nieprzysiadalnosc
Dołączył/a: grudzień 2017
4 obserwujących
0 obserwowanych
Kto wygra mistrzostwo świata?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
@tombard Ja Ci powiem.
1
@BigShaq Umm.. wiesz co, niby tak, ale jednak nie do końca. Czasami na coś wejdzie, czasami nie, a nawet, jak wejdzie, to nie za dużo XD
1
@BigShaq Że praca, jako doradca klienta w jakiś sieciowych sklepach to syf.
0
@socha Ja bardzo czekam na Xiaomi Mi 10 Pro. Świetny aparat i genialne parametry. Najwyższy model ma kosztować ok. 4000 zł.
0
@Colon Cześć, Tereska jest naprawdę dobrym filmem, przede wszystkim mega wartościowym.
0
@LuisSalvano Tutaj też komuś ucięli co nieco :/
Jeiiiijeeee znowu będę feejm mieeeć
0
@Lord_Vader Pandora ze Słoniem z tej samej epki to czyste złoto, ale Balconmind również świetny. Czekam na coś nowego.
0
@jeyx77x przepraszam :/
0
@Lord_Vader Dla mnie Opał na dwóch ostatnich epkach jest takim poetą. Odstawił horror na rzecz rzeczy (ah, co za gra słów), które go trapią, co czuje. Genialny, ale cieszę się, że ma tak wąskie grono słuchaczy.
1
@zodiak_10 Dzień dobry
2
@Lord_Vader Raper-biznesman. Wielki szacunek do Wojtka, jeden z wujków rapu. Ma flow, które będzie pasować do każdej szkoły.
1
@Lord_Vader Ale się temacik trzyma :D
0
@jeyx77x Jezuuu, Wojtek! Sokół to taki klasyk, że czasami zapomina się, że nim jest. Świetnie wbił się w nowe trendy, co pokazuje chociażby Napad na Bankiet, ale pamiętam doskonale Uderz w Puchara czy Lubisz Hardcore, który w pewnym wieku był dla mnie takim zakazanym owocem :D
1
@Rysiu Życie po śmierci było naprawdę wyjątkowe. Szczera spowiedź człowieka, który przez nałóg stracił wszystko co kochał, w tym muzykę. Potem już nachalny powrót do true-schoolu (no może poza "Drogą po szczęście") co nie do końca wychodziło.
1
@LuisSalvano Czas niech będzie wyznacznikiem tego, co jest tworzone w sztuce czy muzyce. Zmieniają się czasy, potrzeby, sposób postrzegania świata. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Uwielbiam stary rap, bo się na tym, w pewnym stopniu, wychowałem ale lubię też puścić sobie bardziej wartościowych raperów nowego pokolenia, którzy mają otwartą głowę na nowe bity, styl lub po prostu chcą być sobą w tym, co robią. Uważam, że większość tego wszystkiego, co teraz jest wypuszczane nie ma większej głębi, ale jak już mówiłem, to już nie jest stricte rap i trzeba to po prostu sobie uświadomić, żeby nie być czerstwą pajdą w bochenku, który nazywamy społeczeństwem.
2
@Rysiu Ostry był jednym z tych uliczników, który potrafił swój gniew (eh, znowu ciutkę nawiązuję do nowej płyty) ubrać w piękne słowa. Robił i robi to świetnie.
1
@Rysiu No tak, Floydzi to zupełnie inna klasa. Poza tym, chyba jeśli chodzi o Ramblę, to znany jestem jako fanboy tej grupy xD
3
@LuisSalvano Rap można porównać do sztuki. Nie wiem czego uczysz, ale trochę polskiej poezji trochę kojarzysz, prawda? Z jednej strony masz renesans czy romantyzm pełny podniosłych epitetów, pięknych rymów, a z drugiej masz awangardy i powojenną/nowożytną poezję przesiąkniętą wierszami białymi czy wręcz różewiczowskimi.
Wszystko ewoluuje i trzeba to zaakceptować. Niektórym to przychodzi łatwiej lub niezbyt. Każdy z raperów się zmienia. Pezet, który jest uznawany za jednego z największego z kozaków polskiej rapgry, też się zmienił.
2
@LuisSalvano Ortodoksyjni fani Pink Floyd powiedzą, że Tame Impala nie ma nic wspólnego z muzyką psychodeliczną, choć ma w sobie wiele z psychodelicznych klimatów. Fani N.W.A. powiedzą, że Dre z późnych 00s to białe, ptasie gówno na czarnym Cadillacu rapu. Nie ma na to reguły. To konflikt czysto pokoleniowy. Każde pokolenie ma swój slang, którego nie zrozumie starsze pokolenie. Młodsze pokolenie jest inne i tego nie zmienisz. To, że piszczy, jak kastrat, to nie znaczy, że nie potrafi robić wartościowej muzyki. Dobrze poznaj twórczość, nim zaczniesz oceniać, bo true-school można uznać za patusiarski ryk pokolenia, które musiało kraść, żeby przeżyć, ale skądś mieli, żeby latać trzy metry ponad chodnikami? Coś śmierdzi? To chyba hipokryzja, Panie Luis.
