juliancarax
Dołączył/a: lipiec 2011
56 obserwujących
40 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Eoren,
tak jaką reakcje wywoła to spekulacje bo nikt wszak nie siedzi w czyjejś głowie, ale nie o to mi chodziło.Chciałem jeszcze raz wyjaśnić początek mojej wcześniejszej wypowiedzi...
"niewykorzystana okazja(nieudolne słabe uderzenie tudzież podanie do bramkarza, lub nietrafienie w bramkę.Albo nawet nie uderzenie tylko wpadnięcie na bramkarza, przez swoje gapiostwo i brak szybkości w podejmowaniu decyzji.Lub po porostu poślizgnięcie się) nikogo nie pieprznie"
"w zespole który ją zmarnował wywoła zgoła odmienne nastroje - po prostu podcina skrzydła.A gdy jest pewna powtarzalność tegoż partactwa,nieskuteczności,indolencji podcina to wtedy i nogi kolegom z drużyny "
wyjaśniam - chodziło mi tutaj o jak to nazwałaś "epickie" zmarnowanie ponieważ rozumiem, że gdy piłkarz dostaje dobrą piłkę i robi wszystko jak należy - uderza precyzyjnie i dobrze, ale bramkarz w jakiś wiadomy tylko sobie sposób wybija piłkę do boku na rożny, lub gdziekolwiek indziej.To wtedy zespół może iść za ciosem robi się gorąco jest myśl "następnym razem się uda" "jedziemy z nimi"
Ale jeśli to jest nie użyje teraz słowa "epickie" bo kojarzy mi się z oscypkiem ;) tylko nazwę rzeczy po imieniu - totalnie nieudolne i amatorskie wykończenie, jak w przypadku Sancheza.Bo on tak wykańcza akcje -albo niema nawet strzału bo robi wielki oczy i przeczeka moment,albo to jest podanie, lub totalny niecelny klops.Czyli słabiutki strzał(podanie do bramkarza) lub zbyt długie czekanie i wpadnięcie na bramkarza, lub skasowanie akcji przez obrońcę (który wszak nie śpi) albo poślizgnięcie się i wychodzi przepiękny widowiskowy podwójny axel z tulupem itd itd. to wtedy tą "patelką" piłkarz uderza nie w rywala tylko sam w siebie! od tak strzela se samobója patelka uderza (rykoszetem) i jego i całą drużynę(auuuuu ale boli, jak to się stało?).
0
także nie zawsze i nie "każda" i nie nawet częściej
bo jakąś tam ok "daje szansę" tylko rzadziej bo częściej to jednak minus.Nad tak postawioną sprawą, mogę się pochylić i zgodzić się z tym.
0
Eoren
niewykorzystana okazja(nieudolne słabe uderzenie tudzież podanie do bramkarza, lub nietrafienie w bramkę.Albo nawet nie uderzenie tylko wpadnięcie na bramkarza przez swoje gapiostwo i brak szybkości w podejmowaniu decyzji.Lub po porostu poślizgnięcie się) nikogo nie pieprznie tylko zapali czerwone światełko i wywoła jeszcze większą mobilizacje w szeregach obronnych
zaś w zespole który ją zmarnował wywoła zgoła odmienne nastroje - po prostu podcina skrzydła.A gdy jest pewna powtarzalność tegoż partactwa,nieskuteczności,indolencji podcina to wtedy i nogi kolegom z drużyny
"Każda okazja, nawet ta epicko zmarnowana jest cenna, bo w pewnym stopniu daje szansę na dezorganizację obrony. O tym, że z takiej patelni czasem i stały fragment gry wyjdzie nawet już nie wspominam."
"Każda cenna" to jest nieprawda (wytłumaczę to zaraz poniżej)
bo właśnie nie jest "cenna" (jak już w rzadkich, w bardzo rzadkich i skrajnych przypadkach)
już tłumacze (żeby nie było odwołajmy się do faktów) mecz z Granadą niewykorzystana okazja Sancheza sam na sam idzie kontra i co 1:0 dla Granady. Czy strata gola może być cenna? odpowiedź może być tylko jedna
także sformułowanie "każda" jest nieprawdziwa
reasumując niewykorzystana okazja stwarza zagrożenie kontry i podcina zespół mentalnie....
