0

@miladi Może inaczej napisze. Excel mi odpowie. Jak nie będzie mnie stać, to nawet tematu nie ma ;) na ten moment mnie nie stać, bo zainwestowałem w co innego. Kredytu na milion teraz też nie dostanę. Najwcześniej przyszły rok i co raz bardziej skłaniam się ku opcji kupna gotowego domu.

1

Polecam ostatni odcinek na kanale "nie wiem, ale się dowiem".
Obala tam mit powiedzenia "pieniądze szczęścia nie dają".

To na co ja zwróciłem uwagę, to na ciekawy fakt, że oprócz oczywistego, że pieniądze dają szczęście (warunkiem jest nie skupianie się na kwestiach materialnych i właśnie brak podejścia, że to co mam, w domyśle auto, dom, etc., Czyni mnie kimś wyjątkowym, szczęśliwym, że bez tego nie byłbym szczęśliwy - innymi słowy - pieniądze są środkiem do szczęścia a nie sama esencją), to że szczęście daje pieniądze.
Jak? A no tak, że osoby pogodne, optymistycznie nastawione do życia, radosne, czujące się dobrze, czyli po prostu szczęśliwie - zarabiają więcej :)
Także jak chceta mieć hajsy, to trzeba być pozytywnie nastawionym do życia :)

Oczywiście to statystyka i równie dobrze ponurak może zostać milionerem. No, ale mówimy o statystyce, która faworyzuje tych szczęśliwszych.

0

@Kozinho. No dlatego na ten rok nawet nie szukam działki, tylko na przyszły. Ale i tak muszę być na bieżąco z cenami

0

@pt9 no to internet dramat, ale i tak w czepku urodzony jesteś. Nie dość, że dom bez większych poprawek, to jeszcze super sąsiedzi.

2

@pt9 Ja docelowo chciałbym mieć 140 metrów, piętrowy, dwustanowiskowy garaż, fotowoltaiką, pompa ciepła (lub inny system grzewczy), wszystko na prąd w domu + duża działka.
Na ten moment to marzenia ściętej głowy.

1

@pt9 no dlatego ja się poważnie zastanawiam, czy nie lepiej po prostu kupić dom/bliźniak i się nie pieprzyć.
plus budowy domu, to jest to, że wiesz kto i jak wykonywał i w jakim stanie jest dom, no i nowiutkim Używka minimum kilkuletnia jest.

1

@Kurkmen no niestety masz rację. Tak to powoli wygląda, że sytuacja dla nas, stosunkowo młodych, no nie jest najlepsza. Człowiek haruje i jeśli nie zrobi kroku w odpowiednim momencie (tak, jak ja nie zrobiłem), to od razu ma nie kłody a cały pieprzony mur przed mordą.
Za późno zacząłem biznes i efekt tego jest jaki jest...no, ale trzeba sobie radzić.
@LS ja też mam taką nadzieję. Oby kurła poszło to w dół, bo to jest chore.

0

@lucca87 a ok, to źle zrozumiałem hahaha :D
Tak, zgadzam się. To byłyby normalne ceny. 200-250k za 8-10a.
Dodatkowo wybudowanie samego domu 400k z wykończeniem. Dzisiaj, przy takiej inflacji, to jest właśnie koszt jaki powinien być. 120 metrów, na 8a za 600k.
Niestety to obecnie koszt 900-1000k.
Mam w głowie to co sobie wymarzyłem i niestety sytuacja nie pomaga...

0

@obaster ja powiem Ci, że sam rozważam po prostu kupno domu. Na samą myśl, że ceny będą rosły wszystkiego, to lepiej kupić tu i teraz i jedynie wykończyć...

0

@FCB_dimiC no ja mam podobnie. Ogólnie narzekam na wiele aspektów, ale w życiu bym nie chciał na stałe wyjechać stąd...

2

@Chaoss no nie stanieją, ale jeśli zostaną na obecnym poziomie przez kilka lat, to nie będzie wielkiego dramatu. Ważne, by nie rosło już...
No nie wypizdow akurat. Po prostu infrastruktura gorsza i tyle ;)

0

@lucca87 no moim zdaniem to jest dużo. Oleśnica to nie Wrocław, bo mamy 40k mieszkańców i 30 km od Wrocławia. Niemniej ceny są absurdalne i skoczyły w ciągu ostatnich 3 lat? Mniej więcej rok przed pandemia rozpoczął się drastyczny wzrost.
Działki powinny kosztować obecnie 250 zł za metr i to była by NORMALNA cena a jest wywindowana do góry.
Tak samo na pobliskich wsiach. 80-140 powinny być a nie 120-200

0

@KrystianR no dokładnie xD
@FCB_dimiC no też nie powiedziane. Na pewno za granicą byś zarobił, ale wtedy nie powiedziane, czy o tak wystarczająco i czy byś jednak nie został w Reichu, czy innych Niderlandach

0

@Nolife1899 ja nawet na obrzeżach takich Warszaw nie patrzyłem, ale Wrocław, Warszawa, Gdańsk, Poznań i Kraków będą po jednych pieniądzach. Warszawa najdrożej.
Ja regularnie natrafiałem w tym roku na obrzeżach Wrocławia ceny 400-500 zł/metr. 300-350 to było chyba takie minimum.
Warszawa trzeba policzyć +20%
Nie mówię o jakichś zabitych dechami działkach, gdzie nie masz nawet dojazdu...

