feiticeira
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Lublin
9 obserwujących
1 obserwowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Serio te dwa, pierwsze odcinki GoT były już na necie przed premierą? Na ile dni wcześniej?
0
Na fili jest, ale tam nie obejrzysz bo ta strona jest zbyt obciążona. Lepiej ściągnąć na pebie.
1
Zarabiają więcej niźli większość grup zawodowych w budżetówce, pracując mniej niźli większość grup zawodowych w budżetówce, tedy nie trafiona konstrukcja.
1
Dokładnie. I zważyć należy na to, że jednak większość ludzi uważa Barto za świetnego prezesa. Są sukcesy, staliśmy się najbogatszym klubem świata, spłacamy dług, budujemy stadion, ładowane są pieniądze w mega transfery, skład jest odmładzany mega piłkarzami (a wszak jeszcze kilka lat temu mówiono o końcu Barcy, końcu cyklu), Barto spełnia zachcianki transferowe każdego trenera i nie wściubia nosa w skład (vide Perez i Real). Jest naprawdę świetnie. Tylko tych lig mistrzów mogłoby być więcej. No ale kto wie, kto wie... :D
Jedyna wg mnie wtopa Barto to było Neymargate. Aczkolwiek uważam, że gdyby nie namieszali wówczas, to Ney do nas nie trafił, nie zdobylibyśmy LM, a ostatecznie nie sprzedaliśmy go za rekordową sumę. Więc ogólnie uważam, że warto było. Zresztą ja się przychylam do interpretacji zarządu, że to nie był żaden wałek, tylko błędna interpretacja prawa podatkowego. Najlepiej o tym świadczy, że po dziś dzień sami dziennikarze się motają. Zwróć uwagę, że gdy podaje się listy największych transferów to przy Neyu podaje się 90 mln, czyli 40 mln dla Santosu + 50 mln prowizji dla rodziny. Dlaczego więc przy transferze np CR7 do Realu podaje się tylko 90 mln, które dostał ManU. Dlaczego nie doliczy się prowizji dla agentów i samego CRa za podpis? transfer Neya był bez precedensu. Dlatego uważam, że tam było więcej szumu medialnego, niźli jakichś wałków. Zresztą, ile Barca zapłaciła kary? około 7 mln wszystkiego.
Były oczywiście inne kontrowersje. Ban transferowy - ale te dzieciaki ściągane były już od czasów Laporty. Poziome pasy - jak się okazało w latach 70tych również takie były, a dodatkowo zanotowaliśmy dzięki nim rekorodwy przychód ze sprzedaży koszulek. Marudzenie Alvesa - bo nie dostał kontraktu, jakiego chciał.
3
To zapytaj Pique, co sądzi o Laporcie, po tym jak wybuchł skandal, w trakcie którego okazało się, że Laporta podsłuchiwał prywatne rozmowy piłkarzy i kazał ich śledzić. Laporta zrobił jedną świetną rzecz - zatrudnił Guardiolę, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Acz tajników nie znamy, jak to było dokładnie. Trzeba mieć z tyłu głowy, że np gdyby wszystko zależało od Laporty, to Ronaldinho by do Barcy nie trafił, gdyż ten uparł się na Becksa. Tylko dzięki Sandro Dinho zawitał na Camp Nou. Zresztą Barto również był w zarządzie Laporty.
No i ten argument o Valverde, że świadczy to o "manipulacjach" Barto :D Sorry, łaska kibiców na pstrym koniu jeździ. Jeśli zdobędziemy tryplet to EV stanie się Bogiem. Zresztą, kto z rozsądnych jedzie po Ernesto? Bo wystawia Rakiticia? Bo nie gramy tiki taki? Proszę cię...
0
To akurat głupi argument, by na kogoś nie oddawać głosu, z uwagi na poparcie tychże przez kogoś kogo nie trawisz.
A Kaja Godek żadnym przypałem nie jest. A już na pewno nie dla ludzi, którzy są przeciw liberalizacji prawa aborcyjnego - tak jak ja. Widziałem ją ostatnio u Mazurka w RMF FM (a to wszak duże wyzwanie) i sprawiła na mnie bardzo dobre wrażenie (a to jeszcze większa sztuka).
0
No ale "obiektywni" starali się być obiektywni do bólu.
0
Ślepi jesteście? Wejście nakładką na kostkę
0
W tym całym Anno świat jest odwzorowany tak jak w Total Warach czy Europie Universalis? Czy też to coś a'la Civilization lub Settlers?
0
Mnie na ten przykład, podoba się piosenka Miley Cyrus ("nothing break like a heart"), mimo że all life long słuchałem rocka.
