kuczyniak
Dołączył/a: marzec 2018
5 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@bartekvisca wymiana oleju 50 zł (u znajomego mechanika) - 100 zł
1
@JordiAlbion zgadzam się, to moje obecnie trzecie stanowisko w przeciągu tych lekko ponad 7 lat, wiec zmiany nie są mi obce. Tyle że to były zmiany wewnątrz firmy i jedynymi zmianami były nowe i bardziej odpowiedzialne obowiązki, a obecnie to byłaby zmiana dosłownie wszystkiego.
@graco14 no troche szkoda czasu, ale podwyżka kusi. W realnych kwotach oznacza to +85k brutto rocznie. Uważam to za spory zastrzyk i dlatego nie mogę obok takiej propozycji przejść obojętnie. Nawet jeśli mi te dojazdy nie do końca pasują.
0
@DLFCB mi dziennie też, od razu bym taką propozycję odrzucił. Tu mowa jest na początku 3x w tygodniu, docelowo 2x. Jednak to i tak jest sporo. No ale coś za coś.
@JimMorrisonFCB właśnie to bardzo ciężko skalkulować. To, że obecnie mam biuro 6 km od domu, pracuję ile i kiedy chcę z domu tez ma swoją wartość. Możliwości rozwoju oczywiście są i tu i tu. Obecna firma to rynek papierniczy (przemysłowy), opakowaniowy, której biznes niestety wiąże się z latami "grubymi i chudymi". Obecnie są lata chude, a do tego poprzedni CEO nie do końca ogarnął "wielkość" firmy i nie przygotował nas na chude lata i w efekcie teraz od około 1,5 roku prowadzone są mniej i bardziej głupie projekty ratujące sytuacje firmy jak schodzenie z kosztów stałych (zwolnienia), sprzedaże zakładów etc. Generalnie nikt nie wie co się wydarzy i ostatnie 2 lata to ciągle zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Także taka jest historia moich rozterek :D a ta druga firma to Danone, to niekwestionowany lider rynku no i spożywka nie jest tak uzależniona od załamań rynku jak przemysl i inne gałęzie.
@pride1899 no tego się bardzo mocno obawiam. Raz na jakiś czas pewnie ok, ale czy nawet te 2x w tygodniu dam rade? Niby dojazd jest bardzo dobry. Wskakuje na s8 i jazda, dojazd do s8 też bardzo dobry.
Mój szef jest na urlopie, jak wróci to z Nim o tym pogadam. Zastanawiam się tylko biorąc pod uwagę moje rozterki z kondycją obecnej firmy co zrobię jak poprawi mi obecne warunki finansowe. Aż mnie głowa od tego boli :O
0
Jak podchodzicie do tematu zmiany pracy? Poprzedni raz zmieniłem pracę 1.06.2017 roku. Była to łatwa decyzja, bo atmosfera w poprzedniej firmie po prawie 2 latach pracy stała się trudna do wytrzymania i mimo dobrych warunków finansowych udało mi się dostać do największej firmy w okolicy, która jest jednym z wielu zakładów międzynarodowej korporacji. Udało mi się tu rozwinąć i 'urosnąć'. Bezpośredni szef to Holender i biuro w Belgii, praca hybrydowa w jakimkolwiek wymiarze jest mi wygodnie, a do biura lokalnie mam 6 km. Urlop 3-4 tyg bez problemu, well being itd. Nie jest źle, finansowo zdecydowanie nie można narzekać, ale co raz więcej rzeczy mi tu przeszkadza co skłoniło mnie do odświeżenia profilu na linkedin. Okazało się, że zgłosiła się do mnie firma, która mocno mnie do siebie chce. To także międzynarodowa korporacja, lider rynku FMCG. Zakres obowiązków identyczny jak mam teraz, a może nawet mniej. Zarobki +33% brutto, auto służbowe, ale biuro w oddalonej o 120km ode mnie Warszawie. Dojazd zależy od korków 1,5h -2h w jedną stronę. Praca hybrydowo 3-2 dni w tygodniu z biura. Podwyżka zachęca, ale nie ukrywam znak zapytania przed zmianą jest. Kiedyś było łatwiej podjąć decyzję, bo był syf, kiła i mogiła. Teraz obawa przed nieznanym i utratą dobrego stanowiska oraz ludzi, którzy mnie znają i znają moje możliwości gdzie przez te lata udowodniłem swoją wartość. A tu jednak wszystko nowe, ale czasami zmiany są potrzebne. Trudna rozkmina przede mną :O
0
@mekston no właśnie czytam z linku od @mordini123 . Kompletnie o tym nowym wymyśle zapomniałem.
