A ja się cieszę z tego,że 22 marca będę na El Classico. Spałniają się moje marzenia. W zeszłym roku byłem na Santiago Bernabeu na meczu z Ossasuną , a teraz Camp Nou. A co do finału - trzeba uważać od początku, jak najszybciej strzelić dwie bramki i uważać. Nie można pozwolić im grać.
A ja się cieszę z tego,że 22 marca będę na El Classico. Spałniają się moje marzenia. W zeszłym roku byłem na Santiago Bernabeu na meczu z Ossasuną , a teraz Camp Nou. A co do finału - trzeba uważać od początku, jak najszybciej strzelić dwie bramki i uważać. Nie można pozwolić im grać.
Komentarze
0
A ja się cieszę z tego,że 22 marca będę na El Classico. Spałniają się moje marzenia. W zeszłym roku byłem na Santiago Bernabeu na meczu z Ossasuną , a teraz Camp Nou. A co do finału - trzeba uważać od początku, jak najszybciej strzelić dwie bramki i uważać. Nie można pozwolić im grać.
0
A ja się cieszę z tego,że 22 marca będę na El Classico. Spałniają się moje marzenia. W zeszłym roku byłem na Santiago Bernabeu na meczu z Ossasuną , a teraz Camp Nou. A co do finału - trzeba uważać od początku, jak najszybciej strzelić dwie bramki i uważać. Nie można pozwolić im grać.