@Kidd Argument "Jeśli nie stać Cię na prowadzenie przedsiębiorstwa i oszukujesz na podatkach, to znaczy, że nie możesz takiego przedsiębiorstwa prowadzić" " również mnie nie przekonuje, bo jeśli kogoś nie stać, by płacić podatki, które nie są w żaden sposób proporcjonalne do potencjalnego zysku, który wyciąga się w danej branży, to nie jest wyznacznikiem tego, że akurat tego konkrety nazwijmy go prowadzący biznes na czarno - nie nadaję się by tego robić. Niekiedy musi być jakiś przełom nie ze strony takich "oszustów podatkowych", ale samego systemu podatkowego, by nie był destrukcyjny dla osób, które dosłownie nie mają szans, by wystartować. Później dochodzi do sytuacji, że osoba ma do wyboru w zasadzie pracę w potencjalnych 3 miejscach pracy za minimalną i nie zawsze wynika to z braku ambicji czy wykształcenia.
Jesteś przedsiębiorcą, więc patrzysz na to w zasadzie "łee, dlaczego ja płacę podatki, a ten w/w głupi korepetytor nie musi płacić !?" i tu przemawia trochę taka zawiść ; zazdrość. Argument z alkoholem też mnie nie przekonał, ale np. dajmy na to argument z biletem w komunikacji miejskiej. Jedna osoba zawsze kupi bilet i po pierwsze ma czystość sumienia i wie, że postąpiła zgodnie z zasadą, druga osoba nagminnie jeździ bez biletu. Czy osoba z biletem ma nagle zaprzestać jego kupowania, bo akurat ktoś tam jeździ bez? No nie, tak samo jak nie musi się specjalnie zamartwiać tym, że akurat temu cwaniaczkowi udaje się zaoszczędzić, bo jest to wyłącznie sprawa sumienia
@Armin96 pisząc swój post raczej brałem pod lupę tych "małych", bo prowadzenie na czarno dużej działalności, która faktycznie generowałaby spore straty jest przy obecnym systemie 'monitorowania' jest zapewne praktycznie niemożliwe, a to że zajmuje więcej czasu, by takie coś wyłapać, to już inna sprawa.
Takich korepetytorów, dietetyków, programistów i masa, ale to masa innych branż, którzy zazwyczaj pracują dla samych siebie jest za to multum i nie umiem zrozumieć ludzi, których wręcz boli to, że przysłowiemu sąsiadowi się lepiej powodzi nie pracuje akurat w obozie pracy.
@Kidd@Armin96 wasz argument w zasadzie jest ten sam i dotyczy kwestii ewentualnych strat w budżecie państwa, dlatego pozwolę sobie od razu odznaczyć obu.
Nie działa to tak, że gdyby np. Państwo otrzymało w tym momencie ekstra 10 milionów z podatków od osób, które np. pracowały na czarno, ale nagle zaczęły rejestrować swoje działalności itp, to te pieniążki szłyby na dokładnie te same inwestycje co teraz, tylko wydawałoby się na nie więcej kasy (z perspektywy Państwa) i teraz można sobie zadać pytanie, czy gdyby w Polsce wszyscy płacili podatki (gdy powinni), to byłoby lepiej? Nie sądzę, byłoby dokładnie tak samo, tylko rozrzutność Państwa na obecne już inwestycje była już większa i zamiast 500 plus mielibyśmy np. 550 plus.
Jest za to masa indywidualnych przypadków, których system podatkowy niszczy na starcie i nie daje im realnych perspektyw na utrzymanie. Jeśli jesteś np. korepetytorem matematyki i czerpiesz NA CZARNO jakiś zysk, który pozwala Ci się utrzymać i żyć na takim absolutnym minimum, a przy okazji przychodzi Ci płacić podatki, które sprawiają, że zamiast np. 20 uczniów miesięcznie musiałbyś mieć ich 60, by mieć ten sam poziom, to łatwo przekalkulować, że płacenie podatków w tym przypadku nie daje Ci absolutnie nic, poza tym że nie móglbyś prowadzić tych korków więcej odpłatnie.
Czy jeśli ktoś podwali takiego nieszczęsnego korepetytora matematyki, który egzystuje wyłącznie dla samego siebie - to ma do tego jakąkolwiek podstawę? No właśnie nie i zapewniam ,ze choćby takich korepetytorów było 5000 w Polsce, to ich płacenie podatków nie wniosłoby nic poza tym, że definitywnie zrezygnowaliby z tego co robią przez brak realnego zysku, wręcz inwestowanie.
