1

Co to da, skoro nasz zarząd ma to dosłownie w d*pie ? Zniosą czy nie, zarząd pewnie nikogo wartościowego nie sprowadzi(o ile wogóle sprowadzi) i zostaniemy z tym co jest. Najwyżej przeprowadzimy kolejny przekręt. A co, niech się kasa zgadza. Zarząd na pierwszym miejscu stawia pieniądze, a dobro klubu na drugim. Wczoraj nawet nie chciałem czytać kolejnej wypowiedzi Zubiego po meczu. Po prostu nie mogę już na nich wszystkich patrzeć. Brzydzę się nimi. Jak można tak zniszczyć zespół ? Czekam na rok 2016, aż Ci wszyscy oszuści wylecą z tego klubu z podkulonym ogonem. Tyle przekrętów, tyle oszustw.... Dalej mam łzy w oczach, gdy przypomnę sobie sytuację z Abidalem. Kiedy Erikowi łzy stały w oczach podczas konferencji prasowej i na murawie Camp Nou, Sandro siedział dumny jak paw. Kiedy cały barceloński świat bił brawa Francuzowi, Rosell siedział. Siedział wtedy, kiedy wstać chcieli nawet inwalidzi.

Dlatego czekam na wybory. Czekam na zarząd, który siądzie przy stole i omówi sprawy dobre dla KLUBU, a nie sprawy mające na celu zwiększenie własnego dorobku.

3

Pewnie odkupimy Alexisa z Arsenalu.

3

Pewnie modlił się za Barcę.

2

Nie robiłbym sobie wielkich nadziei. Nawet jeśli zniosą bana, z takim zarządem to my zrobimy g*wno a nie transfery. Najwyżej kolejny przekręt i kasa pod stołem dla zarządu.

1

Douglas nie jest zapchajdziurą składu. Jest zapchajdziurą portfela oszustów z zarządu.

1

Może i Sandro nie jest na zespoły TOP, ale jest solidnym grajkiem. Wejście-bramka. Nie spisywałbym go na straty.

4

Matko dwa mecze prz***bane, a tu już panika i wróżenie kilku lat staczania się klubu... Trener dostał zespół kilka miesięcy temu i już miał zdziałać cuda... Czemu ma wszystko taktycznie grać, skoro nawet trener jeszcze nie wymyślił co mamy grać, jakimi zawodnikami itd... Trzeba czekać i wierzyć, że jednak z tych zawodników, przy odpowiednim ich ustawieniu i zmotywowaniu, można wykrzesać duuużo więcej. Jest co najmniej kilku klasowych graczy, którzy po wejściu na swój najlepszy poziom mogą nawet w pojedynkę wygrywać mecze, więc tak źle nie jest, co innego, że obecnie nawet ułamka tej formy nie widać. Trzeba dokonać zmian, ale bez przesady z tym wyprzedawaniem całej drużyny, bo to już się robi śmieszne. Sprzedać Messiego to tak jakby wywiesić białe flagi i wystawić dupy do bicia, bo taki zawodnik jest wart każdych pieniędzy - trzeba mu tylko stworzyć warunki do gry, bo mimo, że potrafi i wtedy, to jednak nie powinien być na boisku osamotniony.

1

Najgorsza jest ta myśl, że dalej mogliśmy być najlepszym klubem na świecie. Gdyby nie ten cholerny zarząd.. .

2

Niby w jakich aspektach Barcelona poprawiła się, w porównaniu do ubiegłego sezonu ? Chyba tylko tym, iż pojawił się pressing. Poza tym,krucho.

6

Niestety, ale dopóki nasz obecny zarząd z Barcelony nie wyleci, to nic się nie zmieni.Miał przyjść trener, który patrzy na formę a nie na nazwiska, według którego wszyscy mieli być równi i który ma duże cojones. I przyszedł Lucho. Ale ja chciałem trenera, z cechami wymienionymi wyżej. Najlepszy DM w zespole ustawiany na obronie, walczak Bartra, siedzi na trybunach, Busquets zaliczył tragiczny regres, ale grać musi- bo nazywa się Busquets. I to wszystko na własne życzenie. Nic tak k**wa nie boli, jak porażka na własne życzenie. Czy naprawdę włączenie Bartry do pierwszego składu, ustawienie Mascherano na DP i posadzenie Busquetsa na ławie jest takie trudne ?

1

Racja. Do momentu 55. minuty o Danim można było myśleć w kontekście najlepszego spotkania w tym sezonie. Jednak to, co się wtedy wydarzyło, zdecydowanie obniża jego notę. Kiedy jeden z defensorów przegrywa pojedynek w powietrzu, ten stojący za nim nie może dopuścić do przejęcia piłki przez atakujących piłkarzy rywala. Tak niestety uczynił Alves, pozwalając się zaskoczyć Nolito i nieporadnie próbując mu tę futbolówkę odebrać.

