0

Ufffff,dobrze,ze ten mecz juz za mną,cieszę sie przede wszystkim z dwoch powodow,po poierwsze ze nie zszedłem na zawał,choc i tak tyle nerwow co stracilem to szkoda slow,dwa wynik lepszy niz gra,co wcale nie oznacza ze bedzię łatwo w rewanżu!

0

Dopóki nie będzie zapisów elektronicznych z kontrowersyjnych sytuacji(mam nadzieję ze jednak kiedyś będą),dobrze,ze chociaz mozna jeszcze zwrócić sie do odpowiednich organów i upomnieć się o sprawiedliwosć.Podejrzewam,ze jakby nie bylo mozliwosci anulowania kartek sedziowie krecili by jeszcze wieksze numery,ich wladza na boisku bylaby doslownie totalitarna,etc.Tak jak w lidze włoskiej czy niemieckiej zawieszaja pilkarzy na podstawie zapisow video(zdarzenia ktore umknely uwadze sędziego)tak dobrze,ze przynajmniej w lidze hiszpanskiej często te niesluszne kartki są anulowane i sedziowie co jakiś czas zawieszani(chociaz ja osobiscie takiego Burrula bym dozywotnio zawiesil w obowiazkach sędziego i dodatkowo wlepil mu wyrok pozbawienia wolnosci w zawieszeniu za częste kradzieze w bialy dzień(no moze czasami przy blasku jupiterów:)))

0

Najbardziej podobało mi sie zdanie odnosnie gry Gudjonshena:"Momentami zdawało się, że chodzi zamiast biegać".Jak widać nie tylko ja mialem takie odczucia,niestety ale taka jest smutna prawda

0

Rownież nie pamietam czy Valdes kiedykolwiek przyznal sie do jakiegoś swojego błędu,ktory niejednokrotnie decydowal o porażce lub mial bardzo duze znaczenie.Najbardziej boli mnie brak walki ze strony Gudjonshena,brak jakiegokolwiek zaangażowania,wyglądało to tak jakby mu nie zależało,nie widziałem praktycznie zeby chociaz raz przebiegł się sprintem.Bywały mecze ze swoje niedoskonalosci i braki nadrabial ambicją i sercem,wczoraj nic takiego nie oglądalismy,szkoda

0

No coz trudno przegralismy,nie pierwszy i nie ostatni raz,najgorsze co teraz mozna powiedziec to ze ten byl slaby ,tego zwolnic,ludzie zastanowcie sie,nie bądzcie jak chorągiewki,spojrzcie w swoje sumienia gdzie wasza solidarnosc z zespolem?Niektorzy swoimi wpisami sie po prostu osmieszaja,niektorzy nigdy nie wycisną wiecej niz zero ze swojego proznego mozgu,ale mam nadzieję ze są prawdziwi kibicie ktorzy docenia zespol,wesprzą w trudnych chwilach,dodadzą otuchy,nie zwątpia nawet na chwilę.Bo tylko takich ludzi jest godny ten klub.Ci ktorzy są niegodni zeby kbicowac takiemu zespolowi jak Barca niech lepiej juz teraz dadzą spokoj,natomiast Ci ktorzy nigdy nie zwatpia,nawet na moment,w najgorszych chwilach i będa potrafili wlasnie w takich momentach pokazac jak bardzo kochają swoj klub bez wzgledu na wszystko zawsze będą Wielcy jak ukochana Barca!I tych wlasnie pozdrawiam zycząć spokojnej(niespokojnej)soboty,reszta jest dla mnie powietrzem!

0

Przepraszam,ale przypadkowo jeszcze raz wkleilem swoj post,znam dwa pewniaki,pierwszy to smierc,a drugi ze aboutreka to debil!