stały fragment? hm? po sytuacji sam na sam to nie nagroda tylko totalny minimalizm ze świetnej spartaczonej okazji (niemożna to zaliczyć do plusów bo to zaniżanie standardów)
no, ale tutaj mógł bym się zgodzić z tobą, (to jest jakiś argument)wszak lepsze to niż nic, ale to należy do rzadkości także nie zawsze tylko rzadziej
bo tak jak wytłumaczyłem powyżej niewykorzystana okazja to większy minus jakby tego nie rozpatrywać
0
mógł wejść Tello i Thiago co pokazało 30min Sancheza miał - coś ożywić a od bramki na 1:0 (każdy kto oglądał mecz widział) gra już i tak słabiutka, wyglądała jeszcze gorzej
bo do wyniku 1:0 jednak Barca była groźniejsza i pachniało bardziej bramką niż kiedy doszło do jego zmiany(i tym samym zmiany Cesca na Sancheza)
ta zmiana była strzałem w stopę, już i tak chorą stopę (bo zamiast polepszyć jeszcze pogorszyła)
i po obejrzeniu jeszcze raz meczu Iniesta szarpał bardziej niż Messi moim zdaniem zagrał lepiej niż Leo
z kolei Pedro w drugiej połowie szarpnął dwa razy(to było, przed strzeleniem bramki na 1:0 dla Milanu) trzeba przyznać, że to były ciekawe zrywy mimo bierności kolegów, no i szukał do tego wolnych przestrzeni, w tym gąszczu kilka razy, ale nie ma podań niema płynności szybkości niema okazji (do tego sędzia po faulach na nim mógł podyktować karny). Na pewno był słabiutki, (jak reszta kolegów) ale nie zasłużył na "2" bo przy Cescu to jednak zaprezentował się o wiele lepiej, (bo ten to już totalnie był niewidoczny) i był zdecydowanie najsłabszym ogniwem
0
challenger,
rozumiem, ale się nie zgadzam
ale prawdą jest, że mecz meczowi nierówny i nie ma co ich porównywać (a w tym Barca nie istniała - to i trudno było zaistnieć komukolwiek)
co do Sancheza oglądałem ten mecz jeszcze raz, po raz kolejny rozczarował.Dwa razy przez złe przyjęcia spartolił dość ciekawe akcje.Raz podanie Messiego, który ściągnął aż 4rech obrońców na siebie podał na drugą stronę, gdzie Alexis miał sporo miejsca i jednego obrońcę i wyszła klapa.Druga sytuacja(ona była wcześniej) była podobna, też stracił
co do Patelni to w tym mimo złego wyniku (wszedł przy stanie 1:0) nie miał żadnej
i ja myślę że moje słowa to jednak lepiej oddają
"co z trzech patelni na których nie idzie nic usmażyć" - są bezużyteczne
lepiej mieć jedną ale porządną
szkoda że nie wszedł zamiast niego Tello(silny strzał z dystansu mógł coś tutaj zrobić) -choć też raczej wiele by nie zrobił, ale z pewnością dałby troszkę więcej) nie chce już się "pastwić" nas Alexisem bo swoje zdanie na jego temat, już wyraziłem w tamtym sezonie choć w rewanżu w Milanem (lepiej jak nie zagra, ale jeśli) może zagrać mecz życia i strzelić hattricka lub nawet 4bramki nie mam nic przeciwko
0
ostatnio coś modny jest Sanchez na zdjęciach do "newsów " może minął się z powołaniem i powinien zostać modelem bo fotografowanie to jego powołanie ;)
0
najważniejsi powinni odpoczywać kilku może być na ławce w razie czegoś
0
Valdano powinien zagrać "Ojca chrzestnego"
0
no właśnie na San Siro zawiodło wszystko czyli Barca
0
Gallaret,
eee chopie a kto pisał o meczu z Milanem odnośnie Sancheza :)
bo ja pisałem o meczu z Granadą i jego ocenie"3", w nawiązaniu do ocen Pedro,Cesca (którzy zagrali ktokolwiek widział ktokolwiek wie) z Milanem
0
sojerrrr,
eeeee tam, przynajmniej chłopaki mają poczucie humoru, mnie to tam bawi
jak to mówią, lepiej to raczej nie będzie, ale przynajmniej śmieszniej ;)
0
Gallaret,
"chłopie" jo ci nic nie powiem, jak żeś nie oglądoł to obejrzyj
0
mosquito1234,
na których nie idzie nic usmażyć
0
mosquito1234,
nie "kompleks" tylko przytaczam fakty, facet za marnowanie setek sam na sam, lub z pustą bramką.