1

@don'T.R.I.P.e oczywiście, że tak. Wystarczy podać Californie, gdzie ceny MIESZKAŃ są w okolicach pół miliona, czy nawet miliona dolarów. Mówimy tutaj o zwykłym mieszkaniu 50-70 metrów...dlatego co raz więcej bezdomnych tam jest...

Wiesz. Ja po prostu ambitnie podchodzę do naszego kraju. Uważam, że zwyczajnie możemy lepiej :)

0

@LS otóż to. Tak to teraz właśnie wygląda.
@DonAndres*8 w jaki sposób to kupiłeś? Kiedy i czy da się tak kupić dzisiaj?

0

@Chaoss no 6 lat temu. Mówię. Na wsi zawsze będą tańsze niż w mieście.
O gustach nie dyskutuje. Mam kilkunastu znajomych na wsi, każdy wyklina na internet, zasięg. Ja też jak u nich jestem, to jest problem. Może w Twojej okolicy lepsza infrastruktura, to się ciesz, bo nie jest to jeszcze oczywistość.
U mnie w okolicy przedział podałem. Nie zamierzam jechać na drugi kraniec Polski, albo po prostu dalej od rodzinnego miasta, bo jest to idealne położenie.

0

@FCB_dimiC Ale zobaczysz, że na wsi też się to skończy. Jak ludzie przerzuca się z miast na wieś, to nagle ludzie zobaczą, że skoro kurła codziennie ktoś do mnie dzwoni, to czemu by nie podnieś z 200 na 250? Albo że 120 na 160? No i tak to się będzie kręcić. Inflacja dodatkowo nie pomaga..

1

@KrystianR no właśnie. 8 lat temu, gdzie 8 arów potrafiło 100k kosztować. Dzisiaj sama działka to 1/3 miliona, materiały 3 razy droższe i robocizna prawie 2 razy droższa. Nawet jak samemu robisz to i tak za dużo to nie daje

24

Te ceny działek w miastach mnie rozwalają.
Planuje w przyszłym roku kupić działkę i wybudować się.
Chce kupić działkę w przedziale 8-12a.
Na czym mi zależy? A no na tym, żeby była na wylotówce z miasta. Czyli mieć mimo wszystko niedaleko do wszystkiego.
Nie chcę, by to było na wsi, bo tam zawsze problem z zasięgiem, internetem, lub po prostu daleko do miasta. Jakoś zawsze mnie do miasta ciągnęło (ale nie tak dużego jak Wrocław).
No, a że znajomych mam u siebie w mieście, to gdzieś "skoczyć na piwo" to już problem. Mam kumpla, który właśnie mieszka tak i za każdym razem jest to problem.

W Oleśnicy mamy kilka dzielnic, nazwijmy to "lepszych". Są to: Rataje, Lucień, Spalice. Tam teraz się ludzie budują. Zwłaszcza Rataje i Spalice, gdzie zabudowa jest najmłodsza.

Do czego zmierzam w swoim przydługim wstępie? A no do tego, że kurła metr działki jest w przedziale 300-350 zł. Powiedziałbym nawet, że 320-350 w tym momencie.
Nie znalazłem taniej.
Owszem - w pobliskich wioskach jest już taniej, bo jest w przedziale...120-250 zł/metr kwadratowy. W dalszym ciągu są to ceny absurdalne.

Średnio 10 arów kosztuje zatem 350k zł w mojej dzielnicy oraz 200k na wsi. Takie są ceny.
Pamiętam dyskusję z niektórymi. Mówili "gdzie Ty takie ceny masz!" No to odpowiadam. Z kim nie rozmawiam, kto się aktualnie buduje, szuka działki, z różnych stron Polski - każdy ma taką samą opinie.

Wybudowanie dzisiaj 120-140m domu z podwójnym garażem (podwójne stanowisko) z fotowoltaiką i pompa ciepła (lub zamiennikiem tego) z pełnym wykończeniem, uwzględniając to także postawienie murku w ramach ogrodzenia, zasianiem trawy, etc., Oraz zakupem działki!
No to jest w sumie milion złotych. Utwierdzam się w przekonaniu, że w mojej okolicy nie da się po prostu taniej...
Już nie mówię o piętrowym 120 metrowym...bo to wtedy jakieś 200-220 metrów i koszty rosną jeszcze bardziej.
Niemniej milion trzeba mieć. 2 lata temu - jakieś 700-800k. 10 lat temu? Pewnie ok. 500-600k i to max przypuszczam. Ech...no dramat.