0

No cóż przeciwko mamy nie tylko 11 Espanyolu,ale też tego pana w żółtym trykocie.Szkoda kontuzji Abidala,szkoda ze przez jednego kretyna musimy się tak pompować w 10 przed waznym meczem w Lidze Mistrzow.Ale i tak wierzę,ze udowodnimy tym drewniakom,że jestesmy lepszym zespolem,ze potrafimy poradzic sobie z roznymi przeciwnosciami losu.Miałem to napisać przed meczem,ale napisze teraz kiedy pilkarze ze wzgorza Montjuic po raz kolejny pokazali,ze bardziej interesuje ich prowokacja,chamska gra i improwizacja.O nie panowie nie tędy droga!Uwazam,ze dla takiego czegos nie ma miejsca w Primera Division,dlatego chcialbym żeby spadli z ligi z HUKIEM! Zaoszczędzimy sobie wszyscy nerwow i zdrowia!

0

No cóż przeciwko mamy nie tylko 11 Espanyolu,ale też tego pana w żółtym trykocie.Szkoda kontuzji Abidala,szkoda ze przez jednego kretyna musimy się tak pompować w 10 przed waznym meczem w Lidze Mistrzow.Ale i tak wierzę,ze udowodnimy tym drewniakom,że jestesmy lepszym zespolem,ze potrafimy poradzic sobie z roznymi przeciwnosciami losu.Miałem to napisać przed meczem,ale napisze teraz kiedy pilkarze ze wzgorza Montjuic po raz kolejny pokazali,ze bardziej interesuje ich prowokacja,chamska gra i improwizacja.O nie panowie nie tędy droga!Uwazam,ze dla takiego czegos nie ma miejsca w Primera Division,dlatego chcialbym żeby spadli z ligi z HUKIEM! Zaoszczędzimy sobie wszyscy nerwow i zdrowia!

0

Do następnej rundy jeszcze daleko,ale tak gwoli scisłosci pozniej nie ma juz zadnych rozstawień!!!Drużyny z tych samych krajow mogą trafic na siebie,pary będą juz rozlosowane do samego pofinalu,tak więc od razu kazdy będzie znal potencjalnych rywali

0

To,że awansowalismy w ubieglorocznych rozgrywkach do polfinalu zawdzieczamy przede wszystkim szczesciu w losowaniu,a nie wybitnej czy porywajacej grze.Jak się okazuje wcale nie bylo to dla nas brzemienne w skutkach:)Wręcz przeciwnie, wymusilo na zarządzie zmainy w sztabie trenerskim oraz przewietrzeniu kadry,ktore wyszly nam tylko na dobre.Podejrzewam,ze gdyby Rijkard doszedl do finalu,moglby jeszcze zachowac posade na nastepny sezon,i smiem watpic czy gralibysmy tak wspanialy sezon jak obecnie.Bardziej sklanialbym się ku marazmowi i nijakosci.Ale jakby bylo tak naprawdę nigdy sie nie dowiemy, to tylko gdybanie,przeszlosc,nalezy sie cieszyc z tego co jest obecnie.Jak sie okazuje nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo:)

0

Równiez na razię widzę Barce w 1/8 finalu i to w tej chwili jest dla mnie najwazniejsze.Jak uda się przejść,będę widział w 1/4:),etc,etc.Najwazniejszy jest kazdy kolejny mecz a nie dalekie wybieganie w przyszlosc,do maja jeszcze moze wiele się zmienic.Zresztą zawodnicy doskonale zdają sobie z tego sprawę,podkreślając to niejednokrotnie w wywiadach.W Lidzę Mistrzów jeden slabszy mecz,jeden gorszy dzień moze spowodować odpadnięcie z tych rozgrywek,tutaj nie mozna sobie praktycznie pozwolic na jakąś spektakularna wpadkę.To piekielnie trudne rozgrywki o bardzo wyrownanym poziomie.Przypomnę,że nawet jak wygrywalismy Ligę Mistrzów,były duże trudnosci,ktore w ostatecznym rozrachunku mogly spowodować odpadnięcie.Pamiętny dwumecz z Kaiserslautern w sezonie 1991/1992 i bramka Bakero na 1:3 doslownie na 10 sek przed końcem meczu czy chociażby ciezki dwumecz z Benficą w 2006 roku(syt z tych meczow moze mowią inczej oraz bramki,ale wystarczylo,żeby Simao umiescil pilke w siatce będąc w koncowce meczu sam na sam z Valdesem i prawdopodobnie byśmy odpadli z tych rozgrywek.Ale jak pamietamy na szczęscie bylo inaczej,Eto'o podwyzszyl na 2:0 i mozna bylo odetchnąć)Dlatego nalezy zachować czujnosc w kazdym meczu,bo droga do zdobycia tego pucharu w tym roku jeszcze bardzo,ale to bardzo daleka