@Luciano99 zachowując odpowiednie proporcje, to Tite ma lepsze alternatywy na pozycję PO, ale mimo to poświęca jedno potencjale miejsca dla Daniego. Grosicki dał nam (Polakom) wiele pozytywnych wspomnień i nie zdziwi mnie, jak znowu będzie mieć przebłyski - takie powołanie jest jak najbardziej do logicznego wybronienia, chłop nie obcina kuponów w Pogoni.
W przypadku Jędrzejczyka można byłoby się przebijać argumentami.
@MesQueUnClub_87 I to jest cholernie przykre. Zastanawiam się co taka osoba musi czuć, gdy np. przyjeżdża policja i wystawia komuś mandat, satysfakcje? dumę?
@GeneralXavi tak zupełnie na serio, to najczęsciej właśnie u nas widzę takie podważanie powołań ze względu na wiek, jakby Czesio powołal więcej takich "dziadków" jak Grosicki, to spotkałbym się z ogromną krytyką już na wstępie. W Brazylii powołuje się Alvesa, który dobija do 40 i bardziej ma charakter "symbolu" w reprezentacji i nie odbija się to takim echem.
Rozwala mnie taka sztuczna "uczciwość" ludzka w kwestii donoszenia na innych. O ile jestem w stanie zrozumieć, że np. sąsiad podpieprza sąsiada, gdy ten np. pali oponami czy wyrządza krzywdę swojemu psu, tak nigdy nie umiem zrozumieć osób, które same mają totalnie wywalone w władze i ogólnie większość kwestii prawnych, ale są pierwsze by kogoś podwalić, bo np. ktoś tam prowadzi na czarno jakiś biznes, unika płacenia podatków itp, czyli w zasadzie coś, co nijak odbija się na życiu takiego donosiciela, ale z zawiścią i zazdrością trzeba zgłosić jako wielce "przykładny obywatel"
@DaPidejpi też trzeba brać odpowiednio sitko i osoby, które po prostu lubią podyskutować (czyt. popier*ić) dla zasady i specjalnie napiszą, że np. Messi nie jest największy z jakimś bezsensownym argumentem, by mu nagle 10 osób odpisało, że jednak się myli, że jest głupi itp.
@Danny Gaucho nie mówię akurat o FCBarca, ale jakby się komuś nudziło, to z pewnością wyszukałby ciekawe smaczki, tyle że w domyśle jest to grunt typowo pro-barceloński / pro-messi. Bardziej chodzi o strony typu np. meczyki, gdzie jest mieszanka wszystkiego i tam jakbyś sobie wszedł na stare wpisy o Leo i teraz o CR7 to zupełnie inną narrację przy w zasadzie tym samym sednie czyli zawodnik < klub
Jednak bycie prawdziwym zapatrzonym fanem, czyt. fanboyem jest niesamowite. Jak Ronaldo dał pokaz naprawdę mocno przeciętnej gry, to teraz pora na kolejną bombę w postaci wywiadu - w skrócie: narzekanie na wszystko i wszystkich, on pokrzywdzony, ten zły bo o nim nie mówił dobrze, ten zły bo na niego nie stawia itp.
Są osoby, które i tak go bronią i tłumaczą, że CR7 ma racje, że nie zasługuje na takie traktowanie itp. Nie muszę sprawdzać co te same osoby pisały, jak ważyły się losy Messiego w Barcelonie, to mało co go nie jedli, że np. nie gra za darmo, że nie ma zawodnika większego od klubu itp xD
Coś jak rozmowa z jehowym, zagorzałym katolikiem czy kimś mocno partyjnym
Z serii "Paradoks i bezmyslne zachowania ludzkie z bukmacherki"
Gracz X wygrywa 40000 tyś zł i np. udziela się na jakiejś strefie/czacie itp, co robią gracze? Oczywiście nagle obsypują go prośbami o propozycje kuponu, typy w ogóle staje się dla nich nowym mentorem. Nikt się nie zastanawia, ze trafienie takiego kuponu życia ma naprawdę niewielkie prawdopodobieństwo ustrzelenia, można nawet powiedzieć że większy procent graczy nigdy takiego czegoś nie ustrzeli i najczęsciej nie próbuje. Mimo to taka wygrana tworzy jakąś iluzję, która stawia tego szczęsliwca jako jakiegoś "boga bukmacherki" za którym trzeba iść.
