0

Mamy farta, że sędzia nie uznał karnego dla Betisu - faul Caceresa ewidentny - prosto w łydki Garcii, nawet chyba nie próbował kopnąć w piłkę :/

0

A może to i dobrze. Z tego, co pamiętam z niemal każdych Derbów Katalonii, w których Ivan brał udział, nie żałował wyjątkowo ostrych "kos" w zawodników byłego klubu.

0

Jak to po co? Jakim cudem nie doszedłeś masq do wniosku, po obejrzeniu dotychczasowych naszych spotkań, że my nie mamy w ogóle lewoskrzydłowego, co w połączeniu z antyofensywnym usposobieniem Abidala powoduje, ze z lewej strony nie stwarzamy absolutnie żadnego zagrożenia dla przeciwnika. Sciah - za takie pieniądze - owszem, kiedy wiadomo że jakiś zawodnik jest na wylocie, lub sam bardzo chce odejść nikt nie będzie płacił za niego kokosów dotychczasowemu pracodawcy.

0

Nie wiem, czy Pique spodziewał się tylu szans wystąpienia od pierwszych minut w nadchodzącym sezonie, lecz trzeba sobie jasno powiedzieć, że świetnie je wykorzystuje. Bardzo podobało mi się też to, że zarówno w spotkaniu ze Sportingiem jak i Racingiem, niemal każda długa wysoka piłka słana przez przeciwnika w okolice naszego pola karnego była umiejętnie strącana przez Gerarda, bądź do naszych obrońców, bądź na aut, jeśli akurat inne rozwiązanie nie było możliwe. Ta umiejętność wygrywania walk w powietrzu o piłkę może się okazać kluczowa w pojedynkach z Angolami w LM. Co warte odnotowania, zauważyłem że jak na środkowego obrońcę, Gerard operuje dosyć daleko od naszego pola karnego. Kilka razy wczoraj, gdy Sporting starał się zawiązać akcję po naszej stracie, na naszego wychowanka nadziewali się już w środku boiska, co w znacznym stopniu dezorganizowało ich atak. Po tym, co widziałem, wcale nie dziwię się opiniom, że Katalończyk potrafi grać na DMie - ma po prostu do tego wszelkie predyspozycje: warunki fizyczne - siła i wzrost, a co za tym idzie bardzo dobra gra w powietrzu i umiejętność bezpardonowej walki w środku o piłkę z każdym, do tego wcale nie mała szybkość i zwrotność jak na takiego kolosa. Dodajmy, że to wciąż jest zawodnik hiszpańskiej młodzieżówki - mieć 21 letniego zawodnika grającego na takim poziomie to naprawdę rzecz pokrzepiająca. Wielki plus dla niego, Caceres może mieć naprawdę ciężko, by wedrzeć się do składu, o ile Pique nie spuści z tonu (tyle że może w końcu raz jeden jedyny dać szansę pograć na lewej stronie)?

Co dość niepokojące, Messi grał samolubnie do potęgi i tutaj właśnie Pep wydaje się najbardziej odpowiednią osobą, do tego, aby wytłumaczyć Mesjaszowi, że "10" na jego plecach nie jest wskazówką do naśladowania jej poprzedniego właściciela za jego gry z przed sezonu (aczkolwiek skuteczność dryblingu Argentyńczyka i tak jest wciąż bardzo wysoka), ale z okresu gdy ośmieszał Real na SB, czy Milan na San Siro. Jednak przeogromny potencjał, drzemiący w tym chłopaku widać cały czas. Co prawda, niemal za każdym razem wikłał się w o jeden drybling za dużo mając wcześniej już albo podać, albo strzelać, ale oddać mu trzeba, że to co robił przed polem karnym z niemal CAŁĄ obroną (+Moutinho, który już nawet po "siatce" nie kwapił się do dalszego atakowania Pchły) Sportingu zasługuje na uznanie, oceniając same tylko umiejętności techniczne tego zawodnika - póki co tylko Aguero w tej chwili na świecie jest w stanie pozwolić sobie na takie "tańce" z obrońcami rywali.