Dostaje tyle co słabi niewidoczni piłkarze(cały zespół grał podobnie i był ogólnie niewidoczny), ale którzy nic nie paprają
0
oby "operacja" się powiodła i pacjent przeżył
0
proszę mi wytłumaczyć, że niewidoczny i słaby Pedro Cesc(reszta też była niewidoczna i na podobnym poziomie - cały zespół zagrał tragicznie), ale nic nie marnują, nie paprają rażących setek sam na sam dostają 2?
a Sanchez ostatnio z Granadą marnuje 4 setki i dostaje "3"?
trzeba jeszcze przy tym wspomnieć poprzednie spotkania, gdzie potykał się o własne nogi,symulował i paprał kolejne setki jedna za drugą ze szwajcarską wręcz precyzją i tez tyle dostawał "3"
nie miałbym nic do tych ocen gdyby wcześniej niebyły zawyżane co teraz wychodzi
0
człowiek orkiestra
0
nasz Superstar-Supersnajper wie coś o tym
0
nie wiem czy remontada,marmolada,ketchup czy musztarda w każdym razie mają Włochom zrobić "burdello bum bum" i awansować
tak żeby po meczu, jedynymi wypowiadanymi słowami przez graczy Milanu było... "mamma mia" i "porca mizeria"
0
Pato Yáñez: "Alexis to bardzo dobry piłkarz, ale niestety nie pasuje do systemu Barçy"
Tak to, że potyka się o własne nogi, symuluje nie potrafi przyjąć piłki.I nie trafia na pustą bramkę, a jak jest w jakiejś sytuacji, to czeka czeka i myśli a obrońca ni bramkarz nie śpi ...
i cała jego gra to istny kabaret to na pewno wina taktyki i systemu gry Barcelony z pewnością ;)
0
no kibice którzy chcą dla klubu jak najlepiej również (taka symbioza) - kolejny transferowy niewypał
pozdrawia wróżbita Julian ;)
0
Chcę takiej remontady wierzę w chłopaków, choć zadanie będzie niesamowicie trudne.Trzeba szybko strzelić nie jedną, ale co najmniej 2bramki i żadnej nie stracić.Czas będzie grał na niekorzyść Barcy, także zadać ciosy trzeba szybko
0
"(jakikolwiek pojedynczy romantyczny zryw nie miał sensu.Bo nikt inny z kolegów nie chciał zdobyć twierdzy San-siro na poważnie)"
tak miało być
nie istnieli jako zespół gra niebyła płynna i szybka tylko wolna (miejsca nie było bo grali w miejscu proste)
0
także nie chodziło o zmiany tylko o senna wolną grę Blaugrany (bez zrywu i przyśpieszenia) której to piłkarze grali na stojąco i se klepali i klepali, że aż usypiali ;P ,ale Milan niestety ani na chwilkę nie przysnął (se czekał spokojnie, że jego obrońcy mogli w tym czasie na drutach robić (śtrykować chusteczki, co by je wręczyć po meczu dla smutnych piłkarzy ich rywala.Bo wiedzieli, że z takim slow-motion ich nie ukąszą)
także niema co się skupiać na jednym czy dwóch zawodnikach.Bo to błąd i patrzenie zbyt płytkie.Trzeba patrzeć na całokształt, bo tu zawiódł zespół,kolektyw.A nie kilku piłkarzy, zawiódł Team (czegoś takiego wczoraj nie było)
0
wczoraj kto by nie wszedł, kto by nie został zmieniony i tak by nic nie zmienił Sanchez pokazał 'klasę" po raz kolejny (który to już raz) a czasu miał sporo (30min to mało?) Tello chciałbym, żeby wszedł, ale nic by nie zmienił (w tym meczu) kompletnie nic.Bo nie zawiódł wczoraj jeden,dwóch trzy trzech piłkarzy tylko drużyna i system.Nikt nie grał z przodu (nawet Pedro,Messi,Iniesta,Cesc) nikt nie szukał wolnych przestrzeni luki między obrońcami (to do kogo podać? do przodu?.No do nikogo!) wszyscy cofnięci i klepią do najbliższego w zwolnionym tempie a czas ucieka - sytuacji niema (wolno na stojąco sennnie i jeszcze raz sennie aż w końcu usnąłem ;)
i Tello klepał by tak samo, przy podwójnych, Ba potrójnych zasiekach Milanu nikt by się nie przedarł, bo taka próba to od razu była strata wsparcia nie było(jakikolwiek romantyczny zryw nie miał sensu.Bo nikt nie chciał zdobyć twierdzy San-siro na poważnie) jako zespół wszyscy grali sennie,wolno i na stojąco tyle
nie forsujmy tezy ze ktoś z piłkarzy(na ławce) jak za kiwnięciem różdżką odmienił by grę bo wczoraj słabym elementem była Barca nawet Messi i Iniesta nie istnieli totalnie (a lepszych magików i dryblerów Barcelona niema)
Challenger tutaj w tym felietonie forsujesz troszkę tezę jakoby Sanchez i Tello wszedł i coś to by zmieniło, niestety Nie!