Kończy się to potem tak, że jak się okazuję po paru dniach że nagle nie wchodzi, to potem jest wyzywanie, wyśmiewanie, drwienie ze pewnie już przegrał swoją wygraną itp.
@kryhaa im większa stawka gracza, tym mniej znacząca jest dla niego potencjalna wygrana i to jest fakt, a nie moja opinia.
Ktoś kto wygra np. 100 zł - grając za 50 zł po kursie 2.30 - prędzej czy później (a najczęsciej prędzej) zagra ponownie za te 50 zł i wyjdzie na zero, a każda gorsza seria to już ujemny bilans.
Gdyby ktoś zagrał za 50 zł po kursie, który dalby mu np. 5000 zł i by wygrał, to można byłoby mówić o realnym zysku, gdyby od tamtego momentu zaczął grać np. już za 20 zł i bardziej asekuracyjnej. W przeciwnym razie granie za 50/100 zł nie daje nic poza tym, że szybciej topisz wypłatę.
@karci0 teraz warto byłoby oszacować, że takich osób co faktycznie mają w uj siana i się tym bawią jest niewielki procent względem osób, które są uzaleznione, grają bezmyślnie i desperacko próbują się dorobić :-)
@Conradxc w tym konkretnym sezonie może to mieć jakąś rożnice, bo jest to temat na czasie, za 5 lat będzie już tylko sucha statystyka i w ostatecznym rozrachunku będzie się mówić jedynie o triumfatorze i ew. przegranym w finale. Moja skala frustracji w przypadku kompromitacji w fazie pucharowej, a nie wyjściem z grupy jest więc taka sama, czyli jak PSG odpadnie z Bayernem po super dwumeczu, to w ostatecznym rozrachunku i tak będzie w gorszej sytuacji od nas, bo walczymy o LE, a oni już definitywnie odpadają ;)
@Encore oceniając całokształt trzeba brać pod lupę plusy i minusy, a nie same minusy. Odpadliśmy z LM - szkoda, boli, ale paradoksalnie bardziej bolesne byłoby odpadnięcie w półfinale przy braku perspektywy na ligę czy np. puchar, a tutaj jednak liga jest jak najbardziej w zasięgu.
Czy ktoś się łudził, że Barca wygra LM? Chyba tylko przesadni optymisci, dla mnie odpadnięcie po fazie grupowej, 1/8, 1/4 czy nawet porażka w finale boli tak samo.
@Ptasior otóż to, jak Xavi wygra mistrzostwo i np. Lige Europy to będę w pełni usatysfakcjonowany. W zasadzie sam triumf w La Liga już mile widziany ;)
I teraz osoby cisnące po Allegriemu nagle będą go doceniać, bo Juve złapało kozak formę i wszystko wygrywa, jaki z tego morał?
Czasem warto po prostu zamknąć buzię i nie wysuwać zbyt daleko idących wniosków - można ocenić perspektywę 2-3 najblizszych kolejek, ale ocenianie całego sezonu przez pryzmat nawet nie połowy rozgrywek to czysta bezmyślność.
I tak, myślę że Napoli tez najpewniej złapie zadyszkę, ale z całego serducha życze im tego majstra ;)
@FCB24 ale jednak puchar, który swój prestiż ma i tego od niego oczekiwano, że zdobędzie to, co realnie może zdobyć, też nie przesadzajmy że Roma pod jego wodzą gra aż tak źle, dobrze się wkomponował ;)
0
@Kidd
Argument "Jeśli nie stać Cię na prowadzenie przedsiębiorstwa i oszukujesz na podatkach, to znaczy, że nie możesz takiego przedsiębiorstwa prowadzić" " również mnie nie przekonuje, bo jeśli kogoś nie stać, by płacić podatki, które nie są w żaden sposób proporcjonalne do potencjalnego zysku, który wyciąga się w danej branży, to nie jest wyznacznikiem tego, że akurat tego konkrety nazwijmy go prowadzący biznes na czarno - nie nadaję się by tego robić.