0
Dwa fajne wątki. Zdrada Jaimie'go wobec Cersei - czy powie Snowowi, że ta ich wydymała? No i relacja Brana z Lannisterem,. Wszystko co złe rozpoczęło się od zepchnięcia Brana.
4
Na to wychodzi, że Barto ma świadomość, że odejście Messiego spowoduje taktyczny upadek naszej drużyny. Drużyny, którą kilkanaście lat od pomocy po atak kierował jeden gość. Na Messiego miejsce musi pojawić się inny autorytet. To będzie zapewne właśnie Pep, któremu zarząd odda wolną rękę we wszystkim, aby utrzymać barcelońską, tikitakową tożsamość.
7
Odważna i rozsądna decyzja. Jovic wydaje się być jednak półśrodkiem. To piłkarz w stylu naszego Piątka. Typowa 9tka się u nas nie sprawdza, co pokazał Paco, który jako piłkarz wykańczający znikał na 15 minut meczu. Suarez to była inna bajka. On będąc w Live potrafił dryblować od środka boiska, rozgrywał, biegał wszędzie. To nie sztuka wyłożyć kilkadziesiąt baniek za Jovicia, gdzie 70 to zapewne będzie minium, skoro włączył się Real. Problemem jest brak uniwersalnych napastników takich jak Suarez lub.... Benzema (w szczytowej formie). Czyli umiejących strzelać, tworzyć sytuację i grać klepę. Obecnie jest tylko jeden taki do wyjęcia. To Griezmann właśnie. Nie rozumiem też tego hejtu na niego. Nie rozumiem dlaczego podjęcie przez niego decyzji o pozostaniu zostało tak odebrane? Wszak to życiowa decyzja; czy pójście do Barcy to wyjście do biedry? nie, to decyzja która zaważy na życiu piłkarza. Możesz stać się topem topów, lub stać się jednym z tych którzy tu zniszczyli sobie kariery nie sprostając. Czy to że ogłosił to w mediach społecznościowych to coś złego? Nie. Chciał w pierwszej kolejności poinformować swoich fanów. W NBA to standard. Ktoś powie "pociąg o nazwie Barcelona przejeżdża tylko raz". Nieprawda. Nawet Barca i Real mogą walczyć o piłkarzy z topu przez kilka okienek transferowych.
0
Ja nie mam nic przeciwko Francuzowi. Nie uważam, żeby jego zachowanie w ubiegłym roku było jakkolwiek złe. Podejmował życiową decyzję, wahał się do samego końca, a o ostatecznej decyzji poinformował kibiców za pośrednictwem mediów społecznościowych. Za co tu się obrażać?
25
La ramblo!
Jest w Lublinie stajnia (Akademicki Klub Jeździecki), która jest ewenementem na skalę Polski, gdyż nie ma ona prywatnego lub państwowego właściciela, a jest od lat sześćdziesiątych utrzymywana li tylko, z tego co zarobią na nią, na dwanaście koni, jej członkowie, studenci (kursy, składki, 1% OPP). Ja także pracowałem na nasze konie na studiach i tuż po, teraz zaś - jako wspomagający - gdy tylko mam wolny czas w już dojrzałym życiu. Przy stajni działa od 1984 roku Stowarzyszenie Roztoczańska Konna Straż w barwach 25 Pułku Ułanów Wielkopolskich, która patroluje (od października do czerwca) lasy wokół Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie, a w wakacje (gdy opuszczają Lublin studenci) Roztoczański Park Narodowy. Wszystko to robimy jako wolontariusze za darmo. Bierzemy udział w rekonstrukcjach na Lubelszczyźnie. To my jesteśmy tymi ułanami na defiladach w Lublinie. Sam jeździłem po szkołach opowiadając o kawalerii. Robimy oprowadzanki dla niepełnosprawnych. Bierzemy udział jako wielka atrakcja w każdej akcji, o którą nas ktokolwiek poprosi.
Niestety, naszej organizacji (AKJ i RKSOP) nigdy nie było stać na zakup gruntów. Wszystko idzie na bieżące potrzeby. Najważniejsze było zawsze propagowanie jeździectwa i tradycji kawaleryjskich, dlatego byliśmy zawsze najtańszą stajnią w województwie. Od lat 90tych dzierżawi nam teren w Lublinie pewna Pani, która wiedziała jak wiele dobrych i fajnych rzeczy robimy, dlatego płacimy jej za dzierżawę przysłowiową "złotówkę" rocznie. Niestety, zmuszona ona jest go sprzedać. Dlatego, gdy pod koniec września wsiądziemy na konie i wyjedziemy z Roztoczańskiego Parku Narodowego aby wrócić do Lublina, nie będziemy mieli już dla koni domu. Przez chwile zapewne je wstawimy do jakichś stajni, ktoś weźmie jednego do siebie na wieś, ale nie prowadząc kursów, będziemy musieli je wszystkie sprzedać. Zginie funkcjonująca od lat stajnia, która wykształciła tysiące jeźdźców, zginie jedyna w Polsce konna straż parku narodowego, zginie chyba najstarsza w Polsce konna grupa rekonstrukcyjna.