5

Przestancie już tak płakać. Skąd Guardiola miał wiedzieć, że Busquets zaliczy taki regres ? Toure odszedł, ponieważ chciał mieć pierwszy skład i pewne miejsce w zespole. A Sergio wtedy tryskał formą na prawo i lewo.

To samo z Sanchezem. Wiadome było, że w Arsenalu będzie gwiazdą. Tam nie musi podawać Messiemu i nie czuje takiej presji . Liga angielska jest dla niego, bo tam może wykorzystać swoje największe atuty.
W Barcelonie nie miał tyle wolnej przestrzeni, dlatego jego drybling kończył się na tysiącach gifów w internecie.

To samo się tyczy Fabregasa. Po pierwsze, to Cesc SAM CHCIAŁ ODEJŚĆ.
I wcale mu się nie dziwię. U nas był miotany po wszystkich pozycjach na boisku, jak kolejny rywal Tysona na ringu. Więc odszedł tam, gdzie będzie mógł występować na swojej macierzystej pozycji. Tak samo jak z Alexisem, Fabs najlepiej gra wtedy gdy ma dużo wolnej przestrzeni. W Barcelonie takiej przestrzeni nie miał.

Dlatego skończcie już płakać. W fifie ich sobie odkupicie.

2

Swoją drogą, to United gra jeszcze gorzej, niż my. Ale górują nad nami głodem zwycięstwa i swym zapieprzaniem. Dlatego uważam, że kryzys jest u nas jednak większy niż u Diabłów. Wiem, nie przekłada się to na miejsce w tabeli, ale ostatecznie wyniki to nie wszystko, bo z różnych poziomów spadaliśmy.

Jeszcze jedna kwestia. Rooney. Gość oficjalnie opierdala swoich kolegów, gdy ci odpuszczają krycie. Człowieka z takim charakterem nam brakuje. W tym momencie nikt nie rządzi na boisku.

1

Jeśli w paru kolejnych meczach nie strzeli, to będzie można powiedzieć, że g**no. Teraz jest za wcześnie na takie wnioski.

1

"Ostatni raz Barcelona nie strzeliła u siebie bramki w 8 kolejce sezonu 2011/2012 z Sevillą. Od tego czasu 56 meczy z bramką z rzędu."

1

Rozumiem zmienne nastroje, to u nas normalne. Są tutaj jednak ludzie, którzy potrafią rozumieć futbol i wiedzą np .skąd Suarez jest bardziej na skrzydle niż 9 a jeśli już schodzi do środka czemu wynika z tego dziura w pomocy.
Oni rozumieją, większość jak zaczarowana powtarza jak mantre: "fuera zarząd", "fuera pół drużyny", "fuera luis". nic z tego nie wynika poza spadkiem jakości komentarzy na fcbarca.com przykro, że analogicznie do spadku jakości gry. proponuje nieco więcej opanowania, bo robimy się powoli jak drugi Madryt ze swych mrocznych czasów, tak tu wyśmiewany przecież.

To prawda, jest dość słabo ale nie aż tak jak niektórzy to widzą. jeśli za jakiś czas okaże sie że Lucho faktycznie nie ma żadnego pomysłu a rządzący klubem biznesmeni nie wpędzą go w jeszcze bardziej patowa sytuacje, będziemy mogli oczekiwać nowego projektu. póki co nie ma na to szans i lepiej chyba nieco ochłonąć, co oczywiście nie ma oznaczać pełnej akceptacji dla obecnego stanu rzeczy.

Wiem, że mogłem napisać to gdzie indziej(gdyż jak widzę, teraz prowadzona jest relacja z meczu :P) ale wolałem pod głównym tematem :)

2

Dobra, przespałem się z tym, teraz trzeba wyciągnąć wnioski.

1. Dajmy jeszcze czas Lucho. śmialiśmy się z Madrytu, że co chwila zmieniają trenerów poszukując stylu i wyników, tymczasem u nas zaczęło to wyglądać bardzo podobnie. o ile Tito był kontynuatorem projektu Pepa a Tata strażakiem bez perspektywy długofalowej, to Luis wydaje sie być kimś, kto ma i może przywrócić barceloński styl. co do jego warsztatu można mieć wątpliwości, ale zarządzanie wypaloną już w większości grupą starych mistrzów i tchnięcie w nich nowego ducha musi wymagać czasu. Guardioli pozwolono na czystki ale i zespól miał inny status, Lucho musi rzeźbić z zupełnie innego materiału i nie jest Pepem w okresie prime time'u kilku genialnych zawodników.