Niekiedy musi być jakiś przełom nie ze strony takich "oszustów podatkowych", ale samego systemu podatkowego, by nie był destrukcyjny dla osób, które dosłownie nie mają szans, by wystartować. Później dochodzi do sytuacji, że osoba ma do wyboru w zasadzie pracę w potencjalnych 3 miejscach pracy za minimalną i nie zawsze wynika to z braku ambicji czy wykształcenia.
Jesteś przedsiębiorcą, więc patrzysz na to w zasadzie "łee, dlaczego ja płacę podatki, a ten w/w głupi korepetytor nie musi płacić !?" i tu przemawia trochę taka zawiść ; zazdrość. Argument z alkoholem też mnie nie przekonał, ale np. dajmy na to argument z biletem w komunikacji miejskiej.
Jedna osoba zawsze kupi bilet i po pierwsze ma czystość sumienia i wie, że postąpiła zgodnie z zasadą, druga osoba nagminnie jeździ bez biletu. Czy osoba z biletem ma nagle zaprzestać jego kupowania, bo akurat ktoś tam jeździ bez? No nie, tak samo jak nie musi się specjalnie zamartwiać tym, że akurat temu cwaniaczkowi udaje się zaoszczędzić, bo jest to wyłącznie sprawa sumienia
2
@Armin96 pisząc swój post raczej brałem pod lupę tych "małych", bo prowadzenie na czarno dużej działalności, która faktycznie generowałaby spore straty jest przy obecnym systemie 'monitorowania' jest zapewne praktycznie niemożliwe, a to że zajmuje więcej czasu, by takie coś wyłapać, to już inna sprawa.
Takich korepetytorów, dietetyków, programistów i masa, ale to masa innych branż, którzy zazwyczaj pracują dla samych siebie jest za to multum i nie umiem zrozumieć ludzi, których wręcz boli to, że przysłowiemu sąsiadowi się lepiej powodzi nie pracuje akurat w obozie pracy.
4
@Kidd @Armin96
wasz argument w zasadzie jest ten sam i dotyczy kwestii ewentualnych strat w budżecie państwa, dlatego pozwolę sobie od razu odznaczyć obu.
Nie działa to tak, że gdyby np. Państwo otrzymało w tym momencie ekstra 10 milionów z podatków od osób, które np. pracowały na czarno, ale nagle zaczęły rejestrować swoje działalności itp, to te pieniążki szłyby na dokładnie te same inwestycje co teraz, tylko wydawałoby się na nie więcej kasy (z perspektywy Państwa) i teraz można sobie zadać pytanie, czy gdyby w Polsce wszyscy płacili podatki (gdy powinni), to byłoby lepiej? Nie sądzę, byłoby dokładnie tak samo, tylko rozrzutność Państwa na obecne już inwestycje była już większa i zamiast 500 plus mielibyśmy np. 550 plus.
Jest za to masa indywidualnych przypadków, których system podatkowy niszczy na starcie i nie daje im realnych perspektyw na utrzymanie.
Jeśli jesteś np. korepetytorem matematyki i czerpiesz NA CZARNO jakiś zysk, który pozwala Ci się utrzymać i żyć na takim absolutnym minimum, a przy okazji przychodzi Ci płacić podatki, które sprawiają, że zamiast np. 20 uczniów miesięcznie musiałbyś mieć ich 60, by mieć ten sam poziom, to łatwo przekalkulować, że płacenie podatków w tym przypadku nie daje Ci absolutnie nic, poza tym że nie móglbyś prowadzić tych korków więcej odpłatnie.
Czy jeśli ktoś podwali takiego nieszczęsnego korepetytora matematyki, który egzystuje wyłącznie dla samego siebie - to ma do tego jakąkolwiek podstawę? No właśnie nie i zapewniam ,ze choćby takich korepetytorów było 5000 w Polsce, to ich płacenie podatków nie wniosłoby nic poza tym, że definitywnie zrezygnowaliby z tego co robią przez brak realnego zysku, wręcz inwestowanie.
0
@Luciano99 zachowując odpowiednie proporcje, to Tite ma lepsze alternatywy na pozycję PO, ale mimo to poświęca jedno potencjale miejsca dla Daniego.
Grosicki dał nam (Polakom) wiele pozytywnych wspomnień i nie zdziwi mnie, jak znowu będzie mieć przebłyski - takie powołanie jest jak najbardziej do logicznego wybronienia, chłop nie obcina kuponów w Pogoni.
W przypadku Jędrzejczyka można byłoby się przebijać argumentami.
