2

@Popitek12 Myślałem, że u Ciebie to się dzieli proteinowym omletem

0

@kuz A to wszystko za pół miliona rocznie - sędziowie, kluby, liniowi, federacje. A te głąby płacą po 70 milionów za wątpliwych grajków. Pathetic

2

@Kapitan hawk Tytan pracy jak Cristiano ( ͡° ͜ʖ ͡°)

3

@Commando Ale przynajmniej dbają o planete!!! Usuwajmy elektrownie, inwestujmy w panele. xD To pewnie ma bardzo dobry wpływ na środowisko, ale przynajmniej ślad węglowy mniejszy więc chyba dobrze nie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

6

@Kapitan hawk Zapomniałeś jeszcze o tym, że on przecież grał jako pomocnik (xD).

@RozowaPantera Prośba o co? Fani Cristiano mówią, że 2007/2008 to najlepszy sezon w historii zagrany przez zawodnika. xD Gdzie jest max top3 w jego wykonaniu, a żaden z jego sezonów nie był najlepszym w historii.

I owszem - inna pozycja, ale co to zmienia? Jak mówisz fanom Cristiano o napastnikach to Cristiano jest skrzydłowym, jak mówisz o skrzydłowych to jest pomocnikiem, a jak mówisz o pomocnikach to przecież on gra jako napastnik. Więcej wymówek ma tylko nastolatek w wakacje wracający późno w nocy.

0

@partymaker To jakieś zdziwienie? Ludzie chyba oglądają mecze Argentyny odkąd Messi tam gra. xD Taki urok tej reprezentacji, od lat.

1

@Dankho94isback Cała przyjemność po mojej stronię, lubię się dzielić swoim życiem jak ktoś się zainteresuje. :) Powiem Ci tak, budując swoje bariery w głowie tym bardziej się ograniczasz. Pracy fizycznej i manualnych zadań nie uczysz się naturalnie, tak samo jak naturalnie nie przysawajasz wiedzy związanej z adektwatnością kapitałową, RWA, LCR czy PD, LGD i innymi rzeczami. Ja znam to tylko z teorii, ty pewnie z praktyki. Znam to tylko dlatego, że inwestowanie, rynki i banki mnie trochę interesują ale jestem średnio-zaawansowym laikiem. Wiedzy mi brak, umiem rzucić mądre hasła i brzmię jak ktoś kto się zna - bo wiem więcej niż zwykły Kowalski.

NIe oceniaj siebie tak surowo, masz swoje zalety których nie mają inni. Dwie lewe ręce to mit - każdy ma dwie lewe ręce, bo po prostu nie robił nic fizycznie - albo został zniechęcony. Są osoby z talentem, ale talent się nie pojawia znikąd - trzeba nad nim pracować.

Banki, finansjera, rynki - mój mokry sen ale czuje się za głupi w tym rodzaju analizy, więcej Ci powiem o fizyce molekluarnej i atomowej, a nawet coś kwantowej lizne.

Nie ograniczaj siebie, poza pracą możesz się mocno rozwinąć. Ja straciłem kilka lat życia, jako benzowrak, jako opiowrak, jako alkoholik, a nawet nie mam 30 lat i nie jestem po studiach.

Jeśli bankierka to nie Twój konik traktuj to jak trampoline to swoich zainteresowań, nie każdy ma taką możliwość. :)

1

@Dankho94isback Z zawodu to ja jestem informatykiem. :D Próg wejściowy miałem taki, że mój tata pracował od wielu lat w tym fachu. Moimi zaletami była znajomość budowania sieci komputerowych na budowach, bo zaczynałem swoją karierę od montażu kamer, alarmów, czujników ruchu/dymu i całej gammy smartdomów - a było to lata temu już. Oprócz tego za gnoja w trakcie szkoły zdarzyło się kilkadziesiąt domków letniskowych wybudować od podstaw z wujkiem i kzuynem, żeby sobie dorobić. Reasumując miałem wiedze budowlaną i szeroki zakres praktycznych umiejętności.

