pomocnik na świecie, nie mam pojęcia co ludzie w nim widzą. Niech wraca do Sevilli, tam pasuje poziomem.

Brak Arthura dal się we znaki. Czy Busquets by tutaj pomógł? Moim zdaniem nie. Chłop przy takim naporze pressingiem od strony Fede czy Casemiro zagrałby tak samo żałośnie jak Rakitić, jak ktoś ma wątpliwości niech odpali powtórkę meczu na Anfield.



Ogólnie, wczoraj to też nie był jakiś fascynujący występ Messiego (i tak dał 2 świetne piłki co kolegów, którzy oczywiście go zawiedli, nic nowego). No i widać prostą zależność- Messi nie gra na swoim (nienormalnie wysokim) poziomie, to Barca w wielkim meczu nie istnieje. Gry Suareza nawet nie ma sensu komentować. 1/10. Griezmann? Starał się, dużo ruchu z jego strony, więc do niego nie będę się czepiał. Po prostu ten "system" (o ile w ogóle można to tak nazwać) Valverde nie wykorzystuje nawet w 10% jego potencjału.



Nigdy nie myślałem, że będę oglądał El Clasico na Camp Nou, u siebie, przed kompletem publiczności i zobaczę jak Real Madryt w ataku pozycyjnym dominuję Barcelonę gra sobie z nią w dziadka, a Barcelona w doliczonym czasie będzie grała na remis. 0:0.

Cóż, jak widać Valverde spełnia i te najgorsze koszmary.

Powtórzę po raz setny- głównym i największym problemem Barcelony jest jej nijaki szkoleniowiec. Reszta, taka jak starzejący się kręgosłup zespołu, to w tym momencie sprawa podrzędna, którą klasowy trener na najwyższym poziomie byłby w stanie ogarnąć.



I nie, Koeman nie jest kimś takim. Gallardo też nie.



Nie sposób odnieść wrażenia, że jakby Hazard był zdrowy (dzięki Meunier, tak swoją drogą), to dzisiaj by pewna tylnia część ciała piekłaby strasznie od porażki. Semedo zagrał tragicznie i zostawiał HEKTARY miejsca po prawej stronie. Uratowała nas ofensywna nieudolność Mendy'ego.



Podsumowując, pewnie przejdziemy to Napoli po jakimś świetnym występie Messiego na Camp Nou, ale potem jak nie trafimy na kogoś z pary Valencia/Atalanta to raczej adios.

Niech ten sezon już się kończy, bo im szybciej dojdzie maj, tym szybciej pożegnamy się z Valverde na ławce. Z Valverde, który zabił ducha tej drużyny, który zgniótł jej styl, przez którego Barcelona obecnie to po prostu zwyczajnie grający europejski zespół, nic specjalnego. I to przy posiadaniu takich zawodników jak de Jong, Arthur, Messi, Griezmann, etc.. Wstyd.



Mógłbym tu jeszcze pisać i pisać, rozkładać naszą padakę na czynniki pierwsze, bo są pewne rzeczy które można by jeszcze wypunktować, ale szkoda czasu.



Krótko, najprościej jak się da- Valverde out. Mimo że i tak zostanie do końca sezonu, mam nadzieję że każdy jest tego świadom.


PS. Fede Valverde to najpiękniejszy człowiek o nazwisku Valverde. Fenomenalny piłkarz.


3

To był jeden z najgorszych występów Messiego jaki widziałem. Myślę, że najgorszy od czasu finału Pucharu Króla z Realem w 2014 roku.
Dziwny widok, chłop irytował strasznie. Fatalny występ. Rzadko można napisać te słowa, wypowiadając się o Messim, więc korzystam z okazji.

0

@DonMatteo901 Przereklamowany nie znaczy słaby kolego. Przecież ja nie napisałem, że on się by do Amici Wronki nie nadawał.

8

Przecież Rakitić to jest najbardziej przereklamowany pomocnik na świecie. Oglądałem w czwartek La Liga Loca, tam też wszyscy zachwyty nad nim, jak to on nie pracuje dla drużyny, haruje na boisku, blablabla.

To jest takie typowe pier...dzielenie, za przeproszeniem. Gość nic nie gra, nic nie wnosi do gry, poziom gry zespołu wzrasta jak w jego miejsce gra np. Arthur, to trzeba oczywiście zgrywać konesera taktyki. W stylu "yy nie znasz się, patrz jak on się bez piłki porusza yyy walczy haruje w defensywie". I tak dalej i tak dalej.