0
@Prorokk eliminacje tak, ale kiedy docelowe grupy? Może by poszukać jakichś lotów i wybrać się na mecz
0
Kiedy będzie losowanie grup LM?
0
@IMBALEO nie no bez przesady :)
0
@szymonekk haha :D przepraszam, nie miałem takiej intencji :D
21
Mam 2 dni spotkań w naszym biurze w Warszawie i okazało się, że nocujemy w tym samym hotelu co real madryt dzisiaj. Mimo, że ich nie lubię to całkiem ciekawie było ich zobaczyć na korytarzu z bliska jak wchodzili do hotelu całą drużyną. Dodatkowo najbardziej z nich nie lubię winicjusza oczywiście, a on jako jedyny podszedł do tłumu zbić piątki i złożyć autografy. Czułem się mega dziwnie pośród takiej ilości fanatyków białych. Ot tak pomyślałem, że się z Wami tym podzielę.
0
Ok, dzięki za odp
0
A jak wygląda sytuacja Erica Garcii? Wraca teraz z wypożyczenia i jest do dyspozycji trenera? Nie pamiętam czy te wypożyczenie to było coś bardziej zlozonego z wykupem od razu czy jeszcze coś innego
3
@MrKozamm co prawda działka kupiona za gotówkę, a nie na kredyt, ale ja też dostałem działkę od rodziców i w żadnej części nikt nawet nie pomyślał żeby wtedy moja narzeczona dokładała się w jakikolwiek sposób do tej działki. To był ich cel żeby pomóc w ten sposób swojemu dziecku i kupić działkę na start i jakby tylko chcieli jakiekolwiek środki od mojej narzeczonej czy Jej rodziców to by oznaczało, że chcą żeby ktoś finansowo wsparł ich wspaniały pomysł pomocy, a faktycznie ta ich wspaniała inicjatywa byłaby częściowo za pieniądze osób trzecich - czyli to co obecnie próbują zrobić Twoi teściowie. Rozumiem, że finansowo nic by się dla Ciebie nie zmieniło i byś płacił podobne jeśli nie te same kwoty co teraz, ale nie o to chodzi w tej sytuacji. Ty byś częściowo spłacał ich kredyt.
1
@Popitek12 Kluivert
1
@PizzerMan poleciało i ode mnie, dużo zdrowia!
0
@AxelF jedynym na pewno nie, ale to ich główne zadanie. Nie powiesz mi, że bez powodu lobbują elektryki i wprowadzają co raz to nowe wyższe opłaty dla spalinowych aut, w tym ciężarówek, tak dla picu :)
0
@AxelF ale nawiązujesz do tego ostatniego cyklu życia wyrobu plastikowego, który rzeczywiście jest problemem i długo jeszcze będzie, bo jako remedium na to rządzący nam wciskają papierowe zamienniki. Ten plastik który tam sobie pływa i tak trzeba JAKOŚ ogarnąć i to że ja od teraz będę używał papierowych słomek w niczym nie pomoże. Polecam rzucić okiem na artykuł sprzed kilku lat od BBC:
W tym przypadku o którym rozmawiamy emisja CO2 rzeczywiście nie jest bezpośrednio kluczowym problemem. Ale walka z emisją to główny KPI w UE a przy tym transport, o którym wspominam ma już ogromne znaczenie.
0
@MesQueUnClub_87 @AxelF akurat pracuję w dużej korporacji międzynarodowej, która zajmuje się papiernictwem, produkcją kartonów i wyrobów gotowych wyprodukowanych z papieru. Alternatywy dla słomek i innych produktów plastikowych w postaci papierowych odpowiedników jako zbawca dla planety Ziemi to mit. Każdy skupia się na końcowym etapie 'życia' produktu plastikowego, bo nie ma jak go zutylizować. Nikt nie zwraca uwagi ile potrzeba energii, wody i surowca żeby wyprodukować papier (to przepaść w porównaniu do plastiku) oraz jak wygląda różnica w transporcie papieru i plastiku i ile w tym całym procesie wytwarza się CO2 po drodze. To wszystko ma wpływ na koszt oczywiście. Pytanie brzmi: dlaczego? Plastik jest wytrzymalszy od papieru, można użyć go wiele razy, nie przepuszcza wody i również jest możliwy do recyklingu.