Najbliżej jakbyś chciał iść w tym kierunku to cokolwiek związane z szkołami morskimi w kierunku kapitana, ale to co robimy jest dość specyficzne i większość kapitanów po prostu pracuje na transporcie wodnym. U nas w firmie co roku przyjmujemy uczniów (w kierunku kapitana), niektórzy kończą z perfekcyjnymi wynikami i wyróżnieniami krajowymi. Fach łapią mimowolnie współpracując z nami, bo mamy kilka ekip - te od pływania i holowania różnych rzeczy, te które współpracują z nurkami i te które potrafią w budownictwo na wodzie. Ja akurat mam na tyle szeroki wachlarz, że współpracuje razem z tatą i kilkoma polakami na różnych płaszczyznach.

Taki bezgraniczy próg wejścia, który Ci z bomby daje zarobki to nurek-spawacz, ale jest to ciężki kierunek - nie dość że niebezpieczny to strasznie wymagający pod względem fizycznym i psychicznym.

Dobre pieniądze można zarobić nawet jako marynarz pokładowy - z reguły wtedy masz kontrakt 3 tygodnie statek tydzień w domu labo 4/2. Jak masz blisko Szczecin to możesz w tym kierunku się orientować. Polska żegluga śródlądowa jest martwa i to głównie przez kolesiostwo, ale to dłuższy temat, dlatego dobry marynarz czy kapitan nie pracuje w Polsce, niestety.

0

@Dankho94isback I jedno i drugie, mamy bardzo fajną ekipę i bardzo rzadko zdarzają się stresujące dni. Do tego mental szefa jest taki, że lepiej skończyć godzinę szybciej i posprzątać, nie zapieprzać tylko robić powoli żeby nikomu się nic nie stało.

Przede wszystkim jest interesująca, często zdarzają się rzeczy których nigdy nie doświadczyłem i pomimo kilku lat stażu dalej odkrywam nowości i nowe umiejętności których się ucze. Pieniądze w tym przypadku to tylko miły dodatek. :D

1

@Dankho94isback Na pieniądze nie narzekam, mogłoby być lepiej ale w każdym razie z takimi papierami i CV będzie mi łatwo znaleźć dużo lżejszą pracę. Niestety nie przesługuje mi wcześniejsza emerytura. :) Choć planuje papiery nurka spawacza, co oczywiście jest bardzo ciężkie do uzyskania, więc możliwe że uda mi się zasłużyć na wcześniejszą emeryture. Z drugiej strony nie wiem, czy bym skorzystał z tego. Gdy mam za dużo wolnego to odzywają się moje demony przeszłości i wtedy chce wrócić na złą drogę. :D Całkiem możliwe, że będę pracował do końca życia, choć kilka lat temu unikałem pracy jak ognia ( a przynajmniej w tej kwestii żeby odbębnić swoje i zawijać do domu).

Z osób które poznałem i zza granicy i z Polski starają się pracować jeszcze po emeryturze, a niektórzy ( głównie Niemcy) pracowali nawet w trakcie choroby nowotworowej bo to po prostu kochali i chcieli do końca się cieszyć życiem.

1

@Dankho94isback Pracuje na rzece - wbijanie pali pod pływające doki/pontony mieszkalne, czasami współpraca z nurkami przy wyławianiu jakichś metali bądź zatopionych statków z dna, usługi związane z budowaniem pomostów przy posesjach. Wykonujemy wiele usług - dzisiaj np przypłynął holownik, do którego musieliśmy włożyć silnik V12 ważący z 5-6 ton. To znaczy - na nasz plac przyjechał tir, z którego jednym dźwigiem na szute (taka pływająca przyczepka dla statków) zapakowaliśmy silnik, tą szute wyprowadziliśmy do naszej pływającej bagi (pływająca "przyczepka" z dźwiegiem i warsztatem oraz mieszkaniem pod pokładem) z kolejnym dźwigiem, który podawał właśnie silnik na holownik ( nie mógł wpłynąć pod nasz lądowy dźwig, bo ma za duże zanurzenie). Czasami zdarzają się akcje typu tonący statek (czyli ratownictwo morskie - wyciąganie go spod wody, czy właśnie współpraca z nurkami) , czy szuta pod wodą ( swoją drogą moja pierwsza akcja w pracy, utonęła szuta z 200 tonami soli kamiennej). Oprócz tego mamy też swoich spawaczy, którzy wykonują różne metalowe potrzebne elementy - chociażby takie zamknięcia do pali, które się spawa do pontonów żeby stały w miejscu. Bardzo szeroki zakres prac przez co mam papiery na wiele maszyn - wibromłot, dźwigi, sportsbooty, koparkoładowarki, sztaplarki, czy przeszkolenie "rigging course" czyli jak zawieszać różne rzeczy na dźwigu żeby było bezpiecznie, a no i mam jeszcze marynarza pokładowego.

