kejdzi
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Wrocław
6 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Nikt nie mówi o drugim Realu, nie popadajmy w skrajności. Świetny przykład mamy przy Thiago. Diament, za ktory bierzemy teraz spokojnie 15 mln. Nie chcemy go jednak sprzedać, to bo diament. Tylko że przy wygranym już mistrzostwie nie wpuszczamy go do gry, tylko dalej ciągniemy bezużytecznym ostatnio Xavim. To co sobie ma taki Thiago pomyśleć? Albo zacznijmy nim grać i zróbmy z niego brylant, albo go sprzedajmy, bo nie dość ze zmarnujemy mu świetnie zapowiadającą się karierę, to jeszcze nie weźmiemy złamanego grosza.
0
Jeżeli mówisz do mnie, to przeczytaj że napisałem że koszulki NIE pokryją zakupu Neymara...
0
A i jeszcze jedno. Niech mi nikt nie mówi że Neymar się nie zwróci, bo w Hiszpanii jest kryzys. Akurat wpływ ze sprzedaży koszulek jest najmniejszą częścią odrobienia jego transferu. Trzeba tylko wpisać w kontrakt odpowiedni % od wizerunku i pieniądze same będą szły. Jeżeli Real stać na kupno zawodnika prawie za 100mln, albo za 70 i trzymanie go na ławce, to znaczy że im się to opłaca.
0
wpwelement
z tego co pamiętam, co Cesc i Pique nie zostali sprzedani, tylko wyciągnięci przez anglików na profesjonalny kontrakt. Nie zmienia to oczywiście faktu że było dużym błędem nie zatrzymanie ich. I tu jest nasz problem - przy tak genialnej szkółce nie potrafimy oszacować który zawodnik nam się przyda. Szeroko pojęty sztab trenerski i zarząd już powinien wiedzieć czy Bartra, Montoya, Deulofeu i cała Barca B będzie miała szanse na grę w pierwszym zespole czy nie. Jeżeli tak, to podpiszmy kontrakty (tak jak w przypadku tego ostatniego) i już wpuszczajmy go na ogony meczów ligowych. Jeżeli nie, to sprzedajmy ich póki są jeszcze młodymi zdolnymi i da się coś za nich wziąć. A mogę ci powiedzieć jaki będzie scenariusz w przypadku 90% zawodników których nie sprzedamy. Zagrają z 3-4 mecze w pierwszym składzie, później będąc w tym składzie oglądną ogromną większość meczów na trybunach. W końcu ich wypożyczymy raz czy drugi. Jeżeli będziemy mieli farta, to ktoś po wypożyczeniu wyłoży 1-2 mln euro i ich wykupi, jeżeli nie, to będziemy ich wypożyczać aż im się kontrakt skończy i oddamy ich za darmo. Podobnie jest z zawodnikami, których kupujemy "do ogrania" typu Henrique czy Kerrison. Ktoś pamięta gdzie oni wogóle grają? Czy jest jakaś szansa żeby kiedykolwiek zagrali w Barcelonie? Żadna. Będą sie tułać po wypożyczeniach aż do końca kontraktu i kolejne pieniądze pójdą w błoto...
0
Dokładnie tak jak mówi Alan
zibiku
moje pytanie było lekko retoryczne :)
niestety mamy złą politykę transferową dotyczącą wychowanków, bo sprzedajemy ich za późno. Zawodników typu Bartra, Montoya czy innych dos Santosów należy sprzedać albo już, albo postawić na nich i ostro nimi grać. Ale nie w Barcelonie - my ich potrzymamy na ławce/trybunach do wieku 23-24 lat gdy już będą niewiele warci i wtedy ich sprzedamy jako niepotrzebnych i zmarnowanych zawodników za 2-3 mln albo nawet za darmo
0
Finanse w Barcelonie kuleją od zawsze. Ja nie rozumiem jak Real, który jeszcze przecież niedawno nie mógł wychylić nosa spoza 1/8 LM i nie mając szkółki był w stanie co rok wydawać tak ogromne pieniądze. A my ciągle nie mamy, chociaż jesteśmy niemniej popularni.