7
ale złoty artykuł :)
2
Może Xavi tak się wkręcił w oglądanie meczu, że po prostu zapomniał o zrobieniu zmian
0
Christensen już dawno oddycha rękawem, ale nadal brak zmian
5
@Rewolucja123 definitywnie powinieneś udać się do psychologa to wszystko przepracować i nie myśl, że to coś dziwnego, złego etc. Obecnie takie problemy ma ogromna część naszego społeczeństwa. Niestety czasy w jakich żyjemy, a raczej bodźce, które nas z każdej strony stymulują pokazują sielankowe życie w mediach społecznościowych, że kasa płynie kranem, w garażu stoją dwa nowe Mercedesy AMG, a życie to niekończące się pasmo sukcesów. Na pewno są jednostki, które to osiągnęły i fajnie, że im się udało, ale pamiętaj, że takich ludzi jest garstka, a dodatkowo to co pokazują w internecie to nie jest 100% detali z ich życia. Wierzę, że każdy z nich ma większe lub mniejsze problemy. Dla przykładu ja nie potrafię sobie wyobrazić żebym miał taką presję biegać cały dzień z kamerą i pokazywać swoje prywatne życie ludziom w internecie i mieć w głowie ciśnienie, że muszę nagrać coś super kreatywnego superanckiego żeby się klikało, bo jak nie to jestem skończony.
Obawiam się, że te myśli i problemy, które opisujesz, będą najczęstszą chorobą młodych ludzi, którzy obecnie mają od 10 do 16 lat. Idealne życie, którym są karmieni przez media społecznościowe to nie jest prawdziwe życie, które ma każdy z nas. Nie ma możliwości żeby każdy w wieku 19-20 lat jeździł najlepszą furą na świecie, bawił się 7 dni w tygodniu, pracował moooże kilkanaście godzin w tygodniu i żeby było go stać na wszystko. To utopijne myślenie, które nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Nie miałem tak grubo jak Ty, ale miałem zakręt w życiu i jeśli to Ci jakkolwiek pomoże to opowiem swoją historię. Po zerwaniu z dziewczyną, z którą byłem 4 lata nie potrafiłem się odnaleźć, świat się zawalił w dwie sekundy. Dodam tylko, że przez ten okres bycia z nią pogorszyły mi się kontakty ze znajomymi i ograniczyły prawie do zera, z rodziną też niezbyt dobrze się zacząłem dogadywać. Później po zerwaniu jak już ochłonąłem doszedłem do wniosku że to były 4 lata toksycznego związku na zasadzie tylko ona, wszędzie ona, każdy wolny czas z nią, wszystko z nią. Dosyć zaniedbałem swoje ciało, bo wpieprzanie fast foodów, chipsów przy jednoczesnym braku ruchu to był standard. Byłem wtedy po obronie licencjatu na rozstaju dróg bez dziewczyny, z nadwagą bez kumpli, nie wiedziałem co mam dalej studiować, czy studiować i co robić w życiu. Zacząłem od odnowienia kontaktów z kumplami. Następnie zacisnąłem zęby i poszedłem na mgr do Gdańska z myślą, że tam może coś się zadzieje i kogoś poznam - dupa, koledzy z roku to raczej nie mój klimat, nie łączyło nas zupełnie nic nic, dziewczyny też tam nie znalazłem, ale poznałem fajną koleżankę, która mi często dotrzymywała towarzystwa i jakoś umiliła ten czas. W pewnym momencie uznałem, że muszę kogoś mieć, bo czuję się samotny, po prostu kogoś potrzebowałem. Ta koleżanka mocno parła na coś więcej, była śliczna drobniutka i naprawdę mądra i inteligentna, ale moja pewność siebie wynosiła = 0. Wydawało mi się, że ktoś taki jak ja po prostu nie da rady, nie zaimponuję jej niczym. Postanowiłem wziąć się w garść. Zacząłem od siłowni i w