0

Wiec tak jak mówiłem wczoraj obejrzałem jeszcze raz na chłodno mecz,starając sie obserwować poczynania naszych pilkarzy bardzo dokladnie i wnikliwie,czasami niektore syt analizując parę razy.Doszedłem do nastepujących wniosków:Jesli chodzi o Valdesa zdecydowanie zasłużyl przynajmniej na 7.Popelnil w tym meczu tylko jeden maly błąd kiedy bardzo nerwowo i nierozsądnie "wpuscil na konia" Caceresa.Poza tym gral bardzo pewnie,w niektorych syt bardzo dobrze,świetna obrona "piłki meczowej"Oliveiry!

Co do Abidala to naprawdę muszę zgodzic się z przyznaną przez was notą:)Zagrał bardzo dobry mecz,nie pamietam kiedy ostatni raz przeprowadzilismy więcej akcji lewą flanką niż prawą!Parę zagrań do przodu Francuza szczegolnie w pierwszej polowie granych dokladnie,mieciutko z wyczuciem.Szczegolnie ladne zagranie do Eto'o na srodek pola karnego między dwoch obrońców.W destrukcji tez radzil sobie bardzo dobrze z zawsze groznym,szybkim i zdecydowanym Sergio Garcią.Praktycznie nie dał mu rozwinąc skrzydeł,odwrócić się, natychmiast był przy Katalończyku,stosował wobec niego ladny pressing.Jedyne do czego mozna się przyczepić,to przy tej bramce na 2:0 brak wystawionej chociażby nogi w celu zablokowania dosrodkowania Garcii oraz niepewne wybicie głową pilki rzuconej od autu wprost na noge Emany.Jednak w tej pierwszej syt mozna go usprawiedliwic bo wrzutka byla niesygnalizowna i natychmiastowa.Poza tym był żywy,lotny i zdecydowany.Caceres jak najbardziej się zgadzam,równy pewny mecz Urugwajczyka.Co do Alvesa rowniez,jedno z najslabszych spotkań Daniego w barwach Barcy,zdarza sie ,nic się nie stalo,czasami takie dni się zdarzają,ze czlowiek bardzo chce a nic za cholrę nie wychodzi,serce podpowiada co innego a nogi robią co innego:)

Co do Xaviego oceny też specjalnych zastrzezen nie mam(jakby byly polowki to te 4,5 bym mu dal)Masa niedokladnych diagonalnych zagrań,nieudane stałe fragmenty gry,jeden niecelny strzal w pierwszej polowie na poczatku meczu(juz nawet tego lewą nogą nie licze),jedno ladne zagranie prostopadle bodajze do Iniesty oraz akcja z Iniestą zakonczona zablokowanym strzalem w drugiej polowie to zdecydowanie za malo jak na Xaviego,Za duzo kóleczek,o jedno tempo za wolno