2
@MesQueUnClub_87 I to jest cholernie przykre. Zastanawiam się co taka osoba musi czuć, gdy np. przyjeżdża policja i wystawia komuś mandat, satysfakcje? dumę?
1
@GeneralXavi tak zupełnie na serio, to najczęsciej właśnie u nas widzę takie podważanie powołań ze względu na wiek, jakby Czesio powołal więcej takich "dziadków" jak Grosicki, to spotkałbym się z ogromną krytyką już na wstępie.
W Brazylii powołuje się Alvesa, który dobija do 40 i bardziej ma charakter "symbolu" w reprezentacji i nie odbija się to takim echem.
5
Rozwala mnie taka sztuczna "uczciwość" ludzka w kwestii donoszenia na innych.
O ile jestem w stanie zrozumieć, że np. sąsiad podpieprza sąsiada, gdy ten np. pali oponami czy wyrządza krzywdę swojemu psu, tak nigdy nie umiem zrozumieć osób, które same mają totalnie wywalone w władze i ogólnie większość kwestii prawnych, ale są pierwsze by kogoś podwalić, bo np. ktoś tam prowadzi na czarno jakiś biznes, unika płacenia podatków itp, czyli w zasadzie coś, co nijak odbija się na życiu takiego donosiciela, ale z zawiścią i zazdrością trzeba zgłosić jako wielce "przykładny obywatel"
2
@hubert874 trudno oceniać mecze Kataru, bo mogą być drugą Koreą Południową, piłkarsko są skazani na 0 punktów.
0
@DaPidejpi też trzeba brać odpowiednio sitko i osoby, które po prostu lubią podyskutować (czyt. popier*ić) dla zasady i specjalnie napiszą, że np. Messi nie jest największy z jakimś bezsensownym argumentem, by mu nagle 10 osób odpisało, że jednak się myli, że jest głupi itp.
0
@Danny Gaucho nie mówię akurat o FCBarca, ale jakby się komuś nudziło, to z pewnością wyszukałby ciekawe smaczki, tyle że w domyśle jest to grunt typowo pro-barceloński / pro-messi.
Bardziej chodzi o strony typu np. meczyki, gdzie jest mieszanka wszystkiego i tam jakbyś sobie wszedł na stare wpisy o Leo i teraz o CR7 to zupełnie inną narrację przy w zasadzie tym samym sednie czyli zawodnik < klub
5
Jednak bycie prawdziwym zapatrzonym fanem, czyt. fanboyem jest niesamowite.
Jak Ronaldo dał pokaz naprawdę mocno przeciętnej gry, to teraz pora na kolejną bombę w postaci wywiadu - w skrócie: narzekanie na wszystko i wszystkich, on pokrzywdzony, ten zły bo o nim nie mówił dobrze, ten zły bo na niego nie stawia itp.
Są osoby, które i tak go bronią i tłumaczą, że CR7 ma racje, że nie zasługuje na takie traktowanie itp.
Nie muszę sprawdzać co te same osoby pisały, jak ważyły się losy Messiego w Barcelonie, to mało co go nie jedli, że np. nie gra za darmo, że nie ma zawodnika większego od klubu itp xD
Coś jak rozmowa z jehowym, zagorzałym katolikiem czy kimś mocno partyjnym
2
Walki kobiet na galach freak-fightowych nie mają żadnego sensu i mam nadzieje, że ktoś to kiedyś zrozumie :P
2
@Patryczek1426 trudno takiego wrażenie nie odnosić - połączenie zawiści, zazdrości i bezmyślności :P
3
Z serii "Paradoks i bezmyslne zachowania ludzkie z bukmacherki"
Gracz X wygrywa 40000 tyś zł i np. udziela się na jakiejś strefie/czacie itp, co robią gracze? Oczywiście nagle obsypują go prośbami o propozycje kuponu, typy w ogóle staje się dla nich nowym mentorem.
Nikt się nie zastanawia, ze trafienie takiego kuponu życia ma naprawdę niewielkie prawdopodobieństwo ustrzelenia, można nawet powiedzieć że większy procent graczy nigdy takiego czegoś nie ustrzeli i najczęsciej nie próbuje. Mimo to taka wygrana tworzy jakąś iluzję, która stawia tego szczęsliwca jako jakiegoś "boga bukmacherki" za którym trzeba iść.