Co do Eto'o - nie wiem na ile w tym roboty Pepa, na ile prawdziwej zmiany w Samuelu wobec wakacyjnych wydarzeń wokół jego osoby, jednak wielki plus dla Kameruńczyka, za to, że przeżywał mecz tak samo na boisku, jak i już po zmianie. Jest to niepodważalny dowód na to, że Czarna Perła w dalszym ciągu silnie identyfikuje się z tą ekipą, czuje się jej integralną częścią. Grał średnio, nie ma co ukrywać - widzieliśmy multum meczy o niebo lepszych w jego wykonaniu, ale wtedy, kiedy trzeba było, znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie, wywarł presję na obrońców i wywalczył karnego, co zaprocentowało dla nas bramką - dobrze, że nie oddał jej wykonywania Messiemu - Pchła musi się nauczyć też, że mimo iż w Barcie wszyscy na niego liczą, świat nie kręci się wokół niego.

Niestety, zdziwiło mnie bardzo ustawienie od początku. Kiedy zobaczyliśmy z kumplami na początku meczu że Sylwek jest w dresie, Abidala - wiadomo, nie było, rozpoczęły się debaty kto zagra na lewej - czyżby w końcu Caceres? Jakież było nasze zdziwienie, gdy ... na lewej nie było nikogo. Tak to nie powinno działać, już lepiej próbować znaleźć jakieś substytuty na lewą tylną flankę, zamiast z niej w ogóle rezygnować w moim przekonaniu. Niby grał na lewej Puyol, ale tak naprawdę to była gra na środku, ze sporadycznymi wizytami na lewej stronie. To raz. Dwa - jak się okazuje, nieobecność Toure w meczu z Racingiem nie była wynikiem żadnego oszczędzania tego zawodnika. Pep po prostu z niego na rzecz Keity zrezygnował :/ Nici jeszcze przez jakiś czas z dwóch DMów na boisku chyba. Naprawdę nie wiem, czy rezygnacja z zawodnika, który okazał się jednym z naszych najlepszych transferów ostatnich lat, wciąż młodego, jest takim dobrym posunięciem, zwłaszcza że stara się o niego coraz usilniej Wenger. Nawet jeśli Keita rozgrywa niezłe zawody - bardzo chciałbym dwóch Afrykanów w końcu zobaczyć razem na boisku.

0

gczoo77777 przeczysz sam sobie: "Gauardiola powiedział to, co powinien", za chwilę :"faktem jest, że remis u siebie z Racingiem to praktycznie porażka". Kuźwa, zadowolony to on i może z gry być, ale jak słyszę, że trener Barcy zadowolony jest z wywalczonego JEDNEGO PUNKTU na CAMP NOU z KIMKOLWIEK, a zwłaszcza z klubem pokroju RACINGU, to krew mnie zalewa! Jakie on ma ambicje? Co na koniec sezonu, jak zajmiemy czwartą lokatę, powie, że jest zadowolony bo pokazali styl, a w paru spotkaniach zabrakło skuteczności i obrona popełniła błędy?

0

Szanse nikłe faktycznie, ale jakimże by on był idealnym rozwiązaniem na wypełnienie luki na lewym skrzydle (gdzie grywa w kadrze)! Mieć dwóch Messich na flankach (dziś już porównywanie Kuna z Mesjaszem nie jest ani trochę przesadzone)- to by było coś! 60 baniek niestety ceną jest zawrotną dla nas, natomiast gdyby tylko Romek i pewien słynny Szejk mieli okazję do wydania tej kwoty i zdobycia Argentyńczyka, skorzystali by z niej w mig.

0

Pomyślcie chwilkę - kontuzjogenny i niebywale ważny dla nas w perspektywie całego sezonu Messi jest świeżo po dwóch meczach kadry za oceanem. Podobnie sprawa ma się pewnie z Yayami Henry grał na lewym skrzydle piach niemiłosierny i Pedro wydaje się o wiele lepszym rozwiązaniem, choć odważnym - osobiście zdecydował bym się na o wiele bezpieczniejszy wariant z Bojanem na lewej, ale się zobaczy. Kto wie, na jakiej pozycji gra Basquets? Czy jest to defensywny pomocnik? Jeśli tak, znaczy to, że Pep wyciągnął wnioski ze złego ustawienia zespołu w ostatnich meczach.