Jednak uważam,ze na tak slabą postawę Xaviego duzy wplyw mial rowniez Busquets,ktory wedlug mnie zagral bardzo slaby mecz,rownie slaby jak Xavi a kto wie czy nawet nie gorszy.Praktycznie nie pomagał swojemu partnerowi w rozegraniu pilki,nie wychodzil mu do gry,to co Xavi lubi czyli szybką grę z partnerami w srodku na jeden kontakt.Zdecydowania byla za duza dziura między nim a Hernandezem.Malo tego uwazam,ze nie wywiazal się nalezycie ze swoich zadan,ktore posiada defensywny pomocnik.Wtedy kiedy powinien wyjsc do gry byl daleko od naszego rozgrywajacego,natomiast kiedy powinien trzymać głebię byl w jednej linii z pozostalymi pilkarzami z linii pomocy.Bezposrednio zawalil bramkę,przy kontrze po której padla nieuznana bamka,minął się z pilką co zapoczątkowalo kontrę(to co mowilem wczesniej a bylo to spowodowane tym że byl praktycznie w jednej linii)Syt po ktorej Emana rowniez wyszedl na czystą syt,jednak dosyc nieudolnie uderzyl rowniez strata zaczęla sie ze srodkowej strefy boiska.Po prostu zostawail zdecydowanie za duzo swobody Emanie.Dlatego uwazam,ze zasluzyl najwyzej na notę 4

Keita i Hleb,ich wezmę razem,powiem szczerze,ze tak naprawdę nie wiem jak oceniać ich grę.Naprawdę:)początek meczu,pierwsze minuty do straty bramki byli dosyc aktywni,starali się byli pod grą,jednak ten mecz w ich wykonaniu to taka gra falami,pojawiali sie i znikali na dobre kilka minut.Keita na poczatku meczu 3 udane zagrania plus niezly niesygnalizowany strzal.Hleb czesto faulowany,pod grą,no ale to co najbardziej razi mnie w jego grze to brak oddawanych strzalow w kierynku bramki,ba,brak jakiegokolwiek postraszenia przeciwnika,zamachu.Przez to jego gra jest zbytnio schematyczna i przewidywalna dla przeciwnikow,brakuje mi takiego blysku w jego grze,wybrania innego nieszablonowego rozwiazania.

Iniesta oraz Eto'o bez zbednej dyskusji,Messi rowniez,moze do Francuza by mozna bylo sie przyczepic,ale juz i tak za duzo się rozpisalem(pewnie i tak nikomu nie będzie chcialo się czytać tych wypocin:)

Podsumowując uwazam,ze był to cholernie cięzki mecz do oceny,zresztą rozpietosc ocen to wyraznie pokazuje,ale rozpietosc ktora tak jak wedlug was tak i wedlug mnie po prostu musiala być.Bo mecz naprawdę mimo iz byl emocjonujący z szybkim tempem,był czasami rwany,szarpany,a gra poszczegolnych zawodnikow diametralnie rozna w innych odstępach czasowych.Dlatego uwazam,że wykonaliscie bardzo dobrze swoja robotę(oczywiscie bez zbędnej wazeliny)bo zadanie bylo bardzo trudne!pozdrawiam

0

Również z kilkoma ocenami się nie zgodzę.Moim skromnym zdaniem uważam,ze Valdes przy pierwszej bramce nie mial zadnych szans.Pilka byla bita mocno,dosyc płasko,podkrecona pierwotnie spadała na ok 9 metr,po nabraniu odpowiedniej trajektorii lotu ostatecznie spadła na ok 7 metr.To nie byla świeca bądz balonik lecący pól godziny i pozwalający na szybką reakcję!Uwazam,ze jedyną szansą zeby obronić ten strzal,bylo wyjscie z bramki w ciemno rowno z wykonującym stały fragent gry pilkarzem Betisu.Jak wiadomo,zaden bramkarz tak nie postepuje.Druga bramka oczywiscie poza wszelka dyskusją

