Bardzo mądre podejście. Jeśli chce się na Nim wzorować - okej. Natomiast liczę, że będzie sobą, ale tutaj problem nie jest zawodnik, a media. To niestety one nakręcają hype na zawodnika, pompują balonik oczekiwań (w Hiszpanii jest to straszny problem :/ ).
@Borneo Aby uniknąć utrzymywania graczy po tym 31 roku życia, trzeba prowadzić bardzo restrykcyjną i niekorzystną dla zawodników politykę kadrową. Atletico to robi i wielu zawodników nie przyjdzie tam, bo nie może liczyć na grę po 30-stce w dobrym klubie za dobre pieniądze i z długim kontraktem (niektórych nie przekonuje wizja przedłużania co sezon kontraktu uzależnione od wyników). Taki model jak najbardziej by się przydał, natomiast do tego trzeba również dodać bardzo selektywną politykę transferową (eliminacja transferów zawodników do 28 roku życia i nie oferowaniem im 4/5-letnich kontraktów, wprowadzaniem klauzul o obniżkach kontraktów po ukończeniu 30 roku życia, na co nie każdy się zgodzi itd). Dlatego dużo prościej jest tego nie robić i utrzymywać potem zawodnika po 31 roku życia, co w perspektywie czasu może (choć nie zawsze musi) wiązać się z obserwowaniem znacznej zniżki formy i efektywności takich zawodników.
@GregSTG Akurat Rosella uniewinniono, także nie ma co porównywać tych dwóch panów. Co do Bartomeu, to motywy jego działań, przeszłych i obecnych są dosyć interesujące i nie wydaje mi się aby o finanse tu tylko chodziło. Co do Mes Que Un Club... Kiedyś coś znaczące motto, które jednak nie wytrzymało w perspektywie czasu nowej rzeczywistości, ekonomii oraz (co oczywiste) błędnego modelu prowadzenia klubu :/
Mundo Deportivo chyba nie zdaje sobie sprawy, że takimi tekstami wcale nie poprawia wizerunku Barcelony, zwłaszcza w aspekcie finansowym xD Jak na prasę piszącą pod klub, wyjątkowo go sabotują ostatnimi artykułami :D
Ktoś odpowiedzialny za dobór grafik do artykułów zasługuje na laurkę, choć nie kryje się w żaden sposób ze swoimi preferencjami "personalnymi" :D Mimo to szacun - potrafisz w grafiki XD
@Maker0 budżet na pensje, a budżet transferowy to nie jest do końca to samo :) Poza tym to może być podobny przypadek do Douglasa - nie zarabiał wiele jak na warunki Barcelony, ale dużo dla innych klubów oraz nie miał żadnej renomy w Europie i nie wiele grał, przez co był ryzykownym celem transferowym.
@macio_944 Czekaj, a czy przypadkiem PES 21 nie jest jedynie łatką wizualną a'la patch do PES-a 20? To tłumaczy niższą cenę, natomiast EA już od lat przyzwyczaiło do tego, że ceny ich produkcji są wysokie, choć często spadają z czasem, więc wystarczy chwilkę poczekać ;)
@sopelinho Tak, tylko w klubie chodziło o jak największe obniżenie pensji. Gdyby klub miał luz w limicie płac, to być może El Pistolero by został... Ale luzu w limicie płac nie było. Pozbycie się Suareza było logiczne skoro szukali cięć w płacach, to cieli po tych co zarabiali najwięcej.
@Klaudia30 zasadniczo to defensywny pomocnik, ale patrząc po jego niewielu występach w Valladolid, ma lekką tendencję do akcji ofensywnych. Na rezerwowego pivota się nada.
@Klaudia30 Jaki poziom reprezentuje Rafinha to kwestia subiektywnej oceny, ale nie bronią go liczby, nie broni go jego gra tak w Barcelonie jak i na wypożyczeniach, Koeman na niego nie liczy, trzeba dalej obniżać płace, a znalazł się chętny na Brazylijczyka, to co miało się stać? Miał siedzieć pół roku aż będzie mógł odejść za friko? Powściągnij emocje i pomyśl logicznie. Nie było żadnych przesłanek za wartością dodaną, wynikającą z pozostania Rafinhii ma Camp Nou, więc pozwolono mu odejść (i być może coś lekko zarobić, o ile te 3 mln będą prawdą, ale już pensje są na plus).