Dlatego proszę o wpłatę jakiegokolwiek pieniążka na zrzutce.pl! Zbieramy 350 tysięcy złotych, gdyż za tyle została wystawiona działka.
Proszę takoż o udostępnianie zrzutki np na facebooku.
Z góry dziękuję!
https://zrzutka.pl/275xx6
1
No nie. Jeśli moją jedyną intencją strajkowania jest wyższa płaca i strajkowałbym niezależnie od tego kto rządzi, a kieruje żądania do wojewody czy marszałka, to nie możesz mi przypisywać intencji politycznych.
26
Jedno takie strzelenie z ucha przez anonimowego - przynajmniej mi - grajka, jest więcej warte niźli hiszpańskie artykuły, którymi jesteśmy zasypywani dzień po dniu.
1
Nawet Trzaskowski i urząd miasta w styczniu proponował podwyżkę nauczycielom, ale ZNP poprosił o wstrzymanie decyzji, aby móc.... wywołać strajk. Możesz silić się na ironię o reptilianach, ale - tak jak jest ona słaba, tak mało jesteś przekonywujący.
9
Nie rozumiesz kolego pojęcia strajku politycznego. To nie strajk, który jest skierowany do polityków, tylko strajk grupy zawodowej zainicjowany przez/we współpracy z partią polityczną. Broniarz i całe ZNP jest przybudówką lewicy, a dodatkowo zorganizowali strajk z PO. Dlatego jest polityczny.
0
Większość kobiet podczas otwierania ust to dla nas przyjemny widok. Wyjątkiem jest Pani Maja.
0
Dlaczego zawiera ona jeszcze stare logo?
2
Ale czy siedzą w miesiącach lipiec i sierpień, tak jak każdy inny pracownik budżetówki, zarabiający od nich mniej, przez 8 godzin dziennie w pracy? Nie i nie ma na to żadnych regulacji. To, że czasami, na początku lipca i pod koniec sierpnia, na godzinę czy dwie muszą pojawić się w szkole, nie zmienia faktu, że mają wakacje i że przez same te dwa miesiące mają więcej dni wolnego, niż ja na umowie o pracę przez cały rok. Więc co to za bajanie o wakacyjnym micie???
A swoją drogą oficjalnie żegnam, żeby nie było znów posądzeń. Wrócę do tematu, zakładając nowy wątek.
3
To jest na siłę szukanie dziury w całym. Opowiadanie, że muszą zabierać pracę do domu. Muszą, bo mało godzin spędzają w samej szkole. Byle urzędas musi w pracy przesiedzieć 8h dziennie. Nauczyciel nie musi. A dodatkowo ma co 45 minut 10-15 minutową przerwę. Pokaż mi drugą taką pracę, gdzie idziesz do pracy niby na cały dzień, a masz raptem 5 godzin lekcyjnych, czyli 3 godziny i 45 minut realnej pracy. Reszta to przerwy. Więc dziwisz się, że trzeba coś zabrać do domu, albo po korytarzu łazić pilnować dzieciaków. Musisz bo bierzesz taką samą kasę jak ten co 8 godzin siedzi dzień w dzień. I jeszcze dwa miechy wakacji, gdzie czasami trza pójść na radę pedagogiczną lub powypełniać papiery. No chyba, że się mylę i w wakacje nauczyciel siedzi po 8 godzin dzień po dniu?
Mają o niebo lepsze warunki, aniżeli reszta budżetówki i to jest fakt. Nauczyciele cieszą także poparciem społecznym, mają silne związki zawodowe współpracujące z partiami politycznymi i stąd masz strajk przed wyborami.
Jak wytłumaczysz fakt, iż Broniarz wstrzymał podwyżki w styczniu zaproponowane przez Trzaskowskiego, inaczej niż chęcią zrobienia dymu politycznego?
7
Absurdalne, bo każdy, czy to informatyk, czy żołnierz, może sobie doliczyć ileś godzin tygodniowo zajęć związanych z pracą! Jak chodzę na siłownię lub biegam, aby móc zapewnić odpowiednie przygotowanie fizyczne aby wykonywać pracę strażaka, to mam to doliczać do tygodniowego czasu pracy? Przecież to absurd. Mnóstwo z nas zabiera pracę do domu.