0
Jest jedna, zasadnicza różnica pomiędzy Barcą Pepa i Barca Tito. Ktoś już to kiedyś pisał.
Nie pamiętam ani jednego meczu z ery Pepa, gdzie Barca przegrałaby zasłużenie. Może mam słabą pamięć, może niech mi ktoś przypomni. Nie było meczu w którym mieli byśmy mniej celnych strzałów, mniejsze posiadanie, mniej okazji itp. Albo przegrywaliśmy przez słabą skuteczność, albo dzień konia bramkarza albo sędziów. Ale nigdy dlatego, że byliśmy słabsi. Teraz się to zmieniło, w meczach z Realem czy Bayernem świętem był strzał na bramkę przeciwnika. O ile się nie mylę, to w Mediolanie nie strzeliliśmy ani razu, a to jest ewenement na miarę dziejów.
I nie przyjmuję tłumaczeń że nasza słabsza gra to wynik kontuzji, bo kontuzje to my mieliśmy w obronie. To może być usprawiedliwienie na ligę, gdzie straciliśmy 38 bramek zamiast standardowych 25. Ale to, że nie potrafimy strzelić w światło bramki Realu czy Bayernu czy nie najlepszego przecież Milanu nie ma nic wspólnego z kontuzjami obrońców.
A słaba forma Villi czy Pedro? Czy trenerzy tego nie widzieli? Pedro już w tamtym roku był słaby, nie zdecydowaliśmy się jednak na jego sprzedaż czy dokupienie kogoś nowego.
0
Wczorajsza kontuzja Messiego myślę że wyjdzie wszystkim na dobre. Mamy 3 mecze, w których drużyna będzie wiedziała że nie ma i nie będzie Messiego i wszyscy nie będą czekać aż on wejdzie z ławki. Mieliśmy wczoraj świetny przykład - zszedł z boiska Messi i zaraz obudził się Cesc i Sanchez. Ogólnie to myślę że oni naprawdę pokażą na co ich stać w tych 3 meczach.
Przed Tito potężne wyzwanie - "oduzależnienie" drużyny od Messiego, nie wiem jak on to zrobi, obawiam się że nie da rady. Ale takie mecze jak wczoraj, albo taki jak z Betisem czy PSG gdzie Messi wchodził i odmieniał losy tylko coraz bardziej pogrąża w moich oczach sztab trenerski. Nie może być tak, żeby gra najlepszej drużyny świata w tak dużym stopniu zależała od jednego zawodnika.
0
Mówicie o graczu pokroju Keity czy vBommela ale za kogo oni by niby mieli grać? za Busquetsa? czy któregoś z dwójki Xavi(Cesc) - Iniesta? Nie zapominajmy o Songu i Masche. Dla mnie 2 transfery w ataku i 1 w obronie wystarczą.
0
Nikt nie mówi o zburzeniu La Masii - na pewno do tego nie dojdzie. Wychodzą stamtąd co chwile talenty o ile nawet nie do gry, to do sprzedaży za niezłe pieniądze (np Bojan). Nie możemy jednak się bać tego sprzedawania. Uczepiłem się biednego Pedro ale moim zdaniem on juz w tamtym sezonie był do sprzedania - a nie poszedł dlatego że jest wychowankiem. Niestety tak jak już kiedyś pisałem zarząd chce być porządniejszy niż wszyscy święci - stąd brak decyzji wobec Tito, wychowanków itd...
0
Pierwszy raz chyba nie zgodzę się do końca z Challengerem.
Po pierwsze: to że obrona gra słabo to nie tylko wynik słabszej formy/kontuzji obrońców ale też gry całego zespołu. Nie ma pressingu, przez co obrona jest wystawiona jak kaczki na kontry. Barca nigdy nie była tytanem gry obronnej a to że traciła mało bramek było efektem żelaznej dyscypliny taktycznej całego zespołu po stracie piłki. Teraz tego nie ma. Wróciło raz - w rewanżu z Milanem. Aż się serce radowało. Milan wyszedł nam wtedy tylko z jedną akcją.