2. A propos Pepa - taka historia może się nie powtórzyć prędko gdziekolwiek, a że powtórzy się u nas graniczy z trafieniem szóstki, niby możliwe ale prawdopodobieństwo jest więcej niż znikome. niestety, po erze PepTeamu zostaliśmy zakładnikami olbrzymich oczekiwań, większej niż zwykle presji, kilku zawodników którzy nie godzą się z tym, że nie są już super herosami a jedynie dobrymi/ bardzo dobrymi piłkarzami oraz uzależnienia od sukcesu. Mieliśmy ten zaszczyt i dotykaliśmy nieba. Teraz wszystko będzie smakować gorzej, nawet jeśli samo w sobie nie jest takie złe.

2

Jeśli w trakcie kontuzji Mathieu, do pierwszego składu nie wskoczy Bartra, to Lucho niech wraca do Celty.

1

Oby Bartra wszedł do pierwszego składu. Chyba, że Lucho ustawi parę Masche-Pique, co będzie samobójstwem.

2

"Spokojnie,nadal mamy punkt przewagi nad Realem", mówili.

2

Szczerze, to nie interesowało mnie to :) Jak zobaczyłem płaczącego Busquetsa, to poszedłem sobie zaparzyć herbaty, bo już nie mogłem na to patrzeć. Panienka, po prostu.

5

Po wczorajszym meczu chciałbym w składzie samych Mascheranów, bo widziałbym tę chęć zapi**dalania przez cały mecz. Pewnie nie byłoby tej finezji ale widziałbym to serce do gry. Wk**wienie, gdy coś nie idzie.

A tak widziałem, dzisiaj najgorszą Barcelonę od lat. Nawet w meczu z Realem to tak tragicznie nie wyglądało. Wczoraj to była jakaś gierka podwórkowa. Nie wiem co można w tej drużynie zmienić, aby wszystko zaczęło funkcjonować tak jak trzeba, ale obawiam się że trzeba zmienić wszystko od podstaw.

Bo można przegrać mecz, ale po walce, po dobrej grze. Wczoraj widziałem, zbieraninę facetów w bordowo granatowych koszulkach, która po "ciężkim" dniu w pracy zapragnęła pokopać w piłkę aby się odstresować od tej codziennej monotonii...

7

Następne 3 mecze to być albo nie być dla LE. Ewentualna porażka z Ajaxem dość mocno skomplikuje nam sytuacje w grupie. Almeria to powinny być pewne 3 punkty, ale po dzisiejszym meczu można spodziewać się wszystkiego, w dodatku jest to wyjazd. No i na deser mecz z Sevillą. Jeżeli w tych trzech meczach Barca nie skompletuje 9 pkt to z czystym sumieniem będzie można powiedzieć FUERA.

Zobaczymy co pokaże przyszłość. Obawiam się tylko, że gdyby Barca pod wodzą LE przegrała 10 kolejnych spotkań to nasz nieskazitelny zarząd i tak nie wyciągnąłby z tego żadnych konsekwencji/wniosków.

Inną sprawą jest to, że na rynku nie ma aktualnie godnego trenera. No chyba, że Felix Magath, haha.

3

Luis w nowym systemie i nowym klubie wyglądał najlepiej z naszych napastników. Już to powinno dawać do myślenia.

2

Wiadomka. Masche to walczak, zawsze gryzie trawę, nie poddaję się, potrafi dobrze rozgrywać(tą umiejętność Busi również utracił) i jako jedyny(!) potrafi przyznać, jaką ch*jnię zagrał zespół. O nie(!) nadaniu mu '5", nawet nie wspomnę.

40

Kolor czerwony : Sergio Busquets:Nie pamiętam meczu, po którym byłem tak wk**wiony na Sergio. Piętnaście razy oglądałem bramkę zdobytą przez Celtę i zastanawiałem się, jak można być taką ciotą. Najpierw Busquets stał, potem niemrawo podbiegł i(również niemrawo) od NIECHCENIA wyciagnął nogę, którą od razu cofnął. No co to k**wa jest ? O bieganiu z chusteczką, nawet nie chce mówić. Z tą białą chustą, wyglądał jak panienka, której ktoś nadepnął na sukienkę. I ktoś taki ma nosić symboliczną "5" ?

2

Nie rozumiem jak można było w tak krótkim czasie zmarnować to co się budowało latami. No ale jak zarząd zamiast myśleć nad tym co należy poprawić skupia się na walce w sądach z poprzednim prezydentem, a trenera zatrudnia i zwalnia MD i Sport, to tak to musiało się skonczyć. Gdybyśmy w 2012 roku zatrudnili kogoś z jajami a nie chorego Tito, który i tak zrobił więcej niż mógł, to teraz bylibyśmy faworytem LM a nie upadłą potęgą.

1

Pod kocem pewnie.

1

Przynosisz wstyd kibicom Realu.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?