1
Ok, jak już Rambla tej nocy jest mocno w temacie R A P U (chcąc uszczęśliwić niektórych true school boyów), to jak zaczęła się Wasza z tym gatunkiem?
Jeśli chodzi o mnie, dosyć młodego chłopaczka, bo milenialsa i przedstawiciela ostatniego rocznika XX wieku, zaczęło się to wszystko w wieku 6 lat, kiedy kuzyn, z którym spędzałem wiele weekendów puszczał na głośnikach starej wieży Paktofonikę i Kaliber. Szczególnie w pamięci zapadł mi kawałek "Usłysz mój głos". Do dziś mam banana na twarzy, kiedy słyszę pierwszy krzyk "Usłysz mój głos, człowieku" :D
3
@LuisSalvano Halo? Dzwoni 2005, mówi, że tęskni za przekazem.
Nie wchodzę w link, bo jeśli chodzi o stękających raperów, to znam jednego i domyślam się, że chodzi o Bedoesa. Nie jestem wielkim fanem jego muzyki, poza tym, że czasami sobie puszczę. Bedi ma to do siebie, że potrafi w to swoje, jak Ty to nazywasz, stękanie wpleść wiele dobrego tekstu i przekazu.
Zmieniły się czasy, zmienił się przekaz, zmienił się sposób ekspresji tego, co się czuje. Kiedyś robiło się rap, bo było się biednym, życia uczyła ulica, a dillerka była po to by przetrwać, a nie dla sportu, nawiązując do pewnego chopaczka z mojego rocznika.
Jeśli staniesz w miejscu, to nie zrozumiesz wielu kwestii i staniesz się próchnem, które nie będzie wiedzieć co i jak, a tego Ci nie życzę. Spróbujmy zrozumieć siebie nawzajem, szanujmy się i tyle. Peace.
0
@codemat Astek, jeżu kolczasty. Uwielbiam jego zwrotkę w "W trzy dupy". Bardzo dobry technicznie, poza tym dobre teksty.
Jeśli chodzi o flow, to uwielbiam Raha. Jestem wielkim fanem jego solowych płyt. Szkoda, że tak rzadko się udziela w rapgrze.
Bardzo siada mi też Opał. Poza genialnymi tekstami ma flow, które świetnie z nimi współgra. Nie jest technikiem, ale flow ma nie do podrobienia.
8
@LuisSalvano Niektórzy nie rozumieją ewolucji rapu. To już nie jest stricte rap. To trap podpinany pod rap, tylko po to, żeby było łatwiej to jakoś zdefiniować. Ma fajnie brzmieć, huśtać i bujać. Ma być rytm, chwytliwe rymy i tyle. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to naprawdę mi przykro.
Jeśli ktoś chce naprawdę dobry rap, to niech łapie się za Łonę, a nie narzeka na nowe pokolenie, bo to już "nie jest hip-hop".
0
@Hushovt Osobiście nie przepadam za tym aktorem. Mam wrażenie, że wystąpił w tylu paździerzach, że nie da się zliczyć. Lubię go w Uczniu Czarnoksiężnika, ale to chyba tylko przez dziecięcy sentyment.
5
@FafitFCB Nie musi być polska
Ważne, że czysta.
0
@Colon Możliwe, nie pamiętam nawet. Mam z nimi świetne wspomnienia, kocury sceniczne.
0
@cules100pro VNM jest kocurem i może bym go postawił na równi z Que, ale nie jestem do końca pewny.
Tak poza tym, jak już się tu zebraliśmy, kto ma według was takie najciekawsze flow. To sprawa indywidualna, więc chętnie bym o tym podyskutował.
3
@Lord_Vader Na pewno najbardziej mainstreamowi. Taco jest w wielu kwestiach podobny do Que. Oboje są bardzo... Hm, niepolscy? Ich rap zupełnie odbiega od polskich norm. Nie chodzi mi o hajs, bo wiadomo, że po colabo mają go od groma i ciut ciut. Na Trójkącie u Taco było już widać to, że odbiega mocno od typowego, polskiego zjadacza chleba, mając przy tym zgoła inne myślenie, zainteresowania, zwyczaje. Filip mocno się uzewnętrznia na płytach, każda z nich to "cząstka Szczęśniaka", co mega mi imponuje. W tym roku pewnie nic nie zobaczymy od Taco, ale mocno czekam na kolejną ewolucję Filipa, bo z każdą płytą jest inny i inny, co daje za każdym razem mega powiew świeżości. Bardzo mi to pasuje. Jeśli chcę posłuchać "smutnego" Trójkątu, to słucham Trójkątu, jeśli chcę posłuchać czegoś nostalgicznego i na swój sposób skomplikowanego, to puszczam sobie Marmur. Uważam, że z Hemingwayem nie można się nudzić, dlatego obecnie jest dla mnie najlepszy.
0
@Colon Uwielbiam Alicję w łańcuchach, ale to co zrobili Bass i Igo w remixie "Would" to majstersztyk. Miło, że w Polsce rodzą się takie talenty. Igo ma genialny głos.
3
@Rysiu Stary Que miał technikę, którą wyprzedzał całą rap-scenę o pół dekady. Nikt tak nie operował i chyba dalej nie operuje tempem, jak właśnie Queba. Postać nie do podrobienia, to na pewno.