Serio, ten chłop jest wręcz mitologizowany. Dobry, solidny rzemieślnik, może by pasował do takiego Juventusu, ale nic więcej. Dajcie ludzie spokój.

2

@Bartek22 O ile dobrze rozumiem, to mam podać postać, której nie lubię a następnie tę najbardziej charyzmatyczną? Także tego:
1. Skyler White
2. Thomas Shelby.

0

@kamyk_23 Chyba lata świetlne przed. Mi się świetnie słucha takich komentatorów jak Chabiniak dzisiaj, czy np. Guziak, Święcicki, Dumanowski.

0

@badej60 Z tego kontekstu oczywiście wynika, że z tych zimowych:)

3

Na Valverde można narzekać, psioczyć, grymasić.
Wiadomo, też tak robię.

Ale fakty są takie że za jego kadencji zdajemy praktycznie każdy jesienny/zimowy egzamin. Z tych najważniejszych spotkań wychodzimy obronną ręką. W tym sezonie wyniki ZNOWU go bronią. Gra mało porywająca, wiadomo, nie ma co tego rozkładać na czynniki pierwsze, o tym zostało powiedziane już wszystko. Niemniej jednak, mamy grudzień. Były mecze słabe, było wszechobecne zwątpienie. A tymczasem- lider La Liga, lider najtrudniejszej grupy tegorocznej edycji LM. W teorii bajka. W praktyce wiadomo, gorzej.

Valverde przypomina typowego ucznia, który w zimowe wieczory nie ma co robić, bo pogoda licha, to siedzi w domu i się uczy, i zalicza wszystko co popadnie. Natomiast kiedy przychodzi wiosna, chłopaki z osiedla wzywają na dwór, to Ernest zapomina o czekających go kwietniowych/majowych zaliczeniach i olewa naukę.

I tak to się powoli żyje u nas na tej wsi...

1

Sancho pokazał dziś więcej, niż Dembele przez cały rok kalendarzowy. Jestem wielkim fanem talentu tego zawodnika. Moim zdaniem on i Lautaro to powinny być nasze priorytety transferowe na najbliższe okienka.

Uwielbiam Neymara, ale jakbym miał decydować to brałbym Sancho zamiast niego. O wiele młodszy, z przeolbrzymim potencjałem. A Neymar to wczoraj, mimo paru błysków swojego niewątpliwego geniuszu pokazał, że piłką to on się już bawi, a nie uprawia tego sportu profesjonalnie. Tu potruchta, tu coś pokiwa, straci piłkę, nie wróci się, na luzaku, potem postoi bez piłki parę minut aż w końcu zrobi coś genialnego. Coś jak Ronaldinho u swojego schyłku. Szkoda tylko, że schyłek u Neymara ma miejsce teraz, kiedy jest on w wieku 27 lat.

3

Typowa Barcelona 2019/20. Tragedia na wyjazdach, dobra/przyzwoita gra na Camp Nou. Dziś nie jest inaczej. BVB też nie jest jakimś idealnym wyznacznikiem formy, u nich jest burdel straszny, Favre na granicy zwolnienia, słaba gra i wyniki w ostatnich tygodniach.

Jak zagramy w ten sposób u siebie z Realem w El Clasico, to będzie można mówić o jakimś postępie. Na razie to oglądam i takie meh, wiedziałem że w sumie wygramy.

7

Dembele jak zwykle, 3 tygodnie gry to teraz z miesiąc urlopiku, ewentualnie dwa.

To jest aż niesmaczne już. Najgorszy transfer w historii futbolu. Sprzedać przy pierwszej okazji, jak ktoś da za niego 50% tyle co my to uznać to trzeba będzie za sukces.

4

Nie ma co ukrywać, Real zagrał dziś fantastyczną piłkę. Remis bardzo pechowy.
Ostatni raz tak dobrych Białych widziałem chyba za czasów Ancelottiego jeszcze.

Jeśli się nie ogarniemy (a niewiele na to wskazuje), to w Klasyku będzie ciężko, bardzo ciężko.

1

Potwierdzone na 100% ta Złota Piłka dla Leo? Bo na STS kurs 3,25. Wydaje się to łatwy zarobek i chciałbym rzucić jakieś 300 zł na to, tylko no mam obawy.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?