0

Faktycznie nie ma co dyskutować, kiedy Ty najprostszych wniosków ni umiesz wysnuć z tego, co piszę. Wytłumaczę, jak przedszkolakowi: wojsko-drużyna, żołnierz-zawodnik, generał-trener. My nie mamy czasu na to, aż nasz "generał" się "przeszkoli" bo czekamy na poprawę już 2 lata! W takich sytuacjach, jak nasz po zeszłym sezonie winno się sprowadzić fachowca, odpowiedniego klasą do zadania, jakie mu wyznaczymy, a nie człowieka, który musi się jeszcze wiele, wiele nauczyć, tylko dlatego, że prezydent chce dłużej posiedzieć w swoim wygodnym foteliku. O ile tu będę? Nic Ci nie muszę tutaj udowadniać od kiedy "tutaj" jestem, bo nie ma komu, trzeba Ci wiedzieć, że wiara w zespół to jedno, a obiektywna ocena szans i analiza sytuacji w klubie to drugie, ale jeszcze do tego rozumowania nie dorosłeś.

0

barca_michal - a czy ja gdzieś twierdzę, że określenie "rzemieślnicy i artyści" w środku to mój patent? Nie czytałem tej wypowiedzi Cruyffa, nie wiem co w niej mówił, ale tego typu określenia w futbolu funkcjonują od dawna, tak więc czep się czegoś innego, może odnieś się do treści, a nie formy moich postów?

gczoo77 - walka w zespole była i w zeszłym sezonie. Tylko co nam z niej przyszło? Co wojsku dają najwaleczniejsi żołnierze, kiedy ma niekompetentnych generałów? W głównej mierze chodzi o to, że wymienione przeze mnie fundamentalne problemy Barcy, a więc zły dobór zawodników w środku pola, forsowanie Henry'ego na lewym skrzydle - oba dotkliwie wpływające na jakość naszej gry, były zdiagnozowane w Katalonii od dawna i od ich zmiany Pep powinien zacząć (jako że z pewnością dokładnie przyglądał się zespołowi Barcy od lat, musiał na bieżąco wyciągać wnioski), to aż samo się o to prosiło, tymczasem nawet ich nie tknął i nie zanosi się na to by to zrobił prędko, co wiąże się u mnie z dużym zawodem. Bardzo chcę się mylić i zobaczyć naszych z Pucharem La Ligi na koniec sezonu, jednak wiem że taki scenariusz: wielki klub po kryzysie + żółtodziób na ławce, w historii się nie sprawdził. Trener Barcy, zwłaszcza na gwałt łaknącej trofeów powinien służyć jej swoim bogatym, adekwatnym do klubu doświadczeniem (jak Mourinho, Lippi), a nie dopiero go nabywać(!), jako debiutant w najwyższej klasie rozgrywkowej jakiejkolwiek ligi w Europie. To już nawet Rijkaard miał na koncie naprawdę dobrą pracę z kadrą Holandii, pełną rozkapryszonych gwiazd, którą udało mu się zgrać, czyniąc z niej najefektywniej i najefektowniej grającą drużynę na Starym Kontynencie (to, że odpadli w półfinale z Włochami nie miał nic wspólnego ze złą taktyką, czy lepszą postawą Italii - tak często obijanych słupków i poprzeczek, plus dwóch niewykorzystanych karnych w meczu na tym poziomie nie widziałem nigdy - tego dnia "góra" po prostu nie była "Oranje").

Jeszcze jedno: prawienie mi kazań odnośnie tego jakim jestem bądź nie kibicem, sugestie zmiany ukochanego klubu itd zostaw sobie dla siebie.