0
Rozumiem, że jak jesteś chory to nie idziesz do lekarza tylko do szeptuchy, bo mimo, iż nie ma wykształcenia kierunkowego, to też być może zna się na rzeczy?
1
Człowieku nie załapałeś w ogóle sedna mego komentarza. Czy ja gdzieś kwestionuję, że płace nauczycieli stoją w miejscu? Przecież to wręcz powtarzam. Sugeruję, jednak że na tle budżetówki ich płace są przyzwoite i mają ogrom dodatkowych korzyści, tedy są grupy zawodowe wewnątrz administracji, które są z znacznie gorszej sytuacji.
6
Przecież to są absurdalne badania. To i ja mógłbym powiedzieć, że mimo, iż na umowie mam 40h tygodniowo, to pracuje 60h, bo zabieram pracę do domu, przygotowuję teczkę do pracy, robię kanapki itp.
24
Obserwując przetaczające się tu dyskusje o nauczycielach i uczestnicząc w jednej z nich zaobserwowałem, że duża część problemu w nich dotyczy pewnego błędnego wyobrażenia o uczycielach. Jako osoba z uprawnieniami nauczycielskimi, niegdyś rozpatrująca możliwość zatrudnienia w tymże zawodzie, pragnę wskazać dwa problemy:
1. Wyobrażenie, że to grupa zawodowa do której trafiają jacyś najgorsi, bo nie mogą znaleźć lepszej pracy, zarabiający grosze. Większość z was nie zdaje sobie sprawy, jak ciężko znaleźć zatrudnienie w szkole. W wielu z nich panuje nepotyzm, potrzebne są znajomości. Częstokroć bywa tak, iż osoba dopiero studiująca już wie, że będzie miała zaklepaną pracę. W wielu szkołach etaty są pozaklepywane na lata wprzód. A jest tak, gdyż...
2. Wbrew powszechnej opinii, nauczyciele są dobrze zarabiającą grupą zawodową na tle administracji publicznej. Czy ktoś z was wie, w ogóle że obecnie trwa strajk w urzędach wojewódzkich, w których sytuacja jest dramatyczna> Umowa na etat w województwie lubelskim to ciut ponad 1600 netto, gdzie taka osoba następny krok w karierze jaki ma przed sobą to... kierownik. Dlatego nikt nie awansuje, tedy zarobi więcej tylko, gdy mu wskoczy wyższy staż pracy (po 5 latach jakieś 4% czyli ze 40 PLN). Podwyżek a administracji publiczne nie było od 10 lat. Nauczyciele dostali już podwyżki dwa lata temu (jedna z pierwszych grup zawodowych, której PiS dał podwyżki). Rząd dałby i im więcej już wcześniej, ale wszak dać musiał i innym (mundurówka, lekarze). Nauczyciele zarabiają więcej aniżeli reszta budżetówki, mają śmieszny wymiar godzinowy, w huk wolnego (wakacje, ferie). Żadna inna grupa zawodowa nie ma takiej ilości dodatków (około 12), a do tego możliwości dorabiania na korepetycjach. Ja nie mówię, że nie mogliby dostać więcej. Ale strajk na zasadzie 1000 PLN i ani grosza mniej zorganizowany przez organizację sensu stricto polityczną (tuż przed wyborami, po 8 latach siedzenia cicho pod opieką PO), jaką jest ZNP jest jakąś abstrakcją.
Reasumując, już wczorajszy,poniedziałkowy dzień sprawił, że ludzie się od owego strajku odwracają, widząc brak woli i brak chęci dogadania się. Czekam, co przyniosą egzaminy, bo widać, iż Broniarz ma to gdzieś. Acz promocja dzieci zostanie najpewniej przez rząd uratowana, gdyż wprowadzono zapis, iż do komisji egzaminacyjnych mogą zgłaszać się ludzie spoza szkół. Ciekaw jestem, jak ZNPowcy zareagują na widok ludzi w komisjach, którzy powstrzymają katastrofę egzaminacyjną. Zapewne agresją.
0
Problem polega na tym, że tu nie ma mowy o żadnych negocjacjach, tylko postawiono zaporowe 1000 PLN. Dlatego to jest strajk polityczny, bo tu nie chodzi tylko o zwiększenie wynagrodzeń nauczycieli.
1
Prace nad 500+ na pierwsze dziecko trwają kolego od 2016 r. Minister finansów nie przygotowuje programów społecznych tylko MRPiPS. Minister finansów ma tylko na nie znaleźć pieniądze, gdy one już powstaną. Ba! mało tego, że ich nie przygotowuje, a wręcz je powstrzymuje. Działa to tak w każdym rządzie.