1

@aleksandrowielki Wystarczy po prostu wszystko w internecie i tv oglądać po angielsku (na ile się da) i język sam przychodzi :) oczywiście jeśli się go zna już jako tako. polecam metodę

0

@michal26 Nie czuję ogromnej potrzeby tego wykupić. Może mniej jest to opłacalne w ogólnym rozrachunku, ale bardziej komfortowe i mniej obciążające co miesiąc, a więc mniej wpływa na standard życia. A po tych 4-5 latach po prostu im oddajesz do salonu i nie ma problem ze sprzedaniem. Jasne... Jest to pewnie kilkanaście procent w plecy, ale ja nie mam problemu z płaceniem za wygodę. Po to zarabiam żeby wygodnie żyć, a nie żeby uprawiać onanizm patrząc na swój stan konta ;) Plus ubezpieczenie jest wliczone w koszty tego najmu długoterminowego, więc ten problem też odpada. Pytanie tylko jak z rozliczeniami w kontekście "normalnego zużycia", ale to jeszcze zagadka, bo to stosunkowo nowy produkt finansowy i nie do końca wiadomo jak bardzo będzie trzeba z nimi walczyć oddając taki samochód.

0

@El dominatore Podobno tylko dach panoramiczny skrzypi... Jak się 280 przekroczy xD

2

@michal26 Chyba mój faworyt, ale mają tylko zwykły leasing, a nie ten "najem długoterminowy", więc finalnie rata może wyjść najwyższa. Oczywiście all in all bardziej się to opłaca. Ah... Problemy pierwszego świata.
A z większych to polecam Stelvio... Mój wujek ma Quadrifoglio i jest prześwietna.

0

@mateusz1989VeB Z tego ujęcia to wygląda jakby przed meczem zjadł hiper ostrego kebsa xD

0

@The_Man Będzie mnie stać. O to się nie martwię. Realnie pewnie będę wykorzystywać do wypadów za miasto i pojeżdżenia sobie dla funu. Tak jak mówię... Racjonalnie ma to mały sens, ale kusi bardzo nadal.

17

@mrboom Wyrazy współczucia, ale na pocieszenie... Najlepsza śmierć ever. Zero cierpienia, zero świadomości, że to koniec. Jeśli odejść to właśnie tak.

0

@LeoKrol Każdy z nich w "full opcji", więc mają takie rzeczy. Oczywiście Alfa najtańsza, BMW najdroższe z tego. A akurat te ogrzewane fotele mnie najmniej kuszą, bo nie jestem jakoś fanem tego rozwiązania i pewnie sam bym rzadko korzystał. Prędzej ogrzewanie postojowe.

0

@El dominatore Niestety na F-pace mnie nie stać, a F-type jest absolutnie bez sensu, bo to zabawka, a nie samochód. BMW są fajne, ale najdroższe (30k więcej od Jaguara, od Alfy grubo ponad 50) i najsłabsze.

0

@ŁukaszNidzica No właśnie w tym problem... Dla ego i "bo mogę". Dlatego też piszę, że pewnie się nie zdecyduję finalnie z przesłanek czysto racjonalnych ;) ale zobaczymy

0

@El dominatore Wszystko nówki na leasing. Najchętniej ten z "wysokim wykupm"/"najem długoterminowy", ale Alfa chyba ma tylko zwykły leasing niestety.

1

Zastanawiam się nad samochodem (pewnie nie kupię, bo mi nie trzeba... ale kusi sam fakt posiadania), ale przyznam szczerze, że moja wiedza techniczna jest raczej ograniczona. Stąd też chętnie bym posłuchał opinii znawców motoryzacji, a tych tu zapewne nie brakuje :) Oto opcje...

1. Alfa Romeo Giulia Veloce - benzyna, AWD, 280km, automat z łopatkami
2. Jaguar XE - benzyna, AWD, 300km, automat z łopatkami
3. BMW 3 - 330i, xDrive (AWD), benzyna, 258km, automat z łopatkami
4. BMW 4 Coupe - 430i, xDrive (AWD), benzyna, 245km, automat z łopatkami

Szczerze mówiąc faworytami są Alfa (najtańsza) oraz Jaguar (najmocniejszy). A Wy co sądzicie?

0

@gumaz Sycylijskie Grillo też się liczy? :)

0

@gumaz Ja golę z dwóch powodów. Po pierwsze higiena (szczególnie w lecie), a po drugie mam dziarę i źle to wygląda jak jest zarośnięta.

4

@Rl9k1nG Tak, zdecydowanie mamy się czego bać. Już widzę jak kompromitująca się na Ukrainie Rosja wali do kraju NATO i naciska przycisk z napisem "Article 5 motherfuckers". Ukraina robi im z dupy jesień średniowiecza mając promil możliwości NATO. Także możliwe by były dwa scenariusze... Rosja w 2-3 miesiące zostaje zbombardowana do stanu, w którym jej infrastruktura wojskowa przypominać będzie mongolski step albo Rosja odpala atomówki i kończymy zabawę w homo sapiens.

0

@damian16161212 Może dlatego żeby dać jakieś pozory normalności obywatelom Ukrainy i dać im możliwość zajęcia głowy czym innym niż Iskandery spadające na ich domy?