powtarzam miałeś Sancheza całe 30 min widziałeś zmianę? (mimo tego iż Milan już prowadził) bo ja nie!
a no tak brakowało Tello to by coś zmieniło - nie, też nic to by nie dało (oczywiście, że wejść powinien, ale nic by to nie zmieniło.W przodzie były zasieki)
0
no tak, to jest właśnie ten olbrzymi Problem - strzelić i zarazem nie stracić
sytuacja jest tragiczna(ale nie takie cuda w piłce już widzieliśmy - w sporcie wszak "niemożliwe nie istnieje" na tym polega jego piękno)
no i czas będzie działał na niekorzyść Barcy, dlatego szybkie nokautujące uderzenia, muszą być zadane szybko (inaczej mizeria) ;)
0
Alert,
a czy ja mówię że będzie łatwo? Nie!
bo będzie cholernie trudno.Wynik jest tragiczny, potrzeba cudu, ale wierzę w chłopaków (tylko że gra musi ulec totalnej zmianie i szybko muszą strzelić nie jedną ale co najmniej 2 bramki)
0
ah te Catenaccio mamma mia,porca mizeria,bunga bunga
trzeba im zrobić na Camp Nou "burdello bum bum" co by się nie pozbierali i szybko strzelić 2 lub najlepiej 3 bramki - i pewnie wygrać z 5:0
0
Puyol wygląda jak siostra z oddziału rehabilitacyjnego - niestety, nawet tak specjalistyczna pomoc, w tym przypadku, nie pomogła
0
także niema co się skupiać na jednym czy dwóch zawodnikach bo to błąd.I patrzenie zbyt płytkie.Trzeba patrzeć na całokształt, bo tu zawiódł zespół kolektyw,a nie kilku piłkarzy zawiódł Team (czegoś takiego wczoraj nie było)
bo zaraz wyskoczą ci co chcą Tello którego też wczoraj chciałem szkoda że nie wszedł(powinien dostać szanse), ale nie oszukujmy się, nic by nie zmienił, nie przebił by się przez podwójne Ba potrójne zasieki Milanu.Bo skoro Messi,Iniesta tego nie potrafili, to nikt z Barcy by tego nie zrobił
i jak każdy grał by do tyłu i do najbliższego partnera(
mnie martwi fakt że nikt nie penetruje wolnych przestrzeni z przodu jak wcześniej Etoo,Henry,Villa,Messi,Pedro wczoraj wszyscy się cofali nikt nie nękał obrony nie pokazywał się nie szukał w tym gąszczu jakiejś drobnej luki (dziwna taktyka) a mamy Xaviego,Inieste,Messiego którzy potrafią dopieścić podanie
wczoraj Barca wyglądała jak jakieś skupisko gwiazd które gra ze sobą bo musi (radość tak często powtarzana tutaj jednak nie pasuje) jakby nie było tej chemii ,wszyscy totalnie na stojąco, od niechcenia
nie, że niewierze bo Wierzę (choć z taką grą będzie ciężko) ,że na Camp Nou ich jednak poniesie doping i jak się obudzą i zagrają jak potrafią to po prostu zniszczą Milan
ale gdy to się uda to co będzie później gdzie będzie czekał np. Bayern,Dortmund,Juventus