Podobnie jak kolega poniżej równiez nie moge zgodzic się z ocenami Keity,Hleba,Xaviego oraz Abidala.Wiadomo,ze jak się ogląda na żywo,gdzie są emocje,nerwy,czesto wiele szczegołow ucieka.Oczywiste jest,że trenerzy dany mecz ogladają pozniej na spokojnie przynajmniej parę razy.Na daną chwilę gdzie spotkanie widziałem raz,szczerze powiem,że po pierwszej polowie myślalem,ze Keita i Hleb nie wystepuja w tym spotkaniu.Byli kompletnie niewidoczni,bezproduktywni,podobnie zresztą jak praktycznie caly zespół w tej odsłonie gry.W drugiej też nie mieli zbytnio czasu na pokazanie czegoś konkretnego.Dlatego uwazam,ze w porównaniu do Xaviego i Alvesa ocenieni zostali za wysoko.Co do oceny ALvesa jeszcze mógłbym się zgodzić ewentualnie(bo po prostu Brazylijczyk mial slabszy dzien,ktory kazdy czlowiek moze miec po wczesniejszych fenomenalnych wystepach)ale jzu do Xaviego nie za bardzo.Nota dla Abidala tez mnie nie przekonuje

Ale tak jak mówie mecz ogladalem na razie tylko raz,na zywo,jak mi czas jutro pozwoli uczynie to jeszcze raz wnikliwie i dokladnie i wtedy bedę posiadał szerszy wachlarz argumentow bądz za zmiana zdania bądz nie.Mogę się mylic,ale tez nie muszę:)pozdrawiam serdecznie!

0

Brawo chłopaki ,brawo Barca!Za walkę,za grę do konca,za odwrocenie po raz kolejny losow meczu!Jestem bardzo zadowlony że udało nam się doprowadzic do remisu,tym razem nie udało się wygrać w dramatycznych okolicznosciach,ale punkt jest bardzo cenny.Punkt zdobyty na bardzo trudnym terenie,z bardzo niewygodnym rywalem,ktory byl dzisiaj bardzo zdeterminowany i przede wszystkim bardzo dobrze ustawiony taktycznie.W dodatku Ricardo mial wiele szczęscia,bo zawsze był w tym miejscu praktycznie gdzie uderzali pilke zawodnicy Barcy(czyli przewaznie na srodku:)))Rzadko kiedykolwiek wyrózniam kogos indywidulanie,bo zawsze cały zesoł wygrywa bądz przegrywa,ale dzisiaj naprawdę wielkie slowa uznania w kierunku naszego bramkarza.Parę razy zachował się świetnie,wybronił kilka trudnych strzałow plus pilka meczowa kiedy Oliveira wyszedl sam na sam i mogł podwyższyć na 3:1.To mogł byc kluczowy moment tego meczu,ale na szczęscie nie byl(trochę ta syt przypomina mi ost mecz z Realem gdzie w identyczny sposob Valdes do konca wyczekal Drenthe)Jeszcze raz Victor wielkie brawa!

Na pewno naszej obronie dzisiejszy mecz zdecydowanie nie wyszedł,chociaz mimo wszystko bylo ona dosyc eksperymentalna,jesli juz mielibysmy na sile szukac usprawiedliwienia.A jako,ze nie nalezy tego robić:)po prostu mieli slabszy dzien i tyle,nie ma co się nad tym szczegolnie rozwodzić.Przynajmniej trener bedzie mial znakomity materiał podglądowy do skorygowania wszelkich błedów i brakow(szczególnie odpowiedniego ustawiania i harmonijnego wspólgrania kazdego z elementów tej formacji czyli powszechnie znanej asekuracji:)

Szkoda,że Iniesta został cofniety,bo z przyjemnoscą patrzyło się na jego kiwke i rajdy,pózniej w srodku juz przygasł,chociąz strzał z pierwszej pilki z dużego palca ktory Ricardo z trudem sparował na róg był pierwszej klasy.Jednak uważam,ze nie bylo innej mozliwosci odnosnie ustawienia,a zmiany jednak były konieczne i własnie za tych zawodnikow,ktorych zmienil Pep