Po drugie: braki kadrowe również moim zdaniem obciążają sztab trenerski. Postawienie na Puyola jako podstawowego zawodnika na cały sezon to moim zdaniem duży błąd. Więc mamy:Pique bez formy, nieco podstarzałego Puyola i Masche który jest pomocnikiem. Jak trener mógł dopuścić do tego żeby zacząć sezon nie mając tak naprawdę ani jednego SO gotowego na 100% do gry?
Po trzecie: Xavi. Ostatnio jest absolutnie beznadziejny, ale trener woli trzymać Cesca na ławie, albo go wystawiać na fałszywej 9, zamiast Xaviego po prostu zdjąć z boiska i postawić Fabsa na naturalnej pozycji, na której za 2 lata będzie grał zawsze. I ma nas prowadzić do zwycięstw.
Po czwarte i ostatnie - to Tito musi powiedzieć jakich chce zawodników, nie dyrektor. Musi mieć wizję i do niej dopasować transfery. Dać Zubiemu karteczkę z nazwiskami i niech on wtedy się martwi kogo kupić i za ile.
Zgadzam się z resztą - Alexis powinien zostać chociaż na rok, Villa i przede wszystkim Pedro są do sprzedania. Podobnie jak młodzież. Tito też na pewno dostanie szansę, chociaż naprawdę boję się o postawę zespołu w przyszłym sezonie.
0
czy ktoś wreszcie da mu bana?
Messi wymknął się spod kontroli, jest po prostu zbyt dobry i to jest nasze błogosławieństwo i jednocześnie stało się przekleństwem.
0
I to jest właśnie moim zdaniem złe podejście.
Lubie Abidala, szanuję, życzę mu jak najlepiej, niech nam żyje 100 lat a może i 200. Podobnie Tito. Niech do końca życia nie mają nawet kataru.
Ale mówcie co chcecie, minusujcie, dla mnie powrót Abidala nie ma nic wspólnego ze zwycięstwem i sportowym sukcesem Barcelony. Trzeba oddzielić sprawy "ludzkie" od sportowych, a ten zarząd tego nie gwarantuje.
0
Moim zdaniem nawet skromne 1-0 w Monachium nie dałoby się odrobić. Bayern jest poprostu dla nas za silny. Zwalanie winy na sędziów jest nie na miejscu, bo mimo faktu 2 giga-błędów przy bramkach nie podyktowali też 2 karnych.
Wogóle moim zdaniem wpadając na większość zespołów z europejskiej czołówki (czyt Real, ManU, ManC, Chelsea, Juve, Borussia itd) nie mamy w tym momencie szans. Mecz z Milanem to był taki ostatni zryw konającego, ale takie mecze zdarzają się raz na kilkanaście lat.
Mimo wszystko jednak twierdzę że ta drużyna nie potrzebuje wiele żeby wrócić na szczyt.
0
Paweł M
Bayern nas zniszczył u siebie. Przyjeżdzając na Camp Nou z taką zaliczką zagrali zupełnie inaczej. Oddali nam piłkę i umiejętnie bronili. Co z tego że czasem wychodziła tiki-taka jeżeli anie razu nie podeszliśmy pod bramkę? Bayern spokojnie wyczekał i w drugiej połowie nas wypunktował. Przyznam się że po raz pierwszy w życiu zasnąłem na meczu Barcy, bo ich gra była nudna i nieskuteczna. Wynik może i jest nieco za wysoki bo Bayern popisał się dużą skutecznością, ale czy 5-0 a 7-0 w dwumeczu robi jakąś różnicę?
0
Ja przed półfinałem twierdziłem że lepiej odpaść po pogromie niż po zaciętym dwumeczu bo to da wszystkim do myślenia. Jednak z ostatnich wypowiedzi wychodzi, że chyba nie dało.