0

lol gczoo7777777 gdzie Ty widzisz ten postęp? W której minucie meczu z Numancią? Bo ja to chyba inny mecz widziałem. W czym różnił się ten występ od tego jak prezentowaliśmy się na wyjazdach przez ostatnie dwa lata? Może widzisz "POSTĘP" w dalszym tępym wystawianiu Henry'ego na lewym skrzydle? Może ten postęp, to identyczne ustawienie środka pola (za dużo artystów, za mało rzemieślników), które to właśnie było jedną z przyczyn złej gry do tej pory? Może widzisz ten postęp w minie zbitego psa Pepa pod koniec pojedynku z beniaminkiem, którym tak często nas raczył Rijkaard? Jak dla mnie, póki co Pep to jedna wielka kontynuacja "myśli szkoleniowej" Rijkaarda, będąca jednocześnie wygodną (i tanią) marionetką dla Laporty, co by mu się za bardzo nie stawiał, a na koniec mógł pochwalić na koniec sezonu za zakwalifikowanie się do LM, sukcesem obwieszczając kolejny sezon bez trofeów (lol) i ratując swoją posadę prezydenta klubu.

0

sciah, trudno mieć cierpliwość, gdy w kierowaniu zespołem przez Pepa widzę powielanie błędów Ryja (wręcz identyczne ustawienie zespołu, te same funkcje sprawowane przez piłkarzy, ten sam niewyraźny zespół na boisku), trwających już od 2 lat, a więc zero zmian. Co do Caceresa nigdzie nie piszę, że jest gorszy od Ezequiela, myślę wręcz przeciwnie - zżymam się jedynie na jego traktowanie u nas, zwłaszcza w zestawieniu z ogromem jego talentu, jak i kwotą, za jaką go sprowadziliśmy. Co do Garay'a w koszulce Królewskich to prędko go w niej nie zobaczysz, jako że jeszcze przez rok zdaje się będzie grał w Racingu Santander na zasadzie wypożyczenia - i jest to dobre posunięcie ze strony Realu, bo widać, że chcą by dalej zdobywał doświadczenie w lidze, by przyszedł za rok zastąpić Cannavaro, a nie marnować cały sezon na ławce.

0

Caceresa szkoda mi szczególnie, bo z pewnością chłopak oczekiwał nieco więcej, niż bycia obrońcą nr 4 do partnerowania Puyolowi. Na środku jest Carles i obok Milito>Marquez>Pique>Caceres. To przykre, że sprowadziliśmy taki talent za 16 baniek, tylko po to, żeby go u nas zdrzewić - o wystawieniu go na lewej stronie, gdzie grywa w kadrze Pep nie pomyśli jeszcze przez dłuuuuugi czas.

0

Super. Tracimy jedno z realnych rozwiązań naszego problemu z lewym skrzydłem na 2 miesiące :/

0

Xavier wie, co mówi. Tak właśnie w najbardziej dyplomatyczny sposób wyraża się swoją opinię, jako zawodnik zespołu, która w domyśle znaczy:"Wolę Eto'o na szpicy, niż Henry'ego".

0

No to niech tatuś trochę pouczy jak grać na lewej obronie i gitara - ileż jeszcze przyjdzie nam męczyć się po tej stronie defensywy Abidalem?

0

Niestety po raz kolejny widać jaki naprawdę był "sens" w sprowadzaniu Henry'ego. Jego transfer nigdy nie był podyktowany względami sportowymi, bo po kij kupować nr 2 na świecie, kiedy ma się już nr 1 na ataku, a klub gra jednym środkowym napastnikiem? Ten "nr 2" na ławce? Nie żartujmy. Joan po prostu chciał spełnić swoje marzenie, o którym wspominał od początku prezydentury i w końcu dopiął swego, szkoda tylko że więcej to burdelu narobiło, niż jakiegokolwiek pożytku przyniosło, a dziś możemy się pochwalić najlepiej zarabiającym rezerwowym napastnikiem na świecie - skrzydłowy jak wiadomo z niego żaden. Chyba właśnie ta kasa pobierana z kasy klubowej trzyma Titiego jakimś cudem w "11" bo z pewnością nie jest to forma. Czym to zalatuje? Hmm... syndrom Galactico?

0

lol [zaack] choćby nie wiem kto grał nie stać ich na puchary? Przecież to samo można było mówić o Chelsie, gdy ją Romek przejmował! Jeden sezon po masie transferów kształtowała się drużyna, w drugim już bezapelacyjnie wygrała Premiership! The Blues wcześniej też byli postrzegani jako szaraki w Europie z epizodem w LM tak jak Leeds, Newcastle itd. Jest (ogromna) kasa, jest i sukces. Pewien jestem niemal, że niezależnie od wyniku zespołu w tym sezonie, z ekipą pożegna się Hughes, a przybędzie jakiś Hiddink czy Ancelotti.