Podsumowując nalezy sie cieszyć,ze po raz kolejny pokazalismy,ze jestesmy wielką druzyna,ze potrafimy wychodzić z opresji,ze zawsze gramy do końca,że duch zespołu i wiara we własne mozliwosci jest bardzo silna i nienaruszona.Bo wielką druzyne poznaję się własnie wtedy kiedy nie idzie,kiedy się nie układa.Dlatego jeszcze raz wielkie brawa dla naszych zawodników!Pozdrawiam

0

Ale nerwy,w dodatku całkiem niepotrzebne,ktore sami sprokurowalismy,te dwie bramki tez mozna powiedziec ze sami sobie strzelilismy:(pierwszej zapewne w ogole by nie bylo gdybysmy nie sprezentowali rzutu roznego Espanyolowi,a druga błąd bramkarza(dzisiaj wyjatkowo Pinto byl bardzo niepewny).Espanyol naprawdę przeprowadzal grozne kontry i w kazdej chwili bylo niebezpiecznie.Gudjonshen jakis taki zagubiony byl,wolno sie poruszal,i jakiejs specjalnej walki z jego strony tez nie zauwazylem,przez co przeciwnicy mieli sporo miejsca i czasu w srodkowej strefie boiska.Najwazniejsze jednak ze wszystko po raz kolejny dobrze sie skonczylo i awansowalismy do pofinalu!!!

0

Białe chusteczki,hehe:)))

0

Rzadko kiedy krytykuje zawodnikow,bo po prostu nie mam tego w zwyczaju,ale dzisiaj bedzie troszke ianczej.Niestety,ale musze z przykroscią stwierdzic,ze Victor Sanchez jest tak slaby ze normalnie poezja:)Nie dosc,ze dawal sie ogrywac w banalny badz dziecinny sposob(do tego wykonal chyba ze 3 podskoki tzw puste przeloty nabierajac sie na zwykly zamach przeciwnika)to w dodatku wybijal pilke na oslep,czyt w aut:)niczym z coca cola championship:)O przyjeciu pilki lub jej poprawnym prowadzeniu juz nawet nie wspomne:)Eh,od razu przypomnialy mi sie czasy kiedy na prawej stronie biegal Olegeura przeciwnicy co i rusz wlasnie tą flanką stawarzali najwiekze zagrozenie,nie inaczej bylo tym razem

Bojan kolejny swoj mecz zagral niczym jezdziec bez glowy,klapki na oczy ,glowa w dol i oby do przoduTrochę to sie wydaje dziwne,bo wydawalo sie ze po poprzednim sezonie nabral juz troche doswiadzczenia i cwanaictwa boiskowego.Śmiesznie to troche wyglada jak probuje na siel wepchac sie miedzy poteznych chlopw,przy ktorych wygląda niczym dzieciaczek,co i sie wywracając.Naprawdę nie wiem z czego to wynika,moze za bardzo chce,moze jest slaby psychicznie a mzoe po prostu pewne bariery sa dla niego nie do przeskoczenia

Wynik,po takiej grze rzeczywiscie moze byc satysfakcjonujący,ale patrzac na brak strzelonej bramki juz moze nie byc tak kolorowo.Juz nie raz taki wlasnie rezultat okazywal sie zdradziecki,ale mam nadzieje ze Barca w rewaznu jednak pokaze swoją wyższosc:)i awansujemy do polfinalu,bo wiadomo apetyt rosnie w miarę jedzenia i szkoda by bylo odpasc na takim etapie.Podsumowując mecz bez histrorii,mecz rozegrany,wynik pojdzie w swiat,gra juz jutro zapewne bedzie zapomniana:)pozdrawiam

0

Mało tego:)Jak go widzę to mi się drobne w kieszeni nie zgadzają:)))