Twierdziłem też, że Barca pomimo słabego trenera, jego choroby, zdziesiątkowanej obrony, słabości Xaviego i uzależnienia od Messiego ma naprawdę udany sezon. Mistrzostwo z duża przewagą i 6. półfinał z rzędu - daj Boże każdemu klubowi takie wyniki przy tak słabej grze.
W klubie jednak potrzebne są zmiany, nie tak wielkie jak niektórzy piszą, dla mnie wystarczy SO i 2 skrzydłowych (bo na zmianę trenera niestety przestałem liczyć). Z tego składu da się jeszcze moim zdaniem dużo wyciągnąć.
0
Reina to jakaś pomyłka jest, kto to wogóle wymyślił?? Moim zdaniem zamiast Alexisa należy sprzedać Pedro i po co pomocnik? Akurat w pomocy mamy kłopoty bogactwa. No chyba że zamierzają kogoś się pozbyć.
0
Oczywiście że nie, nie mówię żeby zrugał drużynę i samego siebie.
Ale choć jedno słowo, że drużyna zagrała słabo albo coś takiego. A mówienie że nie potrzeba zmian i wciąganie do tego Dream Teamu jest robieniem idiotów albo z siebie, albo z kibiców.
0
Izzy a ty myślisz że zawodnicy nie widzą co się dzieje? Ze Villa nie wie ze jest do sprzedania? że Pedro nie wie że jest beznadziejny? Wiadomo że Tito nie wyłoży na ławe wszystkich planów przed następnym sezonem, ale na Boga, przynajmniej trochę przyznania się do tego, że jesteśmy słabi!!
0
Szczęście że Real tak dawał d**y na początku sezonu bo nic byśmy w tym sezonie nie zdobyli. A tak będzie mistrzostwo i na początek mecz o superpuchar. A Tito ma rację, potrzebujemy 3 transferów - 2 do ataku i 1 na obronę. A do tego jaj, ale tych już niestety nie da się kupić. A brakuje ich zarówno trenerowi jak i prezydentowi. Laporta wróć?
0
Moim zdaniem z naszą tiki-taką nie jest źle i spokojnie można by do niej wrócić. Jednak tak taktyka wymaga perfekcji. Wszyscy mówią o słabej obronie - fakt, jest słabsza niż była, ale problemy w obronie zaczynają się z przodu. Powiedzmy że jesteśmy w stanie wybronić 9/10 kontr jakie wyprowadza na nas rywal. Kiedyś było tak, że przeciwnik nawet nie był w stanie zbliżyć się do Valdesa, a jak już się zbliżał, był zatrzymywany. Teraz przez głupie straty i brak pressingu rywal wychodzi na nas raz po raz, więc nie dziwmy się że tracimy bramki. Tiki taka będzie działać, tylko potrzebujemy rozłożenia sił w ataku, tak jak to było kiedyś. Dlatego moim zdaniem należy się pozbyć Villi (dopóki można cokolwiek za niego wziąć) i Pedro. Alexisa bym zostawił, bo ma naprawdę potencjał. Dokupić należy 2 napastników i środkowego obrońcę.
No i niestety potrzebujemy zmiany trenera, a może przede wszystkim prezydenta. Rossel jest absolutnie bezjajeczny, do tego chce być bardziej świętym od papieża. NIestety prowadzenie Barcy to nie tylko mes que un club, to też prowadzenie ogromnego przedsiębiorstwa, a w biznesie czasem trzeba być twardym.
0
Eoren
jeden mecz tylko potwierdza regułę
co z tego że na AA zagraliśmy z Messim na skrzydle skoro Villa jest tak słaby? A jego słabość niestety wynika z ustawienia. Typowy środkowy napastnik jest wystawiany na skrzydle i najnormalniej cierpi. Taki Henry nauczył się grać na nowej pozycji a Villa poprostu nie.
Teraz pytanie kto ma dzisiaj zagrać? Xavi z Fabregasem w środku i Iniesta na skrzydle czy Xavi z Iniesta w środku, Fabs na ławce a bezproduktywny Villa na skrzydle? Czy może wogóle nie wystawiać beznadziejnego ostatnio Xaviego i zaryzykować Inieste i Fabregasa w środku?