7

@Vampir707 co Ty w ogóle pierdzielisz?
Inflacja na zachodzie, w tym USA wzrasta z powodu: pandemii, wojny a także polityki wewnętrznej państw. Było pewne, że zmniejszenie podaży drastycznie wpłynie na wartość towarów. Zobaczysz jaka inflacja będzie, jak zabraknie ukraińskiego zboża ;)

Niemniej, to co robi PiS od lat to inna kwestia. Totalne rozdawnictwo było maskowane tym, że pieniądze, które ludzie dostawali mimo wszystko napędzały gospodarkę i rozwój także produkcji. Kiedy produkcja się lekko wstrzymała, a ludzie nie przestali kupować - cyk. Inflacja. Stałe rosnące koszty (konsekwencja rozdawnictwa) spowodowała wzrost cen usług a także towarów. Ceny paliw powodują wzrost cen transportu - ceny towaru rosną.
Nikt nie mówi, że tylko PiS jest za to odpowiedzialny, ale to co robi szkodzi a nie pomaga walce z inflacja. Jeszcze to zwalanie winy na wszystkich tylko nie na siebie, to jest czysta żenada. Wszyscy winni, tylko nie PiS.

A odnośnie rat kredytów. Tak. Powinien rok temu w styczniu podnieść stopy do min. 2%. Potem max do 4-5 i dzisiaj byśmy mieli równowagę. Problem w tym, że to kłóciło się z retoryka PiSu, że jest super. No nie było super. Inflacja rosła i efekt masz, jaki masz.

0

@thorin poza tym nie napisałem, że czołgów w ogóle nie mamy, tylko że czołgi pojechały na Ukrainę.
O Artylerii i marynarce mam taką opinię, że tego totalnie praktycznie nie ma i są potworne deficyty. Jeszcze większe, niż w czołgach.

0

@thorin no to tak dla Twojej informacji mało Leopardów jest tak naprawdę sprawnych i nie są to najnowsze Leopardy. Są one z lat 80 i zwłaszcza 90. Konkretnie mamy Leopardy 2A4 i 2A5. De facto połowa jest niesprawna.
T-72 już nie mamy. Jeśli jakieś są, to popsute. Wysłaliśmy wszystko co może jeździć.
Twardy? Ok, ale też masz niesprawnych wiele. W tym właśnie problem.
Posłuchaj sobie trochę opinii ekspertów na ten temat, to dowiesz się jakie są realia w wojsku polskim.

I tak -200-300 sprawnych czołgów, w dodatku nie najnowszych, to jest praktycznie nic.
Dobrze, że mamy dostać Ambramsy, bo to w tym momencie jest najlepszy czołg na świecie z tymże bardzo paliwożerny. To jest jego największa i najbardziej uciążliwa wada...Natomiast taktycznie jest nie do pobicia.

Oczywiście nowe Leopardy, to są kozaki, ale my takowych NIE MAMY.

I tak - dalej podtrzymuje, że czołgów to my nie mamy. Kazdy z innej parafii, połowa niesprawnych (o ile nie więcej).

0

@thorin wszystkie sprawne? ;)

1

@YouTuber ja kupiłem i dziadostwo to jest. W sensie. Albo za małe na mnie (niby babka mówiła, że git), albo za słabe rzepy.
No i sam tego badziewia nie założysz.

4

@macio_944 przysięgam. Szukałem w google co to znaczy seiat. Dopiero po chwili się zorientowałem o co kaman xD

2

@Medium no takie są dzisiaj laski niestety. Na szczęście są też jeszcze normalne dziewczyny, ale to o takich..."księżniczkach" jest jednak najgłośniej.

0

@macio_944 dlatego swoją drogą tak ważne jest to, by ta wojna trochę jeszcze potrwała.
Jak już wybuchła, to dobrze jest zrobić tak, by utworzyć stały front (powoli się takie coś tworzy), gdzie stopniowo będzie on przez UA łamany i dzięki kontratakom będą w stanie wypchnąć Rosję.

0

@macio_944 a to tak :)
Wg mnie całkiem realnym scenariuszem byłoby to, że staną się takimi Niemcami po 1 lub 2 wojnie światowej. Bardziej liczę na to co z nimi było po drugiej wojnie, lecz oby z innymi nieco efektami. Na stałe trzeba ich uzależnić gospodarczo i zniszczyć ich potencjał militarny.
Ostatnio czytałem, czy tam słuchałem, że Rosja tak naprawdę już nie ma możliwości zaatakować nikogo pokroju Polski, Ukrainy czy Szwecji przez najbliższe 20 a może nawet 30 lat. Tyle im zajmie odbudowanie gospodarki oraz zbrojeń.

6

@macio_944 bo będziemy mieli ubogi kraj na wschód od nas. O wiele lepiej, by bogate kraje, np. UE, USA, Chiny przejęły te ziemie. Ukraina nie da rady pociągnąć tematu.
Sorry za taki pragmatyzm, bo i tak nierealny scenariusz, ale taka prawda :)
Mi tam wystarczy jak Rosja zwyczajnie wyczerpie swój potencjał militarny
Ukrainę i Białoruś koniecznie trzeba europeizować i odcinać się od tej czerwonej hołoty wszystkimi siłami.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?