0

Po tym jak nieco dokładniej przyjrzałem się tym "Arabom" którzy przejęli klub z Manchesteru, skłonny jestem stwierdzić, że ekipa ta faktycznie w ciągu dwóch lat góra (przecież to 4 okienka transferowe) może włączyć się do walki o mistrzostwo Anglii. Chodzi tu właśnie o Sulaimana Al-Fahima, człowieka dysponującego majątkiem znacznie większym od Romka, a jak widać nie mniej od Rosjanina rozrzutnego (o czym dalej - bo nie chodzi tu tylko i wyłącznie o sprowadzenie Robsona). Z początku, zaraz po przejęciu przez niego klubu, zdawało mi się, że skończy się tylko na szumie, jakimś transferze za 10 baniek i gadaniu o świetlanej przyszłości. Tymczasem Al-Fahim mając w zasadzie dwa dni na ruch, bo ostatecznie dopiero na sam koniec okna transferowego przejął The Citizens, pobił rekord transferowy Anglii sprowadzając Robinho, jednocześnie oferując Tottenhamowi potężne pieniądze za Berbatova, a wraz z Robinho z Madrytu chciał, za również niebywałą sumę (jak to ujął Calderon) sprowadzić RvN. O fiasku sprowadzenia Bułgara zdecydował, jak mi się zdaje czas, bo w sumie na jakieś negocjacje nie było go już w ogóle. Być może gdyby wcześniej mógł się włączyć do walki z Czerwonymi Diabłami o byłego zawodnika Tottenhamu, dziś Berbatov fotografowałby się już w błękitnej koszulce? Już teraz Man City dysponuje bardzo mocnym składem, w styczniu z pewnością będą również aktywni (bardzo możliwy kolejny największy pod względem kwoty transfer spośród wszystkich klubów w tym okresie), dlatego przestrzegałbym przed określaniem ruchu Robinho jaka krok wstecz w jego karierze sportowej. Nie jestem pewien, czy Mark Hughes to odpowiedni człowiek do zarządzania tą "machiną" (być może teraz właśnie było by pole do popisu dla Svena Gorana Ericssona?), jednak podobnie jak w przypadku Chelsy, na wielkiego trenera i u nich przyjdzie czas - oczywiście jeśli Hughes nie stanie na wysokości zadania - jak się domyślam, osiągnięcia miejsca premiowanego możliwością gry w LM.

Chce Henry'ego? Tylko na tym korzystać i sprzedać go w zimie, za pieniądze te czym prędzej nabyć Silvę na lewe skrzydło.

0

Eee, byłby łaskaw mi ktoś wytłumaczy dlaczego Pep ściągnął Toure zamiast Titiego zostawiając nas bez żadnego defensywnego pomocnika na placu?

0

Dlaczego Henry na boisku, a Hleb na ławce? Bo Białorusin to nie taki superstar i nie pobiera z kasy klubowej rocznie 7,5 mln euro. Titi ma grać i już!- ot cała sportowa filizofia.

0

Zainstalujcie sobie TVU Player później z KuszoTV wybierzcie GolTV chodzi bardzo dobrze, obraz też dobrej jakości.

0

Pięknie 1:0 w plecy nie ma to jak dobry początek

0

GolTV na TVU Playerze śmiga ładnie

0

A więc jak widać, pomysł z Henrym na lewym skrzydle będzie uskuteczniany i w tym sezonie... Szkoda, że nie udało się ostatecznie sprowadzić zawodnika, dla którego lewe skrzydło było by nominalną pozycją. Pokrzepia mnie jednak myśl, że jest to rozwiązanie będące konsekwencją zmiany zdania Pepa co do Eto'o - jak widać najbliższy cały sezon znów dane nam będzie spędzić z Czarną Perłą po naszej stronie.

0

Tytuł odrobinę myli - sugeruje, że mecz ma się odbyć już dziś, przedwcześnie radując bardziej niecierpliwych Cules :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?