Czasami zdarzają też się wypływy na morze północne, ale to rzadko.

1

@Gary Szlifuj formę kolego, mam nadzieję że pójdzie Ci lepiej niż się spodziewasz. :D

1

@Kapitan hawk Czasami warto odpocząć. :D Mam nadzieję, że dobrze zrobiło

1

@Kapitan hawk Za niewinność?

2

@ViscaelBarca2007 Czuje się zdrowszy, że nie rozumiem

1

@Gary No to ja podobnie miałem dni urlopowe wykorzystane gdyby nie to, że teraz urlop wziąłem. :D Czyli spokojny okres świąteczno-noworoczny Ci się szykuje

2

@Kessie Stare niemieckie sposoby

1

@FioletoweOczy 1k erło, ale moja praca też do najbezpieczniejszych nie należy. :P 900 zł myślę, że to też dobre pieniądze - fajny prezent można sobie już za to zrobić albo komuś. :D

1

@DanielPlainview Lecze się, chodziłem na terpię, na odwyk. Jest całkiem nieźle. Myślę, że na podobnym poziomie samoakceptacji i zadowolenia byłem ostatnio jakoś w wieku 16 lat, czyli 12 lat temu. :) Oczywiście zdarzają się chwilę słabości, ale staram się je przepracować, a nie wygłuszać w inny sposób.

0

@DanielPlainview 2x próba samobójcza, ale zawsze mówię ze 3cia to też "próba" bo brałem benzodiazepiny i opioidy a do tego piłem i robiłem to przez bardzo długi czas i doszło do depresji oddechowej więc skończyło się wizytą w szpitalu, płukaniem żołądka itd. Gdyby nie to, że mnie przyjaciółka znalazła, bladego i praktycznie bez wyczuwalnego pulsu, to byłoby po mnie ale jej szybka reakcja pozwoliła mnie odratować.

Sam się wykańczałem krótko mówiąc

2

@DanielPlainview Całe trzy razy

2

@Pawel13sz @Kessie i @Luciano99 w dzieciństwie

2

@Bykunn Powiem tak, bo pochodzę z miejscowości nadmorskiej - więc turystycznej i też u nas obowiązuje zakaz sprzedaży. Wygląda to tak, że sklep ma po prostu stolik i krzesło i sprzedaż leci dalej, z tym że np jak kupujesz flaszke to Ci ją odkręcają i zabierają korek, piwa z reguły też otwierasz na miejscu i takie miejsca funkcjonują do wczesnych godzin porannych. Zakaz jest od kilku dobrych lat i nic się w tej kwestii nie zmieniło. :)

Z doświadczeń kolegów z blokowisk mogę powiedzieć tyle - koło 22 nie ma co iść do sklepu, bo jest schadzka osiedlowej burżuazji więc i często dochodzi do konfliktów podsklepowych. Często po prostu trafiają na siebie osoby, które mieszkają blisko ale się już np nie lubią albo będą jakieś cwanianczki co Cię zaczepią.


Do tego dodam jeszcze jedno - jak zbliża się godzina zakazu to ludzie całymi torbami i plecakami wypchanymi alkoholem wychodzą pić na plaże i promenade przez co później jest syf na plażach, bo siedzą w jednym miejscu i zostaje 1000 butelek. Zwyczajnie młodzież kupuje na zapas, a niektórzy to nawet kupują żeby później komuś w podejrzanym stanie sprzedać 2x drożej, bo jemu się jeszcze chce.