Kończy się to potem tak, że jak się okazuję po paru dniach że nagle nie wchodzi, to potem jest wyzywanie, wyśmiewanie, drwienie ze pewnie już przegrał swoją wygraną itp.
1
@kryhaa im większa stawka gracza, tym mniej znacząca jest dla niego potencjalna wygrana i to jest fakt, a nie moja opinia.
Ktoś kto wygra np. 100 zł - grając za 50 zł po kursie 2.30 - prędzej czy później (a najczęsciej prędzej) zagra ponownie za te 50 zł i wyjdzie na zero, a każda gorsza seria to już ujemny bilans.
Gdyby ktoś zagrał za 50 zł po kursie, który dalby mu np. 5000 zł i by wygrał, to można byłoby mówić o realnym zysku, gdyby od tamtego momentu zaczął grać np. już za 20 zł i bardziej asekuracyjnej. W przeciwnym razie granie za 50/100 zł nie daje nic poza tym, że szybciej topisz wypłatę.
0
@karci0 teraz warto byłoby oszacować, że takich osób co faktycznie mają w uj siana i się tym bawią jest niewielki procent względem osób, które są uzaleznione, grają bezmyślnie i desperacko próbują się dorobić :-)
0
Uważam, że granie u bukmachera za kwotę większą niż 50 zł dziennie czy nawet co kilka dni to czysta głupota.
0
@sonek jutro odpoczynek :P
1
@Conradxc w tym konkretnym sezonie może to mieć jakąś rożnice, bo jest to temat na czasie, za 5 lat będzie już tylko sucha statystyka i w ostatecznym rozrachunku będzie się mówić jedynie o triumfatorze i ew. przegranym w finale.
Moja skala frustracji w przypadku kompromitacji w fazie pucharowej, a nie wyjściem z grupy jest więc taka sama, czyli jak PSG odpadnie z Bayernem po super dwumeczu, to w ostatecznym rozrachunku i tak będzie w gorszej sytuacji od nas, bo walczymy o LE, a oni już definitywnie odpadają ;)
0
@Encore oceniając całokształt trzeba brać pod lupę plusy i minusy, a nie same minusy. Odpadliśmy z LM - szkoda, boli, ale paradoksalnie bardziej bolesne byłoby odpadnięcie w półfinale przy braku perspektywy na ligę czy np. puchar, a tutaj jednak liga jest jak najbardziej w zasięgu.
Czy ktoś się łudził, że Barca wygra LM? Chyba tylko przesadni optymisci, dla mnie odpadnięcie po fazie grupowej, 1/8, 1/4 czy nawet porażka w finale boli tak samo.
1
@Ptasior otóż to, jak Xavi wygra mistrzostwo i np. Lige Europy to będę w pełni usatysfakcjonowany. W zasadzie sam triumf w La Liga już mile widziany ;)
2
I teraz osoby cisnące po Allegriemu nagle będą go doceniać, bo Juve złapało kozak formę i wszystko wygrywa, jaki z tego morał?
Czasem warto po prostu zamknąć buzię i nie wysuwać zbyt daleko idących wniosków - można ocenić perspektywę 2-3 najblizszych kolejek, ale ocenianie całego sezonu przez pryzmat nawet nie połowy rozgrywek to czysta bezmyślność.
I tak, myślę że Napoli tez najpewniej złapie zadyszkę, ale z całego serducha życze im tego majstra ;)
2
Śląsk - Legia, ponad 100 minut gry, żeby zobaczyć 3 celne strzały, normalnie meczycho :d
0
@Bykunn jak każdego z nas tutaj ;P
1
@Worny za to darcik chętnie obejrzę :-)
1
Mnie tam nie jara jak samochodziki jeżdżą w kółko milion okrążeń xD
6
@arasz1819 totalną ignorancją jest nazywanie Torino "ogórkami"
0
@FCB24 ale jednak puchar, który swój prestiż ma i tego od niego oczekiwano, że zdobędzie to, co realnie może zdobyć, też nie przesadzajmy że Roma pod jego wodzą gra aż tak źle, dobrze się wkomponował ;)
1
Roma marnuje karnego... Mourinho out, Roma nabrała się na niego.
Roma strzela na 1-1 w 10, jednak nie Mourinho out, Roma super
xDD
1
@FCB24 w jaki sposób Roma się nabrala na Mourinho, że wygrał dla nich pierwsze trofeum od XX lat? Krótka pamięć...