0

Naprawdę bardzo słaby sędzia,bardzo!To juz nie chodzi o Barce czy Real za kazdym razem jak widze tego sędziego to krew mnie zalewa.Ten chłop za kazdym razem chcę byc glownym bohaterem meczu,chce byc w centrum uwagi poprzez swoje niezrozumiale i karygodne decyzje,ja bym go na zbity pysk wywalil z tej ligi,inna sprawa ze poziom sedziowania w hiszpanskiej lidze praktycznie niczym sie nie rozni w tej chwili od polskiej:)A kto wie moze nawet w naszej jest wyzszy,jak juz większosc we Wroclawiu urzęduje:)Uwazam,ze albo ten koles specjalnie kręci walki i robi to z premedytacja,albo tak jak mowilem na poczatku po prostu kompletnie nie nadaje sie do tej roboty i pomylil sie chyba z powolaniem,szkoda ze tylko trzeba patrzec na ten kabaret w wykonaniu tego klowna!:)

0

Rekord bramek nalezy do Realu i wynosi 107 z sezonu 1989/1990,Barca strzelila najwiecej w sezonie 1996/1997 za Bobbyego Robsona-102 bramki,co ciekawe nie wygrywając misrzostwa!!zajmując drugie miejsce ze stratą dwoch punktow do Realu!

0

Co jak co ale szacunku,pokory oraz skromności mozna sie uczyc od Andresa!Naprawdę mozna go przedstawiać jako wzór do nasladowania!Mam do niego ogromny szacunek i cieszę się,że na tym "dziwnym" świecie są jeszcze miedzy innymi tacy wartosciowi ludzie jak Iniesta:)Oczywiscie na jego grę patrzy sie z ogromną przyjemnoscą i podziwem.Możemy byc z niego dumni:)

0

Na tle ogolnie bezbarwnego meczu,zdecydowanie wyroznial sie Yaya Toure ktory gral niczym profesor,chociaz Alves z Iniesta tez pare siatek zalozyli.W meczu ktory na pewno nie przejdzie do historii najwazniejszy jednak jest awans,osiagniety raczej malym nakladem sil oraz brak kontuzji.To cieszy najbardziej!

0

No zwyciezca mogl byc tylko jeden,ale rzeczywiscie pozycja Kaki przed Xavim to chyba jakas kpina,losowanie sobie chyba zrobili na pozostalych pozycjach:)wstyd!

0

Dokładnie!!!Zgadzam się z hancem,jak mozna prowadzic do niczego nie prowadzącą kłotnie o bramkarza???w dodatku po takim pięknym zwycięstwie!,Ludzie wezcie sie opanujcie,bo tylko obnizacie poziom i nie najlepiej to o was swiadczy,wymiencie sie nr gg i na tamta plaszczyzne przeniescie swoje spory,a tam to juz mozecie sie klocic dzien i noc,do konca swiata a nawet o jeden dzien dluzej!!!:)

0

No miszczu2006 najwidoczniej oglądałes inny mecz,albo w ogole nie ogladales skoro nie widziales syt przez ktoa co najmniej 2 minuty trwaly klotnie i bodajze 2 pilkarzy obejrzalo zolte kartki,ale to juz nie moj problem!

0

Zuwazcie jeszcze jedną rzecz,mianowicie w analogicznej syt Alves sunął na bramke,jak lezal Plasil w polu karnym,mogl strzelac na bramke,bo bramkarz Osasuny sam nie wytrzynal i zaczął wybiegac juz za pole karne,a jednak w ost chwili ze stoickim spokojem odwrocil sie i wybil pilke,to sie nazywa prawdziwy gest Garinchy i swadczy o wielkiej klasie pilkarza i człowieka!!!