Jak już pisałem Cesc to zawodnik, który za 2 lata ma zostać naszym nowym "generałem" a zupełnie nie gra na swojej pozycji!!
I zgadzam się z Ericiem
To co pokazał (a tak właściwie czego nie pokazał) Tito w meczu z Bayernem to była jakaś kpina. Zmiana Villi była po prostu żenująca, Tito strasznie stracił w moich oczach po tym meczu.
0
Tylko ze względu na chorobę Tito powinien dostać jeszcze sezon szansy. I wybaczcie, ale mimo ustanowienia rekordu pierwszej części sezonu i ogromnej przewagi nad Madrytem tylko ślepy nie zauważy że Barca gra poprostu słabo. I było tak już w końcówce poprzedniego sezonu. Świetnie sytuację opisał Opium porównując ją do sztafety. Ja od zawsze pisałem że z Guadiolą klub podjął ogromne ryzyko, które się opłaciło, ale nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki. Zwłaszcza ze Tito od początku mówił że nie zamierza nic zmieniać. Dla mnie to na starcie go dyskwalifikowało. Ale tak jak mówię z uwagi na chorobę i lojalność wobec Tito dał bym mu jeszcze szansę. Szansę, której moim zdaniem nie wykorzysta - obym się mylił.
0
Już w tamtym sezonie pisałem że Barca idzie w złym kierunku. A już w tym powtarzam to jak mantrę, ale przecież "jest -13 w Madrycie". W sumie to już -11.
Tito miał problemy, dlatego jestem w stanie dać mu jeszcze sezon, żeby niczym nie rozpraszany poprowadził zespół. Tylko czy to coś da? Jeden tylko mecz z Bayernem pokazał jego bezradność. Xavi od kilku meczów gra absolutny piach, a w meczu z Bayernem był do zmiany po kwadransie. Na ławce siedzi ktoś, kto za 2 lata ma zająć jego miejsce i zostać nowym "generałem", ale my wolimy go wystawiać na fałszywej "9". Brak zmian, a później zmiana Villi gdy już było po wszystkim to była jakaś kpina.
Pep widział co się dzieje i dlatego odszedł. Myślę że nie umiał sobie poradzić z uzależnieniem od Messiego i wiedział że w pewnym momencie w najważniejszych meczach to się obróci przeciwko nam. W głębi serca tego nie chce, ale najlepszym lekarstwem dla Barcy byłaby chwilowa nieobecność Messiego. Żeby piłkarze sobie przypomnieli jak się gra.
0
Zmienników mamy, tylko na boisku musi być Messi.
0
Midast
Wszystko co piszesz jest prawdą, ale jeżeli wiemy co jest źle, to dlaczego nie próbujemy tego zmienić? Fabregas przychodził jako pomocnik, naturalny następca Xaviego. Dlaczego nie "uczymy" go grać na tej pozycji? Ja już od dawna mówiłem, że przy tej ilości meczów i wieku Xaviego wprowadzenie systemu rotacji pomiędzy trójką 4-6-8 byłoby świetnym rozwiązaniem.
To, że jesteśmy kibicami genialnej drużyny, nie znaczy że nie możemy jej krytykować, jeżeli coś idzie źle. A w obronie jest dramatycznie. I po części jest to wina kontuzji, a po części błędami sztabu przed sezonem. Postawienie na parę Pique (zupełnie bez formy, jakiś rozkojarzony), Puyol (wiek i kontuzje) i odwodzie Masche (pomocnik) było błędem z założenia. Stałe fragmenty leżą, w ofensywnie nie potrafimy zrobić nic (mając w składzie ludzi, którzy potrafią dograć piłkę na centymetry), a każdy stały fragment rywala powoduje u mnie strach. Mogłem się założyć o duże pieniądze że w ostatnim meczu z Realem Ramos wsadzi nam coś z rożnego - nie pomyliłem się. Każda kontra rywala sprawia że nasi obrońcy nagle wpadają w popłoch. I to jest wina sztabu.