Bardzo złożony problem i na pewno nie do rozwiązania podnoszeniem podatków.

2

@Gary Ja też skąpiłem, ostatni raz byłem w lipcu i miałem do wykorzystania jeszcze 11 dni. Koniec końców mam wolne do 6 stycznia, a jeszcze mi zostało parę dni urlopowych na następny rok. xD

Jak za dużo wolnego mam to mi głupie pomysły przychodzą do głowy, więc wole czymś się zajmować. W każdym razie, obyś miał lekkie dni kolego i żebyś się nie napracował. :D

1

@Bykunn Przepraszam mój błąd, wziąłem pod uwagę całe dochody akcyzowe. Mi głównie chodzi o to, że ten problem i jego rozwiązania są strasznie spłycane i dostajemy takie luźne pomysły co sami na poczekaniu wymyślimy w 15 minut, a robią z tego niewiadomo jakie przełomowe kroki.

Jako osoba po odwyku powiem tyle - to czy alkohol kosztował 10 zł czy 30zł nie robiło różnicy, bo i tak znalazłeś sposób. Kiedy jednak nie miałeś dostępu to choćbyś stanął na głowie to alkoholu nie wyczarowałeś. Wiadomo powstaje ryzyko melin i nielegalnego handlu spirytusem, dlatego tak jak mówię - takie proste pomysły typu podnieśmy szaraczkom podatki do mnie nie przemawiają i uderzają głównie w przeciętnych, statystycznych obywateli, a nie ten mniejszy % ludzi uzależnionych.

3

@Ryoumen Otóż to. Już nawet nie chciało mi się wymieniać miejsc typu hotele, kluby, bary czy nawet restauracje gdzie masz wina i inne bzdety. Czasami mam wrażenie, że ludzie się zachowują jakby nie widzieli skutków prohibicji - czegokolwiek by nie dotyczyła.

0

@Peciak Zniknie 100 mld kosztów i pewnie kwota bliska temu z budżetu, bo przecież państwo nie będzie zarabiać na tym sektorze gospodarki. xD Do tego dolicz sobie utracone miejsca pracy - sklepy monopolowe, browary i inne firmy zajmujące się produkcją alkoholu. Myślę, że wtedy koszt tego co wpływa do budżetu znacząco przerośnie te 100 miliardów. Sam VAT ze sprzedaży to około 90 miliardów za zeszły rok.

Uwielbia takie posty jak ten powyżej na twitterze - szczątkowe dane i granie na emocjach, pare haseł populistycznych i gotujemy wyświetlenia i reakcje. XD

Czemu zamiast podnosić podatki to nie wprowadzą np sklepów jak w Finlandii czy Norwegii gdzie masz alkohol w państwowych monopolach, żeby utrudnić dostęp?

Tylko dlatego, że łatwiej udupić szaraczka zamiast wielkie molochy które pompują do budżetu dziesiątki milionów złotych każdego roku.

0

@Encore Ja kiedy zrobiłem 50 pompek i 100 brzuszków po spacerze (dalej mam 8kg nadwagi).

Ale ten Crocs z futerkiem to trochę poleciał po bandzie. Wygląda trochę jak obcięty gumofilc Stomila. xD

15

No i pięknie, można zaczynać urlop. Wigilia pracownicza odhaczona, dobra premia wpadła a do tego zajebisty termos Stanleya. Popołudniowe 5 km z psem odhaczone, więc teraz można się rozkoszować wolnym ( czyli pora na CSa XD). Miłego piątku i weekendu Ramblowicze

7

@ZwyklyCuler48 Moim zdaniem jest to wyprowadzanie pieniędzy z klubu. Jeśli za 8 milionów można sobie kupić ligę na 18 lat, to nie wiem po co Real kupuje jakichś klapków za 100 milionów zamiast kupić sobie ligę na 200 lat. Nie wierzę żeby za pół miliona dało się ustawić jeden mecz na takim poziomie, a gdzie dopiero całe sezony. Pół miliona bo to średnio tyle rocznie wychodzi z całej tej puli wyprowadzonych pieniędzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?