0

@Avada Kedavra Zgadzam się. Sam bym tam poszedł, ale boje się wody.

1

@SylwekFCB Obejrzałem,,Nie oglądaj się'' i coś we mnie pękło.

0

@koziar Chyba jestem nielotem.

0

@Danger204 Harisson Ford musi się tym zająć.

0

@nowykosz Wyszło na to, że jestem głąbem.

0

@Colon Pamiętam tylko, że to film bez ścieżki dźwiękowej. Fabuła jakaś tam była. Kreacja złego dobra. Szkoda ,że zwątpiłem w kino, bo kiedyś ten film to było dla mnie coś.

0

Zazdroszczę gołębią. Nie muszą bawić się w głupie ludzie gierki. Mogą Po prostu rozwinąć skrzydła i pocieć w dal. Bez obaw i żalu. Nie lubię ludzi.

3

Być może Xavi jest tylko epigonem Guardioli.

Gdzie jest Puyol?

6

Wolicie piwo bezalkoholowe czy Ernesto Valverde?

1

@Colon To zależy. Z a dużo Maggi może być jak mecz Barcelony, a z kolei brak Maggi może być jak inny mecz Barcelony.

1

@wojopancer Według mojego algorytmu Davis Bergham.

0

Obecna Barcelona przypomina mi nieco toster.

0

Najpierw Ernesto wygra w Europie, a potem może odejść do AC MILAN.
Tym samym wilk będzie syty, a Milan cały. 2 wielkie kluby znów na topie. Europa klęka. Ernesto piękny.
Tylko ta Azja trochę tu nie pasi...

0

Mam dla Ciebie rade Ernesto. Nie czytaj gazet. Jak Rocky. Co to ma wspólnego z tym? Ano to, że niejaki Klopp, puścił swoim przed meczem coś tam z Rockyego, ale jego nie podnieśli rąk, bo nie wiedzieli kto to Rocky. Później wygrali Champions league, a wcześniej przegrali. Jak Rocky. Trzymaj się Ernesto.

ps Mam nadzieje ,że te słowa trafią do Ciebie w taki czy inny sposób;)

0

Szkoda. Już ,,myślałem'' ,że Fabregas wraca. Wzrok już nie ten, ale osobiście strzelałbym w lewe okienko. Żeby dobrze wyglądało na powtórce. Ludzie lubią powtórki, bo jest do czego wracać. Pewnie Azjaci także.

0

Jest dobrze. Jest progres. Barcelina postąpiła honorowo daj ąc Atletico wygrać, to mało znaczące trofeum. Teraz wszystkie siły skupione są na inne rozgrywki, ... które w sumie, też nie są , aż tak znaczące, bo jak coś to jest kolejny sezon z czystą kartą, który to sezon wypadałoby zacząć od wygranje w Superpucharze, ale też niekoniecznie. Czasem celem jest sama podróż. Jest wycieczka, doświadczenie, jest walka, a najwięcej uczy porażka.

My kibice i wy kibicki, wszystkich nacji na świecie, powinniśmy się cieszyć, że wspólnie przeżywamy te porażki. Bo prawdziwy sukces to cieszyć się z porażki, a wtedy wygrana przyjdzie w końcu... Czy to w Superpucharze, czy nawet w scrabble. Ale przyjdzie. Przyjdzie. Już idzie... Na prawdę nie słyszycie jej nieśmiałego tuptania???

Może w Indiach się uda, a jeśli nie to zacznijmy ekspansje na inne Planety, gdzie nie znają jeszcze piłki nożnej. Może tam gdzieś w górze jest jakaś inna Hipszpania... gdzie nie ma tych wrednych drużyn z Madrytu, a Słońce świeci tak samo mocno, albo i Mocniej.

Pozdrawiam wszystkich.

0

Dzisiejsza piłka (na tym poziomie) to tylko biznes (czysty/brudny), i, nie ma w niej nic emocjonującego. Chyba ,że pojawi się znów drużyna, na miarę Barcelony 2009-2012)
Być może Ernesto szykuje niespodziankę...

1

Na Księżycu.

(15znaków)


0

W takich chwilach jak ta żałuje że Leo nie gra w Valencii. Z 3:1 zrobiło się 1:3. Życie.

0

Właśnie przypomniał mi się Real z 96/97. Chyba czas przestać pi ć.

0

Każdy ma prawo do własnego zdania. Pan Pizzi pokazał klasę tą wypowiedzią. Trochę szkoda.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?