O uzależnieniu od Messiego nie ma co pisać, bo tu zostało powiedziane już wszystko. Czasy REM-ów i innych MVP czy kombinacji z Henrym odeszły w niepamięć.
Przed sztabem bardzo bardzo trudny okres transferowy, który trzeba bardzo bardzo rozważnie i dobrze przeprowadzić. Ta drużyna ciągle ma potencjał i po 3-4 zmianach wróci na szczyt.
0
Może powiem coś niepopularnego, ale uważam że przy naszych kłopotach z obroną i idiotycznemu uzależnieniu od Messiego, sezon można uznać za udany. Jesteśmy półfinale LM, będziemy mistrzami Hiszpanii z ogromną przewagą... moim zdaniem naprawdę zawdzięczamy to słabości ligi. A naszą słabość obnażył Real, Milan, PSG, gdy tylko Messi był wyłączony z gry byliśmy jak zagubione dzieci we mgle.
I nie chce słuchać stwierdzeń że trenerzy wiedzą lepiej. Messi jest taki, że zawsze chce grać, zawsze chce być przy piłce. Wystawienie go w składzie po meczu z Boliwią było NIEDOPUSZCZALNE. Człowiek, który 3 dni wcześniej rzygał na meczu z wyczerpania został wystawiony na mało istotny mecz w lidze. Z Levante też pewnie zagra, bo przecież był tydzień przerwy i to jeszcze jestem w stanie przyjąć. Ale uprzedzając fakty w Bilbao nie ma prawa zagrać, podobnie jak Xavi, Iniesta i 3/4 podstawowego składu. Obawiam się jednak że Tito nie ma jaj żeby się postawić.
0
Myślę że w dwumeczu łatwiej będzie pokonać Bayern niż Real. Fakt, że ich statystyki w lidze są imponujące, ale dawno już z Barcą nie grali.
A Real niestety nie powinien mieć problemów z BVB, jedyna nadzieja że trafi im się jeden ze słabych meczów (jak to Realowi się zdarza).
Ja się obawiam tego, że do tej pory wszystkie finały Lm wygrywała drużyna na "pozycji" gospodarza, a to jest właśnie para Real-BVB
0
Zaskoczyły mnie wyniki ankiety, bo zawsze wwszyscy chcą grać z Realem, a ja właśnie myślę że im mniej na razie meczów z Realem tym lepiej. Nauczyli się z nami grać i najlepiej ich unikać. Może w przyszłym sezonie będzie lepiej jak w Madrycie nie będzie już Mou, a Barca cos zmieni w swojej grze żeby "oduzależnić" się od Messiego.
Borussia jest najsłabsza i najmniej doświadczona i gra ofensywnie, z Barcą byłyby ładne mecze, a Real z Bayernem będzie miał bardzo ciężko.
Ale nie ma co gdybać - 20 minut i się dowiemy :)
0
Ciekawe kiedy wreszcie dojdziemy do "ściany" z sędziowaniem. Nieodgwizdanie spalonego Ibry to dla mnie skandaliczny błąd i nie mówię czy on był celowy czy nie, czy ktoś się uwziął czy nie, to poprostu skandaliczny błąd, których niestety ostatnio jest coraz więcej. Sędziowie mylą się coraz częściej i coraz poważniej wypaczając przy tym wyniki. A dołożenie sędziów bramkowych to dla mnie największy absurd piłkarski jaki pamiętam, ktoś kiedyś widział żeby taki sędzia jakoś pomógł głównemu? bo ja nie. Czasami akcja dzieje się metr od nich a oni i tak nie reagują.
Jeżeli sytuacja z sędziowaniem będzie szła dalej w tym kierunku, kluby wreszcie muszą się zbuntować i zażądać weryfikacji video.
A co do meczu to po raz kolejny wielki pech. Barca miała sprawy pod kontrolą, a tu gol ze spalonego i rykoszet po zupełnie niegroźnym strzale. Mimo wszystko 2-2 na wyjeździe nie jest złym wynikiem i oglądając grę PSG myślę że w rewanżu będzie spokojne 2-3:0