wielkim skrócie udało mi się zrzucić wagę i wróciłem do formy. Tak jak Ty - bałem się odrzucenia i bólu, ale pomyślałem, że jeśli nie będę próbował to 'samo mi nie spadnie z nieba'. Zacząłem w ramach 'treningu' zagadywać do nowo poznanych dziewczyn i ku mojemu zdziwieniu zacząłem się czuć co raz swobodniej, ale tu ważna rzecz - NIE MIAŁEM ŻADNYCH OCZEKIWAŃ wobec nich, wobec sytuacji. Nie narzucałem sobie żadnej presji, nie czekałem aż mi motylki w brzuchu zaczną latać itd. Po prostu, skupiłem się na sobie, na tym żeby się dobrze czuć ze sobą, prowadzić zdrowy tryb życia, zajmować się rzeczami które sprawiają mi przyjemność i to zmieniło kompletnie wszystko. Z wystraszonego, nie mającego pewności siebie udało mi się czuć się nareszcie dobrze. Jedna z poznanych dziewczyn okazała się tak interesująca i na tyle sobie podpasowaliśmy, że spróbowaliśmy być ze sobą. I tu znowu - spróbowaliśmy = zero presji, wylewania jakichś wielkich miłości w mediach społecznościowych. Dbaliśmy o wzajemny balans, każdy z nas miał znajomych, rodzinę, z którą również spędzał czas i pasje. Wtedy po przeżyciach z poprzedniego związku było to dla mnie coś niespotykanego, że mamy siebie ale szanujemy swoje pasję, czas na odpoczynek itd. Dziś mam 32 lata, ta kobieta jest moją żoną, mamy 2 letniego syna i pewnie w tym roku wprowadzimy się do nowego domu.
Tak jak ktoś Ci powiedział wyżej, znasz najpopularniejszy język świata, możesz robić wszystko. Masz dopiero 22 lata, ja w Twoim wieku też nie wiedziałem co robić. Dzisiaj jestem Procurement Managerem w międzynarodowej korporacji i odpowiadam za transport drogowy, magazyny i porty w EU. Jestem na stanowisku, o którym w wieku 22 lat nawet nie wiedziałem, że takie istnieje. Dodam, że jestem po filologii angielskiej, a o procuremencie w wieku 22 lat wiedziałem tyle, że promka w biedronce 12 + 12 się bardziej opłaca niż kupować browary pojedynczo. Ucz się, rozwijaj, zadbaj przede wszystkim o siebie. Zacznij od głowy, reszta przyjdzie sama jeśli zrobisz choć minimum i trochę temu pomożesz, powodzenia!
1
@Lola120 gratki :) aby Ci się to do czegoś w życiu przydało :)
0
@prokofiew na szczęście covid pokazał, że w wielu sytuacjach lepiej jest (zarówno dla pracodawcy i pracownika) pracować z domu. Ja teraz jedynie w ramach rozrywki jadę do biura popracować, a tak to wolę z domu.
1
@Lola120 jeśli sama pisałaś pracę i coś nie coś pamiętasz z tego to nie masz się czym przejmować. Nie mieliśmy puli pytań, ale to co siadło na obronie poszło gładko. Oni nie mogą Ci zadać jakichś specyficznych szczegółowych pytań na obronie, zakres studiów jest ogromny i jakby tylko chcieli mogliby Ci zadać takie pytanie że zapomniałabyś jak masz na imię. Muszą wybadać grunt czy znasz się na tym co pisałaś w pracy i zadać jakieś lekkie pytania. Oni wiedzą, że się będziesz stresowała, często komisja pomaga i trochę naprowadza z odpowiedzią, także chill !
2
118 minuta a my klepiemy w obronie
0
Słuchaj Ernesto, jest taka głupia sprawa...
1
Kurła zamknąłem laptopa żeby przenieść się przed TV, myślałem że w 1 połowie dogrywki już się nic nie wydarzy, no ale zapomniałem że to FCB z sezonu 2023/2024
0
Kolejny mecz FCB i kolejny ten sam komentarz: nie da się tego oglądać
0
wyłączam to, pierdziele się denerwować