2

@Kgorecki2500 Tak samo w sumie jak Gruzja, Armenia, czy Azerbejdżan. A już tym bardziej Kazachstan. Mi to ani trochę nie przeszkadza. Tym bardziej wiedząc, że jakby Izrael miał grać swoje mecze z drużynami z Syrii, czy Iranu... No chyba nie muszę tłumaczyć jakby to wyglądało na trybunach :)

1

@lucca87 Babcia Malina na Sławkowskiej :)

2

@HighestInTheRoom Niestety różnie się to objawia, bo zaburzenia są jak odciski palca. Każdy ma własne, indywidualne i nie ma dwóch takich samych przypadków. Ja np miałem jednocześnie depresję i manię, a one teoretycznie powinny się wykluczać. Tak samo mi nic nie dała psychoterapia niestety, ale to nie sprawia, że wątpię w jej skuteczność u innych.

3

@Kgorecki2500 Samo określenie nie, ale opowiadanie o boskiej interwencji to hardcore. Ja sam to określam cudem nad Wisłą, bo było cudownym wyczynem militarnym, a nie dlatego że interweniowały tam siły nadprzyrodzone.

0

@HighestInTheRoom Jak masz zaburzenia psychiczne? Obchodzi Cię niestety bardzo, bo czujesz że cały świat tak myśli, a ten łebek z intetnetu po prostu powiedział Ci w twarz to czego inni nie mają odwagi, mimo że dokładnie tak samo myślą. Welcome to hell.

2

@Ojciec5tkidzieci Bo po to też został on stworzony 100 lat temu :)

5

@Eto'o9 R10 Najzabawniejsze jest to, że ten cały "cud nad Wisłą" to wymysł Dmowskiego i narodowców, którzy chcieli umniejszyć sukces Piłsudskiego, więc zaczęli opowiadać o boskiej interwencji. Ludzie to kupili, ale to było sto lat temu, gdzie skończona podstawówka była czymś znaczącym.... Ale jeśli ktoś serio wierzy w to teraz to nie mieści mi się to w głowie.

0

@masq Zajmij sobie głowę. Nie dasz rady zrobić tego czym innym niż to co przeżywasz, więc zajmij sobie głowę tym. Czytaj o tym, oglądaj o tym, rób cokolwiek byle tylko czuć, że nie jesteś bierny i że masz jakikolwiek wpływ. Czy przejmiesz kontrolę nad sytuacją? Absolutnie nie. Ale dasz swojemu mózgowi wrażenie, że robisz wszystko żeby przejąć i że walczysz.

4

@Sulimo Trzymaj się chłopie. Ja też tu kiedyś odważyłem się na podobne wyzwanie. Prawie dwa lata temu. Najprawdopodobniej jako powikłania po COVID dorobiłem się stanów depresyjno-lękowych, a do tego z rysem maniakalnym (zaburzenie afektywne mieszane). Do dzisiaj zmagam się ze skutkami. Do dziś nie czerpię radości z rzeczy, które kochałem, do dziś mam zaniżoną irracjonalnie samoocenę, nienaturalny strach i wieczne poczucie wstydu. Narobiłem sobie w życiu przez to sporo bagna, z którego dopiero teraz staram się wykaraskać. Niestety wydaje mi się, że nie da się z czegoś takiego wyjść... Da się być stabilnym i nauczyć żyć z tym, że życie jest chujowe i nigdy nie będzie jak kiedyś. Wiem że to średnia pociecha, ale nie oczekuj proszę cudów. Każda poprawa, stabilizacja, doprowadzenie się do stanu, w którym jesteś w stanie funkcjonować... To już wiele. Za każdym razem kiedy jedziesz w dół przypomnij sobie najgorszy moment w jakim byłeś i jak się wtedy czułeś. To Ci pozwoli zauważyć, że nie jest tak źle i da siłę potrzebną do zatrzymania się na tej mentalnej zjeżdżalni. No i zawsze pamiętaj o jednym... Jakkolwiek cierpisz to są ludzie, którym na Tobie zależy. Nie możesz sprawić żeby cierpieli z Twojego powodu tak jak Ty. A robiąc sobie krzywdę do tego doprowadzisz. To największy impuls powstrzymujący przed samobójstwem. Wiesz jak to boli i nie będziesz zdolny zadać innym takiego bólu.

5

@J4no Eh.... Gdyby to było takie proste. Pozwól że wyjaśnię Ci jak działa depresja. Nienawidzisz tego co kochasz i nienawidzisz się za to. Nie jesteś w stanie pooglądać minuty meczu, bo jest nudny, okropny, bezsensowny i oglądanie go jest torturą, która sprawia, że zastanawiasz się po co w ogóle żyjesz na świecie tak gównianym, że ludzi jara coś tak beznadziejnego jak sport. To uczucie nie do opisania... Każdy dzień jest torturą, bo nie wiesz co ze sobą zrobić. Nic nie sprawia Ci przyjemności, a wiesz że powinno. A to tylko jedna z setki rzeczy, które rozsadzają Ci głowę od środka do stopnia, w którym naprawdę chciałbyś umrzeć żeby tylko przestać się tak męczyć.

1

@Rl9k1nG Wojna, pandemia, chwilowa utrata zdrowia psychicznego jako powikłanie covidowe + związane z tym inne perypetie zdrowotne, utrata bliskich przez pandemię i jeszcze trochę innych przyjemności w życiu osobistym... Miałem kolorowe dwa lata ;) teraz mam dupę już tak twardą, że ruską atomówkę bym oglądał jak fajerwerki zajadając pop-corn

0

@Rl9k1nG Nie, po ostatnich dwóch latach przyszłość nie ma mnie już czym zaskoczyć :)

0

@Ojciec5tkidzieci Nie twierdzę, że nie. Po prostu Popiełuszko odbył ostanią podróż w bagażniku z innych powodów niż bycie księdzem.

2

Komentarz usunięty

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?