@dupaslonia Nie zupełnie. Zauważ, że prócz Coutinho, żaden Nasz wypożyczony zawodnik nie ma wybitnej marki na rynku, nie gra też w topów zespole. Perez jeśli sprzedawał kogoś, to byli to młodzi zawodnicy, którzy dostali kilka szans w Realu na pokazanie się lub grali dobrze na wypożyczeniach w większych klubach (jak Hakimi). I teraz argument, który obala Twoje twierdzenie - James Rodriguez, G. Bale - obaj to zawodnicy nieporównywalnie lepsi od Rafinhi, którzy potrafili dać więcej niż Brazylijczyk a odchodzą albo za darmo albo na wypożyczenie i Real opłaca część pensji. Natomiast przykład z nieco niższej półki - Borja Mayoral. Podobnie jak Rafinha był postrzegany jako talent, jednak cały czas niczego wielkiego nie pokazał i Perez na Niego nie może znaleźć definitywnego kupca, więc Hiszpan lata po wypożyczeniach. Żeby sprzedać kogoś za spory hajs (czego Real teraz nie robi, bo dostałby znacznie mniej za swoich graczy), muszą oni coś pokazać, coś osiągnąć, mieć chociażby jakieś liczby lub marketingową wartość. Zawodnicy, których pozbywała się Barca nie byli w większości ani wybitnymi na swoich pozycjach, ani nie mieli lat gry przed sobą, ani nie byli marketingowymi perełkami. Gdyby Perez był w Barcelonie, to przede wszystkim by nie trzymał połowy kadry, bo nie rokuje, nie sprzedaje się. Perez wykonuje świetną robotę w Madrycie, ale sprzedaje zawodników po takich cenach, bo wie jak podbić na nich hype, czego Barcelona nigdy nie potrafiła robić :/
@Litman Gdyby na Naszych był popyt w Anglii, to byśmy zarobili tak jak na Semedo... Lecz popytu nie ma, to i nie ma fajnych kwot za transfery (no pominę, że Rakitic chciał tylko do Sevilli, a Vidal do Włoch).
@kkbarca Stara taktyka na rynku. Jak wiesz, że ktoś musi zarobić na zawodniku, a nie jest to najpilniejsza potrzeba, to nie idziesz od razu z negocjacjami - druga strona będzie się domagać hajsu i stać na swoim. Jeśli jednak poczekasz do końca, aż drugiej stronie zacznie grunt usuwać się spod nóg - no cóż, wtedy łatwiej pójść na ustępstwa i zarobić mniej, niż nie sprzedać niepotrzebnego zawodnika i mieć dalej problem. Spójrz ile teraz potwierdzono transferów - chętni wyczekiwali na najlepszą okazję do złożenia oferty.
@Xartas Czyli było to jeszcze w poprzedniej epoce, przeszło dekadę temu. Wreszcie trener, który wie czego chce, ma odwagę się tego domagać i ma swój pomysł na zespól. Mam nadzieję, że do tego zestawu dorzuci trofea, ale będzie Mnie cieszyło jeśli pod jego wodzą zespół będzie w stanie utrzymać tempo, styl zaszczepiony przez Holendra i z sukcesem wprowadzi młodszych zawodników.
1
Bardzo mądre podejście. Jeśli chce się na Nim wzorować - okej. Natomiast liczę, że będzie sobą, ale tutaj problem nie jest zawodnik, a media. To niestety one nakręcają hype na zawodnika, pompują balonik oczekiwań (w Hiszpanii jest to straszny problem :/ ).
0
@Borneo Aby uniknąć utrzymywania graczy po tym 31 roku życia, trzeba prowadzić bardzo restrykcyjną i niekorzystną dla zawodników politykę kadrową. Atletico to robi i wielu zawodników nie przyjdzie tam, bo nie może liczyć na grę po 30-stce w dobrym klubie za dobre pieniądze i z długim kontraktem (niektórych nie przekonuje wizja przedłużania co sezon kontraktu uzależnione od wyników). Taki model jak najbardziej by się przydał, natomiast do tego trzeba również dodać bardzo selektywną politykę transferową (eliminacja transferów zawodników do 28 roku życia i nie oferowaniem im 4/5-letnich kontraktów, wprowadzaniem klauzul o obniżkach kontraktów po ukończeniu 30 roku życia, na co nie każdy się zgodzi itd). Dlatego dużo prościej jest tego nie robić i utrzymywać potem zawodnika po 31 roku życia, co w perspektywie czasu może (choć nie zawsze musi) wiązać się z obserwowaniem znacznej zniżki formy i efektywności takich zawodników.