0

Cudownie,wpsaniale,fenomenalnie,15 zwyciestwo w 18 meczach,to po prostu jest rewelacja,inaczej tego nie da sie okreslic,w dodatku w jakich okolicznosciach:))))Powiem szczerze,że po tym chamskim zachowaniu pilkarza Osasuny jak Leo chcial wybic pilke,myslalem ze wpadne tam i go wlasnymi rekoma udusze skur....Ale Barca odpowiedziala na te prostackie zagranie w sposob fenomenalny,odpowiedziala w stylu mistrzowskim,odpowiedziala swoja pilkarską wielkoscia.Pokazala cos pieknego nie uciekając sie przy tym do zagrań niegodnych sportowca,nie uciekając sie do ciosów ponizej pasa,dlatego jest wielka.Naprawdę takie zwycięstwa podbudowuja niesamowicie,wzmacniają i przede wszystkim smakują niepowtarzalnie,pilkarze dobrze o tym wiedzą i zapewne teraz tancza i spiewają pod prysznicem:)Futbol Club Barcelona lallalalalalala,Fuuuuuuutbol Club Barcelooona:))))

0

Oj nie prędko dojdziemy do takiego poziomu jaki prezentuje Barcelona,smiem tweirdzic ze dzielą nas lata swietlne,a jak dalej taki sztuczny twor jak Prokom bedzie wystepowal w Eurolidze tak dlugo nie wygramy nawet pojedynczego meczu z czolowką!!!Poza poczatkiem gdzie Barca wyraznie zlekcewazyla,kolejne fragmenty meczu byly dobitnym odzwierciedleniem pilkarskiego dziada,zabawa niczym na podworku,a Prokom??Jak zwykle zero ładu,zero składu,zero koncepcji,zero trenera,kazdy sobie rzepkę skrobie i jeden jezdziec bez głowy przebijał swoją "niekonwencjonalnoscą" i " mądroscią" kolejnego jezdzca bez głowy!Przykro patrzeć na to wszystko,tym bardziej,ze w tym roku mamy w Polsce Mistrzostwa Europy,a smiem twierdzic ze poziom polskiej ligi w tym sezonie jest na tragicznie niskim poziomie,najnizszym od lat!!!Jak taki Prokom bedzie dalej oferowal takim "beztalenciom" i deliktanie mowiąc "pustakom" duze pieniądze to polscy zawodnicy nigdy nie będą odgrywac znaczacych rol w swoich klubach,co oczywiscie odbije sie na reprezentacji.Wczoraj Zamojski pokazal że drzemie w nim ogromny potencjal,wiekszy od tych wszystkich wiecznie kozłujących murzynów.Za duzo pseudofachowcow obecnie kreci sie wokol tego sportu,ktorzy ze strony sportowej nie maja zielonego pojecia,zalezy im tylko na zbiciu szykbiej i duzej kasy.Żalosne,przykre,ale niestety prawdziwe!!Szkoda,że Turów nie zdobyl w poprzednim sezonie mistrzostwa,bo mieli naprawde ciekawą druzyne,z dobrym trenerem i uwazam ze mieli by szansę spokojnie na top16 w tej grupie.

0

Jedno zdanie mnie jeszcze strasznie zdenerwowalo:)Mianowicie:Czyżby Martin minąl sie z powołaniem??Mam nadzieje,ze autorowi chodzilo,o cos zupelnie innego niz minięcie się z powolaniem do futbolu,a tylko o ewentualnie slabszy dzień,a jesli nie to slowa bardzo ostre:)Zdecydowanie z powolaniem mogą sie mijac tacy zawodnicy jak Oleguer Presas(powiem szczerze ze ten transfer uwazam za najlepszy w tym sezonie-jak sobie przypomne co ten chlop robil w naszej druzynie to ciesze sie ze patrzac na to wszystko nie mialem zejscia:)))albo Grzegorz Rasiak.Naprawdę dawno nie mielismy tak dobrze i pewnie grającego bloku defensywnego,do tego szeroka,wyrownana lawka w tej formacji moze tylko cieszyc

0

Moglem sie rowniez pomylic odnosnie Bojana i meczu z Basel,chyba chodzilo mi o mecz z Benidormem u siebie,przepraszam

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?