0
@Klaudia30 Dest pewnie dostanie szanse, jak nie na prawej, to na lewej flance ;) Nie kupiono go po to, aby nie grał :D
0
Tymczasem w biurach Barcelony:
- Są, jeszcze jakie xD
0
@GregSTG Akurat Rosella uniewinniono, także nie ma co porównywać tych dwóch panów. Co do Bartomeu, to motywy jego działań, przeszłych i obecnych są dosyć interesujące i nie wydaje mi się aby o finanse tu tylko chodziło. Co do Mes Que Un Club... Kiedyś coś znaczące motto, które jednak nie wytrzymało w perspektywie czasu nowej rzeczywistości, ekonomii oraz (co oczywiste) błędnego modelu prowadzenia klubu :/
0
Mundo Deportivo chyba nie zdaje sobie sprawy, że takimi tekstami wcale nie poprawia wizerunku Barcelony, zwłaszcza w aspekcie finansowym xD Jak na prasę piszącą pod klub, wyjątkowo go sabotują ostatnimi artykułami :D
5
Ktoś odpowiedzialny za dobór grafik do artykułów zasługuje na laurkę, choć nie kryje się w żaden sposób ze swoimi preferencjami "personalnymi" :D Mimo to szacun - potrafisz w grafiki XD
9
I obu mu się tam wiodło. Zawodnik na mniejszy klub w Hiszpanii, ale nic więcej.
0
@Maker0 budżet na pensje, a budżet transferowy to nie jest do końca to samo :) Poza tym to może być podobny przypadek do Douglasa - nie zarabiał wiele jak na warunki Barcelony, ale dużo dla innych klubów oraz nie miał żadnej renomy w Europie i nie wiele grał, przez co był ryzykownym celem transferowym.
2
@martin86 Lepiej, żeby tak nie było, bo i Barcelonie się za to oberwie...
0
@macio_944 Czekaj, a czy przypadkiem PES 21 nie jest jedynie łatką wizualną a'la patch do PES-a 20? To tłumaczy niższą cenę, natomiast EA już od lat przyzwyczaiło do tego, że ceny ich produkcji są wysokie, choć często spadają z czasem, więc wystarczy chwilkę poczekać ;)
0
@Bogan Troszkę sobie jeszcze na referendum poczekamy.
0
@Pilka_jest_okragla To nie kwestia jego wiary w swoje umiejętności, a zwykłego dopasowania zawodnika do wymagań i potrzeb zespołu względem Niego.
1
Czy przypadkiem już nie było info na tej stronie, że referendum może się nie odbyć przez obostrzenia sanitarne?
4
@sopelinho Tak, tylko w klubie chodziło o jak największe obniżenie pensji. Gdyby klub miał luz w limicie płac, to być może El Pistolero by został... Ale luzu w limicie płac nie było. Pozbycie się Suareza było logiczne skoro szukali cięć w płacach, to cieli po tych co zarabiali najwięcej.
2
@kunmateo93 ahh gdyby nie Ci przeklęci Duńczycy i ich język oraz kultura :) Że też nie przejęli angielskiego stulecia wcześniej xD
0
Jeden rok w tą, czy w tamtą - zdarza się "najlepszym" xD
0
Nie rozumiecie tego, że nie występuje na środku... No to ktoś w kadrze Francji ma problemy z logicznym myśleniem xD
0
@Klaudia30 zasadniczo to defensywny pomocnik, ale patrząc po jego niewielu występach w Valladolid, ma lekką tendencję do akcji ofensywnych. Na rezerwowego pivota się nada.
1
@zibiku ale straszne, normalnie tragedia. Jak Ty teraz będziesz żył xD
1
@Klaudia30 Jaki poziom reprezentuje Rafinha to kwestia subiektywnej oceny, ale nie bronią go liczby, nie broni go jego gra tak w Barcelonie jak i na wypożyczeniach, Koeman na niego nie liczy, trzeba dalej obniżać płace, a znalazł się chętny na Brazylijczyka, to co miało się stać? Miał siedzieć pół roku aż będzie mógł odejść za friko? Powściągnij emocje i pomyśl logicznie. Nie było żadnych przesłanek za wartością dodaną, wynikającą z pozostania Rafinhii ma Camp Nou, więc pozwolono mu odejść (i być może coś lekko zarobić, o ile te 3 mln będą prawdą, ale już pensje są na plus).
0
@AduŚ07 Patrząc jakim entuzjastą Pedriego jest Koeman oraz jaki ma stosunek do Puiga... Pewnie minuty otrzyma, ale mniej od Pedriego.
0
@Chlebek23391 Warty 150 to on nawet dwa lata temu nie był. Teraz ten transfer to warty jest jakieś 60 mln ;)
1
@dupaslonia Nie zupełnie. Zauważ, że prócz Coutinho, żaden Nasz wypożyczony zawodnik nie ma wybitnej marki na rynku, nie gra też w topów zespole. Perez jeśli sprzedawał kogoś, to byli to młodzi zawodnicy, którzy dostali kilka szans w Realu na pokazanie się lub grali dobrze na wypożyczeniach w większych klubach (jak Hakimi). I teraz argument, który obala Twoje twierdzenie - James Rodriguez, G. Bale - obaj to zawodnicy nieporównywalnie lepsi od Rafinhi, którzy potrafili dać więcej niż Brazylijczyk a odchodzą albo za darmo albo na wypożyczenie i Real opłaca część pensji. Natomiast przykład z nieco niższej półki - Borja Mayoral. Podobnie jak Rafinha był postrzegany jako talent, jednak cały czas niczego wielkiego nie pokazał i Perez na Niego nie może znaleźć definitywnego kupca, więc Hiszpan lata po wypożyczeniach. Żeby sprzedać kogoś za spory hajs (czego Real teraz nie robi, bo dostałby znacznie mniej za swoich graczy), muszą oni coś pokazać, coś osiągnąć, mieć chociażby jakieś liczby lub marketingową wartość. Zawodnicy, których pozbywała się Barca nie byli w większości ani wybitnymi na swoich pozycjach, ani nie mieli lat gry przed sobą, ani nie byli marketingowymi perełkami. Gdyby Perez był w Barcelonie, to przede wszystkim by nie trzymał połowy kadry, bo nie rokuje, nie sprzedaje się. Perez wykonuje świetną robotę w Madrycie, ale sprzedaje zawodników po takich cenach, bo wie jak podbić na nich hype, czego Barcelona nigdy nie potrafiła robić :/
0
@gurales To nie kwestia roku, a tego że system edukacji w Polsce nie potrafi nawet tego nauczyć porządnie :/
0
@Litman Gdyby na Naszych był popyt w Anglii, to byśmy zarobili tak jak na Semedo... Lecz popytu nie ma, to i nie ma fajnych kwot za transfery (no pominę, że Rakitic chciał tylko do Sevilli, a Vidal do Włoch).
0
@Kozaxus Prezydent płacący z własnej kieszeni na potrzeby klubu ... Dużo głupot tutaj czytam, to kolejna xD
2
@kkbarca Stara taktyka na rynku. Jak wiesz, że ktoś musi zarobić na zawodniku, a nie jest to najpilniejsza potrzeba, to nie idziesz od razu z negocjacjami - druga strona będzie się domagać hajsu i stać na swoim. Jeśli jednak poczekasz do końca, aż drugiej stronie zacznie grunt usuwać się spod nóg - no cóż, wtedy łatwiej pójść na ustępstwa i zarobić mniej, niż nie sprzedać niepotrzebnego zawodnika i mieć dalej problem. Spójrz ile teraz potwierdzono transferów - chętni wyczekiwali na najlepszą okazję do złożenia oferty.
0
@Klaudia30 Czy jedyna to nie wiem, ale na pewno znajdziesz tu wielu przeciwników dalszego pozostania szklanego Francuza w klubie ;)
2
@Xartas Czyli było to jeszcze w poprzedniej epoce, przeszło dekadę temu. Wreszcie trener, który wie czego chce, ma odwagę się tego domagać i ma swój pomysł na zespól. Mam nadzieję, że do tego zestawu dorzuci trofea, ale będzie Mnie cieszyło jeśli pod jego wodzą zespół będzie w stanie utrzymać tempo, styl zaszczepiony przez Holendra i z sukcesem wprowadzi młodszych zawodników.